Moje doświadczenia z Istotami Pozaziemskimi oraz obserwacje na niebie

Twój pamiętnik online.
.
<yahoo> Wszystko tu jest w temacie! Nic nie jest off top!
.
Może to być narracja szukającego obudzenia, obudzonego lub osoby, która zaciekawiła się ruchem obudzonych. Dziś intucja mi podpowiedziała to i tamto... albo wszystko co jest ważne, co przerobiłeś/zintegrowałeś/odkryłeś, co chcesz zachować, utrwalić. Może być to blog czasu realnego czyli każdego dnia wpis lub wpisy typu "jak mi się zachce/mam coś ważnego, to piszę jak nie to nie". Jeżeli spotkało Cię wydarzenie o którym nie masz z kim porozmawiać, aby to wyrzucić z siebie.
.
<chatownik> Wyżyj się na klawiaturze, żeby ciśnienie zeszło!
.
Tematy tutaj to ciekawostka z tego jak Ci zleciał dzień, choć pewnie wydaje Ci się, że nikogo to nie obchodzi, ale co tam, samo napisanie tego działa relaksująco...
.
<serducho>
.
Zachęcam wszystkich do pisania swojego bloga z poziomu serca i komentowania blogów innych. Nowy temat w tym dziale to Twój nowy Blog.
Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 101
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Moje doświadczenia z Istotami Pozaziemskimi oraz obserwacje na niebie

Postautor: Xardas » 02 sty 2018, 11:05

Witam.

Pragnę się z Państwem podzielić moimi obserwacjami dotyczącymi Istot Pozaziemskich

Tak więc jak opisywałem to w swojej historii. Kiedy medytowałem, próbowałem eksperymentować z czakrami, aż w którejś medytacji zobaczyłem pewną istotę. Z początku nie byłem pewien co widziałem. Ale kiedy potem po kilku medytacjach dotarło do mnie że kogoś widzę przestraszyłem się lekko ponieważ myśląłem że widzę demona. Ciężko mi opisać wygląd ponieważ te obrazy były raz bardziej wyraźne a raz mniej wyraźne. Prawie zawsze widzę głowę oraz do szyi lub ramion. Twarz niby ludzka ale taka jakby nie z tego świata. Postać po prostu się patrzyła. Oczywiście wygląd uogólniłem.

Byłem jednocześnie ciekaw kto to. To tak jakbym z kimś siedział naprzeciwko i nic i tylko siedział. Potem już do tego przywykłem ale byłem coraz bardziej ciekaw kto to aż od pewnego razu bardzo wyraźne dostrzegłem że widzę Istoty Szare czyli tych najpopularniejszych Istot. Duża wydłużona czasza oraz ogromne czarne oczodoły, I tu też wyglądy szczegółowe bardzo się różniły ponieważ tak jak my wyglądamy też różnie i mamy różne kolory skóry tak samo jest u nich. W pewnych chwilach ale tutaj niezbyt wyraźnie widywałem sylwetki kobiet. ( starożytne Boginie ? ) Tego nie wiem

Podczas wyraźniejszych spotkań miałem wrażenie jakby przyglądały się z zaciekawieniem. Najbardziej mnie ciekawiło dlaczego ich widzę, nie słyszę ich ani nic , próba komunikacji ?? obserwacja ?? Próbowałem nawet sam się komunikować, kilka razy telepatycznie się chciałem przywitać ale nic nie usłyszałem.

Czy coś czułem ? Nie czułem strachu, wręcz przeciwnie, czułem spokój

Sylwetki jak mówiłem były różne, część tych twarzy sam nie potrafię opisać, niby ludzkie ale nie z tego świata. Widziałem też np w ogromnym powiększeniu całą lewą część twarzy patrząc od Ich perspektywy albo samo oko.
Całkiem niedawno miałem kolejne takie średnie spotkanie. Mianowicie, zamykam oczy no i to co zwykle kolory, najczesciej powiekszająca się zieleń, manifestacja kolorów no i widzę jak coś zstępuje z góry, wyglądało to jak zwykła jakaś nieregularna forma ale im niżej tym bardziej przybierała kształt Anioła, kiedy zeszła rozsłożyła skrzydła po czym odleciała ale kiedy odlatywała wyglądała jak wróżka/ elf.

Następnie widziałem w kolejnej medytacji postać taką jak na moim avatarze. Tyle że taką lekko szarą. Jakby dym z ogniska przybrał taką postać. Ale avatar dokładnie tak obrazuje perspektywę z jakiej widziałem. Jakby ktoś screena zrobił tylko nie miała koloru niebieskiego.

I tu tyle na temat tych dobrych postaci. Teraz postacie mroczne

Bardzo wyraźną postać zauważyłem kiedy usiadłem do medytacji. Pojawił się tym razem kolor czerwony który się cały czas powiększał jakby ktoś otwierał portal. I zza portalu wysunęła się sama głowa gadzia. Jak ktoś oglądał park jurajski lub jurrasic world była to twarz velociraptora. I tak jak ktoś patrzy na przejsciu dla pieszych w jedną raz w drugą stronę tak i ta postać się popatrzyła raz w jedną a raz w drugą po czym wróciła.

Drugą postacią była postać która wyglądała jak ludzka czaszka. Tyle widziałem tylko. Ona dość często mi się pokazywała. Z początku nic, potem zaczęła groźnie na mnie patrzeć a potem zaczynała jakby ryczeć. Wiecie sami jak ryczy lew tygrys jak otwierają paszczy. Ona robiła dokładnie to samo. Powiem krótko, takiej złości jeszcze nigdy przenigdy nie widziałem.
Z tą postacią miałem taką przygodę że kiedy słuchałem modlitwy Pana Arona i medytacji oczyszczania i sobie leżałem. Znowu intensywny czerwony kolor. Ta postać jakby wariowała szalała nie wiedziała co się dzieje. Panika jak podczas ucieczki. A co ciekawe nie słyszałem tej modlitwy w całości tylko fragmentami.

Po tym wszystkim poczułem się lekko oraz kiedy potem medytowałem pojawiła się intensywna zieleń, bardzo jasne kolory.

Moja medytacja wczorajsza.

Usiadłem do medytacji. Działy się standardowe rzeczy, kolory. Po czym kiedy kolor zatrzymał się na takim zielonym/żółtym widziałem jak postać tym razem w całości humanoidalna dwunożna idzie w moją stronę. Jakby duch czy dusza. Normalnie sobie szła w moją stronę tak jak każdy z nas chodzi po ulicy. Trudno mi sylwetkę opisać ponieważ raz wyglądała jak normalny każdy człowiek, szczupła. A raz jakby patyk.


Teraz przejdę do moich obserwacji na niebie

Zaczęło się od tego iż kątem oka widywałem blask świateł. Ale kiedy mój wzrok podążał w kierunku światła to zaraz znikało. Ani sekunda nie trwała. I to mnie zainspirowało do tego żeby uważnie patrzeć w niebo.
ALe kilka razy udało mi się zobaczeć i to najprzyjemniejsze odczucie w moim życiu. Oto kilka z nich

Patrząc w księżyc. Piękna pełnia. Widzę jak leci smuga światła . Zatrzymuje się, świeci jak miniaturowa gwiazdeczka po czym równie szybko znika. Jak ktoś oglądał gwiezdne wojny to określe to jako prędkość nadświetlna.

Któregoś ranka patrze przez okno w pracy przed 7 rano. Obok gwiady pojawia się kolejna gwiazda, ale jak szybko się pojawia tak szybko znika.

Idąc na obrzeżach miasta dostrzegłem spadającą gwiazdę. Zjawisko pięknę. Aż odruchowo krzyknąłem ,, łooo,, :D Ale idąc dalej moim oczom ukazała się czerwona kropka która zaskakującą jasno świeciła. Ale najlepsze było to jak zniknęła na moich oczach i moje ,, łooo,, było jeszcze głośniejsze i aż mnie cofnęło :D Od tamtej pory ciągle chodze w tamto miejsce ale nie widzę gwiazdy. A to zaobserwowałem 22 grudnia .


No i dzisiaj kiedy znowu patrzyłem w okiendko. Po serii świateł widzę jak bardzo jasne światło jakby się zniża. Nie był to ruch jednostajny, nie leciało to w stronę horyzontu więc samolot czy satelita jest wykluczona. Światełko jakby się obniżało ale ku mojemu żdziwieniu świeciło i nagle pyk, nie ma.
Zaraz potem jakby obok zobaczyłem zjawisko które kiedyś podobnie widziałem tyle że teraz to było wyraźniejsze. Pojawiło się światełko znikąd i jakąś sekunde póżniej zniknęło .


Towarzyszyła mi pełna radość, czułem się tak lekko i jakby moje serce promieniowało, moja twarz przybierała uśmiech z automatu.

Niedawno znowu coś mnie ciągneło do tego aby ogladac filmy Pana Arona z rozmowami z Istotami Pozaziemskimi. I co ? Trafian na rozmowę z przedstawicielem Nubirian i tam mówi że oni stopniowo pokazują się ludziom i badają reakcję. Dagonowie mówią jak wszystko wyświetlają jak na hologramach. Tu się zastanawiam bo w niektórych sytuacjach gdzieś oczami wyobrażni pojawia się jakas scena lub moment jakby odpowiedź na moej pytanie czy stwierdzenie.
Wspominają też że nie zawsze jest łatwo połączyć się świadomością i czasem trzeba polecieć w niebo i jakby połączyć się z górą. Ciekawe że prawie codziennie dostrzegam światełka czasem bardzo wyraźnie jak opisywałem a po jednej takiej obserwacji również pojawiła mi się postać.

Zawsze patrze z usmiechem w niebo. Nie jestem wrogo nastawiony, ktoś kto czytał o mnie to moje zachowanie wynikało z tego żę po prostu chciałem przeżyć przetrwać i zrozumieć absurd tego świata. Zawsze patrzy z uśmiechem, myślę jak o kochanych kosmicznych braciach/ przyjaciołach, nawet zdarzyło mi się że przywitałem się w myślach. I tu w odpowiedzi właśnie czułem taką lekkość w sercu, tysiące motyli .

Podczas tych wyraźnych obserwacji zawsze tak czułem. Wtedy myślę z uśmiechem że oni tutaj są i jakby odwdzięczają się tym samym, tym najpiękniejszym uczuciem.

Zrozumiałem że jednocześnie badają i obserwują. Wiem że widzą wiecej niż my ludzie, aury mówią wszystko, Ale jak pisałem choć jestem w fazie rozwoju i wciąż poznaje ale i tak przez ostatnie miesiące naprawdę dużo się zmieniłem, myślę że widzą też chęć zmiany i rozwoju.


A te pozostałe obserwacje ?? Cóż, to taka jakby nie wiem zabawa :D Jak mowiłem wystarczy że mój wzrok skupi uwagę na światełku i światełko znika :D nie wiem czy się bawią czy jak :D

W każdym razie, zapraszam do obserwacji nieba ponieważ pięknie się prezentują, a zobaczyć coś z innego świata to po prostu niesamowita rzecz. Samolot czy satelita zawsze jednakowo świecą i lecą ruchem jednostajnym. A znikające światełka ? obiekty z prędkością nadświetlną? Moje medytacje ? Ludzie potrzebują dowodów ale jak udowodnić że widziałem Kochaną Istotkę w medytacji ? jak udowodnić że ,, poczułem ich odpowiedź ,, No nie da się. Dlatego jedyne co mogę zrobić to zachęcić i samemu poobserwować oraz podzielić się moimi doświadczeniami .

I co jest najpewniejsze ?? W filmach mówią szukają . A ja powiem że Oni tu są i nie trzeba daleko szukać : )
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 101
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Moje doświadczenia z Istotami Pozaziemskimi oraz obserwacje na niebie

Postautor: Xardas » 03 sty 2018, 13:27

Kolejna moja obserwacja wczoraj po 22.30. Bardzo mnie to zastanawia. Z pewnej góry w z lasu stopniowo rozbłyskiwało niebieskie światło. Dużo jaśniejsze od gwiazd. Z początku myślę że to ktoś latarką świeci, potem myślę że to jakaś lampa. Ale kiedy zobaczyłem że to światło dobiega z góry ogłupiałem. Ponieważ z dalekiej odległości jest niemożliwe aby dostrzec światło latarki lub nawet takich świateł przy drodze. A co całkowicie wyklucza te 2 rzecz ?? No to że to światełko rozbłyskiwało stopniowo, tak jak urzadzenia stopniowo się grzeją tak to stopniowo rozbłyskiwało, a mijając wszelkie drzewa czy przeszkody no światło by gwałtownie migało. Ciekawe co robili w lesie
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1335
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Re: Moje doświadczenia z Istotami Pozaziemskimi oraz obserwacje na niebie

Postautor: ZbyniuRoksana » 05 sty 2018, 10:05

Drugą postacią była postać która wyglądała jak ludzka czaszka. Tyle widziałem tylko. Ona dość często mi się pokazywała. Z początku nic, potem zaczęła groźnie na mnie patrzeć a potem zaczynała jakby ryczeć. Wiecie sami jak ryczy lew tygrys jak otwierają paszczy. Ona robiła dokładnie to samo. Powiem krótko, takiej złości jeszcze nigdy przenigdy nie widziałem.
Z tą postacią miałem taką przygodę że kiedy słuchałem modlitwy Pana Arona i medytacji oczyszczania i sobie leżałem. Znowu intensywny czerwony kolor. Ta postać jakby wariowała szalała nie wiedziała co się dzieje. Panika jak podczas ucieczki. A co ciekawe nie słyszałem tej modlitwy w całości tylko fragmentami.

Po tym wszystkim poczułem się lekko oraz kiedy potem medytowałem pojawiła się intensywna zieleń, bardzo jasne kolory.

Moja medytacja wczorajsza.

Usiadłem do medytacji. Działy się standardowe rzeczy, kolory. Po czym kiedy kolor zatrzymał się na takim zielonym/żółtym widziałem jak postać tym razem w całości humanoidalna dwunożna idzie w moją stronę. Jakby duch czy dusza. Normalnie sobie szła w moją stronę tak jak każdy z nas chodzi po ulicy. Trudno mi sylwetkę opisać ponieważ raz wyglądała jak normalny każdy człowiek, szczupła. A raz jakby patyk.


Po kolorach widzisz, czego możesz oczekiwać. Czym ciemniej, tym mniej ciekawie. Czym jaśniej, tym większa paleta pozytywnych odczuć.
W kolorze czerwieni miałeś coś, co można nazwać energią, bytem, demonem, zapewne czymś, co mogło być pod ciebie podczepione lub po prostu być przy tobie. Modlitwa (oczyszczanie) spowodowało pozbycie się tego czegoś z twojej przestrzeni.
Ważne jest ciągłe oczyszczanie jako standardowa procedura bezpieczeństwa własnej przestrzeni. To jak mycie zębów po każdym posiłku. To powinien być naturalny odruch. Z własnej przestrzeni wiem, że po przebudzeniu dziękuję Źródłu za możliwość zobaczenia błękitu nieba i proszę o światło (słup, snop światła) pełne miłości, dobra i wszystkich pozytywnych emanacji, które spływa na moje ciało duchowe i fizyczne. Każdorazowo ponawiam tą czynność, gdy wchodzę w stan wyciszenia, relaksu, odczucia negatywu czy osoby o niskiej wibracji. Znaczenia ma ochrona przez siły wyższe własnej przestrzeni, jeszcze większe ciągłe dbanie o nią.
Znam osobę, która ma tak potężna naturalną ochronę, że osoba widząca energie, potrafiąca je prześwietlać również na odległość, by sprawdzić, czy przy danej osobie czegoś zbędnego nie ma, musi zadzwonić do tej osoby, by uzyskać jej zgodę na wgląd w jej przestrzeń. Ta osoba mimo wszystko, każdorazowo się profilaktycznie oczyszcza. Ty jesteś jakby na początku drogi, tym bardziej powinieneś być uważny. Ale to tylko me subiektywne odczucia, które nic nie narzucają. To wyłącznie ciekawe spostrzeżenia. Baw się dobrze, poznawaj, ale z rozwagą i ochroną Góry <okok>
Ostatnio zmieniony 08 lut 2018, 12:17 przez ZbyniuRoksana, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 101
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Moje doświadczenia z Istotami Pozaziemskimi oraz obserwacje na niebie

Postautor: Xardas » 05 sty 2018, 10:20

Niestety nie znam ani nie odkryłem puki co swoich technik oczyszczania. Tu bazuje na filmach Pana Arona ponieważ On wiem że ma dość takich filmów typu modlitwa i medytacja i podaje sposoby na samooczyszczanie ładowanie itp.

A czy taka zwykłe medytacja też jest jakaś formą oczyszczenia ?? Dokładnie to samo zauważyłem. Im ciemniej tym mniej ciekawie. A ponieważ widzę i jasne kolory jak i ciemne które wirują... no jak mówiłem ja od jakiś 4 miesięcy może w tym siedze ?

Ale też zauważyłem że im jaśniej tym spokojniej i radośniej. Teraz już chyba zaczynam rozumieć dlaczego widuję różne istoty.

Wczoraj i dzisiaj czegoś takiego doświadczyłem. Wczoraj jakby energia z góry spływała na mnie taka jasna która sprawiała że momentalnie czułem się spokojny. Dzisiaj jakby taki wir jasności jakbym leciał w tunelu. A co najciekawsze odczuwałem to na swojej twarzy i wracając do świata czułem się taki spokojny i radosny.
Wiec tak sie zastanawiam czy to przypadkiem też nie jest oczyszczenie ?? Jak mówiłem siadam i dzieje sie, czekam na lekcje, doswiadczenie, niespodziankę lub to co moja dusza chce mi pokazac i uzna że już czas
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 101
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Moje doświadczenia z Istotami Pozaziemskimi oraz obserwacje na niebie

Postautor: Xardas » 03 lut 2018, 18:38

Medytacja miała miejsce jakiś czas temu. Zamknąłem oczy, po jakimś czasie rozbłysła piękna zieleń, bardzo mocna i intensywa. Ale różnica polegała na tym że tym razem wszystko czułem. Czułem tą radość, to dobro, tą lekkość, ukazała się istota uśmiechając się w moją stronę, moje ciało przeszedł taki pozytywny dreszczyk. Przepiękne uczucie
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 101
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Moje doświadczenia z Istotami Pozaziemskimi oraz obserwacje na niebie

Postautor: Xardas » 08 lut 2018, 10:23

Kolejna medytacja oraz kolejne odwiedziny istot pozaziemskich :) Położyłem się wczoraj prosząc o ochronę oraz pozwolenie odpłynięcia swojej świadomości i o odpoczynek po kolejnym dniu pracy. Dostrzegłem istoty, było ich troszeczkę :) raz bardziej wyraźnie raz mniej wyraźnie. Wygląd przeróżny, ale charakterystyczne duże ciemne oczodoły nasuwają mi myśl że to najpopularniejsza cywilizacja istot szarych :). Jednak był pewien wyjątek.

Ujrzałem Istotę prawie że indentyczną do tego jaką mam na avatarze. Wygląd niewiele się różnił i również widziałem ją do ramion. Przepiękna zielona istota. Różnica polegała również na tym że ta istota się do mnie uśmiechnęła. O ile jak pisałem inne tylko jakby patrzyły, tak jak ludzie co oglądają tv patrzą zwyczajnie w ekran tak i oni patrzyli jakby w ekran. Ta cudowna piękna istota dała wyraźny znak uśmiechu.

Naprawdę nie potrafię opisać tego co czułem bo żadne słowa tego nie wyrażą. Tego no nie da się nawet jak opisać. To ciepło. ta miłośc, ta dobroć którą ta istota emanowała. Żadne słowa tego nie opiszą
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 101
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Niesamowita manifestacja Istot pozaziemskich

Postautor: Xardas » 08 mar 2018, 20:07

Obudziłem sie. Byłem bardzo zmęczony i postanowiłem się przewietrzyc. Niebo dzis było bezchmurne, słońce prawie zachodziło. Z doświadczenia wiem że wtedy najwięcej się dzieje o wschodzie i zachodzie.

UFO zaobserwowałem wiele razy na własne oczy, Jednak wcześniej były to tylko nieliczne przypadki. Z każdym miesiącem coraz mocniej się manifestują i zachęcam wszystkich do obserwacjii nieba :)

Poszedłem sobie moją ulubioną ścieżką poza miastem położoną obok lasu. Ponieważ słońce zachodziło obserwowałem z podziwem w niebo zachwycając się pięknem dzieła stwórcy. Dostrzegłem pierwsze 2 bardzo jasne obiekty. Były to gwiazdy. Jednak obok ganiało coś jeszcze :) Jakby ktoś nadawał sygnały świetlne.Przy 2 gwieździe te sygnały były bardzo wyraźne, jakby ktoś zdjęcie robił z lampą błyskową, kropeczki które znikały, leciały kawałek i znikały, całe mnóstwo.
Wracając z powrotem dostrzegłem kilka obiektów które na pierwszy rzut oka wyglądały jak satelity. Jednak kiedy przeleciały obok gwiazd coś mi tu nie pasowało. Satelity lecą ruchem jednostajnym prostoliniowym. Te obiekty leciały zygzakowato o różną prędkością i pięknie to wyglądało kiedy wydawało się że miną pewną gwiazdę i nagle obiekt przeleciał jakby przez tą gwiazdę.

Ale najmocniejsze było na końcu w okolicy bardzo ciekawego gwiazdozbioru. Prawdopodobnie plejady lub Orion ale nie jestem pewny. Był to mega silny błysk. Dlaczego ?? Wędrując sobie poprosiłem o wyraźny znak jeżeli taka będzie oczywiscie ich wola.
To było niczym powrót do przyszłości kiedy wehikuł czasu przybył. Błysk i pojawił się obiekt. COŚ MEGA NIESAMOWITEGO TEGO PO PROSTU NIE DA SIĘ OPISAC, PATRZYŁEM ZA TYM OBIEKTEM JAK ZAHIPNOTYZOWANY

Tak więc przy bezchmurnej nocy gorąco zachęcam do obserwacjii. :) Jestem pod wrażeniem bo kiedy obserwowałem w okolicy listopada grudnia to nie było tego aż tyle. a teraz manifestacja przybrała na sile. Oni tu naprawdę są i naprawdę przybywają. Oglądam niebo nie od dziś i takich zjawisk jeszcze nigdy nie widziałem. To coś niesamowitego. Mimo iż poprosiłem o znak po prostu nadal bylem w szoku i myślałem że to zwidy, takie rzeczy ludziom się w glowach nie miesci. COŚ NIESAMOWITEGO <lol>
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1335
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Re: Moje doświadczenia z Istotami Pozaziemskimi oraz obserwacje na niebie

Postautor: ZbyniuRoksana » 09 mar 2018, 10:45

Dołożę swoje ostatnie spostrzeżenie, które na niebie miałem sposobność zobaczyć z okna w centrum cywilizacyjnego szumu, co raczej jest rzadkością. Otworzyłem okno, by wpuścić trochę wilgoci, gdyż aura była ponura. Niebo blade od gęstych chmur, które stały w miejscu. Na ich tle przesuwały się dość szybko (wiało) pojedyncze przerzedzone ciemniejsze smugi, coś podobnego do tych rozpylanych na niebie, ale w ciemnym kolorze. Przyglądałem się im z ciekawości, gdyż to był dość niezwykły widok. Górna warstwa nieba blada, totalnie zachmurzona i stała, a pod nią wolne poszarpane i rozrzedzone ciemne chmurki mknęły z zachodu na wschód.
Jednak pojawiła się pewna anomalia, bo część tych rozrzedzonych ciemnych mazów na niebie zatrzymała się na wprost mojego wzroku i zaczęła tworzyć zarys figury geometrycznej, podobnej do trapezu równoramiennego i czym dłużej patrzyłem, tym kształt coraz bardziej był wyrazisty.
W necie można znaleźć sporo zdjęć i filmików z nietypowych chmur np. na czystym niebie w kształcie koła lub podobnym. To efekt jakby zasłony, byśmy nie mogli dostrzec żadnych szczegółów. Są takie pojazdy, które potrafią być całkowicie jakby zespolone z tłem naszej rzeczywistości, a są i takie, które wykorzystują do tego warunki atmosferyczne.
Zaskoczyło mnie jedno, iż taki pojazd widziałem wcześniej nagrany w całości nad brazylijską metropolią, który nieruchomo wisiał a wokół niego fruwał cywilny helikopter. Gdy pojawił się wojskowy helikopter, bezszelestnie wzniósł się w górę.
Pomyślałem - ok, widzę ciebie, choć ludzie na ulicy nie zwracali na tą dziwną geometryczna zasłonę z chmur. Uśmiechnąłem się sam do siebie, wysyłając myśl - wiem, że tam jesteście. Super.
Po kilku minutach, widoczny kształt zaczął się rozmydlać, chmury jakby się rozpływały łącząc się z tą bladą masą na niebie, tworząc jedną całość.
Niestety, ten film jest trudno dostępny, ale jak go odnajdę to wrzucę :)

I znalazłem :)

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 101
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Istota pozaziemska- zniknięcie

Postautor: Xardas » 25 kwie 2018, 7:32

Było to wczoraj i było to naprawdę niezwykłe.

Wszedłem sobie w medytację, dostrzegłem twarz, odwiedziła mnie pewna istota. Nic już dla mnie nadzwyczajnego. Istota ta wydawała się bardzo ciekawa, jakby obserwowała i się przyglądała. Nic nie usłyszałem w odpowiedzi. Bardzo przypominała istotę szarą.

Co było w tym niezwykłego ?? Że będąc na granicy przebudzenia poczułem że ktoś jest obok mnie, nie fizycznie tylko energetycznie i faktycznie się przyglądała marszcząc czoło, jakby mi chciała do ucha zajrzeć :D
Kiedy widziałem co się dzieje, Istota jakby położyła mi rekę na ramieniu przyglądając się. ALe kiedy zobaczyła lub wyczuła że jestem świadomy, błyskawidznie poczułem jak leci do góry.
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 101
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Byłem świadkiem widzenia pojazdu z innego świata

Postautor: Xardas » 06 maja 2018, 17:33

Tak jak wyżej. właśnie wróciłem z zajęc i od razu chce to napisac co widziałem wyjezdzając z miejsca cwiczen.

Stoje na światłach i patrze się srebrne coś, przyjżałem się temu bliżej i widzę żę to stoi w miejscu, kształ miało taki talerza płaskiego odwróconego do góry, taki zwykły tależ jak każdy ma w domu tylko odwróciony dnem do góry. Kiedy go zobaczyłem omal oczy nie wyszły mi z orbit i na cały głos ( dobrze ze nikt mnie nie słyszał <laughingneqw> ) zapytałem ,, Co to jest <zdziwiony>

W pewnym momencie włączyli osłoni i znikneli ale potem znowu sie pojawili, nie miałem gdzie się zatrzymac a byłem na ruchliwej ulicy. Wtedy ich osłona zaczęła jakby falowac i z daleka sie wydawało że ten obiekt faluje. Keidy włączają osłony wtedy ich nie widzimy.

Naprawdę nie wiem co jeszcze napisac, napisałem co widziałem. Dlaczego twierdzę że to UFO? Stało w miejscu, zniknęło i sie pojawiło, kształ talerza srebrny. Który obiekt stoi w miejscu bo przynajmniej ja takiego nie znam. Brak mi po prostu słów, to coś przepieknego, zobaczec mozliwosci i technologie wyprzedzającą nas lata tysiace lat do przodu. Nie byłem przerażony nie bałem się tylko byłem w totalnym szoku w pozytywnym sensie. No i poczułem jakąś niewytłumaczalną błogośc, jakby mi chcieli coś powiedziec

Teraz już wiem o co chodziło we śnie kiedy zobaczyłem statki które narysowałem te niebiesko zielone. Oni obserwują wszystkich. Mnie, was, wszystkich, są wśród nas ludzie pełni nienawisci jak i ludzie pełni światła i ludzie rozchwani emocjonalnie, ci rozchwiani powodują że energetycznie swieca jak kule na dyskotece i to ich przyciaga.

A druga sprawa jak to wszystko nabiera teraz sensu. Najpierw widzałem postacie nie wiedząc kto to jest w medytacji, potem znikome kontakty z duszą, potem kilka rozmów z istotami, sen, i teraz byłem naocznym świadkiem. Gdyby zrzucili osłony mielibysmy całą armię statków takich jak widziałem we śnie.

coż tu wiecej mówic. PRZEPIĘKNE :)
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,


Wróć do „Blog.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości