Podróże i medytacje

Twój pamiętnik online.
.
<yahoo> Wszystko tu jest w temacie! Nic nie jest off top!
.
Może to być narracja szukającego obudzenia, obudzonego lub osoby, która zaciekawiła się ruchem obudzonych. Dziś intucja mi podpowiedziała to i tamto... albo wszystko co jest ważne, co przerobiłeś/zintegrowałeś/odkryłeś, co chcesz zachować, utrwalić. Może być to blog czasu realnego czyli każdego dnia wpis lub wpisy typu "jak mi się zachce/mam coś ważnego, to piszę jak nie to nie". Jeżeli spotkało Cię wydarzenie o którym nie masz z kim porozmawiać, aby to wyrzucić z siebie.
.
<chatownik> Wyżyj się na klawiaturze, żeby ciśnienie zeszło!
.
Tematy tutaj to ciekawostka z tego jak Ci zleciał dzień, choć pewnie wydaje Ci się, że nikogo to nie obchodzi, ale co tam, samo napisanie tego działa relaksująco...
.
<serducho>
.
Zachęcam wszystkich do pisania swojego bloga z poziomu serca i komentowania blogów innych. Nowy temat w tym dziale to Twój nowy Blog.
Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1412
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Re: Podróże i medytacje

Postautor: ZbyniuRoksana » 15 mar 2018, 8:15

…Dwa lata temu pojawiłem się po raz pierwszy na szczycie tej piramidy z osobą z Warszawy, która mi nakreśliła temat, który okazało się, że jest położony 500 metrów od mojego miejsca zamieszkania. Mam zatem ciekawe towarzystwo <boisie> obok siebie.
Za pierwszym razem nic nie czułem, jedynie ciekawość. Po jakimś czasie postanowiłem dokładnie namierzyć tą piramidę, bo obok niej jest jakby górka zaanektowana przez kościół katolicki, która ma statut świętej. Okazuje się, że w tym przypadku to szczęśliwe zrządzenie losu, mając na uwadze świadomość, która tam spoczywa, a raczej jest uwięziona min. energetycznymi pieczęciami.
Gdyby ktoś wpadł na pomysł dobrania się do jej wnętrza, zapewne kościół by na to nie zezwolił, bo podważyłoby to jego rolę na tym terenie. Dzięki temu zbiegowi okoliczności mamy pewność, iż nikt nie powołany a tym bardziej pseudonaukowcy i sami naukowcy nie mający pojęcia o energiach, nie będą mieli w najbliższym czasie dostępu do wnętrza piramidy, z której nieświadomie mogli by uwolnić tą potężną świadomość.
Znalazłem energetycznie centralny punkt tej piramidy przez czucie energii, w którym zresztą również niektóre elektroniczne gadżety jak telefony komórkowe mają tendencje do wariowania. Jednak przy moim większym zainteresowaniu tą sprawą, zacząłem nabierać co raz to większego dystansu, gdyż z istniejących źródeł, owa świadomość przedstawia się w pięknym świetle, choć rzeczywistość jest nieco inna.
Na pewno posiada w sobie ogromna moc, która przejęta przez inną negatywną istotę, mogła by być poważnym zagrożeniem dla ludzi. Dlatego nie ma całego ciała, a przede wszystkim sama świadomość, która została jakby rozczłonkowana, by ją móc łatwiej przejąć. Jednak ta sztuka się nie udała tej nacji, która zastawiła na tą istotę pułapkę, a która używa imienia Jahwe, a była wcześniej normalna istotą złożoną z ciała fizycznego i duszy. Najważniejszą częścią tej istoty była świadomość z nieograniczonymi potencjałami, nad którymi można zapanować jedynie po przez energię.
Nie udało się tej świadomości w całości przejąć, to też to, co jest w piramidzie, zostało tam jakby zapieczętowane na czas nieokreślony. Jednak ta świadomość na przestrzeni tych 20 tysięcy lat zaczyna się scalać w jedną całość, tym bardziej nie powinna być naruszana, gdyż w dzisiejszych czasach materialnych, gdzie duchowość tak naprawdę dopiero raczkuje, uwolnienie jej mogłoby mieć nieobliczalne konsekwencje. Jeśli byłaby na wskroś pozytywna, zapewne już dawno zostałaby uwolniona jako pozytywny przykład rozwoju. Jednak jest niejednoznaczna. Dlatego ciągle przebywa tam, gdzie przebywa. Próby zwrócenia na siebie uwagę chociażby przez panią Zofię, jakby otworzyły temat i nic ponadto, gdyż pani Zofia od czasu zajęcia się tym intrygującym tematem, nie ma za fajnego życia. Jest jakby nie do końca świadomym pośrednikiem info o tym Jahwe w piramidzie. Po prostu ta rozczłonkowana świadomość ma na tyle dużo w sobie energii, iż mimo energetycznej blokady w piramidzie, jest wstanie mieć wpływ na podświadomość ludzką, jak również scalać swoją „uszkodzoną” świadomość w jedną spójność. Zatem zostanie uwolniona, gdy wibracja ziemi i zmiana świadomości istot tu zamieszkujących będzie na zupełnie innym poziomie, na poziomie współgrania wszystkich i wszystkiego z poziomu dobra, miłości i przebaczenia. Wtedy ogólna energia naszej planety bardzo wzrośnie, dzięki czemu „ta” świadomość znajdująca się w pułapce nie będzie miała takiej mocy sprawczej, by naruszyć energetykę samej ziemi i istot ją zamieszkujących. Jak zauważyłeś, będzie musiała się opowiedzieć, czym będzie chciała być i czym emanować.
Same imię Jahwe różni się w pisowni poszczególnych religii jak i wyznawców, co zauważyła IwonkaZielonka, to też może być zarówno przywódcą ówczesnej społeczności, jak i w pewnym sensie samozwańczym Bogiem. Stwórca nigdy by się nie chwalił jakimkolwiek tytułem czy imieniem, gdyż ich nie potrzebuje. Niestety, jeśli jego energia nie jest jednoznaczna, to długo nie otrzymamy na te pytanie odpowiedzi, do czasu, gdy ta energia będzie zmuszona się opowiedzieć, w jakich wartościach będzie chciała przybywać.

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 130
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Plagi egipskie, Plejadianie

Postautor: Xardas » 18 mar 2018, 16:07

Widzę że nie opisałem tego więc chciałbym to nadrobic :)
PLAGI EGIPSKIE

Była to wizja podczas obiadu, zupełnie niespodziewana, podobnie jak przy spotkaniu istoty szarej wyświetlił się ogromny ekran
Jakiś czas temu miałem wizję. Stałem niby to na jakiejś górze i w oddali widziałem piękne piramidy, a dookołą nich piękne budowle, to był czasy starożytnego egiptu, piękna rozbudowana giza. Ponieważ byłem tam parę lat temu a wiem że nie ma tam góry dookoła, wiec ja wyciagam wniosek że widziałem to jakby z powietrza z pewnej wysokości.
I nagle jakby od północnej gdzieś strony nadciąga chmura. Ciemno szara chmura popiołu wulkanicznego która przykrywa słońce, zrozumiałem że widzą biblijne plagi egipskie. Ale plagi te były rekacją łańcuchową, czyli coś powodowało następne wydarzenia, I tak popiół wulkaniczny spowodował ciemności, zabarwienie rzeki, plagi żab, szarańcze itp itp. To wszystko zostalo pokazane jako ciąg naturalnych katastrof jak reakcja łańcuchowa, jedna powodująca drugą.
Czy aby naturalną ?? Trudno powiedziec, Był to wulkan gdzies z okolicy greckich wysp, ale pytanie czy sam wybuchł ?? czy spowodowały to istoty pozaziemskie ?? Tutaj już każdy sam odpowie na to pytanie. W mojej opini przyczyniły się do tego istoty nie z tego świata

PLEJADIANIE

Wczoraj zupełnie niespodziewanie odwiedziła mnie tajemnicza istota, nie mam pojęcia kim była. Była to rozmowa ale niestety nie pamiętam jej więc opisze co i jak yo było
Pokazała mi plejadianina, Plejadianie są tak samo na wyborze jak my, bardzo uduchowieni, nasi bliscy sprzymierzeńscy. Pomagają przede wszystkim w sprawach duchowych. Pokazał mi taki jakby portret, wyglądał jak obraz boga, siwowłosy starzec o długiej białej brodzie. Zupełnie tak jak jest przedstawiany Bóg, Zeus itp
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 130
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Czym są budowle ze starożytnego egiptu. Szkielet gigant, Wcielenie egipskiego wojownika oraz archeologa

Postautor: Xardas » 20 mar 2018, 7:42

wcielenie egipskie ponieważ teraz też zrozumiałem dlaczego tak często pokazują mi się piramidy w gizie.
Podczas oglądania filmu mumia poczułem energetycznie że znajduję się w starożytnym egipcie i całe uzbrojenie i cały ubiór czułem na sobie jako energię
Nie mam pojęcia jak nazwać taką funkcję, strażnik ? starożytny asasyn ? Samotnik podróżujący pilnujący porządku uzbrojony, zakryta twarz z mieczem na boku.Jeżeli ktoś oglądał assasins creed to takie ostrze ukryte również posiadałem Tutaj również czułem mocną więź z egipskimi Bogami /istotami pozaziemskimi. Nie odczułem abym był wrogo nastawiony do ludzi, działałem wtedy kiedy działo sięcoś złego i pomagałem w potrzebie.

Ale co tu jest najistotaniejsze. Później jak i tutaj podróżowałem, po świątyniach, po kraju zachwycając się i wpadając w podziw na widok tych pięknych budowli świątyn i piramid. Energetycznie czułem że one nie są z tego światai nie zbudowali ich ludzie tylko te budowle mają całkiem innych autorów. Podziwiając rysunki, hieroglify i same budowle było to wszystko czuć. I tak jak my nazywamy tamte cywilizacje starożytnymi, tam również panowało takie pojęcie, jakby starożytni egipcjanie mówili o swoich przodkach 2-3 tys lat wstecz również starożytni. Patrząc na to wszystko wiedziałem że wcześniej dużo siędziało i piramidy, świątynie i inne piękne budowle nie zbudowali egipcjanie tylk osą dziełem innych istot. Niektóre monumenty były dość poniszczone i nie były pierwszej jakości/świeżości co świadczy o tym że miały po kilka kilknaście tyś lat

I to dzisiaj wychodzi na światło dzienne, mozna zadać proste pytanie, czy egipcjanie używali młotka i liny i z taką precyzją uzyskali tak imponujące wyniki ?? Idelany kąt prosty gdzie między bloki nie można wcisnąć żyletki. sama piramida jest genialną matematyczną budowlą, odpowiednie stosunki dają liczby pi liczbe fi, wszystkie bloki tworzą obwód ziemski, naprawdę tego było tyle że sam nie jestem w stanie wszystkiego wymienić

WIęc skoro te wszystkie budowle nie są dziełem rąk ludzi starożytnych, to kim ?? Na pewnym obelisku wyszło że takie wcięcia sąmożliwe tylko przy użyciu narzędzia którego używamy współcześnie, a co to oznacza ?? że oni to wszystko znali. A co to z kolei oznacza ?? Czy w takim razie jest sens dzielić epokę na kamień brąz itp itp skoro to wszystko jużjest znane od wieki wieków ??
I mówiąc z perspektywy starożytnego egiptu o istotach jeszcze bardziej starożytnych . Czyli zaużmy jest rok 500 p.n.e czyli mowa gdzieśo 6 tys i dalej jeszcze. To w zupełności przeczy teorii ewolucjii.
Szkielet giganta to już wogóle, a nie mówiąc o miastach które są odnajdywane i to pod wodą które mają15 tyś lat . W samym morzu śróddziemnym jest takich miast około 200

I takich rzeczy jest mnóstwo, ja przytoczyłem tylko kilka z nich. Jest pełno dowodów na obecność istot pozaziemskich teraz jak i w przeszłości, jest pełno takich elementów świadczących o tym że ewolucja nie jest prawdziwa co chociażby opisałem o pierwszej podróży na marsa. No tego jest bardzo bardzo dużo ale są ludzie co niestety uparcie wypierają wszystko i nie chcą tego przyjąć nawet do wiadomości

W niedzielę oddając się Woli Boskiej prosząc o ochronę zobaczyłem szkieleta gigantycznych rozmiarów. Było bardzo dużo ludzi dookoła niego. Nie mam pojęcia czy to było muzem. Znowu podziwiając tą istotę podszedłem bardzo blisko niego. Sięgałem mu niewiele ponad klatkę piersiową a byłem taki jak jego kość łokciowa. poczułem niesamowitą energię płynącą od tej istoty. Wiedziałem że to przeczy wszelkiej teorii ewolucji. To nie był gigant 2,50-3 metrowy jaki słyszy się nie raz w filmie tylko miał z dobre 5 o ile nie więcej.
Potwierdziło się to co Aron mi wysłał odnośnie moich poprzednich wcieleń
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1412
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Re: Podróże i medytacje

Postautor: ZbyniuRoksana » 20 mar 2018, 16:40

W temacie gigantów, którzy żyli kiedyś na ziemi. A z historii wynika zupełnie co innego. To właśnie przekłamania systemu, byśmy za dużo nie wiedzieli i nie zadawali kłopotliwych pytań :)
Załączniki
10391386_734980666620110_4117897885116195300_n.jpg
10391386_734980666620110_4117897885116195300_n.jpg (85.74 KiB) Przejrzano 231 razy
11.jpg
11.jpg (21.78 KiB) Przejrzano 256 razy
3.jpg
3.jpg (218.92 KiB) Przejrzano 270 razy
Ostatnio zmieniony 22 mar 2018, 21:42 przez ZbyniuRoksana, łącznie zmieniany 17 razy.

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 130
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Podróże i medytacje

Postautor: Xardas » 20 mar 2018, 18:34

<zdziwiony> <zdziwiony> <zdziwiony>

Po prostu..... Nie wiem co powiedziec. Widzialem podobne gdzie ludzie oczywiscie mowili ze to podrobione. Wizja byla najbardziej zblizona do ostatniego zdjecia. To pokazuje rozmiar i to co zobaczylem.
Ale jaja... Teraz wiem czemu mam takie watpliwosci. To sie zwyczajnie w glowie nie miesci.
Kolejna nauka dla mnie i kolejne potwierdzenie.
Serdecznie dziekuje :)
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 130
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Wizja galaktyki

Postautor: Xardas » 02 maja 2018, 16:10

Zanuzylem sie w glebokim transie. Widzialem piekna gamme kolorow. Kazdy kolor drgal na mojej twarzy. A kiedy ustalo zobaczylem galaktyke. Piekna ogromna spirala. Wizje sie powtarzaly.
Piekna krecoca sie spirala widziala w roznych perspektywach . A ze srodka wychodzi jakby promien w 2 strony. Cokolwiek to oznacza.
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 130
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Przyroda- To wszystko żyje i ma świadomość. Podróż z Duszą/ Przewodnikiem ?

Postautor: Xardas » 09 maja 2018, 6:21

Opiszę tutaj to co najistotniejsze i co mi się przytrafiło przez weekend majowy oraz na wczorajszej medytacjii

Po pewnym niezwykłym spotkaniu z Istotami Pozaziemskimi wybrałem się na spacer do mojego ulubionego lasku do którego chodzę już latami i z roku na rok pięknieje. Nie mam pojęcia co mnie w pewnym momencie podkusiło aby wypróbować jeden ze sposobów ładowania energią z drzew. Widocznie Góra tak chciała i chcieli mi pokazać :) ( Mówiąz Góra mam tutaj na myśli Boga jak i Istoty Pozaziemskie )

Podszedłem do drzewa, miałem gdzieś odczucie energetyczne że to drzewo się na mnie patrzy uśmiecha i wita. Zauważyłem delikatne jakby wibracje to co ja czuje na całym ciele czasami. Położyłem ręce i poprosiłem o energię. Energetycznie widziałem jak energia po moich rękach piękna zielona do mnie spływa a w środku naprawdę poczułem jak coś płynie do mnie do środka i od razu tak inaczej się poczułem. To samo zrobiłem z oddaniem negatywnej energii i neutralizowanie.
Następnie wykonałem parę technik/ Ćwiczeń oddechowych. Spojrzałem znowu na drzewa i tym razem widziałem jak piękna powłoka bardzo wyraźnie która drga wibruje i otacza to drzewo. Ile energii posiadają drzewa i jak to wszystko żyje.
My wiele rzeczy nie widzimy. Ktoś nam powiedział że drzewa rośliny żyją i tyle, ktoś to przyjmie do wiadomości i powie, no dobrze, żyją.
Ale ludzie którzy wyczuwają widzą czy mają jakiekolwiek doświadczenia zauważą to faktycznie. Energetycznie jest to pięknie powiązane

nie miałem pojęcia że praktycznie obok siebie posiadam źródło tak pięknej energii.

A teraz to co się wydarzyło wczoraj

Usiadłem do medytacji. Trochę zmęczony ponieważ dużo pracy na komputerze. Ujrzałem Istoty które po chwili czułem że energetycznie tutaj są. Uśmiechnąłem się i w pewnym momencie poczułem wibracje punktowe jakby czyjaś ręką mnie trzymała. To samo tylko silniejsze co czuje na całym ciele swoją energię i otaczającą tylko w okreslonym punkcie. Poczułem znowu energię ale tym razem w miejscach zwane czakramami. Poczułem drgania w kręgosłupie i energię jakby się pnęła do góry. Wiem że mają dobre intencje, może właśnie o czakry chodzi ?? Spotkałem się z różnymi teoriami że czakry otworzą się same lub po prostu siły wyższe to zrobią jeśli uznają że to odpowiedni czas i moment. Może właśnie tak się działo ?? Nie mam pojęcia prawdę mówiąc ale piszę to aby taki doświadczenie dało do zrozumienia że nie jesteśmy sami w kosmosie i na ziemi. Są istoty które żyją obok nas. I gdyby energetycznie się przenieść mielibyśmy niezły ruch jak w gwiezdnych wojnach


Teraz przejdę do tej niezwykłej medytacjii


Zostałem przeniesiony znowu w lasek mój ulubiony. Ale tym razem nie byłem sam. Był ktoś jeszcze. Nie potrafię niestety tej postaci opisać ale była cały czas ze mną. Było to miejsce w którym trenuje

- Tutaj trenujesz ? - Zapytała się postać

- Tak- odparłem , To moje ulubione miejsce nie tylko pod względem treningów

Wykonałem jedną kombinację a postać odparła że to świetne ćwiczenia na rozwój ciała ducha i umysłu wszystko w jednym połączone. Przenieśliśmy się w inne miejsce ale w tym lasku. Do miejsca gdzie kiedyś ładowałem się energią

- Wiesz że to miejsce to jeden wielki organizm ale i tak nie widziałeś wszystkiego- Powiedziała mi postać

Nagle wszystko zamieniło się w energię. Napisze to tak


Panie i Panowie.... W życiu czegoś takiego nie widziałem... Całe mnóstwo i przepiękna gamma kolorów z dominującą zielenią, dosłownei tak kolorowo jak w bajce. I dużo pięknych istot które jakby żyją i odpowiadają za to miejsce. Jak w gwiezdnych wojnach kiedy dużo istot i cywilizacji żyje obok siebie tylko w bardziej wyrazistych kolorach.


Kim była postać nie mam pojęcia/ ja czułem że to albo dusza albo opiekun/przewodnik duchowy ponieważ pokazał mi coś pięknego.

Napisałe to ponieważ każde takie doświadczenie myślę że pokaże że nie jesteśmy sami. A przyroda, lasy. To wszystko żyje, energetycznie ale to żyje i jest to przepiękne.
I teraz pomyślmy wszyscy o tych i o sobie. Jak śmiecimy, jak o to niedbamy. Przestańmy niszczyć tak coś pięknego. Zapewne nikt nie chce aby ktoś nasze domy śmiecił niszczył. Oni tego też nie chcą i bronią się na wszelkie sposoby. Dbajmy o dom i o przyrodę
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 130
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Medytacja w Piramidzie Egipskiej

Postautor: Xardas » 14 lip 2018, 15:28

Usiadlem w medytacji i zauwazylem ze jestem w Gizie. Widze sfinksa i piramidy. Ale nie stalem w miejscu. Jakby poza swoja kontrola cos mnie pchalo i lecialem do piramidy nie potrafie powiedziec ktorej. Prawdopodobnie Cheopsa. Nie miala tego szczytu takiego gladkiego szpica jak u Chefrena. Przeniknalem przez Bloki i znalazlem sie w korytarzu ktory prowadzil do gory dokladnie pod katem 45 stopni. Korytarz byl waski. Byly schody i ogromnd bloki. Nie bylo widac sufitu. Byl tak wysoko.
Lecialem tak wzdloz do gory i znalazlem sie w ogromnej komorze ktora rowniez wysokoscia nie widziala konca. Bylo tam cos w rodzaju sarkofagu jakby kamienny braz nie potrafie tegl opisac.
Wiecie co mnie zdziwilo? Egipcjanie zawsze i wszedzie malowali wszystko hieroglifami. Wiem bo sam bylem w egipcie 10 lat temu i nie bylo swiatyni czy grobowca bez malowidel.
Wyjatkiem sa piramidy.

Ani w korytarzu. Ani w komorze poza tajemniczym sarkofagiem nie bylo ani jednego obrazka. Gigantyczne bloki i nic poza tym.

Jezeli ludzie serio wierza w to ze to zbudowali egipcjanie przy uzyciu mlotka i preta i lin. No coz. Wolna wola:)

Odczulem tam tajemna sile. Oraz tajemnicza energie jakby nie z tego swiata. Nie wyczulem tam nic ludzkiego. Bardzo piekne tajemnicze i niesamowite obiekty.
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,


Wróć do „Blog.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron