,,Walka,, Czym dla Was jest.

Szukam informacji. Ktokolwiek widział? Ktokolwiek wie? Pomóżcie.
Awatar użytkownika
Xardas
Sympatyk Forum
Posty: 27
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01

,,Walka,, Czym dla Was jest.

Postautor: Xardas » 09 sty 2018, 16:50

Proszę mi powiedziec kochani jak postrzegacie słowo walka.

Mówi się że dobro nie walczy. Cytując Pana Arona ,, Najmocniejszym orężem Jezusa były jego słowa,, Ale czy dobro nie broni siebie i innych ? Jeżeli walka słowna przechodzi w czyny ? Patrząc z punktu obudzonej osoby mam się nie bronic tylko pozwolic by mnie pobili na śmierc ?

Ja oczywiście z całego serca pragnę dobra, światełka. Nie jestem typowym młodzieniaszkiem który imprezuje, upija się do nieprzytomności i wszystko olewa. Ale kiedy patrze na otaczający mnie świat sam nie wiem co ja mam sądzic. Jeżeli mnie tu przysłano to z jakąś misją ? za karę z poprzednich wcieleń ? A jeżeli samemu wybierałem to popełniłem największy błąd

Dopóki jest walka słowa nie ma problemu. Ale co zrobic kiedy idąc wieczorem zaczepia i próbuje mnie pobic 2 ludzi ? A jeżeli idę z dziewczyną to też nic nie robic tylko dac się pobic bo ,, to do nich wróci ,, ?
Czyż nie jest dobre bronienie siebie oraz słabszych ? Czyż mam niereagowac na to jak 2 ludzi kopie 1 człowieka ?

A w domu ?? Jeżeli to że mówie spokojnie jest uznawane za złe ? Jak powiem coś wprost i prawde to sie okazuje ze terroryzuje i zaraz grozby ze mnie wyrzuca z domu, a na moja odpowiedz ze dobra juz tu masz walizki , dajesz dostaje jeszcze wieksze baty jaki to ja okropny jestem i terroryzuje wszystkich ?

Czy to takie złe i niedobre domagac się do zdrowego i normalnego funkcjonowania ?? Ile razy mówiłem tatuś nie chodz ze z tym papierosem tutaj bo mnie tchawica bardzo boli i mam problemy z oddychaniem a on ,, To mój dom moje pieniadze wszystko moje wszystko mi wolno a jak ci nie pasuje to wyjdz bo ja zrobilem wiecej niz wy wszyscy ,, ( oczywiscie nie dosłownie ale chodzi o sens )

Ja mam naprawdę nic nie robic tylko byc dobrym do tego stopnia ze inni beda kierowac moim zyciem ?? Bedą się awanturowac ? niszczyc zdrowie psychiczne jak i fizyczne ??


Z racji tego że trenuje karate, dużo ludzi nie rozumie filozofi wiec powiem tak

W sztukach walki dalekiego wschodu chodzi o doskonalenie samego siebie. Żeby z każdym dniem, z każdym treningiem wyjśc lepszym od siebie samego. Nie oznacza to że mamy bic kogo popadnie bo za to zaraz delikwenta wyrzucają. To że ktoś posiada takie umiejetnosci nie czyni go wyjatkowym a tym bardziej nie ozacza ze mamy chodzic i bic bo ja sie znam.
Nigdy przenigdy pierwszy nikogo nie uderzyłem, ale gdyby mnie zaatakowano to bym się bronił, w razie zagrożenia nia zawacham się zareagowac.

I ja tak widzę walkę, nie że ja znam karate i jestem kimś, to także cwiczenia ogólnorozwojowo zdrowotne. W przez myśl mi nie przechodzą czyny jakie inni ludzie robią.



No ale co zrobic ?? Przecież nie można byc wiecznie potulnym zgadzac się na wszystko tym bardziej jak ktoś ingeruje w życie czy zdrowie paląc przy mnie papierosy. Co zrobic. Tak tatusiu chodz sobie i pal ja dostane raka a tobie to wszystko się wróci w poprzednim wcieleniu ??
Tak pobij mnie ale to i tak do ciebei wróci ? Tak mamusiu krzycz obrażaj bo nie potrafisz mówic a sama bedziesz obrazana w nastepnym wcieleniu ??


Gdybym mógł już dawno bym się wyprowadził. Ale na te realnie nie stac mnie na mieszkanie za prawie minimalną, a tym bardziej ze studiuje i trenuje niemal codziennie a jesc trzeba oplacic bo no system niestety robi swoje ale niestety nadal trwa.

A może ja po prostu czegoś nie rozumiem ?? W sumie dużo nierozumiem bo jak mowiłem dopiero jakbym jestem na tej drodze. dokładnie sierpien wrzesien jakos tak to było jak trafiłem na Filmy Pana Arona i coś mnie przekonało że złem nic nie zwojuje.
Ale skoro dobrem i tak mi się obrywa ? Za spokojne mówienie? za to że mam inne poglądy ?? za to że proszę tatę żeby nie chodził z fajką ? Nie mam zamiaru prosic w nieskonczonosc i słuchac tych krzyków awantur i gróźb bo po prostu zwariuje psychicznie.

Nie wiem prosze o jakieś porady. Ja nie chce byc zły, ale są momenty kiedy mam wrażenie że pasowałoby zrobic jak niedawno czyli zając się tematyką ninja i przybrac kamienną twarz. Dlaczego ninja
Bo to ludzie od wszystkiego, dla nich nie bylo niemożliwe dlatego doszli do nadludzkich umiejętnosci. W CELACH PRZETRWANIA A NIE ZABIJANIA.
o. jak batman. Batman nie zabijał

Awatar użytkownika
michu60
Współtwórca
Posty: 103
Rejestracja: 15 maja 2016, 20:53
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Re: ,,Walka,, Czym dla Was jest.

Postautor: michu60 » 11 sty 2018, 13:05

Jest piękna seria programów SAMURAI SPIRIT, tu pierwszy odcinek dotyczący Karate ( https://www.youtube.com/watch?v=HHJkfjmGRrs ).
Już nie pamiętam w którym odcinku, jeden z mistrzów karate z Okinawy powiedział coś takiego: im większy poziom wtajemniczenia osiągasz, tym bardziej rozumiesz, że zastosowanie tego jednego ciosu w ramach samoobrony (który przy tym poziomie wtajemniczenia jest wystarczający żeby zabić) nie jest rozwiązaniem. Prawdziwy mistrz do końca ciosu nie zastosuje ;) i to jest ten najwyższy poziom osiągnięcia równowagi, opanowania i spokoju ducha.

W życiu codziennym wydaje mi sie, że walka nie ma sensu, każdy musi zrozumieć swoja drogę. Na siłę ludzi nie nauczysz, nie wymusisz pożądanych przez ciebie działań bo każdy ma wolną wolę działania po swojemu. Jedyne co możesz robić to dawać po prostu dobry przykład, robić swoje jak najlepiej się da, emanować pozytywną energię i nie przejmować się rzeczami na które nie masz wpływu ;)

Wiem że to się tak łatwo mówi, a życie daje i tak w kość, ale to na prawdę działa. Jak przestajesz walczyć z "systemem" a zaczynasz działać zgodnie z duszą i energią źródła, pokornie przyjmiesz, że pewne rzeczy (choć czasem w naszej ocenie "złe") muszą się wydarzyć i dłuższej perspektywie dadzą pozytywny efekt. Trzeba po prostu zawierzyć "źródłu" ;)
Aron w jednym ze swoich odcinków polecał film Chata (The Shack) - faktycznie piękny film i dokładnie pokazuje jak można wyzwolić umysł z oceniania innych i zaufania w boską miłość "źródełka" ;) Jest na zalukaj: (https://zalukaj.com/zalukaj-film/26710/ ... 2017_.html)
Każdej istocie odwiedzającej to forum przekazuję promyk energii Źródła prosto z serca, abyśmy razem szli w prawdzie i budowali Nowy Świat ;)

Awatar użytkownika
Xardas
Sympatyk Forum
Posty: 27
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01

Re: ,,Walka,, Czym dla Was jest.

Postautor: Xardas » 12 sty 2018, 13:10

O tego sam niedawno nierozumiałem dlaczego właśnie w pojedynkach w walkach na filmach jakiś wojownik zamierza zadać ostateczny cios po czym nagle zatrzymuje go tuż przed twarzą przeciwnika. W filmie Nieustraszony jest to świetnie pokazane jak młody chłopiec obserwując walkę ojca nie rozumiał dlaczego ojciec nie zadał ostatecznego ciosu i nie wygrał. Po latach dopiero zrozumiał i wypowiedział te słowa ,, jesteś prawdziwym zwycięzcą ,,
I to jedna z jakby filozofii. Człowiek nie zdaje ciosu pierwszy, wręcz mówią że najlepiej unikać walki.

O tym również sam się przekonałem że walka z systemem nie ma sensu. To tylko się wydaje że ktoś walczy a tak naprawdę sam się staje częscią obecnego systemu. Dlatego owszem najlepiej po prostu dawać przykład swoim zachowaniem i czynami.


Tylko chodzi o to że jak już coś się stanie. Bo sam miałem niedawno przykład żę jak śmie ktoś inaczej myśleć a już mówić jaki ten system zły to trzeba go poniżyć i zmieszać z błotem. Ale pomijając to... kiedy dzieje się przemoc, kiedy bandyta mnie atakuje, kiedy widzę jak 3 ludzi kopie leżącego albo dziewczynę to mam nic nie robić ???? W filmie Po prostu walcz jest świetna scena po czym zostało powiedziane ,, Bezczynność też ma swoje konksekwencje ,,

Nie bardzo rozumiem bo usłyszałem że dobro nie walczy. Tu się zgodzę ale co jeśli jak pisałem wyżej ktoś mnie zaatakuje, zaatakuje innych.

Nawet Nasi Kosmiczni Bracia od światełka bronią się przed złem.

Może trochę spekuluje ale nie bardzo rozumiem :)

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1157
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Re: ,,Walka,, Czym dla Was jest.

Postautor: ZbyniuRoksana » 12 sty 2018, 14:19

Jednym z sposobów, który możesz wykorzystać do kreowania pozytywnych zdarzeń jest sam system, a raczej jego słabości. To umiejętność wykorzystywania jego luk, niedociągnięć przeciw jemu samemu. Co prawda, nie jest to takie proste, ale wraz z nabieraną wprawą w jego lawirowaniu zaczyna pracować na naszą korzyść nie z pozycji negatywu, niskich wibracji a wręcz odwrotnie. Zatem nie wojuj, nie zadzieraj, nie marnuj własnej energii, tylko sam dawaj swoją istotą przykład każdego dnia, w każdej godzinie, minucie i sekundzie swojego życia i postępowania, bez względu na to, jakie mogą ciebie spotkać nieprzyjemności. To właśnie nienaruszalność twojego jestestwa, co z początku będzie budzić dużą irytację, z czasem jednak adwersarze zaczną się po cichu, w własnym gronie zastanawiać, iż coś w tym jest. Dawanie niezmiennie pozytywnego przykładu jest najlepszym argumentem na ich brak z drugiej strony. Po jakimś czasie, zacznie być zabawnie, a wtedy poczujesz się jak ryba w wodzie. To tylko kwestia czasu.
Kwestia krzywdy, gdy ją widzisz, zwłaszcza w przemocy fizycznej powinno się reagować. Zawsze liczy się dobro osoby słabszej. W tym względzie, nie jestem za nic nierobieniem, nie angażowaniem się. Na szczęście są to rzadkie, ekstremalne przypadki, które nie powinny się zdarzać przy naszej biernej postawie.
Przytoczę przykład z netu: na jednym z filmików w Rosji jedzie starsza para zwykłym autem, gdy z drogi podporządkowanej zajechał im drogę mercedes S-klasy z nerwowym młodym kierowcą. Zablokował drogę, wysiadł z auta i podszedł do starszego kierowcy, otworzył drzwi i zaczął go kopać i walić pięściami za to, że raczył użyć klaksonu. Wszystko nagrywała kamerka z innego auta, które stało z tyłu. Po krótkiej chwili obok przejechał terenowy Merc! i zatrzymał się z przodu. Wysiadł barczysty gość, wyjął z bagażnika kij bejzbolowy, podszedł do mercedesa krewkiego kierowcy i zniszczył mu boczne lusterka, przednie lampy i szybę! Następnie podszedł do owego oprawcy i przyłożył mu porządnie kijem po kolanach. Tamten zaczął go prosić, by przestał, a ten mu wygarną wiązankę o znęcaniu się nad starszymi, rzucił kijem w niego i po prostu odjechał. Czy popieram takie działanie? Nie, ale w tym wypadku było uzasadnione. Swój trafił na swego, tylko ten jeden był nauczony szacunku do starszych. Ot, życie :]

Awatar użytkownika
Xardas
Sympatyk Forum
Posty: 27
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01

Re: ,,Walka,, Czym dla Was jest.

Postautor: Xardas » 15 sty 2018, 7:23

Czyli jest wszystko dokładnie jak przeczuwałem. Muszę więcej zaufać swojemu serduszku.


Wróć do „Jestem zaciekawiony obudzeniem. Poszukuję obudzenia, ale zagubiłem się. Mam problem.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron