pośmiejmy się :)

daglezja
Moderator
Posty: 281
Rejestracja: 12 mar 2016, 19:15

Re: pośmiejmy się :)

Postautor: daglezja » 19 mar 2016, 11:55

Super parking
Przychodzi blondynka do banku i mówi, że wylatuje na wakacje za granicę i prosi o kredyt w wysokości 3000 zł na 2 tygodnie. Urzędnik prosi ją o przed stawienie jakiegoś zabezpieczenia pod pożyczkę. Blondi wyjmuje kluczyki od Jaguara stojącego przed bankiem. Po sprawdzeniu wszystkiego, bank zgadza się na przyjęcie samochodu pod zastaw. Pracownik banku odbiera kluczyki i odprowadza samochód do podziemnego garażu w banku. Po 2 tygodniach blondynka oddaje dług w wysokości 3000 zł i odsetki 22,50 zł. Urzędnik bankowy mówi: -Cieszymy się, że jest Pani multimilionerką. Zastanawia nas, po co zawracała Pani sobie głowę pożyczką na 3000 zł? - A gdzie znalazłabym w Warszawie parking strzeżony dla Jaguara na 2 tygodnie za 22,50 złotych? - odpowiada blondi

daglezja
Moderator
Posty: 281
Rejestracja: 12 mar 2016, 19:15

Re: pośmiejmy się :)

Postautor: daglezja » 19 mar 2016, 11:56

Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego pupila - pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie zauważył. Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił. Nagle słyszy gdzieś za sobą szelest i kątem oka dostrzega zbliżającego się lamparta. Zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie. Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki. "Może nie wszystko stracone" - myśli pudelek i dopada do padliny. Lampart wyłazi z krzaków, patrzy - a tam jakiś dziwaczny mały stwór coś zajada, ciamka, mlaska. Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale słyszy jak stwór mruczy do siebie: "Mmmm... Jaki smaczny ten lampart... Rarytas...
Mięsko palce lizać... A kosteczki - co za rozkosz...". Lampart przeraził się i dał nura w krzaki.
"Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo zeżarłby mnie jak dwa razy dwa" - myśli uciekając.
Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która najwyraźniej obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną. Nagle małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy.
"Oj, niedobrze" - myśli pudelek. "Ta cholerna małpa wszystko mu wygada. Co robić?" Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na dudka. Lampart wnerwił się strasznie. Kazał małpie wsiąść mu na grzbiet i wrócić ze sobą na polankę, żeby była świadkiem tego, jak
rozprawi się z tym stworem. Wracają, patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada do siebie: "Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta, a ta
cholera, nie wraca i nie wraca..."

daglezja
Moderator
Posty: 281
Rejestracja: 12 mar 2016, 19:15

Re: pośmiejmy się :)

Postautor: daglezja » 19 mar 2016, 11:58

Żona wróciła wcześniej do domu i zastała męża w wyrku z piękną, młodą
seksowną dziewczyną.
- Ty niewierna świnio wydziera się na całe mieszkanie.
- Jak śmiesz to robić MNIE, matce twoich dzieci?! Wychodzę, chcę rozwodu!!!
Mąż woła za nią:
- Poczekaj chwilkę, wyjaśnię ci, jak to było...
- Nie wiem w sumie, na co mam czekać, ale to będzie ostatnia rzecz, jaką od ciebie słyszę, streszczaj się.
- Jadąc do domu z pracy, zobaczyłem jak ta młoda dama łapie stopa, zlitowałem się i zabrałem. Już w samochodzie zauważyłem, że jest chuda, obskurnie ubrana i brudna. Wyznała mi, że nie jadła od trzech
dni. Tak się wzruszyłem, że przywiozłem ją do domu i dałem jej twoją wczorajszą kolację, której nie zjadłaś, bo się odchudzasz. Biedaczka pochłonęła ją dosłownie w dwie minuty. Popatrzyłem na jej umorusaną
twarz i zapytałem, czy nie chce się wykąpać. Kiedy brała prysznic, zauważyłem, że jej ubrania też są brudne i jest w nich pełno dziur, więc dałem jej twoje jeansy, których nie nosisz od kilku lat, bo w nie nie
wchodzisz. Dałem jej też koszulkę, którą kupiłem ci na imieniny, ale ty jej nie nosisz, bo twierdzisz, że nie mam dobrego gustu. Dałem jej sweter, który dostałaś od mojej siostry na święta, ale go nie nosisz tylko dlatego, żeby ją denerwować. Do kompletu dorzuciłem jeszcze buty, które kupiłem ci w drogim sklepie, a ty ich nie nosisz od czasu, jak zauważyłaś, że twoja psiapsiuła ma takie same... Była mi bardzo wdzięczna i kiedy odprowadzałem ją do drzwi, zapytała się ze łzami w oczach: -A Ma pan jeszcze coś, czego żona nie używa?

daglezja
Moderator
Posty: 281
Rejestracja: 12 mar 2016, 19:15

Re: pośmiejmy się :)

Postautor: daglezja » 19 mar 2016, 11:59

W szpitalu lekarz pyta się zmartwionej matki.
- Czemu się pani martwi! Urodziła pani ślicznego, zdrowego synka.
- Ależ panie doktorze, on jest rudy! Mój mąż od razu się pozna, że to nie jego dziecko.
- Niech się pani nie martwi, ja się tym zajmę.
Lekarz pyta męża.
- Jak często współżyje pan z żoną?
- Co tydzień...
- Proszę nie żartować!
- No dobrze, co miesiąc!
- Proszę pana, ja jestem lekarzem i naprawdę znam te sprawy.
Proszę być ze mną szczerym.
- No dobrze! Raz na pół roku!
- To idź pan teraz i zobacz coś tym zardzewiałym przyrządem zmajstrował

daglezja
Moderator
Posty: 281
Rejestracja: 12 mar 2016, 19:15

Re: pośmiejmy się :)

Postautor: daglezja » 19 mar 2016, 12:00

Karol i Hela spędzają powtórny miodowy miesiąc, na uczczenie 40tej
rocznicy ślubu.
Lecą sobie do Australii. Nagle głos pilota :
- Drodzy pasażerowie, silniki odmówiły posłuszeństwa. Możemy lądować
awaryjnie na wyspie przed nami, ale prawdopodobieństwo że ktoś nas
odnajdzie jest równe zeru. Dziękujemy za wyrozumiałość.
Karol drapie się w głowę i mówi do Heli:
- Kochanie opłaciłaś rachunki za mieszkanie?
- Tak najmilszy, uregulowałam tuz przed wyjazdem.
- A za telefony ?
- Też zapłaciłam najdroższy.
Karol myśli, myśli, myśli...
- A ZUSy nasze popłaciłaś ?
- O Boże, kochanie na śmierć zapomniałam! Och dowalą nam karę!
Karol całuję ja tak jak nie całował od lat 30tu, śmieje się, wrzeszczy jak wariat:
- Przeżyjemy! Znajdą nas! Te s*****y znajdą nas, nawet na końcu świata!

daglezja
Moderator
Posty: 281
Rejestracja: 12 mar 2016, 19:15

Re: pośmiejmy się :)

Postautor: daglezja » 19 mar 2016, 12:02

Tatusiu, czy ty wiesz, że mama jest lepszym kierowcą od ciebie?
– Chyba żartujesz?
– Uwierz mi. Sam mówiłeś, że przy zaciągniętym hamulcu ręcznym samochód nie ruszy z miejsca, a mama wczoraj przejechała prawie 15 kilometrów!

daglezja
Moderator
Posty: 281
Rejestracja: 12 mar 2016, 19:15

Re: pośmiejmy się :)

Postautor: daglezja » 19 mar 2016, 12:03

To, jakim samochodem będziecie jeździć w raju, zależy od tego, czy byliście wierni swoim żonom za życia! - mówi Bóg.
Pierwszy facet:
- O Boże, proszę, bądź łaskaw! Wiem, że zdradzałem żonę, ale na ziemi było tyle pięknych kobiet, a ja chciałem mieć je wszystkie dla siebie!
Bóg:
- Wstydź się, synu, za karę dostaniesz dwudziestoletnią Nyskę.
- Drogi Boże, tylko raz zdradziłem i strasznie tego żałuję, nie bądź zbyt srogi! - mówi drugi facet.
Bóg:
- Wstydź się, synu, ale dostaniesz BMW.
- Drogi Boże, będziesz ze mnie taki dumny - mówi trzeci. - Nigdy nie zdradziłem żony, kochałem ją ponad wszystko, kupowałem jej róże codziennie, sprzątałem cały dom, robiłem zakupy, podróżowaliśmy razem po całym świecie...
- Wystarczy! - mówi Bóg. - Jestem z ciebie dumny. Dostaniesz każdy samochód, jaki tylko zapragniesz.
Minęły dwa tygodnie. Pierwszy i drugi mężczyzna widzą, jak trzeci facet zatrzymał się na samym środku skrzyżowania swoim nowym, błyszczącym Rolls Royceem. Podchodzą do niego i pytają:
- Człowieku, dlaczego płaczesz, przecież masz samochód swoich marzeń! O co ci chodzi?
Na to on zrozpaczonym głosem:
- Właśnie widziałem moją żonę na rolkach!

daglezja
Moderator
Posty: 281
Rejestracja: 12 mar 2016, 19:15

Re: pośmiejmy się :)

Postautor: daglezja » 19 mar 2016, 12:04

Kubal z żoną siedzieli na werandzie. Wieczór był ciepły i cichy... i wtedy Kubal zaproponował:
- Słuchaj, a może byśmy się napili jakiegoś winka?
Żona, która już zbyt wiele nie spodziewała się po swoim mężu przyjęła propozycję z ochotą i... pewną nadzieją. Kubal zszedł do piwnicy i przyniósł zakurzoną butelkę. Otarł ją trochę z kurzu i pojawił się napis KONJAK.
- Koniak? Może być i koniak!
Po trochu wypili całą butelkę i wtedy spełniły się nadzieje żony Kubala:
- Słuchaj, a może teraz byśmy się pokochali...?
Kochali się przez godzinę, potem drugą i trzecią, potem całą noc, potem całą dobę, druga dobę i trzecią...
W końcu żona mówi do Kubala:
- Słuchaj, co właściwie było w tej butelce?
Kubal odnalazł butelkę, dokładnie wytarł ją z kurzu i pojawił się napis:
- KOŃ JAK NIE MOŻE WTEDY WLAĆ ŁYŻKĘ NA WIADRO...

daglezja
Moderator
Posty: 281
Rejestracja: 12 mar 2016, 19:15

Re: pośmiejmy się :)

Postautor: daglezja » 19 mar 2016, 12:05

Do Bank of Canada wchodzi starsza pani z torbą pieniędzy. Mówi pracownikowi, że chce otworzyć konto, ale, że ma dość dużo pieniędzy do ulokowania to chce rozmawiać z prezesem. Zaprowadzono ją więc do gabinetu, a prezes pyta:
- Jak wielką sumę pieniędzy chciała by pani ulokować?
- 165000 dolarów.
- Spytam z ciekawości jak to się stało, że zaoszczędziła pani aż tyle?
- A to pieniądze z zakładów, uzbierało się tego troszkę.
- Zakładów?!? Jakich?
- To ja panu zademonstruję, załóżmy się o 25000 dolarów, że ma pan kwadratowe jądra! Zakład stoi?
Pewny siebie mężczyzna stwierdził, że to będą bardzo łatwo zarobione pieniądze.
- Zakład stoi!
- To ja jutro o 10:00 rano odwiedzę pana z moim prawnikiem, który będzie świadkiem i rozstrzygniemy nasz zakład.
Wieczorem prezes dokładnie obejrzał swoje klejnoty i pewny zwycięstwa w zakładzie poszedł spać. Następnego ranka o 10:00 zjawia się staruszka z prawnikiem.
- Rozumiem, że chce pani sprawdzić, aby rozstrzygnąć nasz zakład - powiedział prezes i ściągnął spodnie.
Staruszka podeszła, uklęknęła i zaczęła dokładnie oglądać jądra prezesa i obracając je we wszystkie strony. W tej właśnie chwili prezes zobaczył jak prawnik bije dość mocno głową w ścianę. Zdziwiony pyta kobiety:
- A co się stało pani prawnikowi?
- A bo widzi pan, z nim założyłam się przedwczoraj o 150000 dolarów, że w dwa dni uda mi się wziąć do ręki jądra prezesa Bank of Canada!

daglezja
Moderator
Posty: 281
Rejestracja: 12 mar 2016, 19:15

Re: pośmiejmy się :)

Postautor: daglezja » 19 mar 2016, 12:06

Jasio kopie dol w ogródku.
Zaciekawiony sasiad pyta:
- Co robisz??
- Kopie grob dla mojej zlotej rybki.
- Ale czemu taki duzy?
- Bo jest w twoim pier.......m kocie!


Wróć do „Kawały”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości