Śmierć

To wspaniałe forum powstało m.in. dzięki Aronowi. Jest jego pomysłodawcą i wspiera nas duchowo. Wielu użytkowników jest ciekawych jego opinii. Wiem, że Aron ma sporo pracy z oczyszczeniami, warsztatami, diagnozami, publikuje wspaniałe filmy – ale może ktoś zaufany zachęciłby go do znalezienia chwilki raz na kilka dni/tygodni i odpowiedzi na pytania, które tutaj będziemy zamieszczać.
.
<blaga> Proszę, proszę...
Regulamin forum
Napisz swoje pytanie do Arona a ja go dodam poprzez edycję posta pod ankietą.
agar
Adept
Posty: 15
Rejestracja: 11 sty 2017, 9:16

Śmierć

Postautor: agar » 13 sie 2017, 16:57

Witam
Powiedzcie, jak pomóc umierającego osobie umrzeć?
To czekanie na śmierć trwa już kilka dni...

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1034
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: Śmierć

Postautor: edyta » 17 sie 2017, 16:44

Może ten czas jest dany po coś ...
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

agar
Adept
Posty: 15
Rejestracja: 11 sty 2017, 9:16

Re: Śmierć

Postautor: agar » 18 sie 2017, 19:32

Dzisiaj po dwóch tygodniach agoni odeszła.
Okrutna metoda by to była.

Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: Śmierć

Postautor: a-l-e-x » 19 sie 2017, 15:22

Łatwiej wszystko przejść mając świadomość, że wszystkim rządzi JAM JEST, czyli Bóg w działaniu i wszystko co się dzieję, ma swój wyższy cel, chodź czasem ciężko jest to zrozumieć, z naszej perspektywy. Wszystko cokolwiek się dzieje, jest BOGIEM W DZIAŁANIU:-)... Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo miłości;-).

agar
Adept
Posty: 15
Rejestracja: 11 sty 2017, 9:16

Re: Śmierć

Postautor: agar » 24 sie 2017, 17:42

Witam.
Czy Bóg zarządza śmiercią? Chorobami? Starości?
Myślę, że to wynik grzechu. Odejścia od Boga, wyjścia z Jego Uniwersum.
Jak otaczającą ciemność oddalajacego się od źródła światła, jak usychajaca odcięta gałązka. Czy tym zarządza najwyższy? Stworzył pewne prawa, zasady..
Może bywa, że Jego Aniołowie wespre, zmienia, pomogą ale to co otacza nas to skutek złamania zasady.
Wiem, że śmierć to brama, przejście między.swiatami i akceptuję ja.
Wiem też, że ludzie umierający mają czasem problem ze śmiercią, z samym przekroczeniem tej bramy.
Strach, czekanie na coś, na kogoś, niezastąpione sprawy. Te rzeczy powodują przyciągnięcie aronii. Wiem, że można przerwać śmierć człowiekowi. To też dodanie cierpienia, ciężko ludzie umierają, agoni przyciągnie się.
Wiem, wierzę w wiele dawnych ludowych obyczajów. Kiedy im się przyjrzeć okazuje się, że mają uzasadnienie. Nawet jak palaca się świeczka w oknie podczas burzy. ( przerywa komin, przyciąganie przeciwnych ładunków).
Stąd moje pytanie. Modlitwa, obyczaj, słowa...
Podejrzewam, że Babcia czekała na czyjąś wizytę. Na wizytę która wiadomo było, że nie nastąpi. Stąd tak długi czas agonii

Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: Śmierć

Postautor: a-l-e-x » 25 sie 2017, 9:31

To co teraz napiszę to moje osobiste spostrzeżenia, nikt nie musi się z nimi zgadzać jeśli nie chce, piszę bo może komuś to pomoże.
Wg mnie wszystkim zarządza Bóg, a każdy ma Boga w sobie, dusza jest częścią Boga i każdy z nas ją ma, a więc, to my sami zarządzamy sobą (czyli poprzez nas zarządza Bóg, dusza która jest w nas), poprzez to co siejesz to zbierasz.... wg mnie każde słowo, myśl, czyn, jeśli jest wypuszczony przez człowieka w zależności od intencji, z taką wraca. Czyli co siejemy słowami, myślami, czynami to taki zbieramy plon (to do nasz wraca). Jeśli to będzie zasiane z intencją dobra, to dobro do nas wróci, jeśli z intencją zła, to zło do nas wróci i może to być w postaci objawów na ciele, różnych guzów, schorzeń, chorób. Więc co siejesz to zbierasz. Sami jesteśmy Twórcami na podobieństwo naszego Ojca Boga, więc tworzymy (słowami, czynami, myślami), sęk w tym, że dużo ludzi o tym nie wie i tworzy w nieświadomości, a jeśli chcesz ich przekonać to nie chcą słuchać, dalej tworząc w nieświadomości, jeśli dużo tego natworzą, to później może to się materializować w postaci chorób, a nawet śmierci ciała. Należy także pamiętać, że każdy sieje dla siebie i zbiera później plon dla siebie, więc jeśli ktoś coś robi źle wg nas, to nie znaczy, że robi to ze złą intencją, może być po prostu nieświadomy, lub nawet przekonany że czyni dobrze. My później możemy to krytykować, siejąc swoje ziarno, dla siebie plon, dlatego tak ważne jest aby nie krytykować, nie osądzać, bo nie wiem tak naprawdę, czy ta osoba robiąc coś, robi to z intencją złą, czy myśli że robi dobrze (bo nie znamy intencji). Po co siać np krytyką, jeśli wiemy że później to do nas wróci? Trochę odbiegłem od tematu, chodź może nie do końca. Jeszcze raz mówię, że to jest moje spojrzenie na świat, nikt nie musi się z tym zgadzać, każdy ma wolną wolę, może robić co zechce. Na tym polega piękno istnienia. A tak naprawdę to wszyscy jesteśmy JEDNYM, zindywidualizowaną formą Istnienia Boga, Życia, przejawiającą się w tak różnych formach (ciałach), razem stanowimy całość, więc powinniśmy się zachowywać jak całość, czyli być miłością. Pozdrawiam serdecznie, mam nadzieję, że komuś to pomoże:-).


Wróć do „Aron Jasnowidz - pytania i odpowiedzi”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość