Jak często medytujecie, podróżujecie, ładujecie się energią albo najogólniej pozwalacie swojej świadomości płynąć ?

Dyskusje związane z obudzeniem. Jeżeli coś czujesz czego nie wiedzą inni napisz o tym tutaj. Wszystko co dotyczy ezoteryki, mistyki, podnoszenia wibracji jest tutaj na temat.
Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 101
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Jak często medytujecie, podróżujecie, ładujecie się energią albo najogólniej pozwalacie swojej świadomości płynąć ?

Postautor: Xardas » 06 lut 2018, 6:30

Jak często, ile zazwyczaj to trwa ? :)
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1335
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Re: Jak często medytujecie, podróżujecie, ładujecie się energią albo najogólniej pozwalacie swojej świadomości płynąć ?

Postautor: ZbyniuRoksana » 07 lut 2018, 14:37

Pytanie niejednoznaczne, gdyż każdy indywidualnie podchodzi do medytacji. Są osoby, które wykorzystują każdą wolną chwilę, by móc odczuwać coś przyjemniejszego niż nasza rzeczywistość. Są tacy, którzy medytację traktują jako dopełnienie własnego rozwoju, i tacy, co szukają sensacji i niewiarygodnych wrażeń z pominięciem duchowej etyki zachowywania i bycia w innych przestrzeniach.
Ogólnie zawsze powtarzam, że najważniejsze nie jest samo bujanie w obłokach, choć to najbardziej (zwłaszcza na początku) rajcuje, ale by mieć przygotowanie do "fruwania". By bezpiecznie przebywać w subtelniejszych klimatach, warto pamiętać o uziemieniu. By choćby jedną nogą twardo stąpać po gruncie w naszej rzeczywistości, a drugą badać inne przestrzenie.
Widziałem różne odjazdy osób, które popadły w totalny zachwyt tamtejszymi światami, jednocześnie zaniedbując swój przyziemny żywot tu i teraz. Wiem jak nietrudno ulec zachwytowi towarzyszącemu w odczuwaniu subtelnych energii. Ale ten zachwyt trzeba umieć przenieść tu, na ziemski wymiar. Bywamy tam dopuszczani (niektórym się mocno pomaga, naprowadza) by owe subtelne doświadczenia potrafili przełożyć na życie tu i teraz, by po przez przeżycia (emocje) wyniesione z tych zaświatów, uświetnić, świecić własnym przykładem i pokazywaniem, że i tu można podnieść wibrację innych, by poczuli coś więcej niż frykasy spływające od systemu, czy ciągłe dawanie odległej nadziei na lepsze jutro przez dogmaty religijne.

Można popaść w amok bycia tam, przy okazji będąc tu, dojść do wniosku, że nie chcę tu być. To bardzo niebezpieczna ścieżka, w którą można skręcić i wyglądać jak zombi, które tu jest tylko dlatego, by wykorzystywać każdą okazję do bycia gdzie indziej. Widziałem taki klimat i wtedy staje się to niebezpieczną grą, wymykającą się spod kontroli. W takim amoku przestają interesować więzi rodzinne i samo życie jakże mizerne do zastanego tam. Dlatego tak mocno wspominam, by mieć twarde uziemienie w istniejącej realnej rzeczywistości.
Można pójść drogą robienia co się chce, bez względu na ewentualne konsekwencje. Ujmując krótko, rozrabiając tam, zachowując się nie-etycznie, bo etyka obowiązuje wszędzie. Fruwając w rejony, gdzie z własną wibracją nie pasujemy i bywamy cofani. Jeżeli się nie dostosujemy do reguł tam obowiązujących, może to się skończyć tzw. zatrzymaniem naszego astralnego ciała, i możemy dalej żyć sobie spokojnie w ziemskiej rzeczywistości, nie mieć już jednak żadnych możliwości bycia gdzie indziej, poza tą fizyczna przestrzenią ziemi.
Można również inaczej. Czerpać doświadczenia i emocje z tamtych wymiarów, by wzbogacić własne wnętrze i odczucia, które coraz dalej nas przesuwają w subtelne rejony z zachowaniem tego, czym tu jesteśmy i jak tu się zmieniamy dzięki byciu tam.
Można rozwijać swoją wiedzę, czerpać ją, z czasoprzestrzeni, w której cała historia stworzenia jest do odczucia wręcz w sposób namacalny, bezpośredni, całym sobą. Tym samym poszerzając własne spojrzenie na całość istnienia.
Można medytację wykorzystać tylko do wyciszenia własnych emocji, myśli, napięć będących w każdym z nas, a z czasem również zaczniemy odczuwać coś więcej niż nasz ziemski żywot.
Wszystko jest kwestią czucia, emanowania odpowiednią energią zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz własnego jestestwa. Pogłębiająca się w nas bezwzględna miłość, dobro, przebaczenie i pewność nierozerwalnego połączenia z Źródłem, tworzy podstawę do coraz większego odczuwania, które otwiera nam ścieżkę do bycia zarówno tu jak i tam.
Z mojej perspektywy granica miedzy medytacją, a śnieniem, byciem poza ciałem czy obudzeniem się w własnym śnie, by go kreować jest wyłącznie kolejnym doświadczeniem, zapisaną emocją we mnie. Choć akurat ja mam świadomość, że najbezpieczniej jest uskuteczniać stany medytacyjne i śnienie. Wyjście z ciała to wychodzenie z całą swoją energią w przestrzeń, w której są i takie byty, zainteresowane naszą energią życiową. Obudzenie sie w własnym śnie jest fajne, ale można mieć teoretycznie problem z powrotem do rzeczywistości. Zatem medytacja dla rozwoju siebie, własnego czucia i wiedzy tak. Śnienie dla relaksu, dobrej zabawy w odczuwaniu również. Trzema tylko samemu wyczuć, gdzie jest granica, poza którą mógłby nasz prozaiczny świat się zawalić.

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 101
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Jak często medytujecie, podróżujecie, ładujecie się energią albo najogólniej pozwalacie swojej świadomości płynąć ?

Postautor: Xardas » 07 lut 2018, 17:54

A to u mnie nie ma tak. Jestem tutaj. Egzystuje tutaj. Wiec skupiam sie na tu i teraz. Rozwoj duchowy. Lub edukacja serca pozwala mi szerzej widziec swiat. Oczywiscie. Czucie odczuwanie to taka dodatkowa frajda. Jednak naleze do tego swiata i jestem w tym wcieleniu.

Tak jak na Marsie ze wszystkiego staram sie wyciagnac wnioski. Dlatego zapytalem o wnioski. Dlaczego tak sie stalo. Wlasnie o to chodzi. O wnioski i doswiadczenia. I z kazda medytacja z kazda podrozna pragne wyciagac wnioski. Nauki ktore moge przerzucic na ten swiat dla siebie jak i dzielic sie z innymi.
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,


Wróć do „Forum Główne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron