Dzielić się czy nie potencjałami? Odpowiedzialność

Dyskusje związane z obudzeniem. Jeżeli coś czujesz czego nie wiedzą inni napisz o tym tutaj. Wszystko co dotyczy ezoteryki, mistyki, podnoszenia wibracji jest tutaj na temat.
Awatar użytkownika
g00rmik
Moderator
Posty: 343
Rejestracja: 14 mar 2016, 14:17

Dzielić się czy nie potencjałami? Odpowiedzialność

Postautor: g00rmik » 28 mar 2017, 23:08

Miałem dopisać się do postu "szukam jasnowidza" ale myślę, że temat zasługuje na oddzielny wątek.

A propos poszukiwania jasnowidza, rozmawiałem ostatnio z dwiema ciekawymi osobami z mego miasta. Jedna z nich jest jasnowidzem, choć sam określa się bardziej jasnoczujem. Druga z osób jest zawodową wróżką stawiającą tarota. Przestałem zajmować się tarotem, bo sam swojego spaliłem parę lat temu, ale ciekawa była perspektywa widzenia świata przez te osoby. Poczułem się tak normalnie :) była taka sama jak moja.

Zaciekawił mnie jednak punkt widzenia tego jasnowidza. Ja np. wobec prawie wszystkiego co do mnie przychodzi odczuwam chęć czy nawet obowiązek podzielenia się ze światem. I to wcale nie wynika z chęci pochwalenia się światu, bo uwierzcie więcej z tym problemów niż korzyści. Już taka przypadłość ludzi nieobudzonych. Ale przecież wszystko można ubrać w odpowiednie słowa i nie mówić, że coś się stanie, ale gdybać i rozważać co by się stało gdyby...
Nie mniej jednak dzielę się tym z ludźmi, ponieważ wierzę, że skoro dotyczy nie mnie a ich, to moja w tym głowa żeby chociaż spróbować zasygnalizować, rzucić żartem, zainteresować, skłonić do zadumy.
Dziwi mnie jednak wypowiedź tego jasnowidza, że to co dostajesz jest Twoje i tylko od Ciebie zależy co z tym zrobisz, nie ma żadnego przymusu, nie ma żadnego obowiązku. Ba, wiąże się z pewną odpowiedzialnością.

Bardzo mnie to zadziwiło, bo kłóci się z głosem wnętrza, który mówi mi co mówi. Ale z drugiej strony, tak się zastanawiam, facet ma 60 lat, jasnowidzi całe życie, w końcu podzielił się szczerze swoim doświadczeniem. Więc wypadało by chociaż przemyśleć jego punkt widzenia. Bo może czegoś nie widzę.
Piszę o jasnowidzu, ale temat jest szerszy. Jak myślicie, ludzie z potencjałem powinni się dzielić ze światem owocami tych potencjałów? Przecież odpowiedź wydaje się oczywista, ale może czegoś nie wiem...
A może jest drugie dno o wspomnianej odpowiedzialności za osobę, która na podstawie naszej iskierki inicjacji szybciej rozpala ogień, który rozpaliła by później. A może w ogóle nie rozpaliła by go w tym życiu... może podjęła by zupełnie inny wybór...
Wiele osób pomagających w ten sposób ludziom mówi wprost, dopóki się do Ciebie nie zwróci, nie masz prawa mu pomagać. W tym też jest mądrość uszanowania woli Źródła i woli odrębnej świadomości, która przecież żyje na swój własny rachunek.
Ciekaw jestem Waszego zdania.
Przestrzeń niefizyczna związana z portalem obudzeni.info jest czystym przekazem z poziomu Serca, czerpiącym z Nieograniczonego i Jedynego Źródła w nieograniczony i harmonijny sposób. Oddaję tą przestrzeń Opiece Źródła, niech prowadzi nasze serca.

Jedyny Boże, Źródło Wszechrzeczy i Wszechistnienia, dziękuję Ci za każdy rok, dzień, oddech, za każdy wschód i zachód Słońca, za każdy przejaw Twojej obecności w mojej przestrzeni. Bądź ze mną zawsze, ochraniaj, doświadczaj i prowadź Swoją drogą. Spraw bym najlepiej jak potrafię pomagał innym wznosić się do Ciebie.

Awatar użytkownika
Glorian
Administrator
Posty: 1643
Rejestracja: 07 mar 2016, 11:32
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dzielić się czy nie potencjałami? Odpowiedzialność

Postautor: Glorian » 28 mar 2017, 23:16

Chyba wszystko zależy w jakiej relacj jesteś z kimś kogo dotyczy Twoje jasnowidzenie. Jeżeli jest to pole miłości to możesz powiedzieć wszystko.

Chodzi o to, że jak powiesz to więcej nie dostaniesz wizji?

Awatar użytkownika
g00rmik
Moderator
Posty: 343
Rejestracja: 14 mar 2016, 14:17

Re: Dzielić się czy nie potencjałami? Odpowiedzialność

Postautor: g00rmik » 28 mar 2017, 23:23

Glorian pisze:(...)
Chodzi o to, że jak powiesz to więcej nie dostaniesz wizji?

Nie wiem, ale to nielogiczne. Jeśli ktoś nie chciałby, żebym się tym dzielił, to po co zsyła wizję nie związaną ze mną? To była by próba, masz, wiesz, ale nie mów i zachowaj dla siebie... dziwnie to brzmi, nawet jak to piszę. Każde dziecko ma swoją chęć wyrażenie siebie i podzielenia się informacją, czy swoim odkryciem. To takie naturalne.
Przestrzeń niefizyczna związana z portalem obudzeni.info jest czystym przekazem z poziomu Serca, czerpiącym z Nieograniczonego i Jedynego Źródła w nieograniczony i harmonijny sposób. Oddaję tą przestrzeń Opiece Źródła, niech prowadzi nasze serca.

Jedyny Boże, Źródło Wszechrzeczy i Wszechistnienia, dziękuję Ci za każdy rok, dzień, oddech, za każdy wschód i zachód Słońca, za każdy przejaw Twojej obecności w mojej przestrzeni. Bądź ze mną zawsze, ochraniaj, doświadczaj i prowadź Swoją drogą. Spraw bym najlepiej jak potrafię pomagał innym wznosić się do Ciebie.

Awatar użytkownika
Glorian
Administrator
Posty: 1643
Rejestracja: 07 mar 2016, 11:32
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dzielić się czy nie potencjałami? Odpowiedzialność

Postautor: Glorian » 28 mar 2017, 23:30

Wiesz, zawsze możesz napisać list i go nie wysłać. Takie psychologiczne ćwiczenie oczyszczające.

Awatar użytkownika
Glorian
Administrator
Posty: 1643
Rejestracja: 07 mar 2016, 11:32
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dzielić się czy nie potencjałami? Odpowiedzialność

Postautor: Glorian » 28 mar 2017, 23:42

Zastanów się jaka emocja zasila ten zakaz dzielenia się swoimi potencjałami. Jeżeli to strach przed stratą potencjału to lipa...

Awatar użytkownika
TS77
Współtwórca
Posty: 246
Rejestracja: 15 kwie 2016, 15:19

Re: Dzielić się czy nie potencjałami? Odpowiedzialność

Postautor: TS77 » 29 mar 2017, 3:07

g00rmik pisze:[...]
Dziwi mnie jednak wypowiedź tego jasnowidza, że to co dostajesz jest Twoje i tylko od Ciebie zależy co z tym zrobisz, nie ma żadnego przymusu, nie ma żadnego obowiązku. Ba, wiąże się z pewną odpowiedzialnością.

Bardzo mnie to zadziwiło, bo kłóci się z głosem wnętrza, który mówi mi co mówi. Ale z drugiej strony, tak się zastanawiam, facet ma 60 lat, jasnowidzi całe życie, w końcu podzielił się szczerze swoim doświadczeniem. Więc wypadało by chociaż przemyśleć jego punkt widzenia. Bo może czegoś nie widzę.[...]


To co dostajesz jest Twoje bo: wszystko czego używasz jest Twoje;
Tylko od Ciebie zależy co z tym zrobisz bo: masz władze nad tym czego używasz;
Odpowiedzialność bo: każda akcja wywołuje reakcje.

Przymus powstaje gdy jesteś czyimś sługą, a obowiązek gdy podejmiesz się działania.

Nic nie robienie to też jest akcja, domyślnie wywołuje "rozkład/rozpad".

Jeśli nie wiesz co z tym zrobić, a uważasz, że jest istotne to oddaj to (wewnętrznie) komuś kto jest się w stanie poradzić lub poproś o najkorzystniejsze rozwiązanie sytuacji, albo wykonaj działanie według wewnętrznej potrzeby, tylko uważaj czy ta potrzeba nie pochodzi z identyfikacji, którą akurat przyjmujesz (np. jestem obudzony, muszę pomagać lub np. jestem polakiem, muszę mówić po polsku).

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1034
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: Dzielić się czy nie potencjałami? Odpowiedzialność

Postautor: edyta » 29 mar 2017, 6:25

Myślę że coś w tym jest bo powinność to nie to samo co wolna wola...jednak z tym pomaganiem warunkowym jest coś inaczej ze tylko ci co proszą o pomoc mogą ją otrzymać...po pierwsze Jezus nie umarł na krzyżu dlatego ze cały świat go o to prosił lecz dlatego ze słuchał jakby siebie a poprzez wiarę i pewność tego kim jest i obecności Boga w nas wszystkich.z drugiej strony jest coś takiego jak siła sugestii wiec to nie jest takie hop siup ze jeśli komuś coś powiemy to go przed tym uchronimy bo jeśli ktoś nie odbierze tego jako możliwość do zmiany tego co "zauwazyl"lecz jako "wyrok"to jego wiara może to na niego sprowadzić wiec jest miejsce na subtelność i właśnie nie tyle wyrokowanie ze będzie tak czy siak lecz jako przyjacielska rozmowę bez wywołamania strachu lecz po prostu jako wspólne odkrywanie możliwości i uszanowanie wyboru na które nawet jeśli mamy wpływ nie powinno być naszym wyborem gdy dotyczy czyjegoś życia.

No i jest jeszcze kwestia tego ze pewne wydarzenia mają miejsce i dzieją się za sprawą nie jednej osoby lecz jako efekt istnienia wielu dusz wielu ludzi które z jednej strony z poziomu ego po prostu robią swoje a z drugiej strony zawsze mają kontakt i wyrażają coś co jest ponad pojedynczośc tworząc zarówno lokalnie jak i przyglądając jakby puzel czy cegiełkę do wydarzeń globalnych.
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

Awatar użytkownika
g00rmik
Moderator
Posty: 343
Rejestracja: 14 mar 2016, 14:17

Re: Dzielić się czy nie potencjałami? Odpowiedzialność

Postautor: g00rmik » 29 mar 2017, 10:00

Glorian pisze:Zastanów się jaka emocja zasila ten zakaz dzielenia się swoimi potencjałami. Jeżeli to strach przed stratą potencjału to lipa...
Nigdy nie bałem się utraty potencjału, choć bywało, że bałem się, że komuś mogę zrobić krzywdę.
TS77 pisze:(...)
Jeśli nie wiesz co z tym zrobić, a uważasz, że jest istotne to oddaj to (wewnętrznie) komuś kto jest się w stanie poradzić lub poproś o najkorzystniejsze rozwiązanie sytuacji, albo wykonaj działanie według wewnętrznej potrzeby, tylko uważaj czy ta potrzeba nie pochodzi z identyfikacji, którą akurat przyjmujesz (np. jestem obudzony, muszę pomagać lub np. jestem polakiem, muszę mówić po polsku).

I właśnie za taką wewnętrzną potrzebą się udaję. Po latach wiem, czym powinienem się podzielić a czym nie. Chociaż nie zawsze jest to łatwe, to jednak czuje się ten zew ze środka.
Ciekawe jest to co piszesz o odpowiedzialności. Z jednej strony jest to bardzo logiczne, z drugiej zaś skoro chęć podzielenia się informacją z kimś innym wychodzi z wnętrza, to rozpatrywanie tego z poziomu odpowiedzialności i ewentualnych konsekwencji, ma miażdżące skutki. Skoro podzieliłem się czymś, w najlepszej intencji, to jeśli to przyniosło negatywne konsekwencje, to nie ma takiej ilości łez jaką mógłbym wypłakać chcąc cofnąć czas.
edyta pisze:Myślę że coś w tym jest bo powinność to nie to samo co wolna wola...jednak z tym pomaganiem warunkowym jest coś inaczej ze tylko ci co proszą o pomoc mogą ją otrzymać...po pierwsze Jezus nie umarł na krzyżu dlatego ze cały świat go o to prosił lecz dlatego ze słuchał jakby siebie a poprzez wiarę i pewność tego kim jest i obecności Boga w nas wszystkich.z drugiej strony jest coś takiego jak siła sugestii wiec to nie jest takie hop siup ze jeśli komuś coś powiemy to go przed tym uchronimy bo jeśli ktoś nie odbierze tego jako możliwość do zmiany tego co "zauwazyl"lecz jako "wyrok"to jego wiara może to na niego sprowadzić wiec jest miejsce na subtelność i właśnie nie tyle wyrokowanie ze będzie tak czy siak lecz jako przyjacielska rozmowę bez wywołamania strachu lecz po prostu jako wspólne odkrywanie możliwości i uszanowanie wyboru na które nawet jeśli mamy wpływ nie powinno być naszym wyborem gdy dotyczy czyjegoś życia.
(...)

Myślę, że sama droga życiowa Jezusa, to zdeterminowany w większości z góry szlak zdarzeń, które musiały nastąpić. Nie wiem jakie dokładnie było źródło, ale facet wiedział na każdym kroku co go czeka i jakie jest tego znaczenie. Nawet motyw z uzdrowieniem Łazarza, był podyktowany "z góry".
Zniekształcenia określonego jako "wiara w wyrok" możemy uniknąć, rozpatrując to co mamy do powiedzenia jako różne możliwości i związane z nimi następstwa w ciągu przyczynowo-skutkowym. Natomiast osoby, które wróżą z czegokolwiek i mówią, że coś się stanie i nie ma innego wyjścia, nigdy nie powinny się tym zajmować.
Przestrzeń niefizyczna związana z portalem obudzeni.info jest czystym przekazem z poziomu Serca, czerpiącym z Nieograniczonego i Jedynego Źródła w nieograniczony i harmonijny sposób. Oddaję tą przestrzeń Opiece Źródła, niech prowadzi nasze serca.

Jedyny Boże, Źródło Wszechrzeczy i Wszechistnienia, dziękuję Ci za każdy rok, dzień, oddech, za każdy wschód i zachód Słońca, za każdy przejaw Twojej obecności w mojej przestrzeni. Bądź ze mną zawsze, ochraniaj, doświadczaj i prowadź Swoją drogą. Spraw bym najlepiej jak potrafię pomagał innym wznosić się do Ciebie.

Awatar użytkownika
g00rmik
Moderator
Posty: 343
Rejestracja: 14 mar 2016, 14:17

Re: Dzielić się czy nie potencjałami? Odpowiedzialność

Postautor: g00rmik » 29 mar 2017, 10:08

g00rmik pisze:
Glorian pisze:Zastanów się jaka emocja zasila ten zakaz dzielenia się swoimi potencjałami. Jeżeli to strach przed stratą potencjału to lipa...
Nigdy nie bałem się utraty potencjału, choć bywało, że bałem się, że komuś mogę zrobić krzywdę.
TS77 pisze:(...)
Jeśli nie wiesz co z tym zrobić, a uważasz, że jest istotne to oddaj to (wewnętrznie) komuś kto jest się w stanie poradzić lub poproś o najkorzystniejsze rozwiązanie sytuacji, albo wykonaj działanie według wewnętrznej potrzeby, tylko uważaj czy ta potrzeba nie pochodzi z identyfikacji, którą akurat przyjmujesz (np. jestem obudzony, muszę pomagać lub np. jestem polakiem, muszę mówić po polsku).

I właśnie za taką wewnętrzną potrzebą się udaję. Po latach wiem, czym powinienem się podzielić a czym nie. Chociaż nie zawsze jest to łatwe, to jednak czuje się ten zew ze środka.
Ciekawe jest to co piszesz o odpowiedzialności. Z jednej strony jest to bardzo logiczne, z drugiej zaś skoro chęć podzielenia się informacją z kimś innym wychodzi z wnętrza, to rozpatrywanie tego z poziomu odpowiedzialności i ewentualnych konsekwencji, ma miażdżące skutki. Skoro podzieliłem się czymś, w najlepszej intencji, to jeśli to przyniosło negatywne konsekwencje, to nie ma takiej ilości łez jaką mógłbym wypłakać chcąc cofnąć czas.
edyta pisze:Myślę że coś w tym jest bo powinność to nie to samo co wolna wola...jednak z tym pomaganiem warunkowym jest coś inaczej ze tylko ci co proszą o pomoc mogą ją otrzymać...po pierwsze Jezus nie umarł na krzyżu dlatego ze cały świat go o to prosił lecz dlatego ze słuchał jakby siebie a poprzez wiarę i pewność tego kim jest i obecności Boga w nas wszystkich.z drugiej strony jest coś takiego jak siła sugestii wiec to nie jest takie hop siup ze jeśli komuś coś powiemy to go przed tym uchronimy bo jeśli ktoś nie odbierze tego jako możliwość do zmiany tego co "zauwazyl"lecz jako "wyrok"to jego wiara może to na niego sprowadzić wiec jest miejsce na subtelność i właśnie nie tyle wyrokowanie ze będzie tak czy siak lecz jako przyjacielska rozmowę bez wywołamania strachu lecz po prostu jako wspólne odkrywanie możliwości i uszanowanie wyboru na które nawet jeśli mamy wpływ nie powinno być naszym wyborem gdy dotyczy czyjegoś życia.
(...)

Myślę, że sama droga życiowa Jezusa, to zdeterminowany w większości z góry szlak zdarzeń, które musiały nastąpić. Nie wiem jakie dokładnie było źródło, ale facet wiedział na każdym kroku co go czeka i jakie jest tego znaczenie. Nawet motyw z uzdrowieniem Łazarza, był podyktowany "z góry".
Zniekształcenia określonego jako "wiara w wyrok" możemy uniknąć, rozpatrując to co mamy do powiedzenia jako różne możliwości i związane z nimi następstwa w ciągu przyczynowo-skutkowym. Natomiast osoby, które wróżą z czegokolwiek i mówią, że coś się stanie i nie ma innego wyjścia, nigdy nie powinny się tym zajmować.


Żeby nie szukać daleko. Miałem dziś sen dotyczący istotnych spraw z mojej pracy zawodowej, ale spoza mojego obszaru odpowiedzialności merytorycznej. Bez zastanowienia podzieliłem się tym z osobą, którą we śnie widziałem, a która odegrała tam znaczącą rolę. Mój obecny szef się szczerze roześmiał, ale znając mnie mówi... cóż Marcin zobaczymy :) Jeśli się stanie to co było we śnie, obecny szef bardzo zyska w środowisku, uratuje skórę koledze po fachu, ale firma straci trochę kasy.
Przestrzeń niefizyczna związana z portalem obudzeni.info jest czystym przekazem z poziomu Serca, czerpiącym z Nieograniczonego i Jedynego Źródła w nieograniczony i harmonijny sposób. Oddaję tą przestrzeń Opiece Źródła, niech prowadzi nasze serca.

Jedyny Boże, Źródło Wszechrzeczy i Wszechistnienia, dziękuję Ci za każdy rok, dzień, oddech, za każdy wschód i zachód Słońca, za każdy przejaw Twojej obecności w mojej przestrzeni. Bądź ze mną zawsze, ochraniaj, doświadczaj i prowadź Swoją drogą. Spraw bym najlepiej jak potrafię pomagał innym wznosić się do Ciebie.

najmita
Adept
Posty: 7
Rejestracja: 03 lip 2017, 9:09
Kontaktowanie:

Re: Dzielić się czy nie potencjałami? Odpowiedzialność

Postautor: najmita » 04 lip 2017, 10:43

g00rmik pisze:Ja np. wobec prawie wszystkiego co do mnie przychodzi odczuwam chęć czy nawet obowiązek podzielenia się ze światem.

Nie warto, no chyba że wobec sprawdzonych osób. Inni tego nie tylko że nie docenią (choć skorzystają) ale jeszcze będą Ci szkodzić. Według moich szacunków opartych na doświadczeniu życiowym, jakieś 80% ludzi to ludzie podli, bezinteresownie złośliwi. W niektórych kręgach (w tym zawodowych) jest ich więcej a w niektórych znacznie mniej, ale te moje szacunki uwzględniają to zróżnicowanie.


Wróć do „Forum Główne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: ARTON55 i 3 gości