Możesz się uwolnić.

Szukam informacji. Ktokolwiek widział? Ktokolwiek wie? Pomóżcie.
Lightworker
Adept
Posty: 12
Rejestracja: 10 mar 2018, 16:06

Możesz się uwolnić.

Postautor: Lightworker » 10 mar 2018, 22:28

Hej, czy wiesz, że jesteś niewolnikiem? W dodatku sam się do tej niewoli wprowadziłeś, ale nie obarczaj się za to. Uczymy się na błędach i nie mogłeś tego wiedzieć wcześniej. Tak po prostu musiało być i nie ma w tym nic złego. Pytanie jest jednak inne – Jak się z tej niewoli uwolnić? Da się to zrobić i każdy to w końcu zrobi, ale skoro czytasz ten artykuł, to może przyszła już Twoja kolej i zrobisz to bardzo szybko.

Cała sprawa dotyczy starań. A dokładniej tego, że starasz się ciągle coś osiągnąć, niezważając często na to jak się przy tym czujesz. A to właśnie uczucie jest najważniejsze. Twoje emocje wyznaczają wszystko. Całą Twoją drogę i pokazują Ci kierunek, w którym kroczysz. Powiem szczerze – dajemy się robić iluzji niczym króliki biegające za przywiązaną do kija marchewką. Wyjść z matriksa jest tak naprawdę bardzo łatwo, mamy rozwiązanie przed nosem, ale dopóki nie zaczniemy go stosować, nie wydostaniemy się stąd nigdy. Chodzi o porzucenie starań i bycie sobą. Nic więcej. Jeśli chcesz wieść lekkie, cudowne życie, musisz zacząć tak żyć już teraz i tyle. Nie ma innej opcji. To rzeczywistość fraktalna, nie ominiesz tego.

Na początek zrozum, że wszystko jest już zaplanowane. Wszystko jest ułożone w idealną harmonie i nie da się nic zmienić. Wszystko przebiegnie dokładnie tak jak ma przebiec, ponieważ tak działa fizyka oraz matematyka. Każdy nasz czyn powoduje reakcję na akcję. Czyli nie masz wolnej woli, w takim rozumieniu jak Ci jest to przedstawiane. To wszystko się po prostu wydarza i nic z tym nie zrobisz. Ale możesz odczuwać, że robisz co chcesz, a wtedy wychodzi na to samo, więc to bez różnicy. Czyli masz i nie masz tej wolnej woli. Ale to nie będzie dzisiejszym tematem. Dziś porozmawiamy o porzuceniu starań i zaczęciu bycia sobom. Tylko to może Cię uwolnić z matriksa i pozwolić Ci żyć w krainie czarów, bajek, fantazji i co tylko sobie zdołasz wyobrazić.

Przestań się starać. Cokolwiek robisz, rób tak, by było Ci wygodnie. Dlaczego? Bo i tak wszystko co ma się zdarzyć, się zdarzy, a to co nie ma, nie zdarzy. Nie ominiesz tego, nie powstrzymasz, więc zacznij robić tylko przyjemne rzeczy. Po drugie, kiedy zaczniesz tak robić, zaczniesz kierować się we fraktalne poszerzanie tego, czyli będzie tego coraz więcej. Będziesz miał coraz więcej swobody, miłości, szczęścia i luzu. Im częściej będziesz to robił, tym częściej będziesz mógł robić rzeczy, które chcesz. Nie bój się, jeśli coś się wydarza, co wymaga od Ciebie szybkiej reakcji. Nie śpiesz się, nie rzucaj wszystkiego, by coś „ogarnąć”. Jeśli ktoś dzwoni, a Ty masz zajęte ręce, nie denerwuj się, że musisz to położyć i odebrać… po prostu nie odbieraj. Nic nie stracisz, ta sytuacja nie ucieknie. Będzie co ma być. Dlatego w każdej sytuacji porzuć starania. Zawsze. Nic nie popsujesz, nic Cię nie ominie, mimo, że z bliska może się tak wydawać. Nie daj się podejść iluzji. Bądź większy od niej.

Tak samo z pracą i w sumie wszystkim. Nie chodź do pracy, jeśli Ci się nie chce. Mówię serio. Robisz sobie tylko na złość w ten sposób i dostaniesz za to więcej pracy i więcej… Wyjście z matriksa wymaga odwagi. Jeśli nie chcesz chodzić do pracy, to przestań natychmiast i olej to. Nic się nie stanie, co nie miałoby się stać. Pamiętaj o tym! Zaufaj wszechświatowi. Zaufaj sobie.

Kolejnym krokiem jest zaczęcie być sobą w każdej sytuacji. Zero obaw o cokolwiek, zero obaw o opinię innych. Rób zawsze to na co masz ochotę, co Ci wygodne, nie ograniczaj się! Tu jest ta sama zasada. Nic, co nie stałoby się i tak, nie stanie się. I jeśli masz się ośmieszyć, to się ośmieszysz i tak, i tak. Różnica w tym, że nie będziesz przed tym uciekał, starał się to zmienić i tak dalej. Widzisz, możesz zacząć być wolny już dziś. Wystarczy zacząć być wolnym.
www.czubekpiramidy.wordpress.com - Gdzie prawda wychodzi na jaw

Nikka
Adept
Posty: 5
Rejestracja: 10 lut 2018, 0:56

Re: Możesz się uwolnić.

Postautor: Nikka » 03 kwie 2018, 10:50

Witaj. Interesujacy artykul. Bardzo mi sie podoba pomysl ‘nie chcesz chodzic do oracy, to nie chodz, olej to’. Brzmi wspaniale, tylko skad wtedy wezme pieniadze na utrzymanie? Usiade sobie pod mostem i zaczne zebrac? Na to tym bardziej nie mam ochoty...


Wróć do „Jestem zaciekawiony obudzeniem. Poszukuję obudzenia, ale zagubiłem się. Mam problem.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości