figurka "Matki Boskiej Fatimskiej"

Szukam informacji. Ktokolwiek widział? Ktokolwiek wie? Pomóżcie.
Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

figurka "Matki Boskiej Fatimskiej"

Postautor: a-l-e-x » 11 cze 2017, 18:05

Mam takie pytanko, a zarazem problem...
Chodzi o sytuacje u mnie w domu z rodziną, może ktoś zaradzi...
Mieszkam w tej samem miejscowosci co moi rodzice, dom obok na działce. Ja mieszkam w swoim nowo wybudowanym domu, rodzice w swoim.
Rodzice są bardzo zagorzałymi katolikami. Ja nie chodzę do kościoła ponieważ nie potrzebuję tego, kieruję się w życiu sercem, odkąd nastąpiło u mnie tzw "przebudzenie". Wcześniej chodziłem do kościoła, bo tak zostałem wychowany, ale teraz nie czuję takiej potrzeby, świątynią jest dla mnie przestrzeń mojego serca.
I jest problem a mianowicie, mieszkamy na małej wiosce, gdzie z kościoła została wypuszczona figurka "Matki Boskiej Fatimskiej" i chodzi po domach. Każdy dom odwiedza na 24 godziny. Rodzice przyjęli figurkę, nalegając abym ja także przyjął, za kilka dni. Mama moja bardzo to przeżywa, że ja nie chcę, że szatan we mnie wstąpił, co powiedzą sąsiedzi, itd...
Ja nie czuje potrzeby, przyjmować figurki, ponieważ uważam że Boga każdy ma w sobie, wewnątrz, w sercu... i teraz nie wiem co mam zrobić, mam nie przyjmować kierując się swoim sumieniem, sercem, Bogiem we mnie (tak czuję że mi to nie jest do niczego potrzebne, chodź teraz mam wątpliwości), czy lepiej będzie jak przyjmę pójdę na rękę mojej rodzinie, działając wbrew sobie. Dodam że mama cierpi z tego powodu, że ja nie chce tego zrobić, a ja cierpię, że mama nie chce mi dać wolne ręki, czyli nie pozwala mi żyć tak jak ja tego pragnę. Dodam że próbowałem tłumaczyć już nie raz, ale nie chce słuchać... Może ktoś poradzi??? Wiem że dla niektórych z was może to być śmieszne, ale niestety tak to niestety, albo stety u mnie jest... Dodam, że próbuję tłumaczyć rodzinie już od około roku, że kościół oraz religia, nie jest mi potrzebna do szczęścia, po to aby mieć kontakt z Bogiem, ale jak widać bez skutku.
Proszę o odpowiedź... z góry dziękuję...

KamilWilk
Adept
Posty: 8
Rejestracja: 10 cze 2017, 21:15
Lokalizacja: Myślenice

Re: figurka "Matki Boskiej Fatimskiej"

Postautor: KamilWilk » 11 cze 2017, 19:03

Hmm :P Ja bym w sumie przyjął. Powoduje to pewnego rodzaju napięcie wśród rodziców więc wydaje się to dobrą opcją, natomiast z drugiej strony to utrzymywanie ich dalej w programie :P ale z dwojga złego lepiej w tę stronę :D Zależy też jaki ty masz obraz czy też odczucie na temat Jezusa, Marii, bądź też Marii Magdaleny o których jest mowach w programującej księdze :D jeżeli to dla Ciebie tylko figurka to przyjmij ją jako zwykłą rzecz, która chwilkę w domu postoi, może ją wyczyść :D żeby inni ludzie którym ona w jakiś sposób psychicznie pomaga żeby mogli się nią cieszyć, albo niech sobie tylko stoi gdzieś w domu nie ruszana i tyle :D Jeżeli przyjęcie jej uważasz za wystąpienie wbrew sobie i stanowi to dla Ciebie problem to zwyczajnie odmów :P Jeżeli jednak zdecydujesz się ją przyjąć, na bank rodzice zapytają "Skąd ta zmiana nastawienia". Wytłumacz im kim i czym jest dla Ciebie Matka boska i Jezus, oraz że zdecydowałeś się ją przyjąć jakooo.. nie wiem, "dar pomagający ludziom w budowaniu wspólnoty" czy coś podobnego. Postaraj się żeby wyglądało to tak że, bierzesz ją do domu bo coś zrozumiałeś na SWOJEJ, lecz innej od nich(twoich rodziców) drodze. Tak żeby nie poczuli się że bierzesz tą figurkę na zasadzie "wezmę to tylko się już zamknijcie" bo będzie im przykro i będzie to wywoływać negatywne emocje. Sam postaraj się też przyjąć tą figurkę oraz całą sytuację jako swego rodzaju naukę/próbę bo jest to nam dane po coś :D podobno nie ma przypadków. A jeżeli masz do tego duże obiekcje to jej zwyczajnie nie bierz :D

Ja bym to na takiej zasadzie zrobił :P

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1034
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: figurka "Matki Boskiej Fatimskiej"

Postautor: edyta » 11 cze 2017, 19:41

"Rozłup kamień a ja tam będę itp"
To ze Bóg jest wszędzie poza Kościołem wcale nie znaczy ze nie ma go w kościele Bóg jest wszędzie i nie rozumiem w jakim sensie to się z czymś kloci... obecność obrazów pojazdów itp po prostu ukierunkowuje myślenie a posązek Matki Fatimskiej w domu może sprawić że zwyczajnie możesz o niej bardziej myśleć a co za tym idzie wpuszczaszcz i otwierasz się na jej energię.energię matki opiekunki która jest i się troszczy o tych którzy tego pragną i potrzebują.jak chcesz czy pójdziesz na łąkę i porozmawiasz z trawą czy też bardziej osobowo zaprosisz i uszanujesz jak gościa,ducha którego obecność posazek ma jedynie przypominać na jedno wychodzi to twoja wiara decyduje.
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

Awatar użytkownika
michu60
Współtwórca
Posty: 112
Rejestracja: 15 maja 2016, 20:53
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Re: figurka "Matki Boskiej Fatimskiej"

Postautor: michu60 » 11 cze 2017, 20:23

Ja też już sporo czasu nie chodzę do kościoła z uwagi na fakt, że nie potrzebuję pośredników w moim kontakcie ze źródełkiem ;)
Ale przecież dobrze wiesz, że anielskich istot wielowymiarowych, mistrzów światła jest wielu, i w całej "historii ludzkości" pojawiało i wciąż pojawia się ich na Ziemi wielu - cały czas mamy z tymi istotami kontakt. To że jedna z religii jest tak ekspansywna i zaborcza i uzurpuje sobie prawa własności Chrystusa i Matki Boskiej nie umniejsza roli poszczególnych istot światła - a przecież nie jest ważne jak rozum nazywa to co widzi, ważna jest Prawda, a więc sama bytność i kontakt z wszechświatem i poszczególnymi boskimi istotami ;) . Tu zobacz fajny opis dotyczący pojawień się Matki Boskiej w różnych postaciach i w różnych kulturach http://m.taraka.pl/ayahuasca_eleusis

Tak więc ja z czystej ciekawości figurkę bym przyjął do domu i doświadczył jaka energia za tym stoi ;)
Każdej istocie odwiedzającej to forum przekazuję promyk energii Źródła prosto z serca, abyśmy razem szli w prawdzie i budowali Nowy Świat ;)

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1406
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Re: figurka "Matki Boskiej Fatimskiej"

Postautor: ZbyniuRoksana » 12 cze 2017, 8:24

Figurka jest tylko figurką z jakiegoś materiału i to ludzie nadają danemu ''przedmiotowi'' sens istnienia i kultu. Sam mam rodziców w niedużej miejscowości, i też zauważyłem wzmożony nacisk na klimaty związane z tzw. objawieniami fatimskimi. Patrzę na to z boku i zadziwia mnie fakt, jak mocno kościół próbuje swoich wiernych ukierunkować w tym kierunku. Mama Jezusa sama w sobie to wspaniała istota, której należy się szczególny szacunek. Jednak mała miejscowość równa się ostracyzm tych, którzy myślą inaczej. Sam nie chodzę do kościoła, ale gdy bywam u rodziców to idę z szacunku do ich przekonań na niedzielną mszę, bo mnie to ani grzeje ani ziębi, a rodzicom daje iluzoryczny spokój ducha. Zatem, można czasami nagiąć swoje zapatrywania i po prostu zrobić rodzicom uprzejmość. Figurka ci nie zaszkodzi, przeczeka owy czas w twoim domku, a ty możesz w głębi własnej duszy porozmawiać sobie (monologiem) bezpośrednio z Maryją (np. w medytacji) i podziękować za tak wspaniałą istotę, jaką był i jest Jezus.
Czasami w życiu trzeba być elastycznym. Elastyczność to nie podporządkowanie się danemu systemowi czy dogmatowi, a uwaga na dobro najbliższych, choć nie zawsze rozumieją nasze intencje. My jednak jesteśmy bardziej świadomi, to też bardziej powinniśmy być właśnie elastyczni. Moi rodzice chodzą na różne dodatkowe msze z jakiejś tam okazji w różne dni tygodnia i mamy ustalone, że mnie to nie interesuje, a niedziela to moja elastyczność wobec nich, a nie systemu czy owego dogmatu. To też nauka wrażliwości i własnej wewnętrznej mądrości.

Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: figurka "Matki Boskiej Fatimskiej"

Postautor: a-l-e-x » 12 cze 2017, 8:46

Dziękuję wszystkim za pomoc:-)...
Faktycznie może to jest po coś, abym się czegoś nauczył w życiu, więc przyjmę figurkę, sam nie wiem czemu tak się opierałem, przecież stawiając opór tylko wzmacniam to czemu się opieram.... Zresztą trzeba także uszanować starszych, chociaż ingerencja w wolną wolę innych nie jest czymś miłym, ale z drugiej strony jak sam się postawie w ich sytuacji, że kiedyś byłem podobny, to im się nie dziwię. Więc jeszcze raz dziękuję za radym potrzebowałem spojrzenia na to z innej strony, ze strony Was i pomogło mi to podjąć słuszna decyzję:-) Fakty, że figurka to tylko symbol, ale może faktycznie wzmocni energetycznie więź mojej rodziny z energią z niej emanującą:-) i w konsekwencji zmieni wszystkich na "lepsze", w co wierzę:-)... Zapomniałem o akceptacji, ale już sobie przypomniałem:-)...
Pozdrawiam kochani...

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1034
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: figurka "Matki Boskiej Fatimskiej"

Postautor: edyta » 12 cze 2017, 11:42

Muzułmanie zwłaszcza bodajże w Maroko tez bardzo czczą Fatime a podobizna jej ręki jest niemal wszędzie wiec nie tylko kościół katolicki "Rosji sobie jakieś prawa"z tym związane no jest szansa na wspólny racjonalny mianownik obu wyznań wiary.
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

Anuszka
Współtwórca
Posty: 106
Rejestracja: 31 mar 2016, 19:24
Lokalizacja: Wrocław

Re: figurka "Matki Boskiej Fatimskiej"

Postautor: Anuszka » 12 cze 2017, 13:43

Myślę, że Twoje obawy były słuszne... często przedmioty przechodzą energią ludzi, którzy ich dotykają i z nimi obcują, ubrania ponoć też. Nawet po wizycie u rehabilitanta, gdzie jest terapia dotykowa, nie wiem czy nawet Michał Tombak tego nie pisał lub Moritz, że po wizycie u terapeuty trzeba wziąć cieplą kąpiel z sol, by oczyścić się z energii osób, które przed nami dotykał terapeuta, żeby nie przyjmować ich chorób, tak zawsze robimy po takich zabiegach, zresztą nam też to rehabilitant polecił sam (taki zbieg okoliczności) i jest już dawno po problemie.

Jeśli chodzi o kościoły, to też bywa różnie, nie wiem czy tez tak macie, ja czasem wchodzę do jakiegoś kościoła, to czuję jego energię, w niektórych od razu chce wyjść, czuję, że coś jest nie tak, coś się tu działo, ktoś tu cierpiał, a czasem wejdę do innego i czuję dużo pozytywnej energii i mogłabym tam siedzieć sobie i medytować i czuję się bardzo dobrze. Np. katedra Notre Dame - tam aż mnie mroziło w żyłach brrr, straszne wrażenie, ale np. w Szczyrku Sanktuarium, czy Krzeptówki - Zakopane, super, dużo pozytywnej energii, a to są właśnie Sanktuaria Matki Boskiej. Bazylika Św. Piotra w Rzymie też całkiem w porządku, za to muzeum w Watykanie, coś okropnego, nawet kaplicą sykstyńską się nie mogłam napawać, wyszłam stamtąd wypruta z energii...

Sama bym miała obawy przed figurką, zwłaszcza za przyniesieniem jej do nowowybudowanego domu, co jest najlepszą opcją, bo jest wolny od energii poprzedników, bo jednak ludzie są różni, mają różne troski, charaktery, po co to wszystko przejmować. Ale jeśli, by rodzinie zależało lub nie wypada odmówić, to wzięłabym ją i gdzieś przed domem może umieściła, oczywiście tak by nie zginęła.
Żeby wziąć ją do domu, to dla przezorności warto, by było oczyścić potem dom, czyli przejść się i oświetlać wszystkie kąty białą świecą i powinno być dobrze.

też chodzę do kościoła, żeby towarzyszyć innym, niestety chodziliśmy do kościoła, który nie podoba mi się od samego pierwszego wejścia, czuję tam mocne zaślepienie księży i to nie od strony światła, o czym mówiłam rodzinie, jest tam szaro, smutno, a msze trwają 1h15 min., ale nie ma innej alternatywy w pobliżu, zazwyczaj myślami odlatuję mimowolnie, by tego nie słuchać, tych przeinaczeń , pieśni mi nie przechodzą przez gardło, w ostatnią niedzielę miałam bardzo niemiłą sytuację w kościele, gdzie zostałam pchnięta na ławkę przez kościelnego, który mnie nie zauważył i byłam w szpitalu ze względu na mój stan, o całym zajściu mąż poinformował następnego dnia księdza, ten się niby przejął i obiecał mnie odwiedzić następnego dnia - szpital mają dosłownie za płotem, pytał się, która sala. Nikt nie przyszedł.
Kochane Światełko, oddaję Ci w opiekę to forum i naszego maluszka, żeby wszystko było w porządku, a maluszek zdrowy. :) :) :) Niech światło będzie w Nas :) Dziękuję za uzdrowienie.

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1034
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: figurka "Matki Boskiej Fatimskiej"

Postautor: edyta » 12 cze 2017, 14:32

Z tego co zauważyłam to takie "niskie "wibracje "łapie się "gdy się z nimi rezonuje a nie z samego bycia w pobliżu jeśli nie ma wspólnej płaszczyzny a ona zależy od perspektywy postrzegania i wiary to się nie "zahaczy" można to zauważyć ale się nie przykleić chyba że sami to wpuścimy naszym myśleniem o danej rzeczy czy miejscu.
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: figurka "Matki Boskiej Fatimskiej"

Postautor: a-l-e-x » 12 cze 2017, 15:19

No właśnie o takie obawach wcześniej myślałem, ale teraz myślę że będzie dobrze. Ale zrozumiałem ze nie można odsuwać się od ludzi którzy maja niższą świadomości tylko im pomagać, Jezus nie odsuwał się zapewne od ludzi tego typu, chodź widział i wiedział dużo więcej.


Wróć do „Jestem zaciekawiony obudzeniem. Poszukuję obudzenia, ale zagubiłem się. Mam problem.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron