Każdy z nas może sam się spróbować uzdrowić.

Szukam informacji. Ktokolwiek widział? Ktokolwiek wie? Pomóżcie.
Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: Każdy z nas może sam się spróbować uzdrowić.

Postautor: a-l-e-x » 13 mar 2017, 21:07

Bóg to Ty, ja i inne istoty, wszystko co cię otacza, widzialne i niewidzialne, to wszystko przejawy Boga, a wszystko razem stanowi JEDNO - CAŁOŚĆ - BOGA... Bóg to życie we wszelkich przejawach.... tak każdy przejaw życia to przejaw miłości, chodź na różnym poziomie świadomości.... nawet istoty, które stoją niżej w ewolucji niż ludzie także przejawiają się w różnych odsłonach miłości..... wszystko jest przejawem miłości, przecież wszystko jest częścią Boga, więc jak Bóg może nie być przejawem miłości, tylko czymś innym.... zresztą wszystkie książki Neale Donalda Walscha o tym mówią, a w szczególności ROZMOWY Z BOGIEM...... poczytaj jeśli chcesz:-)
wiem że możesz widzieć to inaczej bo patrzysz z perspektywy swojego poziomu świadomości, ale są istoty które mają ten poziom niższy i dla nich miłość przejawia się inaczej, ty też zapewne byłaś kiedyś niżej.... kiedyś będziesz wyżej i wtedy będziesz mogła powiedzieć, że to co teraz wiesz, to nie jest przejaw miłości (albo wręcz odwrotnie, że wszystko jest przejawem miłości), bo wiesz już więcej.... rozumiesz.... każdy przejawia miłość na swój sposób stosownie do poziomu swojej świadomości... nikt nie robi nic specjalnie źle... nawet złodziej gdy coś kradnie robi to z miłości.... z miłości do samego siebie, bo tak pojmuje miłość, ale gdy ewoluuje zrozumie, że to nie jest dobre i zmieni się, wejdzie na wyższy poziom świadomości i wtedy nie ukradnie niczego... na tym polega ewolucja, życie, zwane inaczej Bogiem.... Bóg to inaczej proces Życia:-) Ja to tak widzę, dla mnie ma to sens, przykro mi, że dla Ciebie nie, ale szanuję i akceptuję Twoją decyzję... odkąd tak postrzegam świat, życie stało się dużo piękniejsze, szczęśliwsze... czy to źle, że chcę pomóc innym, także aby inni byli bardziej szczęśliwi?

ps. słuchałem nie raz tych rozmów z Jezusem, są piękne:-)

Ja nie namawiam nikogo do niczego, przedstawiłem tylko mój sposób pojmowania świata;) wiem że każdy z Was ma inny, to jest właśnie ta perspektywa patrzenia o której mówiłem... Kocham Was wszystkich:) i przepraszam jeśli kogoś uraziłem, może nie potrzebnie się odzywam, przecież każdy ma prawo wyrażać siebie jak chce, muszę bardziej na to zwracać uwagę w przyszłości...
Ostatnio zmieniony 14 mar 2017, 5:23 przez a-l-e-x, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1031
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: Każdy z nas może sam się spróbować uzdrowić.

Postautor: edyta » 14 mar 2017, 5:20

Czytałam te książki mam je w domu ale na razie jestem na nieco innym etapie .pięknie ze chcesz pomóc ale ogólnie zeszliśmy z tematu :).naprawdę przeczytałam wiele wiele książek juz nawet tytuły mieszaja mi się z treścią ale też to było dość dawno i na razie uczę się słuchać ludzi dookoła siebie i świata i uczę się dostrzegać w tym tworzenie i stworce :).jeśli dziś coś widzę jako przejaw miłości to super jeśli później uznam ze to jednak nie był przejaw miłości to znaczy ze tamto było kłamstwem ale jeśli dzis widzę coś jako nie przejaw miłości a potem ze to jednak był przejaw miłości i możliwość do nauki i wzrastania w miłości i dostrzegania jej to super...:) moje serduszko pozdrawia twoje serduszko <uścisk> :)
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: Każdy z nas może sam się spróbować uzdrowić.

Postautor: a-l-e-x » 14 mar 2017, 5:27

<beczy> <pocieszacz> <zakochany> Dziękuję serdecznie, każdy ma swoja drogę, a wszystkie prowadzą do Boga, ile istot tyle dróg ;). Moje serduch pozdrawia również Twoje serducho <przytul> ...

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1031
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: Każdy z nas może sam się spróbować uzdrowić.

Postautor: edyta » 14 mar 2017, 5:46

a-l-e-x pisze:<beczy> <pocieszacz> <zakochany> Dziękuję serdecznie, każdy ma swoja drogę, a wszystkie prowadzą do Boga, ile istot tyle dróg ;). Moje serduch pozdrawia również Twoje serducho <przytul> ...


Nasze drogi juz się połączyły tu na tym forum :)i piękne jest to ze każdy na swoj indywidualny sposób szuka i znajduje boskośc w okol...a Jedno nadal mówi poprzez nas
:)
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

Anuszka
Współtwórca
Posty: 97
Rejestracja: 31 mar 2016, 19:24
Lokalizacja: Wrocław

Re: Każdy z nas może sam się spróbować uzdrowić.

Postautor: Anuszka » 14 mar 2017, 11:46

a-l-e-x pisze:Nie chcę ryzykować i kogoś zasilać swoją energią - napisałaś Anuszka, ale kogo chcesz zasilacz, przecież wszystkie przejawy wszystkiego na świecie, to także cząstka Ciebie, jako całości, więc energia i tak pozostaje w tej samej istocie, bo jest tylko jedna Istota zwana Bogiem, jeśli tak to można wyrazić....


Chodzi mi o jakiś 1% tych nieuczciwych ludzi, którzy wykorzystują nasza wiarę w to, że wszyscy są uczciwi, mają dobre serduszka i tak dalej. Sama w to wierzyłam swego czasu i chcę wierzyć, ale nie raz się przejechałam, mając dobrą wiarę, że nikt nie chce mnie oszukać, bo ja o tym nie myślę. O tyle o ile starty materialne przebolewałam, bo zazwyczaj w tej kwestii się najczęściej zdarzało, ok, wartość nabyta. Trudno. O tyle stratę energii mi po prostu szkoda :(
Chodzi mi o przypadki, o których mówi min. Paulina Moskalik, że są niestety ludzie, niekiedy nawet autorytety, którzy niby pomagają, ale też się podczepiają i potrafią nie tylko wyciągnąć informacje, ale też korzystać z naszej energii.
Każdy, kto niestety doświadczył takich strat energii dla kogoś, wie, że to jest dzień wyjęty z życia.
Po prostu się nie ma siły na nic, jakby się było chorym, owszem, to wszystko mija, jeśli się prosi Światło o wsparcie i pomoc. Ale co się człowiek przemęczy, to przemęczy.
Zdarzało mi się nie raz, jak Aron mówił, że będzie nam zabierana, energia, to był wrzesień zeszłego roku, byłam na wakacjach, z dnia na dzień, opuściły mnie siły, byłam nie do życia, poprosiłam w medytacji o ukazanie mi, gdzie idzie ta energia.
Zostały mi pokazane bardzo ciemne, skaliste góry, a w głąb pod ziemią, w tych górach była jakby jaskinia, a w niej ogromny, zielony kryształ, który się świecił w miarę czerpania energii…Ok, ponoć to było w dobrej wierze.

Zdarzyło mi się też ostatnio spotkać osobę, o takich właściwościach, zupełnie tego nieświadomą…
Starsza, bardzo miła, energiczna kobieta, raz siedziałam z nią sama 6h i zaczęłam się czuć bez przyczyny strasznie zmęczona, mimo iż byłam wyspana itd. I nic nie robiłam., po prostu jakby mnie ktoś patelnią w głowę zdzielił, nie miałam energii na nic, a Pani w tym czasie nie chciała w ogóle nic jeść, była pełna energii itd, mi by się żołądek przekręcił chyba:( Po jej wyjściu nagle wszystkie dolegliwości minęły jak ręką odjął, znów byłam w stanie coś robić. To nie tylko moja fanaberia, za jakiś czas Pani nas odwiedziła, tym razem mąż z nią został, a ja musiałam wyjść. Później się zamieniliśmy, on wyszedł i zaraz dzwoni do mnie, żebym uważała na Panią, bo on się strasznie źle czuł w jej towarzystwie, a wyszedł z domu i nagle mu wszystko przeszło i ją wprost określił jako wampira energetycznego. On należy do sceptyków, nie wkręcił się w obudzenie, nie czerpie wiedzy na ten temat, taki typowy Ziemianin:). I byłam w szoku, że on tak też to odczuł, że aż postanowił mnie ostrzec. Póki co, to jeden taki przypadek. Piszę to oczywiście ku przestrodze, nie oceniam tych, którzy robią to, co robią z miłości do innych, bo taką misję mają ich dusze itd. Nie mam nic przeciwko braniu przez nich pieniędzy, bo to ich poświęcony czas, też wierzę w dobroć innych osób, ale jestem świadoma, że coś takiego może się przydarzyć, na szczęście są to ułamki.
Kochane Światełko, oddaję Ci w opiekę to forum i naszego maluszka, żeby wszystko było w porządku, a maluszek zdrowy. :) :) :) Niech światło będzie w Nas :) Dziękuję za uzdrowienie.

Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: Każdy z nas może sam się spróbować uzdrowić.

Postautor: a-l-e-x » 14 mar 2017, 12:54

Można to jeszcze rozpatrywać tak że abyśmy wzrastać tzw 'dobre' dusze to są tez potrzebne 'zle' dusze które mogą się godzić na to aby grać 'zla' rolę tutaj aby inne dusze mogły się czegoś nauczyć, czyli robią to z miłości... Tak jak graja aktorzy na scenie w teatrze graja różne role a po zakończeniu przedstawienia kochają się mimo tego ze w przedstawieniu były, a raczej grały przeciwstawne role;)... Wiec z tej perspektywy wszystko jest z miłości nawet najgorsze czyny tutaj:)

Anuszka
Współtwórca
Posty: 97
Rejestracja: 31 mar 2016, 19:24
Lokalizacja: Wrocław

Re: Każdy z nas może sam się spróbować uzdrowić.

Postautor: Anuszka » 14 mar 2017, 13:19

Oczywiście :) dusze "złe", a raczej te, które przyjęły tę rolę, dla dobra innych, tez robią dobrą robotę:)
Kochane Światełko, oddaję Ci w opiekę to forum i naszego maluszka, żeby wszystko było w porządku, a maluszek zdrowy. :) :) :) Niech światło będzie w Nas :) Dziękuję za uzdrowienie.

Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: Każdy z nas może sam się spróbować uzdrowić.

Postautor: a-l-e-x » 16 mar 2017, 14:59

piękne:-) właśnie tak widzę Boga;-)






Awatar użytkownika
TS77
Współtwórca
Posty: 246
Rejestracja: 15 kwie 2016, 15:19

Re: Każdy z nas może sam się spróbować uzdrowić.

Postautor: TS77 » 24 mar 2017, 2:07

a-l-e-x pisze:rozumiem cię TS77 w tej kwestii, chcesz dobrze i to jest piękne:-)

"rytuały" rytuałami, ale jeśli się w nie nie wierzy mimo wszystko gdy się je widzi i słyszy, to i tak nie zadziałają:-) tak myślę (bo sami musimy to wpuścić do nas poprzez naszą intencję, później przyciągnąć to poprzez pragnienie i później miec wiarę że to zadziała/zadziałało, świadomie lub nieświadomie, ale sami)... [..]


Niestety, fajnie by było jak by tak było :) W świecie materialnym reakcja jest odpowiedzią na działanie. Czyli wierzyć sobie możesz, ale to w co wierzysz odbywa się na innej warstwie/płaszczyźnie/wymiarze niż to co się dzieje z ciałem/materią. Jeśli chcesz mieć mocne działanie to najlepiej jak to zrobisz na wielu płaszczyznach. Rytuał służy do zapisania stanu, czyli ktoś Cie raz wprowadził w jakiś stan i zapisał to rytuałem (rytuał/ruch/działanie dlatego aby inicjował zmiany w części materialnej), to możesz w sobie w to nie wierzyć, ale ciało dalej będzie robiło wedle tego pierwszego razu z jakimś % skuteczności. Powtarzanie wzmacnia, brak powtarzania osłabia, po jakimś czasie się same kasuje. Jednak jak powtarzanie zachodzi regularnie, to to w co teraz wierzysz nie ma znaczenia, bo działa to w co wtedy wierzyłeś, aż się skasuje samoistnie lub to nadpiszesz :)

Nie wiem czy to zrozumiale napisałem, ale jakiś zarys o co chodzi pokazuje :)

edyta pisze:Dlaczego zapominacie o ochronie i opiece i o tym ze wszystko co wam nie sprzyja odbija się od was z boskim światłem ?przecież wystarczy tego chciec o to prosić no i wiadomo...wierzyc.wtedy można się bawić w różne takie a wszystko co jest sprzyja lub nie działa.zasilanie kogoś energia...jeśli robisz to z miłością to na pewno sobie nie zaszkodzisz nawet energetyczny wampir to po prostu głodna istota wiec jeśli możesz nakarm jeśli nie możesz walcz...tak czy siak ty decydujesz czym go nakarmisz.


To działa tylko jak sobie zrobisz rytuał jak będziesz w dobrym stanie, albo wykonujesz to w dobrym stanie, ale to trzeba czuć, bo jest opcja, że odgrywamy tylko sobie sceny w psychice, a to nic nie daje. Jeśli jesteś zmęczona lub nieświadoma w danym momencie to nie masz dostępu do tych funkcji, chyba, ze je sobie jakoś zapisałaś.

-----------------------

btw. na Arona jeszcze raz radzę uważać, słodzi i usypia świadomość, czujność... gra na emocjach... Tak nie robią Ci co chcą pomagać... Tak się łapie siłę wykonawczą, budując ten konstrukt co buduje zbiera moc, bo może sterować działaniami i myśleniem tłumu (to na tym etapie nie jest ani dobre ani złe). Ale jeśli stajesz się wyznawcą i aktywnym słuchaczem rezygnujesz z własnej woli, przechodząc tym samym do struktury hierarchicznej. Przestajesz sterować własnymi poczynaniami, przestajesz odpowiadać za swój rozwój i spadasz, ale tego nie widzisz bo to możesz zobaczyć albo świadomością, albo czujnym umysłem, a na uśpiony wszystko wydaje się super i piękne.
Jeśli doprowadzamy do upadku świadomości u kogoś to działamy dla sił inwolucji, co zwykło nazywać się złem, bo te siły prowadzą do pogorszenia jakości życia. Czyli oddalenia od Boga i jedności ze wszystkimi.

Przykład:
np. gdy powiem, że aron jest zły, a jesteś już złapany(a) to poczujesz agresje lub jakiś inny poziom odrzucenia w moim kierunku, wtedy przestajesz być że mną w jedności i możesz działać tylko przeciwko mnie, jednak mi, bo moja opinia nie jest ani przeciwko niemu, ani tobie, ani nikomu, pozostaje nadal działanie i widzenie we wszystkich kierunkach otwarte. Jednak jeśli nie zgodzisz się z moją opinią (czyli np. uważasz, ze aron jest dobry), ale nie poczujesz jakiegoś poziomu odrzucenia, to znaczy, że dalej jesteś zdrowy, czyli nieograniczony :)

Czyli ogólnie "serduszka pozdrawiają serduszka", ale jak wprowadza się ludzi w przyjęcie czegoś jako dogmat, to zawsze będzie część serduszek z nami, część przeciwko i walka i agresywne nawracanie jeśli ten konstrukt urośnie w siłę...

Awatar użytkownika
g00rmik
Moderator
Posty: 343
Rejestracja: 14 mar 2016, 14:17

Re: Każdy z nas może sam się spróbować uzdrowić.

Postautor: g00rmik » 24 mar 2017, 20:23

TS77 pisze:Uwaga! :)
Korzystając z czyiś symboli, nie wiecie co tam jest zapisane (może coś dać a coś zabrać), nie lepiej wejść w pozytywny stan i skupić się na wizualizacji zdrowia i utrzymać tę myśl ?
(...)

I konia mu z rzędem za tę mądrość, mimo że publika buczy.
Jak byście się kiedyś przyjrzeli samej informacji w astralu, to ma ona prawie zawsze powiązanie z twórcą tej informacji. Oczywiście jeśli sama informacja nie jest powieleniem.
Wiele systemów leczniczych miało swój początek jako chanenneling z astralu od istot naprawdę różnych. Z podrzuconych myśli twórca sklecał koncepcję, wierząc że sam ją wymyślił. Na bazie koncepcji powstawała metoda praktyczna, a twórca wciąż wierzył, że to on na to wpadł. Nic bardziej mylnego, bo w astralu już taki symbol został opracowany, zaprogramowany i przygotowany do tego procesu. I nie tyczy się to tylko leczenia, to patenty, loga firm, nawet muzyka i sztuka. Każdy algorytm, który można zaprogramować po tamtej stronie, będzie czerpał naszą energię i pompował niewiadomo gdzie i komu. A my nawet tego nie zauważymy. Energia podąża za uwagą. A jeśli uwaga skupiona jest w danym symbolu, wyobrażeniu, ideologii, to zasili wszystkie algorytmy z nim związane.
Nawet jeśli to co napisałem to duża przesadnia, TS77 ma rację. Ja proszę by spojrzeć dużo dalej.
Pytanie skąd moje przypuszczenie/przekonanie... miałem swoje wizje, mam swoje odczucia. Też nie jestem pewiem, czy nikt ich nie manipulował. W końcu jestem aż, lecz tylko człowiekiem :)

Nie piszę po to by straszyć, lecz by pomyśleć i korzystać ze wszystkiego z rozumem. Świadomość naszą tarczą.
Natomiast sam odbudowałem naruszoną kość szczęki górnej, która nie miała szans. W wieku dwudziestu paru lat zmieniłem kolor oczu z brązowego na zielony, do dziś nie wiem jak, choć nie wyszło jak pragnąłem. Wróciłem do formy po wypadku samochodowym. Chodzę dlatego, że Bóg tak chce, bo kręgosłup nie chciał, a rezonans kwalifikował mnie pod nóż.

Też zaczynałem od Silvy i też Silvę porzuciłem. Sam poznaj siebie, nie zaczynaj od dużych rzeczy, zacznij od najmniejszych. Kontakt z duszą, wizualizacja na poziomie perfekcyjnym i utrzymanie uwagi. Nie potrzebny Ci ani guru, ani anioły. Sam to wszystko potrafisz. I jedna sprawa na koniec, nie wszystko może zostać uzdrowione, tak jak nie wszystko w życiu możesz zmienić. Oczywiście, możesz próbować przekraczać tą granicę, ale pisałem - nikt nie lubi kredytów. Chcesz, Twoja decyzja.
Przestrzeń niefizyczna związana z portalem obudzeni.info jest czystym przekazem z poziomu Serca, czerpiącym z Nieograniczonego i Jedynego Źródła w nieograniczony i harmonijny sposób. Oddaję tą przestrzeń Opiece Źródła, niech prowadzi nasze serca.

Jedyny Boże, Źródło Wszechrzeczy i Wszechistnienia, dziękuję Ci za każdy rok, dzień, oddech, za każdy wschód i zachód Słońca, za każdy przejaw Twojej obecności w mojej przestrzeni. Bądź ze mną zawsze, ochraniaj, doświadczaj i prowadź Swoją drogą. Spraw bym najlepiej jak potrafię pomagał innym wznosić się do Ciebie.


Wróć do „Jestem zaciekawiony obudzeniem. Poszukuję obudzenia, ale zagubiłem się. Mam problem.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość