Do Rodzeństwa Indygo - prośba o wsparcie

Szukam informacji. Ktokolwiek widział? Ktokolwiek wie? Pomóżcie.
Awatar użytkownika
Maayaa
Adept
Posty: 5
Rejestracja: 03 maja 2016, 13:30

Do Rodzeństwa Indygo - prośba o wsparcie

Postautor: Maayaa » 04 maja 2016, 22:50

Kochani moi najdrożsi!
Od dziecka miałam rozeznanie między dobrem a złem, było ono tak czyste i widoczne, że zadziwiało moich rodziców. Myśleli, że ono wynika z tego, że mam po prostu rozwinięty żywioł przestrzeni - najwyższy żywioł w naukach wschodnich, którymi się zajmowali. Nie miałam łatwego życia, powiedziałabym o nim wszystko, tylko nie 'łatwe'. Mimo to zawsze prowadziło mnie pragnienie, żeby ludzie byli szczęśliwi, a to, że potrafiłam być bezwzględnie okrutna (ale tylko, jeśli była absolutna konieczność), kłóciło się z moim wyobrażeniem dobra. To niezrozumienie powodowało smutek i ból. Potrafię czytać w ludziach jak w otwatrej księdze (mówią, że mam rentgen w oczach;>) a moja siła psychiczna i samopoznanie są dla nich niedoścignionym zjawiskiem. Nigdy nie spotkałam ludzi podobnych sobie, chociaż zawsze miałam nadzieję, że jeśli ja taka jestem, muszą być inni (te nieudolne próby naukowo-logicznego wytłumaczenia świata, w braku innych metod). A tu nagle kilka dni temu dowiaduję się, że jestem dzieckiem Indygo i jestem jedną z wielu. Nadal jest mi trudno to przyjąć, po prawie 30 latach oglądania obłudy i źle ukrywanej nienawiści do życia i samych siebie ludzi wokół mnie. Bezinteresowna dobroć i miłość są wartościami, którymi się kieruję. W odróżnieniu od wielu z mojego Rodzeństwa nie mam jednak zdolności wychodzenia z ciała i podróżowania po innych światach. Mam sporo do odrobienia w tych obszarach, czuję się trochę jakbym nie mogła widzieć, bo mam opaskę na oczach, poruszam się bardziej intuicyjnie niż świadomie.Wiele jeszcze nie wiem o sobie, właściwie to czuję, jakbym była na początku drogi. Dlatego postanowiłam napisać. Czy ktoś z Was mógłby i chciałby mi pomóc w odszukaniu moich śpiących potencjałów? Zwłaszcza teraz, kiedy mówią o budowaniu armii światła, jest to dla mnie bardzo ważne. Nie chcę być zawadą, chcę być aktywną stroną budującą prawdę, dobro, piękno i szlachetność. Kocham mężczyznę, ale z powodu strachu nie jesteśmy razem. Jestem z Warszawy.
Zgodnie z prawdą i własną duszą,
Maya Lucia

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1215
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Re: Do Rodzeństwa Indygo - prośba o wsparcie

Postautor: ZbyniuRoksana » 05 maja 2016, 7:36

Witaj Maayaa <fala>
Są strony dla osób, które są podobne do Ciebie. Trochę cierpliwości w poszukiwaniach (chociażby tutaj) a odnajdziesz wiele bratnich dusz z równie dużymi potencjałami, jakie Ty nosisz w sobie. Możesz pooglądać wybrane filmiki Arona Jasnowidza na YouTube a przede wszystkim, jeżeli wiesz kim jesteś, wykazać spokój i ufność w siebie i siłę wyższą, w pokonywaniu kolejnych progów poznania własnych możliwości. Nic na siłę, gdyż każdy ma inne potencjały, to też nie należy się porównywać do innych, a zwłaszcza do ich możliwości. Bo to pułapka, chciejstwo. Marnowanie energii, która jest potrzebna na rozwój własnych zdolności. Na inne doznania przyjdzie odpowiednia pora, to kwestia czasu. Przy okazji - z doświadczenia wiem, że jeżeli się kogoś naprawdę kocha, to wszelkie przeszkody można pokonać.
Trzymam kciuki i powodzenia. Zbyszek <okok> <brawo>

mars
Moderator
Posty: 137
Rejestracja: 16 mar 2016, 14:36
Lokalizacja: Kraków

Re: Do Rodzeństwa Indygo - prośba o wsparcie

Postautor: mars » 05 maja 2016, 7:45

Mayu witam Cię! Miło, że zawitałaś na nasze forum, jestem pewien, że pomoże Ci rozwijać się i znajdziesz na nim wiele odpowiedzi na nurtujące Cię pytania.

Sam jestem dzieckiem Indygo, ale dowiedziałem się o tym całkiem niedawno. Miewałem trudne chwile w życiu i nawet zdarzało się wybrać złą ścieżkę. Na szczęście z pomocą źródła wróciłem na właściwe tory i jestem tutaj z Wami. :)

Mayu pamiętaj, że każdy ma inny potencjał, każdy jest predysponowany do czegoś mniej lub bardziej. Wszystko we wszechświecie ma swoje miejsce i czas, więc nie sądzę byś powinna przejmować się tym, że jeszcze nie potrafisz wychodzić z ciała czy podróżować po astralu. Może czas na to nadejdzie wkrótce. :) Sam nie mam tej możliwości, ale coraz bardziej czuję, że wraz z rozwojem duchowym jestem bliżej tego.

Jeżeli chcesz się rozwijać to szczerze mogę Ci polecić również Czat, gdzie znajdziesz dużo osób doświadczonych na drodze duchowości, które chętnie służą pomocą. Czat nabiera wigoru po godzinie 20:00, więc zapraszam Cię serdecznie do niego odwiedzenia.

<welcome>

Awatar użytkownika
Maayaa
Adept
Posty: 5
Rejestracja: 03 maja 2016, 13:30

Re: Do Rodzeństwa Indygo - prośba o wsparcie

Postautor: Maayaa » 06 maja 2016, 11:59

Dziękuję za odpowiedź Panowie! <zakochany> Jest dla mnie pocieszeniem i ulgą widzieć Waszą cierpliwość. Sama w swojej drodze pędzę niczym na złamanie karku jakby to był jakiś wyścig. <yahoo> Dobrze jest czasem uświadomić sobie, że można zwolnić i odpocząć. Jest to trudne, zwłaszcza kiedy widzi się swoją niedoskonałość i ile jeszcze drogi do przebycia, ile można nauczyć się chociażby od zwierząt. Ale jeśli przyjmie się perspektywę, o której mówicie, że źródło ma nad wszystkim pieczę, jak można narzekać i się zamartwiać? Przecież otrzymamy zawsze to, co dla nas najlepsze, przerastające nasze najśmielsze oczekiwania czy marzenia. Nadchodzący świat jest tym, w którym chcę się znaleźć. Cieszę się, że stare odejdzie wreszcie w zapomnienie.

Arona słucham non-stop od kiedy go wynalazłam na yt, czyli od jakiegoś tygodnia. <jupi> Wibracje w jego głosie działają harmonizująco na duszę, nie mówiąc o słowach. To od niego wiem o forum.

Zbyszek, ile to osób mówi o tym, że nie należy się z nikim porównywać, a jak aktualna jest to prawda. Uważam że to ważne, żeby to powtarzać, bo szybko zapominamy, a drobne rzeczy uchodzą najłatwiej uwagi.

mars, jesteś pierwszym zadeklarowanym Indygo, którego poznałam. Ciekawe, że dowiedziałeś się o tym też niedawno, jak ja. Tym bardziej jest to dla mnie radosna nowina. Będziemy razem rozwijać się w świetle w tych sprzyjających czasach. <przytul>

Jesteśmy wszyscy cudownymi dziećmi bożymi, mającymi największy skarb - miłość źródła.
M.L.

Miszu
Współtwórca
Posty: 113
Rejestracja: 11 mar 2016, 23:08

Re: Do Rodzeństwa Indygo - prośba o wsparcie

Postautor: Miszu » 01 cze 2016, 16:10

Witam maayaa. Rentgen w oczach tu bardzo dobrze cie rozumiem.

Kasiek89
Sympatyk Forum
Posty: 30
Rejestracja: 08 maja 2016, 14:51

Re: Do Rodzeństwa Indygo - prośba o wsparcie

Postautor: Kasiek89 » 01 cze 2016, 18:33

Witam Cię Ciepło Piękna Istoto <3 <3 <3

blue light
Pasjonat Forum
Posty: 243
Rejestracja: 05 kwie 2016, 23:43

Re: Do Rodzeństwa Indygo - prośba o wsparcie

Postautor: blue light » 01 cze 2016, 22:30

droga maaya,skup sie na zyciu tu i teraz a potecialy same jak beda potrzebne sie ujawnia,napewno powinnas pozbyc sie strachu,to jest twoje zadanie na teraz,jestes istota duchowa postaraj sie wykorzystac potencialy ktore juz znasz aby pomagac innym bo przeciez chodzi o pomaganie a nie o jakies tam fajerwerki i niech swiatelko cie prowadzi

Awatar użytkownika
sylwia27
Adept
Posty: 19
Rejestracja: 12 mar 2016, 6:48

Re: Do Rodzeństwa Indygo - prośba o wsparcie

Postautor: sylwia27 » 14 cze 2016, 18:32

Witam.Ja również ponoć jestem dzieckiem indygo chociaz cechy mojego charakteru nie bardzo pasują do takich ludzi.Jestem cicha,niesmiała,najbardziej lubie przebywac w swoim włanym towarzystwie,nie dogaduje sie z nikim,tak naprawde nie lubie duzo mówic:) Wcale nie jestem waleczna i stawiajaca zawsze na swoim.Kiedy sie dowiedziałam o kolorze mojej aury byłam w lekkim szoku bo wczesniej duzo czytałam o tych ludziach i nawet nie pomyslałam ze moge byc jedna z nich.Moze ktoś z was zna podobne przypadki?

Kotek
Adept
Posty: 5
Rejestracja: 08 kwie 2016, 11:22

Re: Do Rodzeństwa Indygo - prośba o wsparcie

Postautor: Kotek » 15 cze 2016, 11:29

ja tez nie pasuje do opisu dziecka indygo, ale Aron napisał że jestem i nie wiem co o tym mysleć :)

Awatar użytkownika
kuroneko
Sympatyk Forum
Posty: 32
Rejestracja: 14 kwie 2016, 20:16

Re: Do Rodzeństwa Indygo - prośba o wsparcie

Postautor: kuroneko » 15 cze 2016, 15:40

Najlepiej nie myśleć o tym wcale, żeby przypadkiem ego nie podłapało wywyższania się nad "nie-indygo".


Wróć do „Jestem zaciekawiony obudzeniem. Poszukuję obudzenia, ale zagubiłem się. Mam problem.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości