Czy nade mna ciazy jakas klatwa??

Szukam informacji. Ktokolwiek widział? Ktokolwiek wie? Pomóżcie.
Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 130
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Czy nade mna ciazy jakas klatwa??

Postautor: Xardas » 21 lip 2018, 16:29

Pytam poniewaz kiedy tak patrze na swoje zycie. Wychodzi jakby ciagle ktos mi robil na zlosc.

6 lat bylem gnebiony w podstawowce. Nie wspomne o sytuacjii w rodzinie. Przelom nastapil kiedg zapisalem sie na karate. Kiedy otoczenie wyczulo to. Mowie o wszystkich. O szkole o rodzicach. Przestali swoich rekoczynow i przeszlo to na sfere psychiczna. Potem 4 lata niesprawiedliwosci w technikum. Kiedy bylem pobmgubionh chcialem z tym walczyc i zniszczyc ale wtedy mieli powod do atakow i winng bylem ja. Kiedy nie robie nic dalej to samo. Zle ze chodze. Zle ze oddycham. Zle bo za wolno sprzatam. Na dodatek dziwnym trafem zaczelo brakowac wszystkiego w domu. A jak bylo cos do jedzenia to jakies smieci. Przez telefon kazda rozmowa - awantura. Postanowilem obstawiac aby zdobyc pieniadze i wyjsc stad. Przegrywalem za kazdym razem.
Teraz jest zle gdyz sie okazuje ze nawet moja obecnosc to przeszkoda. Dzis z samego rana uslyszalem ze jestem strasznie wrazliwy. Jak im to przeszkadza bo uwaga nic do mnie nie mozna powiedziec. Tylko dla nich zdania z !!!!!!!! To jest norma i wedlug nich to nie krzyk.

Nie wiem comolwiek nie zrobie zawsze jest kontra. Dochodzi do takich dziwactw ze mam wrazenie ze to walka z demonami. Ze ta przestrzen jest przejeta przez demony. Nie moge nic wygrac. Aby odejsc. Nie moge kupic bo pieniedzy malo. Nie moge oddychac chodzic. Moze jeszcze zyc nie powinienem.

Kiedy byla we mnie zlosc. Nie bylo dobrze. Pamietam dzien kiedy tak vylem zagotowany ze trzymalem noz w rece. Komu sie dostalo? Mi. Mimo ze to przez nich. Ciagle o zmianie slyszalem. I tak tez zrobilem. Zaczalem swoja zmiane.

Kiedy ja widze ze to zupelnie nic nie dalo. Nagle sie okazalem zly i nienormalny bo mam inne podejscie. Zly bo jestem wrazliwy.

Ja sie powaznie zastanawiam czy tu czasem nie ma demona. Ja czuje tu sily wyzsze. Do czego to sie jeszcze posunie.

Teraz chcialem zmienic swoje style zywieniowe. To nagle od jakiegos czasu wszystkiego brakuje w domu i nagle szczegolnie tato zaczyna sie objadac pizzami na obiad. A tego nie bylo.

No co jeszcze sie wydarzy? Jestem coraz bardziej tym wyczerpany i opadaja mi juz sily
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1412
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Re: Czy nade mna ciazy jakas klatwa??

Postautor: ZbyniuRoksana » 22 lip 2018, 17:35

Gdy uwierzysz w klątwę, stanie się twoim przekleństwem. Dotychczasowe doświadczenia były po to, by móc z nich wyciągać wnioski i ewoluować, a przy najmniej nie powielać tego, co było twoimi odczuciami zadanymi przez innych. Stąd tak mocna wrażliwość, która jest niezmiennie potrzebna w rozwoju. Bez niej byłbyś jak głaz. Wrażliwość jest atutem, choć dla osób utkwionych w systemie - słabością. Dlatego nigdy nie będą wstanie wznieść się na wyższe odczuwanie. Przez to bardzo dużo tracą, a Ty możesz z czasem jedynie zyskać doświadczając takich emocji, które im nigdy nie będzie dane przeżyć.

Awatar użytkownika
Ktostaki
Moderator
Posty: 56
Rejestracja: 09 mar 2016, 18:32
Lokalizacja: Zdolny ten Śląsk

Re: Czy nade mna ciazy jakas klatwa??

Postautor: Ktostaki » 22 lip 2018, 20:39

Wiem coś na ten temat, w szkole (podstawówka, gimnazjum, technikum) też nie miałem lekko, później kazano mi robić i myśleć jak rodzice, też przeważnie wszystko na mnie zrzucano. Ponad 2 lata samemu mieszkam i nikt nie mówi że coś źle robię, po prostu żyję tak jak ja chcę. Jak mieszkałem z rodzicami to ciągle im się nie podobało, że mam fretki, że śmierdzą, że niszczą, że srają, że inaczej myślę niż oni. Ciągle chcieli żebym był tak jak oni tego chcą, nie obchodził ich mój tok myślenia i mój charakter.

Diety? Pewnie by ktoś się przeraził z forum, bo weganin ze mnie żaden, bo po prostu warzywami nie da się zaspokoić zapotrzebowania witaminowego dla organizmu (co roku ktoś, kto ma problem z czasem wolnym "nakazuje" wierzyć że taka i taka "dieta" poprawi funkcjonowanie organizmu i że jest "bardzo dobra"). Wolę staropolskie receptury i przepisy, wiem że dla kogoś to "straszne" bo smalce i oleje bo są "szkodliwe" (gorzej się czułem ciągnąc weganostwo).

Chcesz zmiany, wynajmij mieszkanie lub pokój, bardzo rzadko spotykaj się z rodziną to zauważysz że sami chętniej będą się zmieniali. Jeśli nie ktoś nie pozwala ci żyć tak jak ty chcesz to po co się męczysz. Z depresji do nerwicy jest niedaleko ale nerwicę już bardzo ciężko jest wyleczyć.
Siedzący i czekający, wiedzący i rozpowszechniający :D
Dziwak ze mnie (na wesoło xD)

Jeśli nadal coś nurtuje to pw

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 130
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Czy nade mna ciazy jakas klatwa??

Postautor: Xardas » 23 lip 2018, 6:12

W klątwę nie wierzę, ale wydarzenia tak się układają jakby była. Z soboty na niedzielę miałem sen że rodzice nie pozwolą mi zasnąć. myślę że szczegóły są tutaj zbędne. i faktycznie. wyczułem taką energię że kiedy się położyłem serce zaraz mi trzepotało. Wogóle kolejny absurd z jakim się spotykam. Telewizor to oni potrafią podgłaszaći nie słyszą. Ale kiedy radio leci w drugim pokoju i jest na 2 podłoszone tak że to ino szum słyszalny dla tego kto tam śpi i sam będąc dalej niemalże nie słyszałem to miałem ściszyć bo leci tak głośno. Ten świat i ci ludzie to jeden wielki absurd który przeczy sam sobie i mam kolejny dowód że wydarzenia działają na moją niekorzyść, już nawet w nocy nie idzie pospać ??

Dlaczego ja mam akceptować wolę innych skoro inni nie akceptują mojej ? Mam już serdecznie dość. Skoro innych wolą jest robienie na złość to ja dam im tę złość do tego stopnia że sami się wykończą i jeżeli trzeba będzie poproszę o to odpowiednie istoty. Gdyż prawo wolnej woli wiem że jest traktowane jako święte we wszechświecie
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

niepokornykombinator
Adept
Posty: 9
Rejestracja: 04 mar 2018, 10:30

Re: Czy nade mna ciazy jakas klatwa??

Postautor: niepokornykombinator » 04 sie 2018, 17:47

Posłuchaj transerfingu na youtube, jak już zrobisz to tyle razy że będziesz mógł recytować to ułoży ci się w głowie mapa.
Następnie czas się będzie rozciągał bo zwiększysz obecność w każdej sytuacji, będzie brakować energii może już ci brakuje tego nie wiem ale jak tak miałem.
Mnie puściła zmiana otoczenia z początku poczucie winy i tego typu syf ale stopniowo czułem się lżej, im bardziej w dupe na dniówce dostawałem(o odczuwanie energii mówię) tym lepiej po robocie się czułem .

Jestem byłem i będę niedowiarkiem (uważam to za normalne)
dostając dowody na działanie tych praw powiem szczerze że nie cierpię, z pewnymi ludźmi nie dogadam się na bank, siedzę w Niemczech i wracając do rodziny w hipnozie się męczę, więc obecnie wolę sobie pracować z dala od domu.
Nie cierpiąc nic i w miarę układając sobie życie ( bez napalania akceptując to co mam i wrzucając na luz) stwierdzam że nie jest realnym ogarnąć otoczenia, tym bardziej jeden kilku i jeszcze na ujemnym bilansie.
Chcesz konkretnej zmiany posłuchaj transerfingu, wymusi na tobie pustkę w głowie uzyskasz zdolność rozróżniania swoich od obcych myśli.
Nie daj se na łeb wjechać, stawiaj opór ale się nie mścij, gdy ucisk ustanie odpuść i ty.
Z filmów w necie i czytania książek transerfing rzeczywistości oceniam jako 50 % cennych informacji, mam podobny życiorys powinno ci pomóc, a czy skorzystasz tylko od ciebie zależy, książki za free sobie ściągniesz z neta ostatnia najlepsza.

Awatar użytkownika
Beyond
Aktywny Forumowicz
Posty: 98
Rejestracja: 31 mar 2016, 16:47

Re: Czy nade mna ciazy jakas klatwa??

Postautor: Beyond » 04 sie 2018, 19:07

Ja miałem jeszcze śmieszniej, bo wydawało mi się że moi bliscy chcą mnie opętywać :) Tworzyło to ogromne napięcia i stres, chciałem nawet zabić swego ojca by to zakończyć, ale jak się wszystko skończyło? Odpuszczeniem :) Zaakceptowałem te "urojenia", i co się okazało? Że nikt nie ma na mnie wpływu. Zacząłem dziękować za zewnętrzny wpływ na mnie. Jak to zaakceptowałem? Byłem w lesie z ojcem, na łonie natury, przy wycince drzewa. Najwyraźniej matka Ziemia podpowiedziała mi co robić. Tobie też polecam udanie się na łono natury :) To nie pierwszy raz gdy matka Ziemia odpowiedziała na moje "problemy". W 2011r. dała mi doświadczyć ogromnej ekstazy i wolności od "problemów" :) To minęło, ale pozostało wspaniałe wspomnienie. Sam zachęcam ciebie do udania się na łono natury, a sam już dawno nie byłem w lesie :P
Czas to zmienić :)
Powodzenia :)

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 130
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Czy nade mna ciazy jakas klatwa??

Postautor: Xardas » 06 sie 2018, 7:01

Uwielbiam naturę i czuję jakieś przywiązanie, bardzo chętnie idę do lasku niedaleko i sobie spaceruję wśród zieleni ciesząc się widokiem. Ale ja nie mieszkam na łonie natury tylko niestety jeszcze w domu albo aż w domu wśród ludzi, uciekanie nic nie załatwi na dłuższą metę, raczej mnie zastanawia dlaczego ci nie wiem jak to nazwać aby nie osądzać i oceniać, ludzie którzy uprzykrzają zycie innym mają się świetnie karma nie wraca a inni obudzeni lub ci od których bije światło zawsze są poszkodowani. Gdzie ta ochrona ?? Przepraszam ale to sprzeczne z zasadą co siejesz to zbierasz, skoro od kogoś czuć dobrocią to dlaczego zbiera złe źniwo ? a skoro od kogoś kipi nienawiścią dlaczego ma się dobrze ?
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Galernik33
Adept
Posty: 6
Rejestracja: 05 kwie 2018, 18:23
Lokalizacja: Okolice Białegostoku

Re: Czy nade mna ciazy jakas klatwa??

Postautor: Galernik33 » 11 sie 2018, 21:41

Kiedyś na youtube był kanał Indygo1982
Gosia twierdziła że np numerologiczne 33 nie mają do końca własnej woli żyją żeby pomagać innym.
Karma wraca do każdego, a tylko na filmach natychmiast. Czas tylko dla człowieka ma wymiar godzinowy, gdy się umiera można zobaczyć całe życie w krótką chwilkę wszystkie wybory w życiu zwalniają. Według czasu ludzkiego zajmuje to max 5 min, a ile całe życie?
Karma ot nie ma skutku bez przyczyny.


Wróć do „Jestem zaciekawiony obudzeniem. Poszukuję obudzenia, ale zagubiłem się. Mam problem.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości