Oczyszczanie organizmu z rtęci

Pasożyty, toksyny, materia nie mile widziana w organizmie.
Awatar użytkownika
Sagittarius
Redaktor
Posty: 116
Rejestracja: 13 mar 2016, 17:59
Lokalizacja: Trójmiasto

Oczyszczanie organizmu z rtęci

Postautor: Sagittarius » 01 kwie 2016, 14:51

Usuwanie rtęci z organizmu - zbiór zaleceń lekarzy zajmujących się tym na co dzień do zastosowania "w domu", przy użyciu bezpiecznych, niemedycznych środków.

Pytanie zasadnicze - po co? Ano po to, że przewlekłe zatrucie rtęcią może być przyczyną niezliczonej ilości różnych schorzeń. Nigdy nie wiadomo, czy to co nam właśnie dolega to nie jest przypadkiem efekt zatrucia rtęcią. Główni podejrzani to schorzenia autoimmunologiczne oraz alergie, ale też zespół przewlekłego zmęczenia i inne tego typu "chroniczne" dolegliwości. Najbardziej chyba znany przykład związku rtęci z chorobami to autyzm, który masowo zaczął pojawiać się po wprowadzeniu szczepionek dla niemowląt skażonych gigantycznymi ilościami rtęci, plomb amalgamatowych dla matek i popularyzacji spożycia ryb morskich.

Skąd ona tam się wzięła? Z wielu różnych źródeł, ale najpoważniejsze to ryby (głównie morskie, ale nie tylko), zaraz po nich wątroba zwierząt i w mniejszym stopniu mięso, potem plomby amalgamatowe, na końcu - coś co ogólnie można określić jako zanieczyszczenie środowiska. Podstawa terapii to usunięcie źródeł rtęci - w tym wypadku zaprzestanie jedzenia ryb, przynajmniej wątrób zwierząt wyższych i usunięcie plomb amalgamatowych.

KOLENDRA

Podstawa terapii to... liście kolendry. Tak, ni mniej ni więcej tylko zwykłe liście kolendry. Ich spożycie wykazało w badaniach tak gigantyczny wzrost rtęci wydalanej z moczem, że lekarzom szczęki opadły. Zwykła kolendra totalnie zdeklasowała najdroższe leki chelatujące. Do kupienia za dosłownie grosze. Należy zacząć od bardzo małych ilości, jako że część ludzi ma po prostu alergię na kolendrę. W przypadku takowej alergii jesteśmy w kropce - można próbować chelatować po zażyciu silnych leków przeciwalergicznych, ale to już powinien kontrolować lekarz. Ilość - przynajmniej 5 gram dziennie, najlepiej rozbite na kilka porcji w ciągu dnia. Razem z kolendrą proponowałbym przyjęcie przynajmniej 50 mcg selenu.

CHLORELLA

W badaniach na myszach zwiększyła 2-3 krotnie wydalanie rtęci z organizmu, w badaniach na ludziach rtęci nie badali, za to kadm wypłukiwała w tempie dość znaczącym, wydalanie zwiększyło się 3-10 krotnie. Dawki - od 5 gram dziennie, z tego co czytałem nie więcej niż 20 gram bo to mija się z celem (skuteczność nie rośnie w miarę zwiększania dawki). Dodatkowo chlorella powinna dać bardzo silnego pozytywnego "kopa", jako że jedzona w takiej ilości jest bezcennym źródłem niektórych substancji odżywczych. Jeden problem - bardzo rzadko (jeden przypadek na może tysiąc) chlorella powoduje wręcz koszmarną reakcję organizmu, kilkugodzinne wymioty i biegunkę połączone z wrażeniem zatrucia, dużo gorzej to wygląda niż przy grypie żołądkowej.

JOD

Kolejna rzecz - jod. Duże (nawet do kilkunastu mg dziennie) ilości jodu zwielokrotniają ilość rtęci wydalanej z moczem - tak przynajmniej twierdzą naukowcy, którzy to badali. Niemniej jod jest uważany za jedną z najsilniejszych substancji chelatujących.

WITAMINY, MINERAŁY I ZIOŁA

Witamina C w ilościach rzędu kilka do kilkunastu gram dziennie wybija rtęć z wnętrza komórek. Magnez jest czymś, co w zasadzie umożliwia proces usuwania metali z organizmu, wskazane są bardzo duże dawki.

OK, bierzemy to wszystko, rtęć masowo wybijana jest z kości, mózgu i innych tkanek magazynujących, przechodzi do krwiobiegu. Tu mamy problem, bo nagle w naszej krwi stężenie rtęci rośnie wielokrotnie, przypuszczalnie wysoko poza granicę toksyczności. Trzeba umożliwić organizmowi bezbolesne pozbycie się jej. Podstawą będzie picie dużych ilości płynów, ale także:

kwas alfa - liponowy, wiąże rtęć i inne metale ciężkie, umożliwiając wypłukanie ich z organizmu. Zwiększa także poziom glutationu, która to substancja jest trzonem procesu chelatacji (wiązania metali w struktury). Wskazana dawka to około 600 mg dziennie.

Nasiona ostropestu, podnoszą znacząco poziom glutationu. Dawki - 2-3 razy dziennie po małej garstce (tak ze 2 łyżki stołowe na raz). Przed spożyciem mielić bądź rozgryźć. Osłonowo witamina E i witamina A (ta druga w postaci soku z marchwi), antyoksydanty chroniące organizm przed ewentualnym stresem oksydacyjnym wywołanym tak drastycznym zwiększeniem stężenia rtęci w krwiobiegu. Koniecznie osłonowo duże ilości selenu, dawki rzędu 200 mikrogramów. Bardzo dobra wiadomość - powyższa terapia znacznie też zwiększa wydalanie z moczem innych metali ciężkich, przede wszystkim ołowiu i aluminium. Nie wiem, jak sprawa ma się z kadmem - większość źródeł podaje, że też jest chelatowany.

Są opinie, że terapii nie powinno się przeprowadzać, dopóki w zębach są jakiekolwiek amalgamatowe plomby, jako że chelaty mogą wypłukać rtęć z plomb i roznieść po organizmie. Dla mnie osobiście ta teoria nie ma nic wspólnego z logiką, jako że kontakt krwi (nośnika chelatów) z plombami jest praktycznie zerowy, na dodatek nikt nigdy nie wykazał, że kolendra wiąże metale, a jedynie że je wybija ze struktur w organizmie. Niemniej dla porządku zamieszczam tą opinię.

Temat otwarty, jako że jest to dla mnie stosunkowo świeża sprawa. Jeśli ktoś ma jakiekolwiek wiadomości na ten temat, zapraszam do dzielenia się.

Wróć do „Oczyszczanie organizmu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron