Cudowny MMS - co o tym myśleć?

Pasożyty, toksyny, materia nie mile widziana w organizmie.
Awatar użytkownika
g00rmik
Moderator
Posty: 343
Rejestracja: 14 mar 2016, 14:17

Cudowny MMS - co o tym myśleć?

Postautor: g00rmik » 05 sty 2017, 13:35

Trafiłem ostatnio na taką substancję, ochrzczony nazwą MMS(Miracle Mineral Supplement), a jest niczym innym jak stabilnym 28% roztworem chlorynu sodu (NaClO2) w wodzie destylowanej. Dwa słowa historii i zastosowania pożyczyłem stąd:
http://leczenieraka.org/index.php/lecze ... n-sodu-mms
Jest też ciekawy do poczytki plik pod tym adresem
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q= ... c974hX-iFg
A do Was mam pytanie, czy może ktoś stosował, albo zna kogoś kto stosował ten prosty specyfik. Bo sam miałem zamiar spróbować. Ale patrząc na stabilność związku i aktywny tlen, jakoś nie mam przekonania. A już dawno mam takie podejście, że w internetową propagandę nie wierzę, dopóki nie spotkam człowieka, który potwierdzi, że to jednak prawda :) Zapraszam do dyskusji

MMS to ustabilizowany 28% tlenowy roztwór chlorynu sodu (NaClO2) w wodzie destylowanej, który po wymieszaniu z niewielką dawką soku z cytryny, limonki, rozcieńczonego kwasku cytrynowego bądź octu zmienia odczyn na kwaśny, staję się lekko niestabilny i uwalnia gazowy dwutlenek chloru(ClO2). Ma on silne działanie bakteriobójcze stąd też po jego spożyciu w przeciągu kilku godzin dochodzi do utlenienia (zniszczenia) szkodliwych dla naszego organizmu wirusów, pleśni, bakterii, pasożytów i grzybów. Korzyści odnosi również nasz układ immunologiczny, ponieważ spożycie MMS’a sprawia, że jego wydolność wzrasta aż 10-krotnie! Co istotne, MMS w swoich działaniach nie niszczy korzystnych dla zdrowia laktobakterii znajdujących się w jelitach. Po spożyciu roztworu z MMS-em w naszym ciele pozostają jedynie nieznaczne ilości chlorku sodu (NaCl), czyli pospolitej soli kuchennej.

MMS nie jest lekiem, lecz naturalnym środkiem mineralnym. Jego wynalazcą jest inżynier Jim V. Humble, który podczas pobytu w Afryce opracował jego recepturę inspirując się chemicznymi i uzdrawiającymi właściwościami stabilizowanego tlenu, za pomocą którego udało mu się uratować kilku współtowarzyszy podróży cierpiących na malarię. Skuteczność MMS-a w niszczeniu patogenów i we wzmacnianiu układu odpornościowego jest niezaprzeczalna - w Afryce środek ten uratował ponad 75 000 osób chorych na malarię, najczęściej w przeciągu kilku godzin. Badania nad jego efektywnością również dają zaskakujące wyniki:
  • Testy wykonane przez rząd w Malawii wykazały, że aż 99% przypadków zachorowań na malarię zostało wyleczonych,
  • W Ugandzie zatwierdzono, że 60% pacjentów chorych na AIDS zostało wyleczonych po 3 dniach leczniczej kuracji MMS-em , natomiast po miesiącu takiej kuracji odsetek wyleczeń osiągnął 98%!
  • W 90% przypadkach malarii do uzdrowienia doszło w przeciągu 4-8 godzin.

Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele chorób i dolegliwości spowodowanych jest znajdującymi się w ciele pasożytami i mikrobami. MMS, jako najsilniejszy zabójca patogenów, (co zostało ogłoszone przez Amerykańskie Towarzystwo Chemików Analitycznych w 1999 roku) wykazuje uzdrawiające właściwości również przypadku:
  • AIDS
  • Nowotwory
  • Astma
  • Żółtaczka typu A, B i C
  • Świńska grypa
  • Ptasia grypa
  • Grypa
  • Miażdżyca
  • Cukrzyca
  • Parodontoza
  • Opryszczka
  • Ropnie
  • Kurzajki
  • Pleśniawki
  • Infekcje wirusowe i bakteryjne
  • Gruźlica
  • Stany zapalne dziąseł
  • BSE

Jednakże MMS, przypominam, chloryn sodu, nie jest zupełnie ‘nowym wynalazkiem’. W medycynie konwencjonalnej od dawna używa się go do dezynfekowania krwi przeznaczonej do transfuzji, a badania wykazały, że: „2,8% roztwór chlorynu sodu aktywowany przez 15- procentowy kwas mlekowy w stężeniu 1: 100 zabija w czerwonych komórkach krwi wszystkie wirusy HIV-1”. Obecnie choroby takie jak zapalenie wątroby, rak gruczołów chłonnych i choroby autoimmunologiczne leczy się dożylnie za pomocą opatentowanego przez firmy farmaceutyczne stabilizowanego chlorynu sodu niegenerującego dwutlenku chloru. Zaś w Australii i Nowej Zelandii od 2003 roku stosuje się chloryn sodu zakwaszony kwasem żywnościowym do wyrobów mięsnych, rybnych oraz owoców i jarzyn w celu zabezpieczenia ich przed wszelkiego rodzaju bakteriami. Według sporządzonego tzw. raportu nieszkodliwości zakwaszony chloryn sodu, jeśli dawkowany prawidłowo, w żadnym wypadku nie oddziałuje toksycznie na chronione nim wyroby.

MMS zabija znajdujące siew naszym ciele patogeny i mikroby a proces ten często związany jest z nieprzyjemnymi nudnościami, biegunkami, wymiotami. Należy jednak pamiętać, że w ten sposób nasz organizm znajduje ujście dla wydalenia z siebie toksyn. Podczas przyjmowania MMS-a dojść może również do stanu zapalnego w naszym organizmie- dzieje się tak zawsze w przypadku przyjmowania tak silnych utleniaczy jak chloryn sodu. Jest to jedna z reakcji ozdrowieńczych ciała, i mimo że na daną chwilę może być dokuczliwa, wpływa ona pozytywnie na proces leczenia. Ma to bowiem znaczenie m.in. dla procesu regeneracji uszkodzonych tkanek narządów czy pracy układu immunologicznego. Kolejną rzeczą, na którą z pewnością należy zwrócić uwagę jest fakt, iż pomiędzy spożyciem roztworu MMS a spożyciem przeciwutleniaczy powinien być zachowany cztero- lub pięciogodzinny odstęp. W przeciwnym wypadku te dwa różne związki –utleniacze(w postaci MMS) i przeciwutleniacze zneutralizowałyby swoje działanie. ‘Zakaz’ ten dotyczy nie tylko przeciwutleniaczy występujących w postaci suplementów takich jak witamina E, C, A, 3-D glikan, beta-1 czy koenzym Q10, ale również tych, które zawarte są w jedzeniu, czyli w kakao, białej/zielonej/czarnej herbacie, owocach, wielonienasyconych tłuszczach itd. To samo zalecenie obejmuje suplementację jodem, potasem, cynkiem, magnezem i innymi pierwiastkami. W porze picia MMS należy więc wystrzegać się tych produktów. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy całkowicie zrezygnować z przyjmowania przeciwutleniaczy, wręcz przeciwnie - jest to jak najbardziej wskazane. W przeciwnym razie dojść może do podrażnienia tkanek i innych niekorzystnych zmian, które niepotrzebnie wywołają stan zapalny. Tak jak w naturze- we wszystkim należy zachować równowagę. Jeśli przyjmujemy przez pewien okres tak silny utleniacz jak chloryn sodu(MMS), to powinniśmy również dostarczać organizmowi przeciwutleniaczy. Zalecenie to tyczy się przede wszystkim osób, które cierpią na zaawansowane formy chorób zwyrodnieniowych i chronicznych, ludzi w podeszłym wieku, dotkniętych infekcjami, palącymi, źle odżywiającymi się. Przy długotrwałej terapii MMS u osób tych dojść może do pogłębienia chorób chronicznych, jeśli nie zwiększą spożycia przeciwutleniaczy.

Poniżej znajdują się zalecenia odnośnie stosowania środku MMS(Miracle Mineral Supplement) 1.Aby przygotować roztwór ze środkiem MMS potrzebować będziemy *buteleczki MMS(do nabycia w naszym sklepie internetowym), *świeżo wyciśniętego soku z cytryny lub 10-cio procentowego roztworu kwasu cytrynowego (generuje on znacznie większe ilości dwutlenku chloru, dzięki czemu wykazuje mocniejsze działanie przeciwbakteryjne), * wody(opcjonalnie, dla poprawy smaku roztworu, można użyć wywaru z jabłek bądź świeżo wyciśniętego jabłkowego soku), *szklanki, bądź plastikowego kubeczka, ewentualnie plastikowej łyżeczki do wymieszania roztworu. UWAGA! Do przygotowywania roztworu nie wolno używać metalowych przedmiotów, gdyż chloryn sodu reaguje z metalem zmieniając swoje właściwości. Dodatkowa uwaga: po wymieszaniu MMS-a z sokiem z cytryny(proporcje poniżej) należy odczekać 3 minuty i od razu wypić przygotowany roztwór. 1. Pierwsze stosowanie Przy pierwszym stosowaniu należy zastosować następujące dawki: Dorośli: 3 krople MMS+15 kropli soku z cytryny. Po trzech minutach dolewamy 60ml wody. Nastolatki: 2 krople MMS+10 kropli soku z cytryny. Po trzech minutach dolewamy 40ml wody. Dzieci: 1 kropla+5 kropli soku z cytryny. Po trzech minutach dolewamy 20ml wody. Jak widać na jedną kroplę MMS-a przypada 5 kropel soku z cytryny. Zwiększając dawkę MMS-a należy po prostu pomnożyć ilość zapodanych kropel MMS-a przez pięć i otrzymamy liczbę, która wskaże nam, ile kropel soku z cytryny powinniśmy wycisnąć. Po pierwszym spożyciu tego roztworu codziennie zwiększamy dawkę MMS-a o jedną kroplę, a ilość wody o 10-20 ml z każdą kroplą, czyli: *2krople MMS,10kropli z cytryny,40ml wody; 3 krople MMS,15kropel z cytryny, 60ml wody; 4 krople MMS, 20kropel z cytryny, 80ml wody; 5 kropel,25 kropel z cytryny,100ml wody itd. Tak więc codziennie zwiększamy dawkę MMS-a o jedną kroplę, aż do dnia, w którym nastąpi oczyszczenie poprzez wymioty, biegunkę albo dojdzie do silnych nudności. W ten czas należy zrobić dwu- lub trzydniową przerwę, podczas której przyjmuje się węgiel aktywny(do kupienia w aptece), witaminę C(500mg 2-4 razy dziennie), pije się sok z kiszonej kapusty(pół lub cała szklanka dziennie) oraz dużo wody. Po trzydniowej przerwie kontynuujemy kurację od razu aplikując dawkę, która spowodowała przeczyszczenie. 2. Dawkowanie przy optymalnym oczyszczaniu 1 kropla na 10kg, przypadająca na jedno użycie. Dawkę tą przyjmujemy do siebie do trzech razy dziennie w odstępach co 4/5 godzin. 3. Dawkowanie przy intensywnym oczyszczaniu 2 krople na 10kg, przypadające na jedno użycie. Dawkę tą przyjmujemy do siebie do trzech razy dziennie w odstępach co 4/5 godzin. Preparat MMS można również aplikować do organizmu przez błony śluzowe- w niektórych przypadkach taka forma wchłaniania okazuje się jeszcze bardziej skuteczna. Obszarami ciała, przez które MMS może wchłonąć do krwioobiegu jest odbyt, pochwa i jama ustna. Wchłanianie MMS-a przez odbyt jest szczególnie wskazane dla osób chorych na raka odbytu bądź prostaty, dotkniętych zespołem nadwrażliwości jelita grubego oraz przy cystach, infekcjach, rakach organów żeńskich. Zabieg przyjmowania chloranu sodu drogą odbytniczą przypomina robienie lewatyw. Najpierw faktycznie należy oczyścić dolną część jelita stosując w tym celu lewatywę. Następnie na około 10/20 minut wprowadza się kilka kropli uaktywnionego MMS-a rozpuszczonego uprzednio w dużej szklance wody. Po tych 20 minutach dochodzi do opróżnienia, po którym ponownie czyścimy jelito za pomocą lewatywy i, nie zniechęcając się, ponownie wprowadzamy aktywowany roztwór MMS na 30minut(teraz jednak w szklance wody rozpuszczamy więcej kropel MMS z sokiem z cytryny niż uprzednio). Podczas tego zabiegu zaleca się przyjęcie pozycji leżącej. Jeśli pacjent cierpi na raka bądź inną chorobę chroniczną kurację tą powinien powtarzać raz w tygodniu, za każdym razem zwiększając dawkę. Inną metodą, dzięki której dwutlenek chloru zawarty w zaktywowanym MMS-ie szybko dostanie się do krwioobiegu przez błony śluzowe jest płukanie jamy ustnej. Na początek możemy przyrządzić dawkę składającą się z 3 kropel MMS, 15-stu kropel cytryny i 60ml wody. Aby jednak ochronić szkliwo zębów przed mogącymi mu zaszkodzić substancjami zawartymi w MMS zaleca się dodanie do zakwaszonego roztworu nieco sody w celu jego zneutralizowania. Jednak po sporządzeniu mikstury z MMS należy w tym wypadku odczekać nie 3, lecz 10/15minut i dopiero potem dodać nieco sody- dzięki temu mamy pewność, że roztwór zostanie nasycony zanim ulegnie zneutralizowaniu. Kiedy dojdziemy do dawki, która zawierać będzie od 100 do 125 ml wody(tj. pól szklanki) logicznym jest, że nie będziemy w stanie na raz utrzymać w ustach całej jej zawartości. W tym wypadku należy więc zneutralizować za pomocą sody jedynie połowę roztworu i trzymać go w jamie ustnej od 10-ciu do 30-stu minut, poczym wypluć. Następnie neutralizuje się pozostałą część mikstury i trzyma w ustach tyle czasu, co poprzednio. Dodatkową zaletą tej metody przyjmowania MMS jest fakt, iż oczyszcza ona przy tym przestrzenie w okolicach głowy. Innym sposobem wprowadzania MMS-a do organizmu są zastrzyki, choć niezwykle rzadko korzysta się z tej metody. Zdarza się bowiem, że niektóre mikroby pozostają odporne na działanie dwutlenku chloru nawet przy takiej dawce jak 30 zakwaszonych kropel MMS. Dzieje się tak, ponieważ tzw. nanobakterie mogą przyczepiać się ścian naczyń krwionośnych gdzie są chronione przez wapienną osłonę, w wyniku czego nie mogą zostać zniszczone tak jak mikroby rozprzestrzenione we krwi, limfie, i wielu organach. Jeśli zaś zaaplikujemy chociażby jedną zakwaszoną kroplę MMS dożylnie, te nanobakterie niemal natychmiast zostaną pozbawione swej wapiennej osłony i zostaną bezpośrednio wystawione na działanie dwutlenku chloru. UWAGA DLA OSÓB CIERPIĄCYCH NA SCHORZENIA SERCOWO-NACZYNIOWE I ARTERIOSKLEROZY: Kilka tygodni przed rozpoczęciem terapii z MMS zaleca się w tym wypadku przyjmowanie wysokich dawek witaminy C, tj. 10 gram dziennie. Dawka ta powinna zostać rozłożona na równomierne porcje w ciągu dnia. Witaminę C najlepiej przyjmować średnio co 4/5 godzin w formie ‘sproszkowanej’(tu możesz poprawić czy tam lepiej sformulowac), gdyż w tej postaci jest najłatwiej wchłanina przez organizm. Jest ona do zakupienia w naszym sklepie internetowym. Dostosowanie się do tego zalecenia jest dość istotne, ponieważ MMS może zbyt gwałtownie usunąć złogi cholesterolu znajdujące się w organizmach osób cierpiących choroby sercowo- naczyniowe, nadwyrężając i osłabiając ściany naczyń krwionośnych. Witamina C zaś wzmacnia i uelastycznia naczynia krwionośne zapobiegając temu problemowi. WSKAZANIA DLA OSÓB CHORYCH NA RAKA: W przypadku osób w zaawansowanym stadium raka mdłości wynikające z przyjmowania środka MMS mogą być szczególnie silne i nieprzyjemne. W związku z tym przed rozpoczęciem terapii z MMS-em zaleca się uprzednie, kilkutygodniowe oczyszczanie jelita oraz zastosowanie terapii antybakteryjnej. Pozwoli to na stopniowe i łagodne usunięcie z organizmu toksyn i przygotowanie go do rozpoczęcia kuracji z chlorynem sodu. Przy ciele tak osłabionym i przeciążonym toksycznymi związkami, natychmiastowe rozpoczęcie kuracji przeczyszczającej z zastosowaniem ‘najsilniejszego zabójcy patogenów’ może negatywnie wpłynąć na nasze samopoczucie(choć oczywiście nie stanowi to zagrożenia dla zdrowia).
Przestrzeń niefizyczna związana z portalem obudzeni.info jest czystym przekazem z poziomu Serca, czerpiącym z Nieograniczonego i Jedynego Źródła w nieograniczony i harmonijny sposób. Oddaję tą przestrzeń Opiece Źródła, niech prowadzi nasze serca.

Jedyny Boże, Źródło Wszechrzeczy i Wszechistnienia, dziękuję Ci za każdy rok, dzień, oddech, za każdy wschód i zachód Słońca, za każdy przejaw Twojej obecności w mojej przestrzeni. Bądź ze mną zawsze, ochraniaj, doświadczaj i prowadź Swoją drogą. Spraw bym najlepiej jak potrafię pomagał innym wznosić się do Ciebie.

Anuszka
Współtwórca
Posty: 103
Rejestracja: 31 mar 2016, 19:24
Lokalizacja: Wrocław

Re: Cudowny MMS - co o tym myśleć?

Postautor: Anuszka » 05 sty 2017, 23:02

Ja stosowałam. Byłam na biorezonansie i wyszły mi: salmonella, glista ludzka i candida albicans. Znajoma z Wawy poradziła mi MMS-A. O tyle o ile z salmonellą prawdopodobne nifuroksazyd dał radę. To z grzybkiem się poddałam, jak nie jadłam cukru, męczyly mnie w nocy sny o słodyczach. Miałam dojść do 9 kropel. Miksture robiłam przed snem. Piłam wieczorem, żeby ograniczyć ewentualne mdłości. Doszłam do 7 kropel i dostałam biegunki. Czyli znak, że intruz zdechł i zatruł mi organizm. Znajoma kazała zrobić przerwę 3 dni i zacząć od tych 7 kropel, bo w przeciwnym razie "będę rzygać jak kot". Tym razem doszłam do 9 kropel. Poszłam na kontrolę na biorezonans i wszyscy pokonani:) a pani od biorezonansu serdecznie gratulowala zwalczenia grzyba, gdyż jest to bardzo trudne. Było mi głupio się przyznać, że przywaliłam bronią masowego rażenia. Znajoma wyleczyla MMSem partnera z WZW C. Ale on dużo większe dostał dawki. Podczas brania mmsa raz się skaleczyłam i krew leciała jaśniuteńka, prawie pomarańczowa. Czyli faktycznie krew się utleniania. A i dokupilam porządny aktywator, gotowy 10% kwasek cytrynowy. Lepsza skuteczność niż sok z cytryny. Ach przed MMSem robiłam czyszczenie wątroby i morfologie. Muszą być dobre wyniki. Jeśli ma się anemie, to MMS pogorszy ją.
Kochane Światełko, oddaję Ci w opiekę to forum i naszego maluszka, żeby wszystko było w porządku, a maluszek zdrowy. :) :) :) Niech światło będzie w Nas :) Dziękuję za uzdrowienie.

Awatar użytkownika
g00rmik
Moderator
Posty: 343
Rejestracja: 14 mar 2016, 14:17

Re: Cudowny MMS - co o tym myśleć?

Postautor: g00rmik » 06 sty 2017, 16:01

Dzięki Anuszka za kawał świadectwa na sobie sprawdzonym, bo to najcenniejsze dziś w morzu dezinformacji - własne doświadczenie. Ja też podejrzewam candidę, ale pewnie coś jeszcze się znajdzie. Obiecałem sobie w tym roku zrobić poważniejsze kurację oczyszczające. Fajnie, że przypomniałaś o tym biorezonansie, bo dobra diagnoza na początku najważniejsza. Myślałem zrobić sobie przed podstawowe badania, ale skoro piszesz o morfologii, zrobię też coś w kierunku wątroby i nerek.
Niesamowite jest takie działanie przy tak niskich podawanych ilościach.
Przestrzeń niefizyczna związana z portalem obudzeni.info jest czystym przekazem z poziomu Serca, czerpiącym z Nieograniczonego i Jedynego Źródła w nieograniczony i harmonijny sposób. Oddaję tą przestrzeń Opiece Źródła, niech prowadzi nasze serca.

Jedyny Boże, Źródło Wszechrzeczy i Wszechistnienia, dziękuję Ci za każdy rok, dzień, oddech, za każdy wschód i zachód Słońca, za każdy przejaw Twojej obecności w mojej przestrzeni. Bądź ze mną zawsze, ochraniaj, doświadczaj i prowadź Swoją drogą. Spraw bym najlepiej jak potrafię pomagał innym wznosić się do Ciebie.

Anuszka
Współtwórca
Posty: 103
Rejestracja: 31 mar 2016, 19:24
Lokalizacja: Wrocław

Re: Cudowny MMS - co o tym myśleć?

Postautor: Anuszka » 20 sty 2017, 16:35

Chciałam CI bardzo podziękować, że założyłeś ten temat, bo myślałam o założeniu tematu o mojej walce z paso i też MMS-ie:) tylko nie wiedziałam jak nazwać temat, myślałam o "Moja walka z pasożytami", ale jakoś mi to nie leżało, a Ty chyba telepatycznie to odebrałeś albo nie wiem i zaraz założyłeś temat, a ja się mogłam wypowiedzieć:)
Wielkie dzięki:)

Co do badań takich w przychodniach może nie wiele wyjść. Ponieważ mi w krwi wychodziło podwyższone Bazofile, eozynofile, co świadczyło o pasożytach albo alergii. Robiłam to potrójne badanie z "'dwójką" i nic nie wyszło, później znowu uprosiłam o to w kierunku grzyba, wyszedł wynik dodatni. Lekarze zalecili dietę bez cukru, ponieważ brałam wtedy silny lek obciążający wątrobę na trądzik. Oczywiście MMS sobie poradził:)

w ogóle przed MMS-em miałam straszne problemy z żołądkiem, częste biegunki bez powodu, które były i szybko znikały nie wiadomo skąd, bóle brzucha, bardzo często wzdęty brzuch i ciągłe pytania ludzi o ciążę:). gastroskopia w porządku, od internisty wyszłam z siatą leków i diagnozą: jelito wrażliwe. Oczywiście nic nie brałam, bo po co. Od biorezonansu i diagnozy na co tak naprawdę jestem uczulona i jakich przyjaciół posiadam, zastosowania MMS-a i wykluczenia z diety glutaminianu sodu i barwników spożywczych, wszystko odeszło. brzuszek płaściutki, zero biegunek, wszystko jak w zegarku:) cudna sprawa polecam:)
A i pomogła też refleksjologia na oczyszczenie z toksyn.

Co do MMS-a w październiku zeszłego roku zrobiłam eksperyment. Miałam infekcję, najpierw bolało mnie gardło, potem dostałam kataru, a potem katar się przekształcił w ropną wydzielinę. Nie chciałam brać leków, wzięłam MMS-a. brałam jak z pasożytami, codziennie wieczorem, zwiększając o jedną kroplę i robiłam też inhalację z niego. Co ciekawe: infekcja nie poszła niżej, ale cały czas miałam katar i ropną wydzielinę, ale czułam się dobrze na tyle, że normalnie funkcjonowałam. Niestety miałam dość tego stanu, doszłam może do 6-kropel. odstawiłam, poszłam do apteki po thera-flu zatoki i krople z chlorynem sodu firmowane przez ibuprom zatoki i momentalnie przeszło. Wygląda na to, że dawka była za mała, żeby mnie z tego wyleczyć, w tym przypadku trzeba chyba brać go częściej co te 3-4 godz, jak napisali w tym, co wkleiłeś. tylko, że to jest strasznie nieprzyjemne ze względu na zapach:)
Kochane Światełko, oddaję Ci w opiekę to forum i naszego maluszka, żeby wszystko było w porządku, a maluszek zdrowy. :) :) :) Niech światło będzie w Nas :) Dziękuję za uzdrowienie.

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1033
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: Cudowny MMS - co o tym myśleć?

Postautor: edyta » 24 sty 2017, 14:06

Dzięki za temat... kiedyś zaczęłam terapie mms ale jej nie skończyłam.chyba źle się do tego zabrałam i za dużo na raz brałam.dostałam zapalenia płuc zupełnie bez powodu i juz byłam tak wycienczona ze od razu złapałem po antybiotyk.jak mówiłam brałam to ale wg innej instrukcji i to chyba mnie zgubiło.znajomy potem powiedzia ze przy takich dawkach jakie brałam gdybym nie przestała to mogło mnie to zabić.tak czy siak musze przyznać ze od tamtej pory właściwie nie choruje.czasem tylko gdy choroba zaczyna się rozwijać robie sobie bombę witaminowa na bazie cynku i witaj c i jedna noc wygrzewania się wystarczająco by wszystko minęło myślę że do tej terapii ogólnie dobrze jest podejść gdy ma się w tym czasie dni wolne od pracy i bwzględnie trzebardzo zachować ostrożność i zalecenia w tym dawkowaniu a te które są tu przełączanie są moim zdaniem dość bezpieczne i racjonalne.

Ciekawostka Dla tych którzy nie mieli do czynienia z MMS- zapach i smak zupełnie przypomina domestos z cytryna <boisie> <lol>
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

Awatar użytkownika
g00rmik
Moderator
Posty: 343
Rejestracja: 14 mar 2016, 14:17

Re: Cudowny MMS - co o tym myśleć?

Postautor: g00rmik » 28 mar 2017, 21:35

Anuszka pisze:(...)
Co do MMS-a w październiku zeszłego roku zrobiłam eksperyment. Miałam infekcję, najpierw bolało mnie gardło, potem dostałam kataru, a potem katar się przekształcił w ropną wydzielinę. Nie chciałam brać leków, wzięłam MMS-a. brałam jak z pasożytami, codziennie wieczorem, zwiększając o jedną kroplę i robiłam też inhalację z niego. Co ciekawe: infekcja nie poszła niżej, ale cały czas miałam katar i ropną wydzielinę, ale czułam się dobrze na tyle, że normalnie funkcjonowałam. Niestety miałam dość tego stanu, doszłam może do 6-kropel. odstawiłam, poszłam do apteki po thera-flu zatoki i krople z chlorynem sodu firmowane przez ibuprom zatoki i momentalnie przeszło. Wygląda na to, że dawka była za mała, żeby mnie z tego wyleczyć, w tym przypadku trzeba chyba brać go częściej co te 3-4 godz, jak napisali w tym, co wkleiłeś. tylko, że to jest strasznie nieprzyjemne ze względu na zapach:)

No właśnie również mam ciągnący się już długo problem z zatokami i przy tej okazji zastanawiałem się nad kuracją, ale pęd w którym tkwię sprawił, że nie zrobiłem badań. A bardzo chciałbym zrobić przed i po, żeby mieć porównanie. Ale chyba w takim zastosowaniu do nosa, to się nie ma co zastanawiać.
Strasznie brzmią opisywane przez Ciebie problemy gastryczne. Sam mam wrażliwe jelita. A to patrzę małe dawki robią dużą robotę. Zastanawiam się, czy sam MMS nie wpływa na jakiś mechanizm, jako jakiś katalizator.
Nic, zobaczymy. Dzięki za podzielenie się swoim doświadczeniem.
Przestrzeń niefizyczna związana z portalem obudzeni.info jest czystym przekazem z poziomu Serca, czerpiącym z Nieograniczonego i Jedynego Źródła w nieograniczony i harmonijny sposób. Oddaję tą przestrzeń Opiece Źródła, niech prowadzi nasze serca.

Jedyny Boże, Źródło Wszechrzeczy i Wszechistnienia, dziękuję Ci za każdy rok, dzień, oddech, za każdy wschód i zachód Słońca, za każdy przejaw Twojej obecności w mojej przestrzeni. Bądź ze mną zawsze, ochraniaj, doświadczaj i prowadź Swoją drogą. Spraw bym najlepiej jak potrafię pomagał innym wznosić się do Ciebie.

Anuszka
Współtwórca
Posty: 103
Rejestracja: 31 mar 2016, 19:24
Lokalizacja: Wrocław

Re: Cudowny MMS - co o tym myśleć?

Postautor: Anuszka » 28 mar 2017, 22:49

Powracające infekcje tego samego obszaru zazwyczaj są spowodowane zagnieżdżanem się tam bakterii lub pasożytka, jesli odporność spada lub jest wychodzenie , to te się uaktywniają i bach... dlatego warto zaryzykować jednak MMS-a, ja się pozbylam wielu dolegliwości, nawet po tej październikowej kuracji czuje lepszą odporność:) co roku w lutym chorowalam na walentynki, a w tym było ok:)też mam wrażeliwe jelitka:) zwłaszcza na chemię, barwniki spożywcze, glutaminian sodu, ale to te w/w bardziej szkodzą na jelita niż MMS. Jedynie to trzeba tę kwestię przezwyciężyć:
edyta pisze:Ciekawostka Dla tych którzy nie mieli do czynienia z MMS- zapach i smak zupełnie przypomina domestos z cytryna <boisie> <lol>

I oczywiście, jeśli będą mdłości to przerwać, dać 3 dni odpocząć i znowu spróbować:) BTW wiosna - wspaniały czas na sprzątanie- w organiźmie też;)
Kochane Światełko, oddaję Ci w opiekę to forum i naszego maluszka, żeby wszystko było w porządku, a maluszek zdrowy. :) :) :) Niech światło będzie w Nas :) Dziękuję za uzdrowienie.

Awatar użytkownika
TS77
Współtwórca
Posty: 246
Rejestracja: 15 kwie 2016, 15:19

Re: Cudowny MMS - co o tym myśleć?

Postautor: TS77 » 29 mar 2017, 3:22

Anuszka pisze:Powracające infekcje tego samego obszaru zazwyczaj są spowodowane[...]


- tkwieniem w określonych emocjach (mózg kontroluje chemie w organizmie, dana emocja = dany związek chemiczny = obciążenie danego obszaru organizmu)
- stałymi niekorzystnymi warunkami środowiskowymi = warunek zewnętrzny obciążający daną część organizmu
- styl życia = stały powtarzalny wysiłek obciążający te same partie organizmu = brak czasu na odbudowę
- styl życia = stała dieta obciążająca organizm w podobny sposób

Powracająca infekcja = (w większości wypadków) wymuszone kasowanie zużytych komórek przy użyciu bakterii, żeby nie paść na tzw. "raka", mało kiedy zatrujemy się bakteriami z zewnątrz w taki sposób, żeby organizm tego nie umiał skasować, często hoduje je sam, żeby "wynieść śmieci", a potem kasuje bakterie :)

Ale przy zatruciu jest gorączka i natychmiastowe zwalczanie infekcji, więc jak coś jest przyczajone i przewlekłe to znaczy, że dzieje się coś kombinowanego za przyzwoleniem "centralnego komputera" z ciała :) Co w cale nie znaczy, że ten komputer działa dobrze... :/


Wróć do „Oczyszczanie organizmu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość