Przedawkowanie błonnika

Pasożyty, toksyny, materia nie mile widziana w organizmie.
Awatar użytkownika
Go On
Sympatyk Forum
Posty: 37
Rejestracja: 12 mar 2016, 19:38

Przedawkowanie błonnika

Postautor: Go On » 27 kwie 2016, 20:58

Nie wiem czy dobry dział wybrałem, przepraszam.
Mam problem bo chyba przedawkowałem blonnik a nawet na pewno. Mam pytanie jak w takim razie jeść ? Czy to może mój organizm jest nie przystosowany? I musi sie przystosować?
Blonnik znajduje prawie we wszystkim co bardziej naturalne i mniej przetworzone i tym zdrowiej jem tym gorzej :| może cos dodac do diety?
Szczęście Radość Miłość Uśmiech

Sonne
Adept
Posty: 8
Rejestracja: 05 maja 2016, 10:49
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Przedawkowanie błonnika

Postautor: Sonne » 09 maja 2016, 19:01

Trudno przedawkować blonnik( jesli w ogole to mozliwe). To moze byc efekt zmiany, po prostu. Jedzac naturalnie, nie musisz sie niczego obawiac , z czasem wszystko sie unormuje. Pomysl, czy dobrze laczysz produkty.Moze za bardzo namieszales:) Ja wlasciwie nie jadam przetworzonej zywnosci od lat, pozbylam sie wszytskich problemow zdrowotnych, dlatego wiem ,ze nie grozi mi juz powrot do starych przyzwyczajen. Jesli moge sluzyc rada: nie ma co sie zastanawiac nad tym, co dodac, co ujac, obliczac , zamieniac, po prostu jesc zdrowe czyli nieprzetworzone produkty, nie jemy codziennie tego samego przeciez, mamy rozne zachcianki, wiec dostarczymy organizmowi wszystkiego, bez obaw.

Anuszka
Współtwórca
Posty: 103
Rejestracja: 31 mar 2016, 19:24
Lokalizacja: Wrocław

Re: Przedawkowanie błonnika

Postautor: Anuszka » 11 maja 2016, 10:38

Ja kiedyś boleśnie przedawkowałam błonnik, kupiłam na allegro całą tubę błonnika sypanego, chyba jęczmiennego i dodawałam do wszystkiego co jadłam, a nawet jadłam łyżkami go, bo chciałam zrzucić wagę, tylko nigdzie nie było napisane, że przy zażywaniu błonnika trzeba koniecznie pić mnóstwo wody, jak normalnie trzeba pić 2 litry, to przy braniu błonnika co najmniej 3 litry i więcej. A ja piłam może z kilka szklanek, symbolicznie. Doprowadziłam do tego, że przestały mi się wchłaniać leki, które brałam na problemy hormonalne i mój organizm zwariował i dosłownie i się roztroił, niewiele gorsze było to, że wystąpiło mega bolesne zatrzymanie metabolizmu, spędzenia w łóżku dnia, bo z powodu bólu brzucha nie można było się wyprostować. Wystarczyło wpisać w necie objawy przedawkowania błonnika, wszystko się zgadzało. W porę się zorientowałam, obyło się bez wizyty w szpitalu itd. Po odstawieniu błonnika i braniu nospy dopiero po 3 dniach wrócił mi metabolizm. A niewchłanianie leków trzeba było dłużej "sprzątać". Także przy błonniku pamiętajcie o piciu wody, bo błonnik wiąże się z wodą i wtedy działa jak gąbka i spełnia swoją funkcję, a jeśli nie ma wody, to zablokuje wszystko zamiast oczyścić.
Kochane Światełko, oddaję Ci w opiekę to forum i naszego maluszka, żeby wszystko było w porządku, a maluszek zdrowy. :) :) :) Niech światło będzie w Nas :) Dziękuję za uzdrowienie.

Sonne
Adept
Posty: 8
Rejestracja: 05 maja 2016, 10:49
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Przedawkowanie błonnika

Postautor: Sonne » 11 maja 2016, 12:14

Hej Anuszka:)Twoj post jest tylko dowodem na to, ze mamy jesc dary natury:) cale zachowujac odpowiednie proporcje. Zaczynajac swoja przygode ze zdrowym odzywianiem takze zwiedzalam polki ze zdrowa zywnoscia, czyli same cuda niewidy:) i chetnie je zakupowalam, myslac ze tedy droga. Nie potrzebujemy odzielonego blonnika, zreszta w sklepach sa najczesciej zmielone( co mija sie z celem). Jedzmy produkty tak jak je stworzyla natura, najprosciej i najkorzystniej dla nas. Anuszka to stara nieprawdziwa szkola z tymi 2 litrami wody, nic na sile, pijmy jak mamy ochote i najlepiej wode z jakimis dodatkami( ulubionym plasterkiem owocu, co przyjdzie do glowy). Pozdrowionka:)

Anuszka
Współtwórca
Posty: 103
Rejestracja: 31 mar 2016, 19:24
Lokalizacja: Wrocław

Re: Przedawkowanie błonnika

Postautor: Anuszka » 18 maja 2016, 11:22

Sonne pisze:Nie potrzebujemy odzielonego blonnika, zreszta w sklepach sa najczesciej zmielone( co mija sie z celem). Jedzmy produkty tak jak je stworzyla natura, najprosciej i najkorzystniej dla nas.


To prawda, "błonnik", który mi narobił te szkody, był sztucznie otrzymany i był w postaci mąki. Zresztą podobnie smakował. Oczywiście swoje kosztował. Nigdy więcej:)

Sonne pisze:Zaczynajac swoja przygode ze zdrowym odzywianiem takze zwiedzalam polki ze zdrowa zywnoscia, czyli same cuda niewidy:) i chetnie je zakupowalam, myslac ze tedy droga.


Też miałam taki etap, najpierw coś tam pokupowałam za straszną kasę, a potem się zorientowałam, że można równie dobrze kupić zdrową żywność w normalnym w sklepie i w normalnej cenie, tyle żeby patrzeć czy firma jest z Polski. Są ludzie, którzy na słowie "eko" zwietrzyli interes, a nie do końca są uczciwi.

Taka urban legend o handlarzach z Wawy, którzy kupowali jajka z marketu, zmywali pieczątki, brudzili wiadomo czym i sprzedawali po niezłej cenie jako "wiejskie" ;))
Kochane Światełko, oddaję Ci w opiekę to forum i naszego maluszka, żeby wszystko było w porządku, a maluszek zdrowy. :) :) :) Niech światło będzie w Nas :) Dziękuję za uzdrowienie.


Wróć do „Oczyszczanie organizmu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron