Nie wiem kim jestem

Jeżeli masz ochotę. Co Cię tu sprowadza, co możesz zaoferować naszej społeczności, itp.
Awatar użytkownika
Kropka
Sympatyk Forum
Posty: 23
Rejestracja: 22 sty 2017, 10:18
Lokalizacja: Białystok

Nie wiem kim jestem

Postautor: Kropka » 23 sty 2017, 16:51

Chciałam coś napisać o sobie dla Was, tak w ramach zapoznania się, tylko złapałam się na tym, że póki co to nie bardzo wiem kim jestem...
Wiem kim byłam w przeszłości, ale te dane przestały być aktualne więc nawet nie czuję sensu by o tym pisać.

Dlaczego nie wiem kim jestem? Wielki reset w życiu. Skasowało mnie. Wszystko co robiłam i osiągnęłam przez ostatnie 10-12 lat odeszło.
Było ciężko, smutno, straszno. Straciłam wszystko co miałam, nawet samą siebie i na koniec wewnętrznie umarłam.
W tej chwili jestem chyba w czasie pustki, albo raczej gdzieś w drodze... Stare "ja" zostaje coraz dalej i dalej w tyle, ale nowego jeszcze nie widzę na horyzoncie i nie znam, choć wiem że tam jest.
Dziwny to stan świadomości, ale tak właśnie się czuję. :)

Jeśli miałabym to ująć w bardziej zrozumiałe słowa, to czuję się niczym taka hmmm... wolna dusza po śmierci dotychczasowego ciała. Wiem, że czymkolwiek byłam odeszło - nie identyfikuję się z tym tak, jak ze zdjętym ubraniem, choć było fajne, wygodne i nawet je lubiłam. Rozumiem, że to nieodwracalne. Nie mam żalu, nie tęsknię za przeszłością i tamtym życiem - wewnętrznie wiem, że wszystko jest tak jak być musi.
Nowego "wcielenia" jeszcze nie dostałam, nie znam swojej nowej tożsamości, chociaż to jasne że będzie.
<mysli2>


Może ktoś miał podobne dziwne doświadczenie?

<kwiatek>

Awatar użytkownika
SunLight
Współtwórca
Posty: 24
Rejestracja: 22 lip 2016, 19:47

Re: Nie wiem kim jestem

Postautor: SunLight » 23 sty 2017, 17:41

Ja przeżywam obecnie. Jakoby nie obchodzą mnie sprawy i nie umiem sobie przypomnieć przeszłości. Pojawiają się obrazy i jakieś tam odczucia przy tych najbardziej "żywych" wspomnieniach, acz to wszystko jakby sprzed setek lat. Określiłbym to nieprzywiązaniem do pewnych spraw. Lżej mi z takim stanem bycia i co ciekawe łatwiej z niego wchodzić w stany szczęścia czy ciepła na ciele chociaż tego nadal się dość uczę, bo jestem trochę martwy emocjonalnie :d w pewnych aspektach...

Miałem też tak, iż kiedy "stary" ja umierał- zmiana środowiska i się zmieniałem to byłem zagubiony. Inna istota bez jakiś już tam swoich dawnych pasji (powiedzmy czy to berek czy rozmowy o grach z kolegami w podstawówce) to nie wiedziałem gdzie jestem i czym jestem. Może nie w takim stopniu jak ty, ale pojawiało się to zagubienie. Brak celu i mętlik w głowie.

Swoje obecne wcielenie jak to określasz bym opisał jako kształtujące się i skupione na teraźniejszości. Nie roztrząsa przeszłości a nawet nie obchodzi za bardzo go to co było. Jest ciekawe przyszłości ma blisko terminowe cele/marzenia nie aż tak duże i bardzo łatwe do spełnienia i to napełnia go ekscytacją. W przyszłość patrzy trochę nie pewnie, ale jeszcze z nadzieją.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1033
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: Nie wiem kim jestem

Postautor: edyta » 23 sty 2017, 17:46

Witaj...wiem o czym mowa miałam ze trzy może 4 takie resety...praca związki znajomi a i ja sama po prostu się kończyło i zaczynałam od zera.bywało tak ze oglądałam durne seriale tylko po to by móc się nauczyć jak ludzie ze sobą rozmawiają.z moich doświadczeń wynika ze to nie ja się zakończyłam wtedy a jedynie powłoka i ty tez się nie skończyłas. Ty czyli cały rdzeń który jest ten który doświadcza ten który opisuje teraz to co się z tobą dzieje to zawsze i niezmiennie jest jedno a burzy się jedynie przekonanie w ogól tożsamości zbudowanej na ego.kochana nie ważne kim jesteś ...ważne jaka jesteś i ze jesteś.pielegnujmy w sobie to co jest to co zostaje zaraz po resecie a gdy czujesz pustkę nie czekaj aż "cos" samo przyjdzie. Zacznij tworzyć .pomysł czego Ci brakowało wcześniej jaka lekcja była do odrobienia i twórz na nowo .
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

Awatar użytkownika
Kropka
Sympatyk Forum
Posty: 23
Rejestracja: 22 sty 2017, 10:18
Lokalizacja: Białystok

Re: Nie wiem kim jestem

Postautor: Kropka » 23 sty 2017, 18:46

Ciekawe jest to, co piszecie. :) Dużo podobieństw.

SunLight pisze:Jakoby nie obchodzą mnie sprawy i nie umiem sobie przypomnieć przeszłości. Pojawiają się obrazy i jakieś tam odczucia przy tych najbardziej "żywych" wspomnieniach, acz to wszystko jakby sprzed setek lat. Określiłbym to nieprzywiązaniem do pewnych spraw.


O to to... Wiem, co było w przeszłości, co mnie interesowało, inspirowało, jak żyłam i o co mi chodziło, ale nie jestem do tego obrazu przywiązana wewnętrznie. W ogóle nie odczuwam swojej przeszłości tak jak odczuwałam ją do tej pory. Nie żałuję złych chwil, nie tęsknię za dobrymi czasami. Jakoś tak mnie odcięło na amen. Przyszłości zresztą też nie odczuwam.
Kiedyś miewałam pomysły i marzenia, choćby jakieś tam luźne fantazje jak mi się potoczą sprawy albo co bym chciała - teraz nie mam niczego w tym rodzaju. Nie mam pragnień skupionych na przyszłości.
Podobnie jak Ty, mam tylko chwilę obecną, dziś, plus krótkoterminowe zadania do zrobienia. Angażuję się na moment i dalej znowu nic.

Z jednej strony jest to nawet przyjemny, bo lekki stan, ale z drugiej to jakieś takie... niebycie, oderwanie się.

Ja pierdzielę, może zwyczajnie psychika mi wysiadła od nadmiaru wrażeń i "wyłącza" pewne funkcje żeby odpocząć... Czy jest na sali psychiatra??
<radocha_wielu>


edyta pisze:pielegnujmy w sobie to co jest to co zostaje zaraz po resecie a gdy czujesz pustkę nie czekaj aż "cos" samo przyjdzie. Zacznij tworzyć .pomysł czego Ci brakowało wcześniej jaka lekcja była do odrobienia i twórz na nowo .


Piękna rada... Dziękuję. :)
Może za bardzo teraz dryfuję po oceanie życia, czekam na jakieś nie wiem... olśnienie, natchnienie... <co?> A trzeba przynajmniej wyciągnąć wiosła...

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1033
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: Nie wiem kim jestem

Postautor: edyta » 23 sty 2017, 19:03

Ufaj i pros.proszę i Ufaj.pielegnuj chwile celebruj życie i dbaj by w miejscu na nowe pojawialo się tylko dobro.masz idealny czas na nawiązanie osobistej relacji ze źródłem.polecam medytacje jesteś oczyszczona i jak puste naczynie.oddaj się w jego ręce z ufnością on zawsze ma dla nas piękny plan.
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1033
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: Nie wiem kim jestem

Postautor: edyta » 23 sty 2017, 19:09

Postaraj się nie przeklinać to radykalnie obniza twoja przestrzen.
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

Awar
Adept
Posty: 12
Rejestracja: 27 lip 2016, 14:10

Re: Nie wiem kim jestem

Postautor: Awar » 23 sty 2017, 20:43

Kropeczko :) ...podpis...
"kim" to tylko rola "Czegoś".
Nie kim, a czym jestem... reszta jest prosta :)

Awatar użytkownika
Kropka
Sympatyk Forum
Posty: 23
Rejestracja: 22 sty 2017, 10:18
Lokalizacja: Białystok

Re: Nie wiem kim jestem

Postautor: Kropka » 23 sty 2017, 21:16

edyta pisze:Ufaj i pros.proszę i Ufaj.pielegnuj chwile celebruj życie i dbaj by w miejscu na nowe pojawialo się tylko dobro.masz idealny czas na nawiązanie osobistej relacji ze źródłem.polecam medytacje jesteś oczyszczona i jak puste naczynie.oddaj się w jego ręce z ufnością on zawsze ma dla nas piękny plan.


Od około 1,5 miesiąca właśnie tak działam. Moje wewnętrzne "umieranie" bolało, sam proces trwał kilka dni. To nie był taki zwykły dół. O nie,to przekroczyło wszelkie znane mi granice cierpienia. Czułam się już absolutnie wypalona, spalona na popiół, zniszczona doszczętnie i w końcu... jakby martwa, poza tym wszystkim. W chwili kiedy już stałam się pustką i wokół mnie była tylko ta wielka bezkresna pustynia, pozostało mi jedno: zwrócić się do Boga. To chyba jakiś najbardziej pierwotny odruch ducha, nie wiem... Nie prosiłam o nic, bo też i w tym momencie już nie było na świecie niczego, czego mogłabym chcieć.
Zwróciłam się do Boga, żeby Go doświadczyć. Bo tylko Bóg został. Mimo tej pustki tylko On wciąż istniał.
I doświadczyłam niesamowitego zetknięcia się ze Źródłem, najbardziej osobistej relacji w życiu.
Nie było żadnych fajerwerków, światła, nic z rzeczy które by teraz można barwnie opisać.
Po prostu poczułam każdą komórką ciała i całą swoją istotą, że Bóg jest ze mną, że zawsze był i będzie. Nie muszę medytować ani modlić się, aż mnie usłyszy, bo jest cały czas na miejscu i to tak, że bardziej się nie da. Jest tutaj, we mnie i wszędzie wszędzie wokół, aż do nieskończoności.

Od tamtej pory czuję się inaczej. Nastąpiła zmiana. Pojawił się wewnętrzny spokój, te wyciszenie, stan zresetowania.
Nie odczuwam już wcześniejszego zgnębienia troskami i problemami, które na mnie spadły. Nie ma bezsilności, szarpania wewnętrznego, ciśnienia, lęku co będzie.
Doświadczam nowych myśli, takich przebłysków zrozumienia jak radzić sobie z tym pasztetem, który obecnie mam w życiu, w jaki sposób podchodzić do poszczególnych kwestii.
To już osobna historia. Powiem jedno, jest nieziemsko. <okok>

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1033
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: Nie wiem kim jestem

Postautor: edyta » 23 sty 2017, 22:28

Miałam tak samo... pierwszy raz re doznanie było najsilniejsze potem kolejne miały inny aspekt jakby.mimo yo polecam medytacje przynajmniej w momencie jeśli poczujesz ze wracasz
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...


Wróć do „Napisz coś o sobie.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron