ergo sum

Jeżeli masz ochotę. Co Cię tu sprowadza, co możesz zaoferować naszej społeczności, itp.
agar
Adept
Posty: 15
Rejestracja: 11 sty 2017, 9:16

ergo sum

Postautor: agar » 12 sty 2017, 6:43

Nie szukam wiedzy, ona często przeszkadza. Nie jest potrzebna żeby kochać. Odpowiednią argumentacją łatwo oszukać, zwieźć. Jestem emocjonalna i pod wpływem emocji, intuicji podejmuję decyzję, działam.
Jestem z tych Biblijnych osób i wiem, że
Efz(10) W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. (11) Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. (12) Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. (13) Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. (14) Stańcie więc [do walki] przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, (15) a obuwszy nogi w gotowość [głoszenia] dobrej nowiny o pokoju. (16) W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. (17) Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże - (18) wśród wszelakiej modlitwy i błagania. Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu!
O kontakty z duchami, istotami innymi nie zabiegam, raczej unikam wszelkich takich ruchów i kierunków. Jak i osób tym się zajmujących. To pierwsze moje bliższe kontakty osobami takimi na polu innym niż proza życia. Nie mam zamiaru zgłębiać tego.
Fil (4) Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! (5) Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko! (6) O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! (7) A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie. (8) W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym - to miejcie na myśli!
No i
(13) Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia.
I to mi wystarcza. To było credo mojego domu dziecinnego , mojego dorosłego domu, uczyłam tego dzieci. Przełożenia tego na otoczenie tu i teraz, na kontakty rodzinne i z ludźmi w praktyce. To moja droga, chociaż zdarzyło się zejść z niej poddać się słabości.
Tyle o mojej duchowości.
Proza życia? 60 lat minęło w metryce, duchowo jakieś 30, fizycznie 45/50, zdrowotnie bolerioza postawiła granice.
Ostatnimi laty wyssała mnie praca, 10 lat pracuję za granicą jako opiekunka, przeważnie z osobami z alzheimerem, demencją w różnych stadiach. Wszędzie gość, w pracy, w domu.. jestem psychicznie wyczerpana i wypalona, angażuję się emocjonalnie w pracę, a podopieczni, to często osoby osaczające, wysysające energię, mimo, że stawiam granice.
Doszłam do wniosku, że pora już pożegnać tę pracę, stać się mieszkańcem własnego domu. Tylko .. no właśnie tylko, utrzymanie. Jestem u progu ważnej decyzji. zakończyć wcześniej pracę, czy jeszcze zobowiązanie względem rodziny pociągnąć do śmierci podopiecznej i utrzymać dochody, zabezpieczyć się trochę, do tej pory cóż, przy licznej rodzinie :) nie odłożyłam nic, bo bzdurą byłoby dawać pieniądze do banku jak mam sporo dzieci i jeszcze więcej wnuków, razem ok 20 będzie. Może zbyt osobiście się tu wylałam, ale jakoś mi tak poszło samo.
Mimo wszystko pozytywnie i optymistycznie patrząca na ludzi i w przyszłość
agar

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1033
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: ergo sum

Postautor: edyta » 12 sty 2017, 7:24

Witaj.jeśli ktoś ma aichaimera czy demencie to olej kokosowy cudownie poprawia prace mózgu.codziennie łyżka lub dwie tego produktu potrafia znacznie cofnać objawy tych dolegliwości .spróbuj a będzie ci się lżej pracowało.jeśli ktoś cię wysysa tzn ze nie jest to posługa ani pomaganie a jedynie zarabianie pieniędzy.to przykre ze masz tak liczna rodzinę tylu wnuków a poświęcasz się tak mocno by dawać im pieniądze a nie siebie...
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

agar
Adept
Posty: 15
Rejestracja: 11 sty 2017, 9:16

Re: ergo sum

Postautor: agar » 12 sty 2017, 10:03

OJ nie jest dla mnie przykrością posiadanie rodziny, to świadoma decyzja i moja radość i szczęście. Nie poświęcam się :) i cokolwiek robię, nie traktuję tak tego. Nie polega to na dawaniu im kasy , czy żądaniach tego. Wspólnym spędzanie czasu i odwiedzinach, troska o utrzymanie kontaktu między rodziną, to pochłania, Po za tym kasa to coś do czego nie przywiązuje wagi. Nie brakowało ale i nie odkładałam. Wolałam wydać na podróż z wnukami do wujka za krąg polarny, czy cioci na południe :) .Wspólnie spędzany czas jest wart każdych pieniędzy
To prawda, że byłam często postrzegana jako patologia, kiedy mówiłam że mam 6 własnych dzieci i dwoje wychowuję w rodzinie zastępczej. Kiedy ktoś zawitał do mojego domu :) zawsze wracał do niego zaczerpnąć radości i optymizmu, Znajomi moich dzieci wypełniali dom, i chętnie uczestniczyli w naszych wieczornych pogaduchach, Była zwyczajowo godzin przy kolacji , rozmów , czytania Biblii, czasem przychodzili specjalnie na tę godzinę. P
Co to leczenia tych osób, odpuściłam sobie, jeśli ktoś wie lepiej i ma nawyki, nie warto wbrew działać. Każda zmiana powoduje sprzeciw, opór i byw że odmawiają posiłków, Czasem ktoś d sobie pomóc, wprowadzi zioła, rodzin posłuch rady i ulży swoim cierpiącym ale często :(.
Ten świat , niestety jest tak urządzony, ze pieniądze trzeba jakoś zarabiać, byle był w tym umiar i rozsądek. A jak zarabianie daje radość to :) szczęście. Praca opiekunki to praca z ludźmi ci są różni, czasem trafisz na wampira energetycznego i żadna posługa ani praca, tylko męka. Chyba, że potraktuję to w kategoriach nauki, lekcji dla mnie.

Myślę ,że przyszła pora na odpoczynek dla mnie, świat, echa z niego :( , perspektywy , przyszłość jaka się maluje z tych wieści dopadło mnie kiedy byłam osłabiona i przygnębiło. Szukam zacisza, miejsca gdzie dobro , zwyczajne na co dzień, uprzejmość, uśmiech nasyci.

Sławek
Adept
Posty: 17
Rejestracja: 29 gru 2016, 21:19
Kontaktowanie:

Re: ergo sum

Postautor: Sławek » 16 sty 2017, 14:34

mowa miłości jak kol wiek ją rozumiemy pojmujemy i nazywamy jest dobrem i faktycznie często wiedza to interpretacja a sens jest ten sam
Miłością budujesz złem rujnujesz.
życie jest po to by się cieszyć każdym dniem

Awatar użytkownika
TS77
Współtwórca
Posty: 246
Rejestracja: 15 kwie 2016, 15:19

Re: ergo sum

Postautor: TS77 » 17 sty 2017, 0:00

agar pisze:Nie szukam wiedzy, ona często przeszkadza. Nie jest potrzebna żeby kochać. Odpowiednią argumentacją łatwo oszukać, zwieźć. Jestem emocjonalna i pod wpływem emocji, intuicji podejmuję decyzję, działam. [...]


Odrzucenie wiedzy + reakcje w oparciu o stany wywoływane zewnętrznymi bodźcami vs intuicja...
2 vs 1
W sterowaniu swoimi działaniami.

I już wiesz czemu nie jesteś zadowolona z życia, lub zadowolona w 1/3 :)


Wiedzę możesz pozyskać z własnych obserwacji, nie musi to być podawana przez kogoś, ale musi być zdobywana, aby można robić więcej.
Wykonywanie działań w oparciu o emocje to już czyste programowanie, np. głodny jem, znudzony ćpam, zdenerwowany biję, a smutny zapycham się lodami :)

Emocje służą jako wskaźnik do poprzednio wykonanych działań, a nie jako podpowiedź do przyszłych, dlatego dając rządzić emocjom tkwi się w przeszłości, bo non stop się ją odtwarza.... :/

I naprawdę potrzebujesz wiedzy, żeby kochać :)
Twoi pacjenci przecież Cie uczą, zobacz to. Oni nie wiedzą kto jest kim (przez chorobę), lub czym i przez to kochać nie potrafią. Zintegruj (zrozum) to i się uwolnij :)

agar
Adept
Posty: 15
Rejestracja: 11 sty 2017, 9:16

Re: ergo sum

Postautor: agar » 17 sty 2017, 6:55

Wiedza...

Myślę, że ważniejsza jest MĄDROŚĆ. I ją staram się rozwijać w sobie. Co komu z wiedzy jak nie ma mądrości? Wiedza potrafi mądrość zdusić.
Emocje i intuicja współpracują ze sobą. I może to wszystko zleży od tego jakimi emocjami się karmimy i co nam mówi o nich mądrość, doświadczenie?
Podopieczni uczą mnie bycia mądrą, nie posiadającą wiedzę. Bo tej oni nie mają i nie przekażą mi jej. Uczą cierpliwości, panowania nad swoimi emocjami a rozpoznawania ich emocji i działania na tym poziomie. Bo zaobserwowałam, że kiedy znikną funkcje mózgu, można zawsze porozumieć się z nimi na poziomie emocji.
Napisałam, że nie szukam wiedzy,szukam spokoju, miejsc gdzie nie zagłuszy mnie, mojego serca szum, krzyki tego świata.
Czytając ezoteryków, to forum jestem coraz bardziej przekonana, że najważniejszą wiedzę mam. Spotkałam się z tematem jak opuścić cykl reinkarnacyjny o przewodnikach duchowych , źródle siły i wszystko sprowadza mi się do jednego imienia.
potrzeba teraz mądrości, żeby z wiedzy skorzystać


Wróć do „Napisz coś o sobie.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość