Depresja – czym jest, skąd się bierze i jak sobie z nią radzić?

Sprawdzone metody leczenia. Najlepiej naturalne.
Awatar użytkownika
Sagittarius
Redaktor
Posty: 116
Rejestracja: 13 mar 2016, 17:59
Lokalizacja: Trójmiasto

Depresja – czym jest, skąd się bierze i jak sobie z nią radzić?

Postautor: Sagittarius » 25 mar 2016, 16:13

Często, kiedy nam się nic nie udaje, miewamy ponure myśli. Mroczne i poplątane, prowadzące ścieżkami, które nigdy nie gościły światła słonecznego. W takich dniach wszystko jest szare i pozbawione sensu. Jeszcze gorzej, kiedy taki stan trwa dłużej niż jeden czy dwa dni. Wtedy zaczynamy mówić o depresji.

Depresja jest apatycznym stanem duszy, z którego się nie wzrasta. Jest ona jak stęchła woda. Depresja jest stanem nieświadomości. Człowiek depresyjny nie zdaje sobie sprawy z tego, jakim darem jest życie. Depresje są na porządku dziennym. W wielu przypadkach zauważa się przerażające oddalenie od Boga. Obecnie świat nas bardziej przytłacza, media karmią nas wizjami pięknego życia, które jest dla nas nieosiągalne, tworzą w nas nierealistyczny obraz miłości, tworzą sztuczne potrzeby. No to wszystko sprawia, ze łatwiej się zagubić. Często w rozmowach o rozwoju poruszany zostaje problem radzenia sobie z depresją. Zdumiewająco dużo ludzi cierpi w dzisiejszych czasach na stany depresyjne. Jak można sobie z nimi radzić?

# Kontakt z przyrodą – będąc w lesie, górach czy nad morzem wśród ciszy i samotności możemy zapomnieć o problemach życia codziennego. Świeże powietrze, śpiew ptaków i szum wiatru z pewnością doda nam siły. Możemy połączyć się z energią natury, co jest bardzo trudne jeśli mieszka się w hałaśliwym, zanieczyszczonym mieście.

# Wyspanie – jeśli poświęcamy na sen zbyt małą ilość czasu, możemy odczuć zmęczenie, frustrację i irytację. Wyspana noc lub krótka drzemka w środku dnia zregeneruje nasze siły, dzięki czemu będziemy mieli lepszą odporność psychiczną na stres.

# Pasja – posiadanie licznych zainteresowań i pasji pozwala na chwilowe oderwanie się od rzeczywistości i twórcze spożytkowanie czasu. Pozwala na przełamanie monotonii dnia, wzrasta nasza kreatywność i mamy większe poczucie spełnienia. Może być to także aktywność fizyczna, jak jazda na rowerze, bieganie czy sport.

# Zioła – jednym z ziół pomocnych w leczeniu depresji jest dziurawiec. Wykazuje on działanie uspokajające, w związku z tym stosuje się go w stanach wyczerpania nerwowego, niepokoju, zaburzeniach równowagi nerwowej. Swoje działanie uspokajające i przeciwdepresyjne zawdzięcza hyperycynie. Jak wynika z badań, substancja ta hamuje rozkład neuroprzekaźników (serotoniny), których niedostateczna ilość w organizmie daje objawy złego nastroju, lęku, przygnębienia. W kuracji przeciwdepresyjnej stosuje się standardowe preparaty na bazie dziurawca, które można kupić w aptekach. Warto wiedzieć, że wyciągi z dziurawca mają podobną skuteczność co standardowe środki antydepresyjne stosowane w kuracji łagodnego i średniego stopnia depresji.

# Modlitwa, medytacja – potrafią one uspokoić umysł, dodać siły i motywacji do działania. Możemy połączyć się z naszą duszą i Bogiem, co daje nam poczucie jedności, nieśmiertelnej natury i bycia częścią wszechświata.

# Komedia – obejrzenie komedii powoduje polepszenie nastroju. Gromki śmiech stymuluje przeponę, która z kolei pobudza obieg krwi. Śmiech pobudza nasz system sercowo-naczyniowy dostarczając mu dawki tlenu porównywalnej z średnio-wysiłkowymi ćwiczeniami fizycznymi. Dzieje się tak, ponieważ wprawiając w ruch klatkę piersiową, wymuszany jest dwa razy dłuższy wdech niż wydech. To sprawia, że nasz organizm zostaje znacznie lepiej dotleniony. Ponadto podczas śmiechu zmuszamy do intensywnej pracy około 80 mięśni. Dzięki temu całe ciało zaczyna lepiej funkcjonować.


A może wy, moi drodzy, znacie jakieś ciekawe sposoby radzenia sobie z depresją?

Miszu
Współtwórca
Posty: 118
Rejestracja: 11 mar 2016, 23:08

Re: Depresja – czym jest, skąd się bierze i jak sobie z nią radzić?

Postautor: Miszu » 29 mar 2016, 10:22

Z mojego punktu doświadczenia nie mając żadnego wsparcia i będąc kompletnie sam nie bylo łatwo wyjść z depresji. Pierwsze co postanowiłem to chęć zmiany zmiany na lepsze i to musi być mocno postanowione. Ja postanowiłem być szczęśliwym cieszyc się życiem i spotykac na swej drodze wspaniałych dobrych ludzi. Potem byla nauka pozytywnego myślenia. I to bylo dla mnie najtrudniejsze ponieważ co chwile te myśli zmienialy się na negatywne ale za każdy razem poprawialem to aż do skutku. Troche tego wszystkiego wyladowalem malując ścianę wymyśliłem własny wzór dobralem sam kolory i efekt jest calkiem niezły i po tym malowaniu poczulem się o wiele lepiej. Jest to ciezka praca nad sobą i jest to możliwe zrobienia samemu bez pomocy lekarzy czy tabletek. Teraz jestem o wiele spokojniejszy choc ciężko byc wyluzowanym gdy w okolo ciebie widzisz tylu negatywnych ludzi ale przyjmuje to jako trening dla siebie

Awatar użytkownika
Mirek55
Aktywny Forumowicz
Posty: 56
Rejestracja: 24 mar 2016, 12:41

Re: Depresja – czym jest, skąd się bierze i jak sobie z nią radzić?

Postautor: Mirek55 » 29 mar 2016, 15:36

„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmierci."

Awatar użytkownika
g00rmik
Moderator
Posty: 343
Rejestracja: 14 mar 2016, 14:17

Re: Depresja – czym jest, skąd się bierze i jak sobie z nią radzić?

Postautor: g00rmik » 29 mar 2016, 17:05

Z mojego doświadczenia ;) Przepraszam kruki, szlachetne ptaki, które wziąłem dla przykładu.

Czarne myśli były jak kruki krążące wokół mnie. Czasem były bliżej, czasem dalej, ale zawsze krążyły gdzieś wokół. Lubię kruki, są chyba trochę takie jak ja. Moje kruki, które karmiłem, przyciągały inne kruki, od innych ludzi, z innych światów. Pisze się swój do swego ciągnie ;) Ale co ma się człowiek przejmować od nadmiaru ptactwa. Wszak ptaków było coraz więcej, a ja coraz smutniejszy. Bo zacząłem zwracać uwagę, że jedynym tematem moich rozważań stały się ... kruki. I coraz więcej czasu poświęcałem im uwagi, więcej czasu spędzałem z nimi niż z samym sobą.
I gdyby w tym momencie, ktoś uświadomił mi do czego to zmierza, pewnie nie popadłbym w takie tarapaty... w jakie popadłem.
Bowiem pewnego dnia, wstaje rano i słońca nie widzę, inny świat w ogóle... taki przerażający. Kakofonia krążących ptaków, wszędzie czarno, wszędzie kruki, szarpią mnie, bo ich nie karmię. Nie mogę o niczym pomyśleć innym niż one, bo zaraz mnie dziobią. Może być ich tak wiele, że przysłoniły słońce?

Powyższy obrazek, może infantylny, ale bardzo dobrze ilustruje jak zaczyna się depresja. I nie skupiałbym się na przyczynie prowadzącej do powstawania negatywnych myśli i emocji (kruki), a już na procesie zawężania świadomości i zamykania się w ograniczeniu. Momentem przełomowym moim zdaniem jest wewnętrzna akceptacja ciemniejącego świata myśli i Jest jak śmiertelne perpetuum mobile, które raz wprowadzone w ruch pracuje samo, wciąż wzmagając efekt swego działania. Psychiczny pasożyt nie znający umiaru, który faktycznie dąży do śmierci żywiciela.

Nigdy nie zaszedłem za daleko w depresji, żeby nie wrócić, zawsze ratowała mnie świadomość miejsca, w którym obecnie się znajduję. To były dawne, mroczne dla mnie czasy. I z perspektywy lat mogę rzec, że nie każda świadomość jest na tyle silna, żeby z tego wyjść sama. Ale wychodząc raz takiej ciemnej studni w pełni świadomie, człowiek tak wiele się o sobie uczy, tak wiele uczy się życia, że słów brak. Dlatego każdemu doradzam wsparcie, bliskich, przyjaciół czy życzliwych ludzi, którzy widzą słońce tam, gdzie my widzimy tylko mrok i żadnych horyzontów na świt.

Zastanawiałbym się jednak nad tym, czy depresja jest odrębnym tworem naszego umysłu jako stan, bez udziału bytów trzecich. Wydaje mi się, że wszelkiej maści byty i myślokształty, żywiące się tym zakresem wibracji energii, bardzo wydatnie pomagają depresji w rozwoju. Jak łańcuchy ciągnące w przepaść...
Przestrzeń niefizyczna związana z portalem obudzeni.info jest czystym przekazem z poziomu Serca, czerpiącym z Nieograniczonego i Jedynego Źródła w nieograniczony i harmonijny sposób. Oddaję tą przestrzeń Opiece Źródła, niech prowadzi nasze serca.

Jedyny Boże, Źródło Wszechrzeczy i Wszechistnienia, dziękuję Ci za każdy rok, dzień, oddech, za każdy wschód i zachód Słońca, za każdy przejaw Twojej obecności w mojej przestrzeni. Bądź ze mną zawsze, ochraniaj, doświadczaj i prowadź Swoją drogą. Spraw bym najlepiej jak potrafię pomagał innym wznosić się do Ciebie.

Miszu
Współtwórca
Posty: 118
Rejestracja: 11 mar 2016, 23:08

Re: Depresja – czym jest, skąd się bierze i jak sobie z nią radzić?

Postautor: Miszu » 29 mar 2016, 18:31

bardzo szczegolowo to opisales goornik. te mysli w czasie depresji wygladaly jak by ktos mnie bombardowal negatywna energia czasami mi sie wydawalo ze to juz mna steruje ten nacisk i to co ci kaza robic to cos naprawde dziwnego. samo narzucajace sie zlo przed ktora ciezko sie ochronic i wydaje ci sie ze jestes bezbronny latwo czlowiek ulega. najpierw kaze ci krzywdzic wszystkich do okola apotem samego siebie. wsparcie bliskich jest naprawde pomocne to brakowalo mi bardzo. pewnie o wiele latwiej by bylo. ale jesli jest to juz glebszy stan to czlowiek nikogo nie slucha nic do niego nie dociera nie przyjmuje do siebie milych slow. czlowiek przestaje czuc doslownie nic nie czuje i to Moment gdzie juz sam sobie starasz zadac bol a to ze go nie czujesz zadajesz go coraz wiecej i bardzo zle moze sie to skonczyc. moze wydac sie to dziwne ale chwilami slyszalem przed spaniem okropny glos ktory cieszyl sie z tego jak sie meczysz i ta twarz jego jak sie ukazywala na sekunde cos okropnego doslownie czulem to jak sie zbliza i tak jakby mnie popychal i uderzal. lecz pewnego razu sila woli odepchnalem to od siebie i nigdy juz sie nie pojawilo a ja poczulem w tym momencie ulge.

Awatar użytkownika
g00rmik
Moderator
Posty: 343
Rejestracja: 14 mar 2016, 14:17

Re: Depresja – czym jest, skąd się bierze i jak sobie z nią radzić?

Postautor: g00rmik » 29 mar 2016, 19:19

Tak, tego może nie zrozumieć ktoś, kto nie miał do czynienia z głębszymi odmętami tego oceanu ;) Nawet to trudno przekazać, bo słowa są takie płaskie, nie wyrażają ani głębi ani irracjonalnie ogromnej amplitudy emocji.
Ale powiem tak, nie byłbym dziś tym kim jestem, gdybym swojej drogi nie przeszedł. To buduje. Bigdodo2 poruszył ważną kwestię, która mi umknęła, o poziomie na którym nikt nie ma racji, na którym się już nie słyszy i nie widzi. Dalej już tylko ciemność.
I tu bym się skupił, bo to jak docieranie do nieświadomej po śmierci osobowości, że już umarła... syzyfowa praca. A życzliwi ludzie czasem tak szybko odpuszczają... mówi się wtedy, przecież starałem się pomóc, ale on ją odrzucił. Próbujmy, tyle ile damy radę, próbujmy do skutku. Przecież gdyby się nam tak stało, chcielibyśmy, żeby ktoś zawalczył.
Jest jeszcze jedna ważna sprawa o szaleństwie, które czyha na dnie tej studni ciemnej. Załóżmy, że ktoś nie odbierze sobie życia, co zdarza się nader często. Co się wtedy dzieje? A co Wy na to jeśli zaryzykuję twierdzenie, że dusza człowieka na dnie tej studni może zostać porwana przez te byty. Porwana, ale po co, ktoś zapyta? Bo to najlepszy towar we wszechświecie ;) A po za tym jak to ładnie zostało wspomniane - totalna kontrola. Znika wola i mamy żywe zombie, półopętany wrak człowieka, potrafiący bez skrupułów robić okropieństwa, których nawet sobie nie wyobrażamy.
Przestrzeń niefizyczna związana z portalem obudzeni.info jest czystym przekazem z poziomu Serca, czerpiącym z Nieograniczonego i Jedynego Źródła w nieograniczony i harmonijny sposób. Oddaję tą przestrzeń Opiece Źródła, niech prowadzi nasze serca.

Jedyny Boże, Źródło Wszechrzeczy i Wszechistnienia, dziękuję Ci za każdy rok, dzień, oddech, za każdy wschód i zachód Słońca, za każdy przejaw Twojej obecności w mojej przestrzeni. Bądź ze mną zawsze, ochraniaj, doświadczaj i prowadź Swoją drogą. Spraw bym najlepiej jak potrafię pomagał innym wznosić się do Ciebie.

Miszu
Współtwórca
Posty: 118
Rejestracja: 11 mar 2016, 23:08

Re: Depresja – czym jest, skąd się bierze i jak sobie z nią radzić?

Postautor: Miszu » 30 mar 2016, 12:37

Dobre pytanie co dzieje się z duszą gdy człowiek stacza się jeszcze niżej niż dno. Zauważyłem ze po depresji dużo się we mnie zmieniło. Inaczej spostrzegam wszystko, do ludzi podchodzę bardziej ze zrozumieniem, więcej się uśmiecham jestem bardziej spokojniejszy. Zauważyłem tez ze ludzie przebywający przy mnie ci nerwowi i zestresowani rozmawiając ze mną uspokajają się pojawia się u nich uśmiech a ja wyczuwam u nich jak by ulgę spokój. Ludzie na ulicy uśmiechają się do mnie, a większość nie mówi mi po imieniu tylko bracie. I co najbardziej mnie zaskakuje to ten spokój we mnie ta cisza i opanowanie. Choc są momenty gdynie czuje cos nie mojego ale tak to jest gdy przebywa się w miejscu strasznie negatywnych ludzi i tu właśnie nie wiem jak sobie z tym radzić jeszcze nie znalazłem sposobu na to. Choc jestem człowiekiem który potrzebuje więcej czasu na naukę to i tak dobrze wiem ze jakos znajdę rozwiązanie

Awatar użytkownika
g00rmik
Moderator
Posty: 343
Rejestracja: 14 mar 2016, 14:17

Re: Depresja – czym jest, skąd się bierze i jak sobie z nią radzić?

Postautor: g00rmik » 30 mar 2016, 20:21

Fajnie, że jesteś po tej stronie ;) Nie dziw się, to buduje szacunek, świadczy o sile charakteru. Szacun wszystkim, którzy upadli, powstali i są lepszymi ludźmi.
Przestrzeń niefizyczna związana z portalem obudzeni.info jest czystym przekazem z poziomu Serca, czerpiącym z Nieograniczonego i Jedynego Źródła w nieograniczony i harmonijny sposób. Oddaję tą przestrzeń Opiece Źródła, niech prowadzi nasze serca.

Jedyny Boże, Źródło Wszechrzeczy i Wszechistnienia, dziękuję Ci za każdy rok, dzień, oddech, za każdy wschód i zachód Słońca, za każdy przejaw Twojej obecności w mojej przestrzeni. Bądź ze mną zawsze, ochraniaj, doświadczaj i prowadź Swoją drogą. Spraw bym najlepiej jak potrafię pomagał innym wznosić się do Ciebie.

Miszu
Współtwórca
Posty: 118
Rejestracja: 11 mar 2016, 23:08

Re: Depresja – czym jest, skąd się bierze i jak sobie z nią radzić?

Postautor: Miszu » 30 mar 2016, 23:10

Cieszę się g00rmik. Milo podzielić się tym z kimś kto to naprawde rozumie.


Wróć do „Choroby”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron