VADEMECUM NATURALNEGO ZDROWIA Andreas Moritz, John Hornecker

Jaką literaturę polecacie? Tytuł i krótki opis co wam dało przeczytanie takiej książki.
Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

VADEMECUM NATURALNEGO ZDROWIA Andreas Moritz, John Hornecker

Postautor: a-l-e-x » 05 mar 2017, 14:51

VADEMECUM NATURALNEGO ZDROWIA Andreas Moritz, John Hornecker

vademecum-naturalnego-zdrowia-b-iext43938024.jpg
vademecum-naturalnego-zdrowia-b-iext43938024.jpg (42.36 KiB) Przejrzano 517 razy


Ciekawa książka, która pomaga w zdrowym życiu (bez chorób), polecam osobiście:-). Nakreśla m.in. jaki wpływ na nasz organizm ma mleko, mięso, cukry i słodziki, niezdrowe napoje. Tłumaczy także, co nie mówi się oficjalnie, a jest szkodliwe dla zdrowia. Osobiście polecam się zainteresować tematem mleka, oraz mięsa, a także jedzenia z mikrofalówki. Główne działy książki to: najczęstsze przyczyny chorób, zdrowe odżywianie, zrównoważony styl życia.

http://theloth.blogspot.com/2015/06/vad ... rowia.html

A tutaj fragment książki odnośnie MLEKA:

MLEKO

Mleko w ciągu ostatnich kliku lat stało się głównym obiektem krytyki ze względy na długa listę jego negatywnych skutków ubocznych. Coraz więcej placówek ochrony zdrowia donosi, że pacjenci mają alergię na nabiał lub cierpią na nietolerancję pokarmową po spożyciu zawierających mleko produktów. Egzema, astma, migreny, zaparcia, katar sienny, zapalenie stawów, kłopoty żołądkowe, choroby serca i rak jąder to choroby powiązane z wysokim spożyciem nabiału.
Czy jest więc tak, że mleko pochodzące od krowy jest przeznaczone jedynie dla cieląt, tak jak kocie mleko nadaje się tylko dla kociąt? Czy przyszłoby nam przez myśl karmienie naszych dzieci na przykład psim mlekiem zamiast ludzkim mlekiem matki? Proporcje składników odżywczych zawartych w mleku suki nie odpowiadają ludzkim potrzebom. Dokładnie ta sama zasada odnosi się do mleka krowiego. Mleko od krowy zawiera trzy razy tyle białek i niemal cztery razy tyle wapnia, co ludzkie mleko. Te ilości nie odpowiadają ludzkiej fizjologii niezależnie od wieku.
Krowie mleko ma zawierać taką ilość wapnia i białka, jaka jest niezbędna do wykarmienia cielaka, który stanie się trzy-cztery razy większy od człowieka. Jeśli karmiono by cielę ludzkim mlekiem, nie byłoby ono w stanie urosnąć na tyle, żeby przeżyć. W początkowej fazie rozwoju dzieci potrzebują więcej węglowodanów niż cielęta. Z tego względy w mleku od krowy znajdziemy o połowę mniej węglowodanów niż w ludzkim. Z drugiej strony cielęta potrzebują więcej soli niż dzieci, więc zawartość soli w krowim mleku trzykrotnie przekracza jej ilość w mleku ludzkim. Nie jest zatem zaskoczeniem, że większość tubylczych populacji, z takich regionów jak: Azja, Afryka, Australia i Ameryka Południowa, nie uważa krowiego mleka za odpowiednie do spożycia przez ludzi.
Ssaki, kiedy już zostają odstawione od piersi, nie potrzebują więcej mleka dla zaspokojenia głodu lub pragnienia. Poddano pod dyskusję tezę, że gdyby dzieciom żywionym mlekiem z piersi matki przez rok dano szansę wyboru spośród różnego rodzaju pokarmów, większość nie wybrałaby mleka z piersi jako pożywienia. Dzieci żywione mlekiem od krowy zwykle wyglądają na napuchnięte, wzdęte i grubiutkie. Dzieci jednoroczne wcale nierzadko mają kamienie żółciowe w wątrobie, co spowodowane jest piciem mleka i niezdolnością do jego trawienia. Wiele z nich cierpi na kolki i gazy, które powodują płacz i problemy z zasypianiem.
Doktor nauk medycznych Michael Klaper, autor książki Vegan Nutrition: Pure & Simple, podsumował kontrowersje wokół mleka takimi słowami: „Ludzki organizm nie potrzebuje krowiego mleka bardziej niż psiego, końskiego czy pochodzącego od żyrafy”.
Mleko od krowy jest pokarmem powodującym tworzenie się śluzu, co może doprowadzić do podrażnienia i tworzenia się złogów w całej żołądkowo-jelitowej części układu pokarmowego. Jeśli jest spożywane regularnie, może pozostawić coraz bardziej stwardniałą i nieprzepuszczalną warstwę na wewnętrznych ścianach układu pokarmowego. Ogranicza to wchłanianie składników odżywczych, m.in.: wapnia, magnezu i cynku, potrzebnych do formowania kości. W praktyce niemożliwe jest leczenie ludzi w celu lepszego przyswajania składników odżywczych, dopóki kontynuują oni zapychanie swoich układów pokarmowych mlekiem czy innym nabiałem.

Wróć do „Książki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron