"wiedz, że wiesz" vulkan

Jaką literaturę polecacie? Tytuł i krótki opis co wam dało przeczytanie takiej książki.
Awatar użytkownika
TS77
Współtwórca
Posty: 246
Rejestracja: 15 kwie 2016, 15:19

Re: "wiedz, że wiesz" vulkan

Postautor: TS77 » 10 sty 2017, 1:06

I bonus:

"wiedz, że wiesz"
"prosta droga prowadząca ku przebudzeniu duszy"

Wiedzieć znaczy widzieć, jeśli wiesz, to widzisz powiązania i jak działa ten świat. Utraconym okiem jest wiedza. Człowiek bez wiedzy jest ślepy.
Prorocy NAUCZAJĄ (dają wiedzę), raczej nie bez powodu :)

A rodzimy się z całą potrzebną wiedzą, tylko tego nie rozumiemy. Dziecko bez miłości matki, to martwe dziecko, dosłownie...
Od samego początku chcemy kochać i być kochani. Gdyby według tego czynić, z czym się rodzimy, to... :)

Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: "wiedz, że wiesz" vulkan

Postautor: a-l-e-x » 10 sty 2017, 11:28

Przyszło do mnie coś takiego teraz:
My jesteśmy cząstkami, fragmentami Boga, więc tworzymy tutaj na Ziemi, wszystko to co jest, więc nie można powiedzieć że Bóg nie tworzy, "zła", "dobra", wszystkiego co tutaj jest, ta iluzja, to właśnie Bóg stworzył, Bóg w nas, a my przecież jesteśmy nim, więc to co wszystko istnieje, ta iluzja, ją także stworzył Bóg:-) czyż nie? Więc nie może być nic, co nie było by z Boga, wszystko jest Nim, bo bez Niego nie ma nic.

Jeśli człowiek od małego nie przyswoił by tych "głupot", tej iluzji, to był by inny. Ale czy nie po to tu jesteśmy, aby tworzyć siebie od nowa, tylko żeby to tworzyć samemu, a nie poprzez nauki tego świata:-).... może jesteśmy tutaj po to aby to właśnie zmienić:-) na tym świecie? Ta iluzja którą człowiek stworzył, też jest potrzeba aby zauważyć np że to nie jest "dobre" i następnym razem tworzyć coś innego, takim rozumowaniem nawet "zło" jest "dobrem", bo pokazuje nam co robimy nie tak, uczymy się próbując, widząc to przez doświadczenia (doświadczając), zmieniamy siebie:-) a przecież po to tu jesteśmy żeby doświadczać siebie, Boga, Bóg doświadcza przez nas:-)

Awatar użytkownika
TS77
Współtwórca
Posty: 246
Rejestracja: 15 kwie 2016, 15:19

Re: "wiedz, że wiesz" vulkan

Postautor: TS77 » 11 sty 2017, 3:04

Rozróżnianie na dobro i zło chyba obiektywnie nie jest możliwe, a subiektywnych rodzajów rozróżnień jest wiele i się też wewnętrzne rozumienie tego co chwile zmienia, więc dla siebie przyjąłem założenie, że wszystko jest dobre, jeśli się to rozumie :)

Możliwości tego dlaczego i w jaki sposób tu jesteśmy też jest wiele.

Iluzja na pewno nie jest zła i ma swoje zastosowania, jedyne na co należy uważać, to przyjęcie iluzji za prawdę, bo to daje zawsze nieoczekiwane rezultaty, czyli "złe" według naszej subiektywnej oceny. Jednak patrząc bardziej z daleka, obiektywnie, rezultaty działań zawsze są poprawne (tylko wykonujemy pewne działania, oczekując innych rezultatów niż one dają :) )

A obecny stan ludzkości, to tkwienie w uznawaniu iluzji za prawdę i postępowaniu według tego. Praktycznie każdy ma własna iluzje prywatną i później jeszcze są grupowe iluzje, jak religie, ideologie, nacjonalizm, polityka itd. itp. :P
Tylko rozumienie co to jest i jak działa iluzja, pozwala się nią bawić, czerpać z niej przyjemność i nie zatracić się w niej :)


a-l-e-x pisze:[...]więc tworzymy tutaj na Ziemi, wszystko to co jest, więc nie można powiedzieć że Bóg nie tworzy, "zła", "dobra", wszystkiego co tutaj jest, ta iluzja, to właśnie Bóg stworzył, Bóg w nas, a my przecież jesteśmy nim, więc to co wszystko istnieje, ta iluzja, ją także stworzył Bóg:-) czyż nie? Więc nie może być nic, co nie było by z Boga, wszystko jest Nim, bo bez Niego nie ma nic.[...]


Z moich kontemplacji dowiedziałem się, że nie jest tak, że wszystko co obserwujemy i myślimy, że jest, tworzy Bóg, tak jak to masz na myśli.

Jeśli stworzysz program, to to co ten program tworzy, to też Ty tworzysz ? Ano nie :P

A tworząc świat i autonomiczne nieograniczone istoty, to działa tak samo. Dlatego jest podział we wszystkich tekstach mistycznych na Źródło/Rodzic i dzieci. Jest ściśle pokazany kierunek.

Jeśli jesteś częścią czegoś, to jesteś z tego. Jeśli działanie idzie od środka do zewnątrz, to jest działanie z tego, a jeśli od zewnątrz do zewnątrz, to już nie. Tak więc Bóg jest w Tobie, a nie Ty w Bogu. Bo składasz się z tego "co jest" i tego "co nie jest" (iluzji), iluzja jest na zewnątrz tego co jest, bo jej nie ma mimo, że wydaje się być.

Np. prosty przykład, gry komputerowe - grasz np. w wiedźmina, coś tam ubijasz, zwiększasz doświadczenie, coś się dzieje, a w "rzeczywistości"(naszej zbiorowej iluzji) lecą tylko 0 i 1 przez kilka procesorów synchronizowane w czasie według określonych wzorów matematycznych :P
Aczkolwiek widzisz tam, że coś się dzieje i tworzy z iluzji, w iluzji i dla iluzji :)

Więc może coś być, co nie było stworzone przez Boga. Tylko nie jest wieczne, bo jest stworzone w iluzji.
Tak samo wszelakie zło, strach itp. itd. mogą istnieć tylko w iluzji, więc jest mówione, że tak naprawdę istnieje tylko dobro.

Może to usprawiedliwia czynienie "zła" innym (bo nie istnieje naprawdę), ale tylko temu, co tego nie rozumie, bo to jest prosta droga do całkowitego zatracenia w iluzji :)

Ja teraz widzie świat bardziej tak, jak bym był na granicy i obserwował 2 światy, prawda jest od wewnątrz, iluzja na zewnątrz, ale nie stawiam jako granicy ciała i tego co w środku niego i na zewnątrz, ale ta granica obejmuje cały świat widzialny i niewidzialny i te zewnątrz i wewnątrz jest we wszystkim. Ale nie potrafię do końca rozróżnić co gdzie jest, z tego co widzę. Coś w stylu jakby mieć zabrudzony wzrok, tak jak np. dostanie się piaskiem po oczach. I nie ma tu na myśli wizji, ani wizualizacji, jak piszę o widzeniu, tylko to co potrafię odebrać (jako dane wejściowe) każdym możliwym zmysłem jaki posiadam :)

Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: "wiedz, że wiesz" vulkan

Postautor: a-l-e-x » 11 sty 2017, 7:38

Wszystko jest zależne od perspektywy patrzenia, wszystko jest prawdą dla osoby obserwującej na danym poziomie obserwacji. Wszystko co widzi dana istota jest zależne od poziomu świadomości danej istoty, jak to postrzega. Czyli np jeden zauważy cos inaczej i widzi inaczej od drugiego, ale to i to to prawda dla danej jednostki:).
Ten przykład z grą jest dobry ale czy gra która jest stworzona przez Boga tworzy sama iluzje, ale ta iluzja tez pochodzi z energii Boga czyż nie? Przecież nic na świecie nie może być nie z Boga, bo wszystko jest Nim nawet ta iluzja w iluzji. Chodź jest iluzją jest też energią z Boga. Wszystko zawiera się w Bogu. Tworząc iluzje w iluzji i w tej iluzji następna iluzje i następną odsuwamy sie od Boga, bo zatracamy prawdę:). I chodzi o to żeby stopniowo krok po kroku wychodzić z tych wszystkich iluzji (poziomów iluzji) aby tworzyć w prawdzie a nie w świecie iluzji. Pytanie jest takie, czy dla stworzonej przez nas iluzji my nie jesteśmy Bogiem, bo stwórcą napewno;). I teraz najlepsze tworząc w nieświadomości nadajemy takie prawa iluzji że ona nas pochłania i rządzi, kieruje nami. A przecież to my powinniśmy rozumieć co tworzymy i nie zatrącać sie w tym co sami stworzyliśmy. Dlatego trzeba najpierw znaleźć to co nie jest iluzją. Ale dla BOGA, który nas stworzył, czyż nie jest wszystko iluzją oprócz swoich dzieci, czyli nas? Ponieważ my jesteśmy wyodrębnieni z jego "ciała". Tak można sobie myśleć poprzez umysł w "niższym wymiarze" w którym jesteśmy a i tak prawdy poprzez umysł nie poznamy. Nie można czegoś poznać nie stając sie tym dlatego poprzez doświadczanie stajemy sie tym powoli i wtedy to poznajemy, czujemy, widzimy;).

Awatar użytkownika
TS77
Współtwórca
Posty: 246
Rejestracja: 15 kwie 2016, 15:19

Re: "wiedz, że wiesz" vulkan

Postautor: TS77 » 11 sty 2017, 13:30

a-l-e-x pisze:[...]Tworząc iluzje w iluzji i w tej iluzji następna iluzje i następną odsuwamy sie od Boga, bo zatracamy prawdę:). I chodzi o to żeby stopniowo krok po kroku wychodzić z tych wszystkich iluzji (poziomów iluzji) aby tworzyć w prawdzie a nie w świecie iluzji.[...]


Właśnie jeszcze jedna istotna sprawa, na którą chyba umiem odpowiedzieć :P

"chodzi o to żeby" - może być dodane tylko, jeśli chcemy poznać/odkryć? prawdę. A całość działa tak, że "róbta co chceta", tylko "to co siejesz, to zbierasz" :)

Nie ma żadnych nakazów, ani zakazów :)


Też mnie nurtuje, czy da się tworzyć w prawdzie, bo prawda "JEST", ale da się tworzyć z prawdy? zgodnie z prawdą?
Bo to jest tak, że ta iluzja istnieje w prawdzie, ale to co jest w iluzji jest poza prawdą, czyli jest w tej iluzji to co nie jest prawdą i tak z tego co JEST istnieje to co NIE JEST i to wszystko w sumie jest jednym jak piszesz (tzn, też tak myślę :P)
Czyli całe dzieło stworzenia jest iluzją? (Tzn. wszystko żyje/istnieje w tym co NIE JEST, z tego co JEST)

W sumie, to co naprawdę JEST, jest "niczym", "nienazwanym", "nieobserwowalnym", "nie rzeczą", "przestrzenią", "pustką", ale jednocześnie ta pusta jest nieskończenie i zawsze pełna tym co NIE JEST i zawsze jeszcze jest miejsce :P

W każdym razie z tej "pustki" wynikają pewne prawa:
1. To co jest prawdziwe, zawsze jest.
2. Każda akcja ma reakcję, czyli jeśli jest wszystko jednym, to jeśli to jedno daje, to dostaje, jeśli zabiera, to jest mu odbierane itd. itp.
3. Nieskończona "zmiana" ?

ogólnie masakra xD bo to jest tak zapętlone i ogromne, że umysł nie daje rady, ale jak to dzielisz na kawałki i sprawdzasz poprawność, to działa :)

Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: "wiedz, że wiesz" vulkan

Postautor: a-l-e-x » 11 sty 2017, 16:09

PRAWDA, ILUZJA: jeśli uważasz że to co Tworzy Bóg jako całość, jest prawdą, a to co my Tworzymy także jako Bóg, ale jednostka, jest iluzją, to tworzenie czegokolwiek przez Boga jednostkę, będzie tylko iluzją, bo tylko to co tworzy/stworzył Bóg jako całość jest wzorcem, a to co tworzymy my czyli Bóg jako jednostka, to iluzja.... a zresztą to są tylko słowa, etykietki, te słowa "prawda", "iluzja", ale wiem co masz na myśli i sam nie wiem jak to nazywać, ale z drugiej strony po co to nazywać, nazywa umysł, po to żeby łatwiej zrozumieć:-) tak można bez końca:-) gra słów:-)

CO SIEJESZ TO ZBIERASZ: czyli jeśli wysyłamy (dzielimy się) energią z naszej istoty do innej istoty to otrzymujemy to samo, jeśli zabieramy energię innej istocie (bierzemy) do naszej istoty to także zostanie nam to zabrane, czyli co siejesz to zbierasz:-) tylko gdzie ta energia idzie podczas brania i skąd ta energia idzie podczas dawania? od jakiej istoty, skąd, od Boga? albo inaczej jeśli coś dajesz to Twoja istota wtedy wie że masz tego dużo, bo się dzielisz, więc jeśli myśli że masz tego dużo to daje Ci dużo i jeszcze więcej (sam sobie to tworzysz poprzez działanie, takie że wiesz że masz - myśli, słowa, działania mają moc stwórczą), natomiast jeśli bierzesz to wtedy twoja istota wie, że czegoś ci brakuje, dlatego bierzesz i dlatego twoje myśli myślą, że nie masz, dlatego tworzysz to nie masz i dlatego nie dostajesz... czyli im więcej dajesz tym więcej otrzymujesz, a im więcej bierzesz tym więcej tracisz:-)

PS. Gdybyśmy nie tworzyli to byśmy po prostu byli, a jesteśmy tutaj na Ziemi po to żeby tworzyć, tworzyć świat taki jak nam się podoba, a później w nim być, chyba że znowu nam się znudzi wtedy od nowa możemy tworzyć:-), ale wcześniej trzeba rozmontować, swoją twórczość, jeśli całość chcemy od nowa tworzyć, jeśli tylko część, to rozmontować tą część która jest wadliwa:-)

Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: "wiedz, że wiesz" vulkan

Postautor: a-l-e-x » 11 sty 2017, 20:00

TS77 mam tutaj cytat, trochę długi z książki ROZMOWY Z BOGIEM, jeśli masz ochotę to zerknij:-) może to trochę zburzyć, twój światopogląd:-) ale chyba o to tutaj chodzi... kiedyś tak właśnie myślałem przez chwilę, albo jakoś podobnie, ale nie dawałem tej myśli przyjść na dłużej:-) nie wiem czy nawet nie przed moim przebudzeniem:-) fragment jest w formie pytań tak jak by autor rozmawiał z Bogiem, są pytania i odpowiedzi:-)

"Czy patrzyłeś kiedyś przez silnie powiększający mikroskop, albo oglądałeś poglądowe filmy o przebiegach procesów na poziomie molekularnym, myśląc sobie przy tym: 'Wielkie nieba, tam w dole rozciąga się cały wszechświat, przy którym ja, obserwator, tu i teraz, muszę wydawać się Bogiem.' Czy przeżyłeś kiedyś coś takiego?

Moim zdaniem, każdy myślący człowiek doświadczył czegoś podobnego.

Właśnie. W ten sposób zyskujesz jakieś pojęcie o tym, co Ja ci tu pokazuje.
A jakbyś przyjął wiadomość, że ta rzeczywistość nie ma końca?

Poprosiłbym o wyjaśnienie. Wyjaśnij mi to.

Weź najmniejszy okruch wszechświata, jaki zdołasz sobie wyobrazić. Wyobraź sobie tę drobinkę materii.

Mam.

Teraz podziel ja na pół.
Mam.

Co otrzymałeś?

Dwie mniejsze połówki.

Dokładnie. Teraz je podziel na pół. No i co?

Jeszcze mniejsze połówki.

Słusznie. Powtarzaj to dalej! Co zostaje?

Coraz mniejsze drobinki.

Właśnie. Ale na czym to się kończy? Ile razy trzeba podzielić materie do jej zaniku?

Nie wiem, materia chyba nigdy nie znika.

Chcesz powiedzieć, że nie można jej zniszczyć do końca? Można co najwyżej zmienić jej postać?

Na to wychodzi.

Powiadam ci wiec: poznałeś właśnie sekret wszelkiego życia i wejrzałeś w nieskończoność. Teraz ja mam do ciebie pytanie...

Słucham?

Skąd u ciebie przekonanie, że nieskończoność rozciąga się tylko w jedna stronę?

Czyli... można bez końca posuwać się w górę podobnie jak w dół.

Nie ma góry ani dołu, ale rozumiem, co masz na myśli.

Ale skoro znikomość nie ma kresu, to znaczy, że wielkość też.

Słusznie.

Ale skoro wielkość nie ma kresu, wówczas nie ma rzeczy największej. W szerszym wymiarze oznacza to, że nie ma Boga!
Albo - wszystko jest Bogiem, nie ma nic poza nim.

Powiadam ci: JAM. JEST, KTÓRY JEST. I TYŚ JEST, KTÓRY JEST. Nie możesz nie być. Możesz zmieniać postać do woli, ale przestać być nie możesz.
Zdarza się jednak, że zapomnisz, Kim Naprawdę Jesteś - skutek czego doświadczasz siebie tylko połowicznie.

Na tym polega piekło.

Zgadza się. Ale nie jesteś na nie skazany. Nie jesteś potępiony na wieki. Aby wydostać się z piekła, czyli niepamięci, wystarczy tylko odzyskać utracona wiedzę.

Można tego dokonać na wiele sposobów i w różnych wymiarach.
W jednym z takich wymiarów przebywasz obecnie. W waszym rozumieniu, jest to trzeci wymiar.

Są jeszcze inne?

Czyż nie mówiłem ci, że Moje Królestwo obejmuje liczne włości? Nie wprowadzałbym ciebie w błąd.
Więc piekła nie ma, naprawdę... To znaczy, nie ma żadnego wymiaru, na który bylibyśmy skazani po wsze czasy!

Czemu to miałoby służyć?

Mimo to zawsze podlegacie ograniczeniom - swojej wiedzy, gdyż należycie do istot, które same siebie tworzą.

Nie możesz być tym, o czym nie wiesz, że możesz być.


Dlatego dano ci to życie - abyś mógł poznać siebie w doświadczeniu. Wówczas możliwe staje się wymyślenie Jaźni i tworzenie siebie w doświadczeniu według tego zamysłu - koło się zamyka...
tyle że wyżej.
Podlegasz wiec procesowi nieustannego wzrastania - czy jak to w tej książce ujmowałem - stawania się.
Możesz stać się czymkolwiek, nie ma tu żadnych ograniczeń.

To znaczy, że mogę stać się nawet - nie chce mi to przejść przez usta - Bogiem? Tak jak Ty?

A jak sadzisz? Nie wiem.

Jak długo nie wiesz, nie możesz. Pamiętaj o Trójcy: Duch Święty, Ojciec i Syn; duch, ciało, umysł.
Zamysł, tworzenie, doświadczenie.
DUCH ŚWIĘTY = NATCHNIENIE = ZAMYSŁ OJCIEC = RODZICIELSTWO = TWORZENIE SYN =
POTOMSTWO = DOŚWIADCZENIE"

Co o tym sądzisz? Jeśli to prawda to burzy wszystko, albo większość rzeczy na tym świecie:-) wychodzi, że rozwoju nie ma końca:-)

Awatar użytkownika
TS77
Współtwórca
Posty: 246
Rejestracja: 15 kwie 2016, 15:19

Re: "wiedz, że wiesz" vulkan

Postautor: TS77 » 11 sty 2017, 22:31

Coś podobnego właśnie próbowałem w którymś poście przekazać, ale nie wiem na ile mi wyszło :P
Obecnie podobnie to rozumuję, jak ten cytat opisuje :)

Awatar użytkownika
TS77
Współtwórca
Posty: 246
Rejestracja: 15 kwie 2016, 15:19

Re: "wiedz, że wiesz" vulkan

Postautor: TS77 » 14 sty 2017, 0:46

viewtopic.php?f=28&t=1898&p=9024&hilit=mocny+przekaz#p9024

viewtopic.php?f=26&t=1927

@ a-l-e-x, patrz, nawet Aron o tym samym prawi (innymi słowami), cośmy dyskutowali :P Ciekawe zjawisko :D


-------
edit: https://youtu.be/kQzfrWStv18?t=20m30s
no i to już pozamiatało :P (Iluzja w nie-iluzji)

btw. całkiem przypadkiem wyklikane :P

Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: "wiedz, że wiesz" vulkan

Postautor: a-l-e-x » 14 sty 2017, 8:22

może czytał nasze posty:-)
jak to rozumiesz, ten cytat u Pana Tadeusza Owsianko? nie do końca rozumiem, ale to chyba o tym coś my mówili? :-) czyli iluzoryczne istnienie (nie rzeczywiste), w istnieniu (prawdziwym, stworzonym przez Boga, jako Ojca) :-)

Przyszło do mnie cos takiego: A gdybym powiedział ze to co jest na zewnątrz to jest cala iluzja, ten cały nasz świat w którym żyjemy, tylko to co mamy wewnątrz to prawda. I ta prawda z wewnątrz odzwierciedla to co na zewnątrz, czyli jaką mamy swoją prawdę, to co aktualnie pojmujemy, tak to widzimy na zewnątrz? Wtedy wychodzi, że każdy z nas ma swoją prawdę;). Całą prawdę zna tylko Ojciec;) a my do niej dążymy:). Więc żeby nam sie lepiej żyło wystarczy zmienić siebie, jeśli każdy to zrobi to i rzeczywistości globalna na zewnątrz tez się zmieni. To jedyna droga, jak sadze. Poprzez nasze wnętrze zmieniamy to co na zewnątrz. Można by powiedzieć, ze my jesteśmy w ciele naszego Ojca i zmieniamy jego ciało, każdy z nas to jedna komórka, a to co widzimy na zewnątrz nas, to przestrzeń miedzy komórkami w Jego ciele. Tak jak my mamy swoje ciało i jesteśmy Bogami niego tak jak Ojciec jest Bogiem swojego ciała czyli nas. Czyli jeśli my jesteśmy komórkami, to reszta, góry, morza są pozostała strukturą budulcową Jego ciała. Nie wiem czy to dobrze wytłumaczyłem ;).
I tak samo jest niżej czyli w naszym ciele, czyli każda nasza komórka w naszym organizmie to odrębną istota która także ma ciało czyli jest Bogiem, Ojcem dla swojego ciała. To samo jest wzwyż, czyli nasz Ojciec, Bóg jest w ciele swojego Boga a ten Bóg ma kolejnego wyżej. Tak w nieskończoność w dół i w górę. To co na górze tak i na dole ;) , to co na dole tak i na górze;). A najlepsze jest to że wszystko dzieje sie w tym samy czasie na wszystkich poziomach czyli czas jest względny.

A może planety to komórki a my to atomy tych komórek ;), a kosmos to ciało naszego Ojca? Czyli odkrywając to co na zewnątrz przez naukowców, w jakimś stopniu możemy tez poznać mechanikę wewnątrz. To wszystko jest doskonałe i tak rozległe i nieskończone. Jesteśmy wieczni, w różnych formach.
Z perspektywy nieskończoności zatem wszystko jest iluzją a zarazem nie-iluzją, jesteśmy w cyklu tworzenia poprzez doświadczenia siebie, naszego Boga Ojca, a nasz Ojciec tworzy swojego Ojca. I tak na wszystkich poziomach, to jest właśnie nieskończoność. Jesteśmy tu po to aby tworzyć bez końca, coraz lepiej, poprzez doświadczenia, poznajemy siebie i tworzymy coraz piękniej przypominając sobie kim jesteśmy.
Świat zewnętrzny jest odbiciem, lustrem zbiorowej świadomości ;). Czyli aby zmieniło się to co na zewnątrz, musi nastąpić punkt krytyczny w zbiorowej świadomości ludzi, pytanie ile ludzi musi się przebudzić i tak samo myśleć, aby ta myśl stworzyła rzeczywistość zewnętrzną? Dlatego najpierw pojedyncza istota się budzi a później pokazując siebie swoje przebudzenie budzi innych, czyli to samo się rozprzestrzenia tylko trzeba być sobą i nie ukrywać swojej odmienności, wtedy ludzie sami będą pytać nas a my będziemy tłumaczyć i po woli nastąpi tzw przejście w "piąty wymiar';) o czym się mówi.
Dlatego ludzie sami sobie stworzyli ten świat, te prawa, w które wierzą poprzez zbiorową świadomość, dlatego sami musimy tutaj posprzątać:-). Sami wymyślili piekło, diabła i tak sami siebie zniewolili strachem, bo jak wiadomo strach blokuje, nie pozwala wyjść dalej. Bojąc się piekła, bojąc się pomyśleć inaczej, nic nie zmienimy, dlatego trzeba łamać wszelkie dogmaty, zasady, obyczaje bo to do niczego nie prowadzi:-). Tworząc nowe należy uwzględnić stare, aby nowe było lepsze... i tak w nieskończoność:-) żeby żyło się "lepiej".


Wróć do „Książki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron