"wiedz, że wiesz" vulkan

Jaką literaturę polecacie? Tytuł i krótki opis co wam dało przeczytanie takiej książki.
Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1031
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

"wiedz, że wiesz" vulkan

Postautor: edyta » 05 sty 2017, 23:07

"prosta droga prowadząca ku przebudzeniu duszy"

"naszym zadaniem tu na zimii jest pełna samorealizacja Boga-jam jest w nas.przywołanie tej mocy otworzy wiele bram zarówno do naszego umysłu jak i serca prowadząc nas drogą poznania.wiedza do której musimy dotrzeć jest w naszym wnętrzu.Przeszkoda na tej drodze to nasza druga jaźń,świadomy umysł-wielki kosmiczny żartowniś, który będzie upierał się, że Bóg ,jam jest, nie istnieje.
żeby usunąć ciemność musimy pokochać tą drugą jaźń,stać się pełni radości i całkowicie szczerzy.

w ciągu najbliższych lat kulkunastu lat będziemy świadkami jednych z największych przemian,jakie kiedykolwiek miały miejsce na Ziemii.Zmianom o charakterze geologicznym towarzyszyć będą zmiany na arenie społecznej,kiedy wyłoni się nowy sposób porozumiewania , oparty na uczciwości prawości i miłości, które to wartości stana się czynnikami kształtującymi myśli i czyny człowieka.

w tej chwili wielu z nas odczuwa coś co można nazwać gorączka złota; przynajmniej tak na pozór to wygląda.Ale na głębszym poziomie tłumaczy się to jako "gorączkę Boga"nabierająca już maksymalnej intensywności...tak """


to ksiązka która czytałam dawno temu a teraz sobie do niej wróciłam i jestem w lekkim szoku. polecam każdemu komu nie trzeba tlumaczyc przez rozum co i jak.tą książkę się pochłania :D
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: "wiedz, że wiesz" vulkan

Postautor: a-l-e-x » 06 sty 2017, 10:49

Opowiem Wam historię... Był Bóg, który był doskonały, wiedział że jest doskonały, ale nie mógł tego poczuć, co to jest ta doskonałość, nie mógł tego doświadczyć.... Sam jako całość nie mógł doświadczyć innych, bo sam był całością, jednością, jedną osobowością, w tej doskonałości, nic mu nie brakowało, bo był doskonały... dlatego stwierdził, że rozdzieli się na małe fragmenty (świadomości), żeby poczuć, doświadczyć, poznać innych, poznać siebie.... rozdzielając się stworzył nowe osobowości, które miały swoją wolną wolę i straciły pamięć kim są, po to aby mogły doświadczyć samych siebie poprzez przypominanie sobie kim są, po to aby Bóg mógł poczuć, doświadczyć, siebie, innych, całości którą jest... Te fragmenty to każdy z nas, to każdy człowiek, a w zasadzie dusza, która jest w każdym z nas:-) co o tym myślicie???

Awatar użytkownika
TS77
Współtwórca
Posty: 246
Rejestracja: 15 kwie 2016, 15:19

Re: "wiedz, że wiesz" vulkan

Postautor: TS77 » 07 sty 2017, 2:22

a-l-e-x pisze:Opowiem Wam historię... Był Bóg, który był doskonały, wiedział że jest doskonały, ale nie mógł tego poczuć, co to jest ta doskonałość, nie mógł tego doświadczyć.... Sam jako całość nie mógł doświadczyć innych, bo sam był całością, jednością, jedną osobowością, w tej doskonałości, nic mu nie brakowało, bo był doskonały... dlatego stwierdził, że rozdzieli się na małe fragmenty (świadomości), żeby poczuć, doświadczyć, poznać innych, poznać siebie.... rozdzielając się stworzył nowe osobowości, które miały swoją wolną wolę i straciły pamięć kim są, po to aby mogły doświadczyć samych siebie poprzez przypominanie sobie kim są, po to aby Bóg mógł poczuć, doświadczyć, siebie, innych, całości którą jest... Te fragmenty to każdy z nas, to każdy człowiek, a w zasadzie dusza, która jest w każdym z nas:-) co o tym myślicie???


Interpretacja przez uosobienie, to tak nie działa. Kontempluj nad tym aż wyczytasz z tego, czego umysł nie ogarnie :)

Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: "wiedz, że wiesz" vulkan

Postautor: a-l-e-x » 07 sty 2017, 4:13

Nie osoby może źle to ująłem, chodziło mi o indywidualne świadomości, tak chyba lepiej;)

Awatar użytkownika
TS77
Współtwórca
Posty: 246
Rejestracja: 15 kwie 2016, 15:19

Re: "wiedz, że wiesz" vulkan

Postautor: TS77 » 09 sty 2017, 2:36

a-l-e-x pisze:Nie osoby może źle to ująłem, chodziło mi o indywidualne świadomości, tak chyba lepiej;)


Bardziej mi chodziło o to, ze historyjka jest z perspektywy ego, a ego jest iluzoryczne.


"Był Bóg, który był doskonały, wiedział że jest doskonały, ale nie mógł tego poczuć, co to jest ta doskonałość, nie mógł tego doświadczyć...."
To też BYŁ... i go ni MA :)

Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: "wiedz, że wiesz" vulkan

Postautor: a-l-e-x » 09 sty 2017, 13:28

Chyba chęć poznania siebie i rozdzielenie się na fragmenty to nie ego. Jedyne do czego można by sie przyczepić to słowo doskonały, no ale to się odnosi do wyższej perspektywy, bo przecież wszyscy jesteśmy doskonali, tylko musimy wyjść z tej iluzji co sobie sami stworzyliśmy.
A jak wg Ciebie powinno być, nie z perspektywy ego?:-)
Ps. Edytko zakupiłem tą książkę co polecasz, zamierzam przeczytać ;).
Ostatnio zmieniony 09 sty 2017, 17:08 przez a-l-e-x, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
TS77
Współtwórca
Posty: 246
Rejestracja: 15 kwie 2016, 15:19

Re: "wiedz, że wiesz" vulkan

Postautor: TS77 » 09 sty 2017, 15:09

a-l-e-x pisze:Chyba chęć poznania siebie i rozdzielenie się na fragmenty to nie ego. Jedyne do czego można by sie przyczepić to słowo doskonały, no ale to się odnosi do wyższej perspektywy, bo przecież wszyscy jesteśmy doskonali, tylko musimy wyjść z tej iluzji co sobie sami stworzyliśmy.
A jak wg Ciebie powinno być, nie z perspektywy ego?:-)


Tak, że ego rozumie, że nie wie i pozostawia miejsce na to, aby zrozumienie przyszło :P
Jak uznasz coś za fakt, to wtedy algorytmy uczące, jak będziesz nieświadomy, a prawdziwa wiedza będzie osiągalna Ci ją odrzucą jako fałsz... :/

Tzn. pozostawienie sobie historyjki może czasami mieć sens, ale ważne żeby pamiętać żeby nie uznawać jej za prawdę, a jedynie interpretację, jedna z wielu. Wtedy się nie zblokujesz, ani nikomu nie namieszasz. A jeśli np. uznasz coś (iluzorycznego) za prawdę, to tworzysz dogmat i nie ważne jak dobry by się ten dogmat wydawał, to zawsze będzie prowadził do cierpienia. Bo dogmat jest martwy, a to co martwe nie może świadczyć o żywym, bo o ile na dany moment się synchronizuje i świadczy np. prawdę, to za jakiś czas, lub w innych warunkach będzie fałszywy, jest po prostu zbyt ograniczony. Żywe jest zmienne.

Jak dogmaty działają widzimy po wszystkich religiach, które teraz prowadzą do upadku :)


Co do ego, ego to nie egoizm, egoizm to koncentracja na spełnianiu potrzeb ego, stawianiu ego po środku.

Ego to hmm, chyba najbliższe słowo tłumaczące co to jest, co przychodzi mi na myśl to osobowość?
Konstrukcja/forma w świecie mentalnym, zapis cech i programów itd. itp. związany np. z człowiekiem.

(Je i tu trafiłem w czuły punkt u siebie :P takie wewnętrzne "Ja nie chce umierać, ja chce trwać, omg jestem rzeczą", tu jest ciekawy cyrk, bo ego nie rozumie, że jest tobą, żyje dzięki ciebie, dąży do stałości, czyli twojej śmierci i swojej w swoim nierozumieniu też, a prawda jest taka, że wystarczy, że żyjesz kolejną sekundę, a poprzednie ego umarło i już jest nowe, uległo zmianie, śmierć = zmiana, w świecie form, a ty jako Ty jesteś nieskończony i nieśmiertelny, tylko zmienia się to, jak się manifestujesz, ale tu dalej jest zagrożenie, bo w nieskończoność możesz manifestować się marnie)

"Chyba chęć poznania siebie i rozdzielenie się na fragmenty to nie ego"
To właśnie ego. Ułomność, braki, śmierć w wyniku podziału. Cecha form.

Tu ciekawa inna perspektywa, jak chciałeś:
Przypomnij sobie co robiłeś jako dziecko, jeszcze nie zaprogramowany aż tak przez świat zewnętrzny.
Duży poziom wyobraźni i np. zabawki, jakieś ludzki, żołnierzyki itp. odgrywałeś nimi role, Ty byłeś nimi, one tobą, ale dla siebie były osobne :)
Jaka była ku temu motywacja? Czemu tak robiłeś? - ja w sobie nie znajduje odpowiedzi na "dlaczego?" :P

Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: "wiedz, że wiesz" vulkan

Postautor: a-l-e-x » 09 sty 2017, 17:13

tak wiem, że aby napełnić zbiornik, czyli nauczyć się coś nowego, to najpierw należy go opróżnić, czyli wyrzucić starą wiedzę, błędną wiedzę
tylko czy nie jest tak, że my mamy wszystko w sobie, że wystarczy opróżnić ten zbiornik, aby odkryć siebie?
a czy to nie jest tak że "ego" to "umysł", a "serce" to "dusza"?
wydaje mi się, że za bardzo próbujemy to wszystko tłumaczyć sobie umysłem, rozumem, a to nie o to chodzi... chodzi o to, aby to wszystko poczuć w sobie, bo to wszystko już tam jest, tylko trzeba się oczyścić z zabrudzeń, iluzji którą sami sobie zgotowaliśmy:-) i dopiero wtedy poczujemy kim jesteśmy, trzeba to ściągać warstwami, bo pod jedną warstwą kryje się następna, aż do ostatniej warstwy:-)

Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: "wiedz, że wiesz" vulkan

Postautor: a-l-e-x » 09 sty 2017, 18:25

zacytuje słowa z książki ROZMOWY Z BOGIEM Neale Donald Walsch
"Na początku to, co Jest, było wszystkim i poza nim nie było nic. Lecz Wszystko, Co Jest, nie mogło siebie poznać - ponieważ istniało tylko Wszystko, Co Jest, i nie było nic innego. Toteż Wszystko, Co Jest... nie było. Gdyż z braku Innego, Wszystko, Co Jest, przestaje być."
"Wszystko, Co Jest, wiedziało, że jest wszystkim, co istnieje - ale to było za mało, gdyż mogło znać swą świetność tylko koncepcyjnie, a nie doświadczalnie. Pragnęło więc doświadczyć siebie, albowiem chciało poznać poczucie własnej świetności. Lecz to nadal było niemożliwe, ponieważ samo pojęcie "świetność" jest względne. Wszystko, Co Jest, nie mogło poznać poczucia własnej świetności, dopóki nie pojawiło się coś, co nie jest. Jeśli brakuje tego, co nie jest, to, co Jest, przestaje być."
"Wszystko, Co Jest, wiedziało, że nie ma nic innego. Nie mogło więc poznać siebie w odniesieniu do czegoś innego. Istniał bowiem tylko jeden punkt odniesienia, samotny punkt w środku. JEST-NIE JEST. JESTEM KTÓRY NIE JESTEM.
Mimo to Wszech-Jedność postanowiła poznać siebie doświadczalnie.
Ta energia - czysta, niewidzialna, niesłyszalna, niepoznawalna-dla-niczego-innego - postanowiła doświadczyć siebie w całej świetności, jaka była. Jednak zdała sobie sprawę, że aby tego dokonać, musi posłużyć się innym punktem odniesienia w sobie.
Rozumowała, całkiem poprawnie, że każda Jej cząstka siła rzeczy nie będzie dorównywać całości i w związku z tym, jeśli się podzieli, każda część, jako nie dorównująca całości, spojrzy na pozostałość i ujrzy świetność.
Zatem Wszystko, Co Jest podzieliło się - w jednej cudownej chwili stając się tym oraz tamtym. Po raz pierwszy to i tamto zaistniały niezależnie od siebie. Oba istniały jednocześnie, podobnie jak to, co nie było ani tym, ani tamtym.
Powstały więc nagle trzy rzeczy: to, co jest tutaj, to co jest tam, i to co nie jest ani tutaj, ani tam. Bez tego nie mogło by istnieć tutaj i tam. To nic, które mieści wszystko. To pustka, która mieści przestrzeń. To całość, która mieści części."

Awatar użytkownika
TS77
Współtwórca
Posty: 246
Rejestracja: 15 kwie 2016, 15:19

Re: "wiedz, że wiesz" vulkan

Postautor: TS77 » 10 sty 2017, 0:56

Cwany tekst :D
Wkręca ego w poszukiwanie, w wyniku którego ego odkryje, że "nie jest" :P

Niestety, to zadziała tylko jak praca zostanie wykonana do końca. I tak, tekst jest definitywnie przedstawienie stanu rzeczy w fałszywej perspektywie, ale zawiera część prawdy.

Takie podpuchy się źle kończą, jak np. zbiorowe superego jak naziści (bez poszanowania jednostek) uzna, że świat jest czysty jak nie ma w nim żydów, bo np. blokują poznanie i ewolucję :P

"Rozpuszczenie" ego w sumie jest wynikiem poznania prawdy o nim, czym jest i do czego służy. (Co dodatkowo jest dziwne, poznajesz, że je kochasz :P)


Wróć do „Książki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron