Warto wierzyć

Jeżeli interesuje Cię info z poziomu serca to znalazłeś forum dla siebie. To otwarta przestrzeń dla wszystkich zaciekawionych obudzeniem, szukających obudzenia i obudzonych.
Regulamin forum
Kochani, najlepszym pomysłem na pierwszy post jest założenie Nowego Tematu tutaj!
Ela ogrodniczka
Adept
Posty: 4
Rejestracja: 30 gru 2017, 12:18

Warto wierzyć

Postautor: Ela ogrodniczka » 31 gru 2017, 13:04

Witam wszystkich
Poniższy tekst napisałam w lutym 2013r. Umieściłam go na najbardziej plotkarskim portalu Interii w dziale Dziennikarstwie Obywatelskim. Wywołał mnóstwo negatywnych emocji i takich też komentarzy.Wcale się tym nie przejmowałam, ale zlikwidowano ten dział. Uważam że tekst jest piękny a mogę tak napisać bo uważam że nie pochodzi ode mnie tylko od Wyższych Sfer.
Nie szperam po internecie i dopiero 2 tygodnie temu natknęłam się na to forum.Rzeczywiście jestem ogrodniczką, grzebię w ziemi od 30 lat i dopiero od niedawna jestem dumna ze swojego zawodu.
Jeżeli tekst Wam się spodoba chętnie rozwinę skrzydła.

Warto wierzyć
Piszę te słowa z serca, z potrzeby dzielenia się rzeczami prostymi i
pięknymi.
Moje doświadczenia zaczęły się wiele, wiele lat temu. Byłam mniej niż
umiarkowaną katoliczką i uważałam się za grzesznicę. Mam takie swoje
własne miejsce na ziemi, które uważam za kwintesencję polskości i
boskości. Lata całe nie miałam śmiałości, aby tam chodzić, bo
czułam się niegodna. Powolutku jednak zaczęłam. Klęczałam na schodku
przed kaplicą (no bo ja taka grzesznica) i coś tam mruczałam pod nosem
do obrazu Matki Boskiej. Kiedyś jednak mnie zauważyła, bo nagle
dostałam tak ogromną dawkę energii, że myślałam, że się
przewrócę, a przekaz był jeden: naprzód. Nic więcej.
Nie dowierzałam sobie, nic nikomu nie mówiłam. Przyjechał jednak mój
brat cioteczny - misjonarz. Jemu mogłam to opowiedzieć. On to przyjął
całkiem spokojnie i skomentował: Widzisz jaka to niesamowita energia? Po
latach zrozumiałam: nie patrz do tyłu, nie rozpamiętuj przewinień
prawdziwych lub wyimaginowanych, nie rozczulaj się nad sobą - tyle jest
do zrobienia dla naszych dzieci, dla Polski.
Mijał czas. Trochę o tym zapomniałam. Okresowo cierpiałam na depresję.
Nadszedł więc dla mnie taki bardzo trudny okres. Dziś pamiętam tylko,
że zostałam jak na sznurku zaciągnięta do mojego kącika w kościele.
Oprócz wizerunku Matki Boskiej wisi tam Pan Jezus Ukrzyżowany. Bałam
się cierpienia, nie mogłam patrzeć na to biedne ciało. Nic nie
rozumiałam. Nagle przyszła myśl, że obojętne czy chcę, czy nie i tak
mam swoją dawkę cierpienia. Świadomie zwróciłam się do Krzyża,
pogodzona. Pomoc przyszła natychmiast. Po dziesięciu, piętnastu minutach
całkowicie odzyskiwałam dobre samopoczucie. Pomagało to na dwa, trzy
dni. Wracałam więc pod mój Krzyż, ale do zdrowia dochodziłam powoli.
Później jednak zaczęłam tam przychodzić nie po prośbie, ale z
potrzeby serca. I wymyśliłam małą racjonalizację: wyobraziłam sobie,
że moje serce ma okiennice, ja te okiennice otwieram i proszę tylko:
Panie Jezu połącz moje serce z Twoim. I stało się coś niesłychanego:
w całej lewej części pleców zaczęłam odczuwać ogromne ciepło.
Później również w sercu. Delikatnie (jeszcze nie dowierzając)
opowiadałam koleżankom, kolegom. W momencie kiedy o tym mówiłam ciepło
też się pojawiało, nie w kościele, ale tak na co dzień. To ciepło
odbieram jako znak, że to dobra droga. W tym roku znów odwiedził mnie
mój brat cioteczny i to on podsunął mi myśl, aby opublikować moje
doznania - po to aby wzmocnić ludzką wiarę.
W przeciągu tych ładnych paru lat ja sama zmieniłam się nie do
poznania: mam coraz dłuższe okresy błogostanu, radości, mniej się
złoszczę, łatwiej mi zrozumieć innych, łatwiej wpadam w zachwyt
widząc "dary natury".
Idę pod mój Krzyż i siedzę. Czuję, że Pan Bóg chce nam powiedzieć:
Człowieku - jesteś piękny! Jesteś wielki! Dostrzeż w sobie to piękno
i trzymaj go się kurczowo. A odwrotu nie ma, bo ktokolwiek odczuje
ogromną MIŁOŚĆ płynącą z Krzyża sam już nie będziesz chciał
żadnych negatywnych emocji. Powoli, powoli zaczynam rozumieć: "Zło
dobrem zwyciężaj". Otwarcie serca na Pana Jezusa prostuje wszystkie
ścieżki, pojawiają się "prezenty z nieba", zaczyna się
spotykać nowych, cudownych ludzi.
Nie trzeba nawet o nic prosić - on wie najlepiej co dla nas dobre. A
jeżeli ktoś nie wierzy bo nie miał go kto nauczyć lub został głęboko
zraniony i tym samym się rewanżował wystarczy westchnąć do Wyższych
Sfer: Panie daj mi wiarę. On jest blisko i usłyszy. Ma to być jednak
bardzo osobiste.
I wiecie jak zacznie być pięknie jeżeli tak zaczniemy otwierać swoje
serca na Pana Boga i na siebie?
Może nadejdą takie czasy że nie trzeba będzie prosić: Panie zmiłuj
się nad nami. Wystarczy zmiłować się nad najbliższym, potrzebującym.
Nie trzeba od razu rzeczy ogromnych. Pomalutku, małymi kroczkami, ale
zdecydowanie. Choć zastanawia mnie czy patrząc na obecną sytuację w
Polsce nie należy przyspieszyć. Bo któż inny jak Pan Bóg mógłby nam
jeszcze pomóc?
Marzy mi się na nowo poukładana Polska. Marzy mi się normalność
.Marzą mi się AUTORYTETY.Marzy mi się by "słowo honoru"
wróciło na swoje miejsce.
I wierzę, że to wszystko możemy mieć: wystarczy tylko otworzyć swoje
serce.
I oprócz nas na ziemi tam w niebie marszałek Piłsudski będzie
szczęśliwy i nasz najukochańszy Jan Paweł II też.

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 100
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Warto wierzyć

Postautor: Xardas » 31 gru 2017, 14:05

Witaj

Bardzo piękna historia. Dokładnie tak jest, wszystko odbywa się stopniowo. U mnie też tak jest, choc moja historia jest inna. Nawet jeżeli jestesmy myslami gdzie indziej to Góra ma na nas oko i ,, co siejemy to zbieramy ,,. Wszystko jak nauka w szkole, nie od razu człowiek rozwiązywał równania z ,,X,, najpierw zwykłe działania. A uczucie bardzo piękne które również doświadczałem i potwierdzam :)
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1332
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Re: Warto wierzyć

Postautor: ZbyniuRoksana » 03 sty 2018, 8:31

<brawo> Witamy Ciebie w naszym gronie <okok> <fala>
Twój piękny tekst trafił w odpowiednie miejsce... :)

Awatar użytkownika
Glorian
Administrator
Posty: 1642
Rejestracja: 07 mar 2016, 11:32
Lokalizacja: Warszawa

Re: Warto wierzyć

Postautor: Glorian » 03 sty 2018, 16:28

<welcome> <fala> <welcome> <aniołek>

Anuka
Adept
Posty: 19
Rejestracja: 14 sty 2018, 16:52

Re: Warto wierzyć

Postautor: Anuka » 14 sty 2018, 22:44

Ale super historia! Bardzo wzruszajaca.. przejmujaca..
Ja juz dawno przestalam chodzic do kosciola, ale moc wszyscy mamy z Jednego Zrodla. I to jest piekne :)


Wróć do „Przywitaj się.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron