Mocny przekaz na 2017 - trwa 8min.

Awatar użytkownika
Glorian
Administrator
Posty: 1643
Rejestracja: 07 mar 2016, 11:32
Lokalizacja: Warszawa

Mocny przekaz na 2017 - trwa 8min.

Postautor: Glorian » 03 sty 2017, 22:55

Mocny przekaz na 2017 - trwa 8min. Polecam <okok>
https://youtu.be/XXFnuDUeYNQ

Awatar użytkownika
TS77
Współtwórca
Posty: 246
Rejestracja: 15 kwie 2016, 15:19

Re: Mocny przekaz na 2017 - trwa 8min.

Postautor: TS77 » 06 sty 2017, 3:57

Heh :D Coś podobnego napisałem w viewtopic.php?f=7&p=8958#p8958 zanim to zobaczyłem.
Czyli przychodzi ta sama wiedza do nas wszystkich, kontemplujemy mniej więcej to samo w podobnym czasie. Już któryś raz się z tym spotykam, że albo w filmikach, albo tu na forum rozmyśla się nad podobną tematyką rozpoczynając rozmyślanie niezależnie w podobnym czasie :)

Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: Mocny przekaz na 2017 - trwa 8min.

Postautor: a-l-e-x » 06 sty 2017, 11:02

żeby doświadczyć miłości, musi być coś przeciwnego, tym przeciwieństwem jest właśnie strach (lęk), Bóg jest miłością bezwarunkową, aby mógł sam siebie doświadczać w nas, stworzył strach, bo jeśli nie ma przeciwieństwa i najpierw nie doświadczy się przeciwieństwa, to nie będzie można poczuć miłości:-) doświadczyć miłości... my jesteśmy doskonali tak jak Bóg, tylko musimy sobie to przypomnieć, wszystko jest w nas, Bóg jest w nas, tylko musimy się nauczyć z nim komunikować (jeśli ktoś tego nie umie), komunikacja następuje poprzez uczucia, myśli, doświadczenia oraz przez słowa... słowa są najgorszą metodą komunikacji ze względu na możliwość różnej interpretacji... więc najpierw powinno się nauczyć słuchać Boga w sobie, poprzez uczucia, myśli, doświadczenia, a w ostateczności jako drogowskaz poprzez słowa, teksty, książki:-) najważniejsze jest połączenie z Bogiem poprzez nas, bo w nas jest fragment Boga, który w swej doskonałości, miłości bezwarunkowej rozdzielił się na fragmenty, nas, dusze, aby móc się poznawać na nowo, jako odrębne osobowości... Bóg jest w Nas wszystkich, jest obok nas, jest wszędzie, bo wszystko co widzimy jest z Boga, gdyby nie było Boga nie było by nas i nie było by wszystkiego:-)

Awatar użytkownika
Niezgodna
Współtwórca
Posty: 159
Rejestracja: 21 lis 2016, 22:56
Lokalizacja: Katowice

Re: Mocny przekaz na 2017 - trwa 8min.

Postautor: Niezgodna » 06 sty 2017, 22:17

Glorian pisze:Mocny przekaz na 2017 - trwa 8min. Polecam <okok>
https://youtu.be/XXFnuDUeYNQ


Dziękuję <przytul> <serce>
<serce> 4 all
I`m <3<3 ---> 33

Awatar użytkownika
TS77
Współtwórca
Posty: 246
Rejestracja: 15 kwie 2016, 15:19

Re: Mocny przekaz na 2017 - trwa 8min.

Postautor: TS77 » 07 sty 2017, 2:19

a-l-e-x pisze:żeby doświadczyć miłości, musi być coś przeciwnego, tym przeciwieństwem jest właśnie strach (lęk), [...]

Kłamstwo przez niedopowiedzenie....
prawidłowo: "jeśli już nie potrafisz doświadczyć miłości, bo aż tak się zatraciłeś, możesz ją odnaleźć przez to czym nie jest"

Primo: nie musi być strachu.
Duo: usprawiedliwiasz, bo to co zatraciło, jest jedynym znanym i tylko przez to można zakomunikować, dla tego tak jest....

Nie ma czegoś takiego jak przeciwieństwa, chyba, że podzielisz jedno na 2 :)

Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: Mocny przekaz na 2017 - trwa 8min.

Postautor: a-l-e-x » 07 sty 2017, 4:20

A czy nie jest tak, że emocje powołują rzeczy do istnienia? Czy nie jest tak, że lękiem powodujesz rzeczy do istnienia, po to aby doświadczyć tego czego się lękasz, aby dążyć do doskonałości? Można też powiedzieć że pierwszy "grzech" spowodował pierwszy lęk, strach, tzw "grzech pierworodny", jeśli było coś takiego. No i jeśli nie ma przeciwieństw to czemu jest lewo, prawo, góra, dół, zimno, ciepło? Między czym wybierasz codziennie, w swoim życiu? Między jednym a drugim? Czyż nie? Religia katolicka oparta jest na strachu, że Bóg karze, wiec trzeba go się bać. W mediach karmią ludzi strachem, aby mieć nad nimi władzę, aby ludzie nie mogli sami myśleć, aby ludzi zniewolić. Wiem że można powiedzieć że media karmią nas "brakiem miłości". Wiem co masz na myśli, że chodzi Ci o "ciągłość", ale gdy tego nie wyodrębnisz to nie zauważysz tego, wiec najpierw wyodrębniasz "lęk" to słowo, tą skrajność z miłości, a później na nowo scalasz;) i tak odkrywasz swoją doskonałość, doskonałość Boską. W sumie to jest kwestia interpretacji słów, dlatego słowa nie są najlepszą metodą komunikacji, nie są najlepszym nośnikiem informacji. Chodziło mi aby pokazać skrajności, powiedziałem językiem dualności;) Musisz najpierw coś nazwać żeby zrozumieć:), a przynajmniej tak jest łatwiej. Nazwać, czyli przypisać czemuś/komuś tzw etykietkę.

Awatar użytkownika
TS77
Współtwórca
Posty: 246
Rejestracja: 15 kwie 2016, 15:19

Re: Mocny przekaz na 2017 - trwa 8min.

Postautor: TS77 » 09 sty 2017, 2:33

a-l-e-x pisze:A czy nie jest tak, że emocje powołują rzeczy do istnienia? Czy nie jest tak, że lękiem powodujesz rzeczy do istnienia, po to aby doświadczyć tego czego się lękasz, aby dążyć do doskonałości? Można też powiedzieć że pierwszy "grzech" spowodował pierwszy lęk, strach, tzw "grzech pierworodny", jeśli było coś takiego.[...]


"grzech" - dobre tłumaczenie na dzisiejszy to "błąd", spowodowanie czegoś oczekując innego rezultatu.

Np. jak kradniesz - błądzisz, bo oczekujesz zysku, a w rzeczywistości tracisz, ale iluzorycznie możesz myśleć, ze zyskałeś, jeśli skupiasz się na tylko 1 wyodrębnionym aspekcie. Kara jest wpisana w grzech (bo wykonujący akcję cierpi z braku oczekiwanego rezultatu i traci poprzez nieświadome zaszkodzenie sobie) z "naturalnego prawa" czy też "boskiego prawa", jak niektórzy to nazywają. Chyba najbardziej zauważalnym przykładem tego jak te prawa funkcjonują i są zapisane jest np. grawitacja.

Emocje raczej nie powołują rzeczy do istnienia. Miłość też nie jest emocją. To co masz na myśli, to wynika z tego, że dając na wejście do umysłu pewne emocje interpretacja innych danych wejściowych jest odpowiednio zniekształcana i widzisz rzeczy których nie ma jak np. przy lęku w ciemności patrząc na stołek z ubraniami :)

"Czy nie jest tak, że lękiem powodujesz rzeczy do istnienia, po to aby doświadczyć tego czego się lękasz, aby dążyć do doskonałości?"
Strach blokuje doświadczanie i świadomość, trzeba usunąć lęk aby móc doświadczyć co czym jest naprawdę, aby móc dążyć do doskonałości.
Lęk to blokada rozwoju, ale można ją obejść używając jako wskaźnika gdzie coś nie gra, tak jak piszesz. W realiach wygląda to tak, że jest zbędny, chyba, że chcesz kogoś kontrolować, wtedy wprowadzasz mu lęk. Jest to narzędzie do kontroli.

a-l-e-x pisze:[...]No i jeśli nie ma przeciwieństw to czemu jest lewo, prawo, góra, dół, zimno, ciepło? Między czym wybierasz codziennie, w swoim życiu? Między jednym a drugim? Czyż nie? Religia katolicka oparta jest na strachu, że Bóg karze, wiec trzeba go się bać. W mediach karmią ludzi strachem, aby mieć nad nimi władzę, aby ludzie nie mogli sami myśleć, aby ludzi zniewolić. Wiem że można powiedzieć że media karmią nas "brakiem miłości". Wiem co masz na myśli, że chodzi Ci o "ciągłość", ale gdy tego nie wyodrębnisz to nie zauważysz tego, wiec najpierw wyodrębniasz "lęk" to słowo, tą skrajność z miłości, a później na nowo scalasz;) i tak odkrywasz swoją doskonałość, doskonałość Boską. W sumie to jest kwestia interpretacji słów, dlatego słowa nie są najlepszą metodą komunikacji, nie są najlepszym nośnikiem informacji. Chodziło mi aby pokazać skrajności, powiedziałem językiem dualności;) Musisz najpierw coś nazwać żeby zrozumieć:), a przynajmniej tak jest łatwiej. Nazwać, czyli przypisać czemuś/komuś tzw etykietkę.


Też tak kombinowałem i kombinowałem i kombinowałem aż zostało mi tylko (pisze o rzeczywistości a nie iluzji), że tych przeciwieństw nie ma :P

Najpierw, żeby zrozumieć dlaczego tak piszę - różnica między rzeczywistością a iluzją. Uwaga obie istnieją jako realne rzeczy, z tym, że rzeczywistość jest, a iluzja jest tworzona i ulotna. Rzeczywistość to jest to co JEST. Iluzja powstaje w umyśle, jest to to, co wydaje się być, że jest, ale nie jest tym co JEST, choć może w prawie 100% odzwierciedlać to co jest.

Teraz masz przestrzeń - wprowadzasz pkt. pomiarowy - masz lewo, prawo, góra itd. itp. - to jest w iluzji - ulotne, na moment, i w ściśle określonych granicach, a w rzeczywistości to wszystko jest wszędzie.

Co jest potencjalne, a co zamanifestowane. Tzn. jak widzisz drzewo, to jest ono zamanifestowane w bardziej ogólnej iluzji, którą determinuje jakiś pkt. obserwacyjny, który zaistniał kiedyś i dlatego jest tam, gdzie jest, ale w rzeczywistości jest wszędzie i nigdzie (ehh. sorry tego nie da się powiedzieć normalnie :P)

I masz tu taki cyrk, że te iluzje się zagnieżdżają i jest iluzja w iluzji, czy też tzw. "wymiary", i ta nowo powstała, jak np. dodanie pkt. pomiarowego, podlega pod ograniczenia poprzedniej, mimo, że może być całkowicie z nią niezgodna.

"W mediach karmią ludzi strachem, aby mieć nad nimi władzę, aby ludzie nie mogli sami myśleć, aby ludzi zniewolić. Wiem że można powiedzieć że media karmią nas "brakiem miłości"."

Karmią strachem, a nie "brakiem miłości". To jest NewAge'owa manipulacja, która produkuje owieczki niezdolne powiedzieć NIE agresorowi :)

Strach nie jest przeciwieństwem miłości, choć mogłem tak kiedyś nawet gdzieś tu na forum napisać, bo tak myślałem :)
Jeśli by to były przeciwieństwa to by się znosiły, zerowały, a tak nie jest. Nie potrafię znaleźć przykładu gdzie by się tak działo.
Jedynie tyle, że tkwiąc w strachu nie zauważamy miłości, a będąc w miłości strach jest tak mały, że praktycznie nie zauważalny. Jednak to świadczy o "wielkości" i perspektywie a nie o przeciwieństwach, czy nawet o granicach.

"Wiem co masz na myśli, że chodzi Ci o "ciągłość""

Też się dałem wkręcić w ciągłość, ale jest to błędne. Pozwala później manipulować, jak w przykładzie powyżej.
Nie ma ciągłości jednego medium od zimnego do ciepłego. Nie ma niczego co by przedstawiało 2 skrajności jako samo w sobie, bo też nie ma skrajności. Nie ma granic i nie ma limitu dla nieskończoności. Zimne i ciepłe tworzysz, rozgraniczasz w iluzorycznym wymiarze, przyjmując punkt i wartości zerowe obserwacji, ew. graniczne też. Tworzysz tzw. perspektywę.

I tak jak piszesz, tego wyodrębniania używamy do obserwacji, żeby poznawać :)
(ogólnie piszę, bo widzę, że całkowicie tą sama perspektywę, te same rozumienie miałem jakiś czas temu, ale zauważyłem, że nie działa :P)

Błąd tu jest taki, że myślimy o tym mechanizmie wyodrębniania i scalania do obserwacji i pozwania jako jedynym, prawidłowym i skutecznym. A prawda jest taka, że bardzo wątpliwe, żeby był jedyny i nadawał się do wszystkiego. Ma poważną wadę (w rzeczywistości nie wadę, a cechę), bo możesz się zagłębiać w nieskończoność nigdy nie scalając.


"Musisz najpierw coś nazwać żeby zrozumieć:), a przynajmniej tak jest łatwiej. Nazwać, czyli przypisać czemuś/komuś tzw etykietkę."

Coś musi zostać nazwane, aby umysł mógł to zrozumieć/przetwarzać, cecha komputerów :)
Ogólnie potrafimy robić coś czego umysł nie ogarnia, potrafimy nawet coś rozumieć bez używania przy temu umysłu, ale tu już nie napiszę przykładów bo tak daleko jeszcze teraz nie zabrnąłem, jak to działa. Wiem tylko że potrafię, więc Ty też :)

Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: Mocny przekaz na 2017 - trwa 8min.

Postautor: a-l-e-x » 09 sty 2017, 13:51

W dużej mierze, to co napisałem wcześniej wyczytałem z książki "Rozmowy z Bogiem" Neale'a Donald'a Walsch'a, wydawało mi się to słuszne, zresztą wszystko zależy od perspektywy, słowa można interpretować na różne sposoby, nie są dobrym nośnikiem informacji. Ciężko coś wyjaśnić słowami, są tak ubogie.
Dzięki bardzo, za inny punkt widzenia:-), za wyjaśnienie. Czyli rozumiem, że "góra, dól, lewo, prawo, zimny, ciepły" jest wymysłem nas samych, naszej perspektywy postrzegania, naszego aktualnego punktu patrzenia, z innego punktu perspektywa się zmienia i "góra, dól" także, chodź to i tak etykietki, dopóki tego nie nazwiemy, po to aby umysł to zrozumiał, to to nie istnieje dla umysłu, tak przynajmniej to rozumiem, umysłem:-) Trzeba by na wszystko spojrzeć z góry, wtedy widzimy, całość. Będąc w dolinie nie widzimy, co jest na górze, będąc na górze nie widzimy co jest na większej górze, będąc na większej górze nie widzimy, co jest na największej górze, będąc na największej górze widzimy wszystko, ale to też jest perspektywa, tyle że z góry.... aby to wszystko zobaczyć trzeba spaść jak najniżej???? aby poznać wszystkie perspektywy???? Żeby mieć perspektywę całości, trzeba być jak Bóg:-) i do tego dążymy???? A może wogóle należy porzucić perspektywę, żeby nie patrzeć umysłem???? Tylko jak???? Albo widzieć we wszystkich perspektywach na raz???? Trochę się zakręciłem:-)

Ale najważniejsze jest to, aby dawać miłość, dzielić się miłością, żyć miłością, być nią:)

A może chodzi o punkt zero i to jest ta miłość bezwarunkowa, a wszystko inne to wytwór naszej wyobraźni, czyli należało by żyć bez emocji, tzn być jak robot? Z tej perspektywy emocje nie są dobre?

Awatar użytkownika
TS77
Współtwórca
Posty: 246
Rejestracja: 15 kwie 2016, 15:19

Re: Mocny przekaz na 2017 - trwa 8min.

Postautor: TS77 » 09 sty 2017, 14:36

W sumie umysłem stoję na tym samym etapie i obecnie staram się obserwować co co tworzy i dlaczego, co daje dużo wiedzy jak umysł działa i jak nim manipulować bądź bronić się przed tym, ale jak rozumieć prawdziwie jeszcze nie rozumiem :P

a-l-e-x pisze:[...]A może wogóle należy porzucić perspektywę, żeby nie patrzeć umysłem????[...]

Tak kombinowali/kombinują buddyści itp.. Ponoć da się poczuć, stać czymś żeby to zrozumieć.
Jednak ich nauki opierają się na wytykaniu i pokazywaniu błędów, aż człowiek ogarnie.

Nie wiem czy mają rację, czy nie, ale z ich rozumowania wynika, że coś jest dodane co zasłania i trzeba to usunąć, albo stabilizują spojrzenie na daną perspektywę, z której można coś więcej ogarnąć.

Z kontemplowania w tym kierunku można zauważyć, że nie ma czegoś takiego jak rzeczy (w sensie jako stałe obiekty) :P
Znowu ten sam motyw co poprzednio, z tymi iluzjami. Rzeczy są czym innym niż wydają się być, bo można zauważyć, że są to chwilowo scalone, uformowane przepływy danej substancji/czegoś. I widoczne jest też, że rozpad jest wpisany w formy (to jest cecha). Tu też można zauważyć (jak odejmiesz rzeczy od tego co obserwujesz) to co niewidzialne, jak np. "nie rzeczy", "nie coś", "nic", które jest, ale nie da się tego nazwać ani ogarnąć :)

I też można zauważyć, że chcemy, żeby cechą form był rozpad, bo jest to konieczne, żeby były użyteczne :)

Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: Mocny przekaz na 2017 - trwa 8min.

Postautor: a-l-e-x » 09 sty 2017, 14:48

A może po prostu trzeba siebie obserwować i cegiełka po cegiełce usuwać to co zauważamy ze jest iluzja, a w zasadzie jak to zauważymy to sama cegiełka odpadnie. Jak odpadną wszystkie to będziemy wolni:) po prostu jak dziecko dorośnie to odrzuca po kolei swoje zabawki, tak samo my to musimy zrobić :) czyli oczyścić się, z tej iluzji, warstwa po warstwie, aż dokopiemy się do prawdziwej własnej istoty :).


Wróć do „Roman Nacht”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron