Moja ulubiona medytacja

Tutaj umieszczamy swoje ulubione medytacje/afirmacje/modlitwy, to co jest skuteczne w Twojej praktyce! <aniołek>
Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1033
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: Moja ulubiona medytacja

Postautor: edyta » 26 lis 2016, 12:10

Najpierw proszę o ochronę i opiekę potem zwracam się do Boga i tu słowa są inne za jazdym razem. Potem kładę ręce na serduszko i proszę by się otworzyło na miłość i szczęście i zrozumienie.potem kładę ręce na mój kochany mózg daje mu mnóstwo miłości i energii które najpierw przechodzi przez serce rozmawiam z nim daje dużo miłości proszę by się otworzył i współpracował bo jest nieodłączną częścią mnie .za pierwszym razem mój umysł jak by się rozpuścil i sam podsunal mi przepiękne obrazy.leżę na łące a zielona energia ziemi przenika mnie od spodu i lekko unosi nad ziemię. Z czasem energia robi się gęsta i zamienia się w piękna gruba zielona łodyge która mnie cała podpiera i powoli pnie się w górę pobierając z ziemi nadal energię jej łodygi wrastają mi w gregoslup a ja pozwalam by energia płynęła przez każdy zakamarek ciała poprzez gregoslup potem do serca.widzę w okol mnie piękna trawiasta zielona łąkę energia płynie z dołu i wtedy zaczyna do mnie docierac ciepło i promyki słońca pełne żywotności i miłości grzeją przede wszystkim moja twarz i niemal rozpuszcza ciepłem wszelki ciężar z głowy. Potem widzę się jakby z boku a jednocześnie odczuwam to Co ja rosnąca na lodydze i kapiaca się w słońcu widze z Boku i czuje w sobie jak obie energię wchodzą we mnie łączą się k7mulujac w sercu przepływaja przez całe ciało i wychodzą przez ręce. Potem znów widzę siebie z pozycji mnie leżącej na lodydze mowie aniele boży stróżu moj ty zawsze przy mnie stój i wtedy momentalnie w okol mnie pojawia się mnóstwo ludzi kwiatów którzy robią to co ja a z naszych rąk wyplywa Energia która sprawia że z ziemi wyrastają kolejne łodygi z nierozwinietymi pakami w różnych barwach które w krotce do nas dołącza to im i ziemi dajemy energie z rąk i zachęcamy do wzrostu potem znów widze siebie stojąc obok jako mlecz a wszyscy w okol mnie zmieniają się z ludzi leżących na lodygach w piękne kwiaty przylatują do nas radosne motyle pszczoły baki a każdy z nich ma na sobie światełko które nam przynosi od innych kwiatów prosto do serc a my dajemy im swoje malutkie światełko które one zano sza dalej.najlepiej medytacje mi się rano.to jest wtedy zupewnie bezwysilkowe i samoistne i pełna radości i spokoju i poczucia bycia na łące towarzeszy mi przez resztę dnia.
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

dogon
Współtwórca
Posty: 112
Rejestracja: 24 paź 2016, 15:10
Lokalizacja: Wrocław

Re: Moja ulubiona medytacja

Postautor: dogon » 26 lis 2016, 17:16

Jak zaczęłaś ? ,
Przekazuje wszystkim moją miłość i dar czynienia dobra ,BO w każdym z nas jest stwórca <yahoo>
<serducho> <serducho> <serducho>

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1033
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: Moja ulubiona medytacja

Postautor: edyta » 26 lis 2016, 17:22

Niebardzo wiem o co pytasz . Możesz skonkretyzowac?
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

Awatar użytkownika
OstojaNuron
Współtwórca
Posty: 86
Rejestracja: 12 cze 2016, 18:46

Re: Moja ulubiona medytacja

Postautor: OstojaNuron » 26 lis 2016, 17:28

Piękna medytacja <buzki> <róża>

dogon
Współtwórca
Posty: 112
Rejestracja: 24 paź 2016, 15:10
Lokalizacja: Wrocław

Re: Moja ulubiona medytacja

Postautor: dogon » 26 lis 2016, 18:43

Np.siadasz na podłodze , puszczalas muzykę
Przekazuje wszystkim moją miłość i dar czynienia dobra ,BO w każdym z nas jest stwórca <yahoo>
<serducho> <serducho> <serducho>

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1033
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: Moja ulubiona medytacja

Postautor: edyta » 26 lis 2016, 21:01

Kładę się wygodnie w łóżku w uszy wkładam stopery a na oczy coś co zasłania światło i zaczynam.nic na sile .jeśli coś mnie rozprasza wyciszam tu jest mi łatwiej bo z przerwami medytacje od 20 lat a wizualizacja światła pojawia się sama jak pradziwa dlatego ze kiedys całymi godzinami praktykowalam reiki czyli medytacje ze światłem. Teraz wystarczyły dwie medytacje by na czole znów mieć uczucie jakbym posmarować je mięta bo właśnie przez czoło wpuszcza lampy światło. Nie wiem co to uczucie oznacza i zbytnio się tym nie przejmuje. Nie puszczam muzyki gdyż ona generuje u mnie emocje i skojarzenia a mi zależy na pracy ze środkiem jedynie z pomocą z zewnątrz a pomoc daje modlitwa. Kiedyś używałam muzyki i mi to pomagalo gdyż wyciągało ze mnie bolączki żale tęsknoty i radości z którymi pracowałam światłem. Jestem pewna że prędzej czy później znajdziesz sposób optymalny dla siebie ważne byś doświadczal pracował nie zdążył się gdy coś jest nie po twojej myśli bo nie zawsze my sami wiemy co jest dla nas najlepsze dlatego tak ważna jest wiara zaufanie i cierpliwość. Każdy z nas jest inny i wyjątkowy jak płatki śniegu. Jak kwiaty wśród których nie ma dwóch identycznych i każdy z nich jest równie ważny potrzebny i tworzy coś większego w spolistnieniu z reszta. Moge dać ci jedna rade jeśli chcesz.nie próbuj czegoś osiągnąć nie skupiaj się na celu ktory dopiero nadejdzie skub sie na drodze ku niemu a on sam sie zjawi.bo wtedy nie jesteś w tutaj i teraz słuchaj swojego ciała sercem pomagaj sercu umysłem i pamiętaj ze cel jest w samej drodze bo wszystko ma swój czas
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1033
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: Moja ulubiona medytacja

Postautor: edyta » 26 lis 2016, 22:28

A moja rozmowa z Bogiem i układanie siebie znajdziesz w poście o otwieraniu serca.jeśli ci to pomoże to super
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

dogon
Współtwórca
Posty: 112
Rejestracja: 24 paź 2016, 15:10
Lokalizacja: Wrocław

Re: Moja ulubiona medytacja

Postautor: dogon » 27 lis 2016, 4:38

Dziękuję :-)
Przekazuje wszystkim moją miłość i dar czynienia dobra ,BO w każdym z nas jest stwórca <yahoo>
<serducho> <serducho> <serducho>

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1033
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: Moja ulubiona medytacja

Postautor: edyta » 28 lis 2016, 12:20

Kochani wczoraj medytowalam jedna z wizualizacje od Aarona .prowadził mnie swoim głosem w słuchawkach i piękne było to ze widziałam przed sobą piękna łąkę budząca się do życia wiosna mój partner leżąc obok mnie zaczął chwile chramach a to mi wcale nie przeszkadzało bo od razu zobaczyłam na łące pięknego ziewajacego po śniegu zimowym niedźwiedzia :).gdy medytacja dobiegła końca otworzyłam oczy włączyłem na słuchawki dzwoneczek Grzesia i czekałam na to co się wydarzy.jakiś czas temu wysłałam do Aarona zdjęcie mojego siostrzenca z prośbą o pomoc z jego padaczka i zespołem aspargera i kochani w tej medytacji pojawił się Jezus.nagle byłam w domu mojej siostry a Jezus gladzil jakby ciało siostrzenca kładł ręce na jego głowie i znów gładzie. Nie mogłam się wtrącać ale stałam obok i wszystko obserwowałam. Potem potrzedl do mojej siostry i przyłążył dłoń do jej serca.ona powiedzioła "mam takie ciężkie serce"wtedy moje serce zaczęło robić się gorące a dłoń Jezusa jakby wpompowala światło i lekkość do serca siostry.potem patrzyłam jak cała rodzina mojej siostry obejmuje się w raz z Jezusem kręgu i miałam pewność jak otacza ich swoją miłością. Potem jakby siła woli przenieśliśmy się do domu mojego ojca i tam Jezus położył dłoń na jego głowie ale nic się nie dzialo wiec w myślach poprosiłam byśmy pomogli jeszcze drugiej siostrze a gdy znaleźliśmy się w jej domu Jezus otoczył niebieskim światłem cały jej dom. Kochani to było coś wspaniałego a ja mam pewność że Jezustawa nadal tam z nimi jest .jest z kazłym nas.Światło i miłość Boga pod różnymi postaciami tylko czeka by móc z nami działać.
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

Awatar użytkownika
MikSu
Współtwórca
Posty: 98
Rejestracja: 12 mar 2016, 22:58

Re: Moja ulubiona medytacja

Postautor: MikSu » 05 gru 2016, 23:10

Moją ulubioną medytacją jest kontrolowany oddech, tzw. oddech kwantowy. Dowiedziałem się o nim słuchając kawałka Pono - Oddech, w skrócie:
Wdech - liczę do 4 ten tlen wdychając
trzymam ten wdech też do 4 odliczając
wydech, dalej liczę do 4 bez przerwy
i też ten wydech trzymam aż jest też te 4
tak te 4 oddechy na minutę mi wystarczy
nie ma co być pazernym, nie ma co z tym walczyć...


Polecam spróbować każdemu, wystarczy przygotować się jak do każdej innej medytacji, skupić się na oddechu i liczeniu a energia przyjdzie sama, osobiście bylem bardzo zaskoczony jak silna to energia.. idę właśnie sobie pooddychać.. <papa> ;))
I didn't say it would be easy. I just said it would be the truth. Morpheus


Wróć do „Moja ulubiona medytacja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość