Moja ulubiona medytacja

Tutaj umieszczamy swoje ulubione medytacje/afirmacje/modlitwy, to co jest skuteczne w Twojej praktyce! <aniołek>
Awatar użytkownika
Glorian
Administrator
Posty: 1643
Rejestracja: 07 mar 2016, 11:32
Lokalizacja: Warszawa

Moja ulubiona medytacja

Postautor: Glorian » 13 kwie 2016, 15:36

Kochani,
proponuję tutaj umieszczać swoje ulubione medytacje/afirmacje/modlitwy, to co jest skuteczne w Waszej praktyce!


Ja zacznę. Dla mnie hit absolutny ostatniego czasu. Odkryłem tą medytację parę dni temu na kanale YT Arona i sobie powtarzam jej odsłuchiwanie wieczorem przed spaniem i rano po obudzeniu. Rozwijam ją. Są w niej wartości tak mega totalne, że po prostu plecam każdemu. <yahoo>

Anna Mikulska jest prawdopodobnie jedyną w Polsce osobą, która potrafi wykonywać tzw. operacje fantomowe, tzn. działania nie na ciele fizycznym, lecz na energetycznym organizmów żywych, czego efektem jest np. naprawienie złamania kości w ciągu kilku minut.

Edit:
Jakoś dziwnym trafem ta medytacja zniknęła z YT, ale dla zainteresowanych dodaję ją jako załącznik tej wiadomości w mp3

Awatar użytkownika
Beyond
Aktywny Forumowicz
Posty: 98
Rejestracja: 31 mar 2016, 16:47

Re: Moja ulubiona medytacja

Postautor: Beyond » 13 kwie 2016, 16:33

Dzięki za podzielenie się :)

Awatar użytkownika
Summer
Współtwórca
Posty: 146
Rejestracja: 13 mar 2016, 7:40

Re: Moja ulubiona medytacja

Postautor: Summer » 16 kwie 2016, 11:53

<aniołek> Świetna medytacja, taka prosta ale jakże radosna i lekka. Dziękuję <brawo>
Sprawiedliwy z wiary i miłości żyć będzie
<serducho>

Awatar użytkownika
michu60
Współtwórca
Posty: 112
Rejestracja: 15 maja 2016, 20:53
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Re: Moja ulubiona medytacja

Postautor: michu60 » 17 maja 2016, 20:48

Podbijam temat - ja często słucham podczas medytacji chórów aniołów (spowolnione800%):

Posłuchajcie i dajcie znać co sądzicie.
Mam z tym utworem dodatkowe niesamowite, trochę przerażające przeżycie. Jest to utwór spowolniony o 800%. Gdzieś niezależnie dostałem informację, że anioły komunikują się z nami używając naszych wibracji / częstotliwości. Niedawno wpadłem na pomysł przyspieszenia tego utworu do prędkości normalnej - ale po uruchomieniu odtwarzania musiałem go natychmiast wyłączyć - przeszyły mnie takie dreszcze i wibracje, że nie było to do zniesienia, miałem wrażenie, że każda chwila dłużej a bym eksplodował - nie próbujcie tego !!! Piszę o tym doświadczeniu tylko jako info dodatkowe że coś w tym jest więcej niż tylko spokojna muzyka ;) inne utwory muzycznye czy piosenka po przyspieszeniu o 800% nie robią żadnego wrażania.
Ostatnio zmieniony 22 maja 2016, 8:48 przez Glorian, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód: Admin: Poprawiłem wyświetlanie się filmu YT :)

blue light
Pasjonat Forum
Posty: 243
Rejestracja: 05 kwie 2016, 23:43

Re: Moja ulubiona medytacja

Postautor: blue light » 17 maja 2016, 21:28

moja ulubiona medytacja przy zachodzie slonca palac czysta marihuane,patrzac sie w slonce,oczyszczajac sie I potem medytujac na temet czegos,czy ktos z was probowal? :d

Awatar użytkownika
Glorian
Administrator
Posty: 1643
Rejestracja: 07 mar 2016, 11:32
Lokalizacja: Warszawa

Re: Moja ulubiona medytacja

Postautor: Glorian » 18 maja 2016, 7:40

Kochany blue light,
Dziękuję za ten post i Twoją szczerość. Powiem tak:
Paliłem marihuane z ziomalami blokersami jakieś dwadzieścia lat tamu ostatnio i znam klimaty. To drzwi do krainy czarów i wiele osób chce tam wejść. Podobnie działa meskalina, grzybki halucynogenne, LSD, itp.
Niestety nie przynosi to dobrych owoców. Kumple, którzy głębiej weszli w temat po jakimś czasie przeżucili się na twarde narkotyki rujnując zdrowie i relacje z otoczeniem. Jeden dostał psychozy od samych dżojtów i po wyjściu z psychiatryka jest na rencie - trwale nie zdolny do pracy.

We współczesnych czasach szczególnie niebezpieczne jest upalanie się do nieprzytomności, bo wtedy istota demoniczna, która jest przypisana do tej używki wchodzi w ciało. ODRADZAM!

blue light
Pasjonat Forum
Posty: 243
Rejestracja: 05 kwie 2016, 23:43

Re: Moja ulubiona medytacja

Postautor: blue light » 18 maja 2016, 17:38

dzieki ci za odpowiedz glorian,rozumiem co pisales,tak wszystko uzalerznia,rozumiem to,pytalem sie czy mieliscie medytacje w innych stanach swiadomosci np z marihuana?mysle ze troszke przesadziles z tym ze napisales ze mareihuana ma demona.to wy sami tworzycie sobie takie byty demony czy cus,najlepiej przestac demonizowac,no przedewszystkim przestac oceniac,oczekiwac czegos od kogos,pragnoc czegos co jest czyjes,przez chciwosc I zawisc I mysli tworzycie niewidzialne energetyczne byty.uwazam ze maryska to bardzo pozyteczna roslinka,oczywiscie nie jest moim celem zachwalac urzywanie jakichkolwiek srodkow oduzajacych,ale ja tez nie pisalem tu o oduzaniu sie dla oduzania,moim zdaniem marihuana moze byc pomocna przy medytacji czy leczeniu.
Ostatnio zmieniony 18 maja 2016, 17:46 przez blue light, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
a-l-e-x
Współtwórca
Posty: 341
Rejestracja: 14 mar 2016, 11:36
Lokalizacja: śląskie

Re: Moja ulubiona medytacja

Postautor: a-l-e-x » 18 maja 2016, 17:44

a oto i moja ulubiona medytacja:

Wojciech1987
Sympatyk Forum
Posty: 41
Rejestracja: 20 kwie 2016, 15:02

Re: Moja ulubiona medytacja

Postautor: Wojciech1987 » 21 maja 2016, 20:58

„Przy każdym posiłku, jedzenie, które masz za chwilę zjeść, postaw bezpośrednio przed sobą. Możliwie najsilniejszym wyobrażeniem koncentruj się na myśli, że twoje życzenie urzeczywistnia się w jedzeniu tak skutecznie, jakby było już rzeczywistością. Jeśli będziesz sam, gdzie nikt ci nie przeszkadza i nikt cię nie ogląda, przytrzymaj ręce nad jedzeniem i pobłogosław je. Jeśli nie masz takiej możliwości, zaimpregnuj przynajmniej swoim życzeniem jedzenie, które spożywasz. Możesz przy tym również zamknąć oczy. Może to wyglądać jakbyś odmawiał modlitwę przed posiłkiem, co w zasadzie czynisz. Potem zjedz posiłek powoli, lecz świadomie, z wewnętrznym przekonaniem, że twoje życzenie przechodzi razem z jedzeniem do całego ciała, w każdy najdrobniejszy nerw. Pobieranie jedzenia musi być dla ciebie świętym aktem, podobnym do Komunii w Chrześcijaństwie.
Dla magicznego rozwoju niekorzystne jest zatem jedzenie w pośpiechu. Dla magicznej impregnacji życzeń dobre są wszystkie rodzaje jedzenia i napojów. Zawsze jednak zjedz i wypij wszystko, co zaimpregnowałeś; nic nie powinno pozostać. Nigdy nie czytaj podczas jedzenia. Ten zły nawyk dotyczy niestety wielu ludzi. Podczas posiłku niewskazana jest również rozmowa. Powinieneś jeść mając na uwadze jedynie podtrzymywanie swojego życzenia. Dodatkowo uważaj, by nie dodawać innego życzenia, zwłaszcza przeciwnego. Na przykład, jeśli do świadomego, magicznego oddychania masz życzenie zdrowia, to podczas posiłku nie możesz koncentrować się na życzeniu sukcesu. Najbardziej korzystne jest wyrażanie tego samego życzenia zarówno przy oddychaniu, jak i przy jedzeniu, aby uniknąć przeciwnych emanacji czy wibracji w swoim ciele. Pamiętaj o przysłowiu: „Łapiąc dwie sroki za ogon, nie złapiesz żadnej”.Ten, kto w świadomym pobieraniu pokarmu weźmie za przykład tajemnicę Eucharystii, odnajdzie tutaj do niej analogię. Uchwyci on prawdziwe i pierwotne znaczenie słów Chrystusa: „Jedzcie i pijcie, to jest ciało i krew moja”.

Fragment z ksiazki Bardona „Wtajemniczenie do Hemetyzmu” – „Swiadome pobieranie pokarmow”,

Awatar użytkownika
Glorian
Administrator
Posty: 1643
Rejestracja: 07 mar 2016, 11:32
Lokalizacja: Warszawa

Re: Moja ulubiona medytacja

Postautor: Glorian » 22 maja 2016, 8:41

michu60 pisze:Posłuchajcie i dajcie znać co sądzicie. https://www.youtube.com/watch?v=hOVdjxtnsH8

słuchałem chóru aniołów, który podlinkowałeś razy kilka i moje wrażenia są takie:

* Za pierwszym razem wydał mi się zimny - takie dzwięki jakby zimny wiatr.
* Za drugim razem było uczucie ciepła i piękna
* Za trzecim razem zasnąłem słuchając i obudziłem się przepełniony niezdefiniowaną energią, subtelną ale trudną do zdefiniowania
* Teraz słucham w moich medytacjach przed snem z intencją "proszę anioły o oczyszczenie mojej energetyki z wszelkich podczepów i brudu"

Mnie lepiej słucha się (na słuchawkach) głośniej niż za cicho, bo jest tam dużo subtelnych dźwięków w tle. Ogólnie warto, polecam każdemu, chociaż trudno stwierdzić jakie temu towarzyszą doznania, bo za każdym razem mam inne...


Wróć do „Moja ulubiona medytacja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość