Podróże i medytacje

Twój pamiętnik online.
.
<yahoo> Wszystko tu jest w temacie! Nic nie jest off top!
.
Może to być narracja szukającego obudzenia, obudzonego lub osoby, która zaciekawiła się ruchem obudzonych. Dziś intucja mi podpowiedziała to i tamto... albo wszystko co jest ważne, co przerobiłeś/zintegrowałeś/odkryłeś, co chcesz zachować, utrwalić. Może być to blog czasu realnego czyli każdego dnia wpis lub wpisy typu "jak mi się zachce/mam coś ważnego, to piszę jak nie to nie". Jeżeli spotkało Cię wydarzenie o którym nie masz z kim porozmawiać, aby to wyrzucić z siebie.
.
<chatownik> Wyżyj się na klawiaturze, żeby ciśnienie zeszło!
.
Tematy tutaj to ciekawostka z tego jak Ci zleciał dzień, choć pewnie wydaje Ci się, że nikogo to nie obchodzi, ale co tam, samo napisanie tego działa relaksująco...
.
<serducho>
.
Zachęcam wszystkich do pisania swojego bloga z poziomu serca i komentowania blogów innych. Nowy temat w tym dziale to Twój nowy Blog.
Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 108
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Podróże i medytacje

Postautor: Xardas » 05 lut 2018, 6:57

Wczoraj stało się coś niesamowitego :) Swoją drogę na poważnie zacząłem gdzieś od września. wcześniej oczywiście też medytowałem ale różnie i sporadycznie. Dlaczego mówie coś niesamowitego. Ponieważ wczoraj przeżyłem swoją pierwszą podróż.

Ponieważ bardzo interesuje się historią a moje zainteresowanie jeszcze bardziej wzrosło kiedy się dowiedziałem że tyle się działo. Jestem osobą początkującą więc poprosiłem o pokazanie mi wydarzeń na Marsie
- Proszę o pokazanie mi to co się działo na Marsie

Zrobiłem 10 głębokich wdechów i wydechów. Poczułem jak moje ciało zaczyna wibrować oraz zaczynają się manifestować kolory. Pojawił się obraz. Nie widziałem tego tak jak teraz widzę monitor i piszę. To było tak że wiedziałem że coś jest ale patrze jakby z zamkniętymi oczami. Zobaczyłem na pierwszym planie piramidy. Ale nie takie piramidy jak w Gizie. To były małe piramidy przypominające mieszkania i faktycznie ktoś w nich mieszkał. Były w pewnych odstępach od siebie a krajobraz był taki jak na pustyni. W oddali dostrzegłem jakieś miasto. Ale jego mury nie były murami jakimi znamy ze średniowiecza tylko to była lita skała. Gdyby popatrzeć z góry na to miasto to było ono w kształcie koła. Piramidy i miasto co wskazywało na różną architekturę powiedziały mi że mieszkają najróżniejsze rasy i cywilizacje. Dostrzegłem to po budynkach oraz otrzymałem taką myśl. Przemieszczanie się było jakby na poziomie myśli. Czyli pomyślałem że jestem w tym mieście i nagle byłem. Zobaczyłem ludzi, a klimat bardzo przypominał Jerozolimę z czasów Jezusa, podobny ubiór podobna architektura i podobny klimat, ciasne zatłoczone ulice. Twarzy tych ludzi nie widziałem

Nagle spojrzałem w niebo i leciały 2 mniejsze statki oraz jeden większy. Tych mniejszych nie potrafię opisać, najbardziej zbliżony do niego opis będzie taki że nieco przypominał myśliwce imperium z gwiezdnych wojen. Tak samo ten większy trójkątny statek, niczym niszczyciel z gwiezdnych wojen napędzany na plazmę. z jego tyłu przez 3 otwory wydobywała się niebieska plazma. Niebo było bezchmurne. Mój wzrok sledził te statki. I znowu otrzymałem myśl. Że gdzieś miała miejsce bitwa, i ten trójkątny statek ściga te 2 statki. Albo te 2 statki esportuja ten wahadłowiec.
Kiedy zniknęły za horyzontem nastąpił wybuch.

Obudziłem się i ciągle myślałem o tym co widziałem. Czy ja właśnie przeżyłem pierwszą podróż ?? Wiem tylko tyle że był tam wybuch nuklearny. Nic więcej. Czy ja faktycznie coś widziałem czy to tylko jakis psikus mojej wyobraźni. Tak samo kiedy oglądałem pierwsze filmy Arona tak i tym razem byłem sceptycznie nastawiony. Ale nachodziły mnie już myśli ,, żE Do zrozumienia potrzeba akceptacji ,, I tu coś mi się pojawiało w głowie że książki i filmy nijak mają się do prawdziwych wydarzeń. Ale postanowiłem skontaktować się z odpowiednią osobą bardziej doświadczoną.

Osoba ta pokazała mi filmy o dziecku indygo z marsa. Wspomniała że się dostrajam do wydarzeń. Po 1 odcinku poszedłem się umyć i naszła mnie znowu myśl. Dostałem myśl ,, fale radiowe ,, A mój mózg ubrał to w takie słowa ,, Dostrajanie przypomina dostrajanie częstotliwości do żądanej stacji radiowej, kiedy jesteś na niższej częstotliwości od pasma danej stacji słychać zakłucenia jakieś szumy i dzwięk nie jest wyraźny ,,

Natychmiast wiedziałem o co chodzi. Tak samo działa to wibracyjnie/energetycznie. Jako iż jestem początkujący na niższych częstotliwościach dlatego nie widziałem tego tak wyraźnie ale czułem bardzo mocno

Chłopiec indygo dużo tych rzeczy potwierdził. Po tej myśli którą dostałem po prostu jakby znowu moje serce się rozświetliło i moja twarz przybrała automatyczny uśmiech. Dobrze znany mi znak. Byłem w szoku. Moja pierwsza podróż. Góra i moja dusza wiedziały co i jak dlatego postanowiły mi jeszcze przysłać potwierdzenie tego co widziałem. A to tylko znak że więcej musze ufać własnej duszy, ( Mam tylko nadzieję że nie jest o to zła na mnie :D )

Wieczorem przed zaśnięciem znowu dostałem myśli. Zrobiłem to samo. 10 wdechów i wydechów. poprosiłem o pozytywną energię i o ochronę. Zapytałem

- Dlaczego była wojna na Marsie. Co ją spowodowało? Czy możeby wyciągnąć jakieś wnioski ??, Proszę o rozmowę z istotą/ bytem który zechce mi wytłumaczyć.

Istoty co prawda nie widziałem być może dlatego że moja wibracja jest niska ale widziałem tylko zieloną energią nieco jednak wyglądającą jak postać humanoidalna . Usłyszałem ( Słowa oczywiście nie będą dokładne jednak jak najbardzej zbliżone )

- Na Marsie mieszkało wiele cywilizacji. Każda z nich posiadała technologię. Chęc dominacji, rządza, władza. chciwość, technologia. Spowodowały że każda z tych ras chciała zdominować marsa jak i galaktykę. Niewłaściwe korzystanie z technologi jak i wartości mroku spowodowały że rozegrała się taka tragedia. Miłość, światło, szlachetność i wszystko to co podchodzi od światła prowadzi do pokoju i zrozumienia.

A czy dzisiaj nie jest podobnie ? Wojny, wybuchy nuklearne, Chciwośc. rządza, brak wzajemnego poszanowania doprowadza do tego że ludzie sami się unicestwiają. Dlatego mamy wybór i wolną wolę czy skonczymy tak jak marsjanie ?? Czy jednak w ludziach obudzi się światło
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 108
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Podróże i medytacje

Postautor: Xardas » 12 lut 2018, 6:26

Będzie to moja wcześniejsza pierwsza podróż którą odbyłem z jakis miesiac 2 miesiace temu bedac nieswiadomym, a w sobotę przeczytałem rozdział książki w której moja wizja się potwierdziła i dlatego postanowiłem o tym napisać.

Zrobiłem wtedy to inaczej. Słuchając Arona dzień wcześniej postanowiłem sobie pomedytować. Z racji tego iż intersuje się historią skupiłem się na Teotichuacan. Nie robiłem tak jak przed marsem 10 wdechów wydechów poźba. Po prostu próbowałem sobie zwizualizować piramidę i zwyczajnie się skupić na tym miejscu. Dzień wcześniej medytowałem z falą theta bądź 110 hz już nie pamiętam dlatego bo Aron wspominał o podziemnych komorach gdzie pomiary wykazały czestotliwosc 110hx i ludzie doswiadczyli jakby wyjscia z ciała.

Skupiłem się na tym miejscu. Wizja była bardzo krótka choć nieco wyraźniejsza niż mars. Naprzeciwko siebie widziałem piramidę schodkową, taką bardzo dużą, Słońca lub księżyca. Do tej piramidy prowadziła długa prosta droga, po jej bokach rówież były pomniejsza piramidy i inne świątynie. A wzdłuż tej drogi po po obu stronach byli..... no coż.... Indianie. DLaczego nie mówię Aztekowie, zaraz wyjaśnię. Byli indianie a wzdłuż tej drogi w moją stronę szedł GIGANT. I to niemalże doslowny . Taka krótka wizja.

Nie żeby mnie to zadziwiło bo Giganci/Nefilim są znani tym co się znają w temacie. Ale bardzo ździwił mnie jego wygląd ponieważ był ,, dobrze zbudowany,, niemalże jak sumo. A może po prostu tutaj wyobraźnie mnie przerosła ???

No cóż. Oglądając w piątem serię starożytncyh kosmitów było właśnie o teotichuacan. Pokazali plan tego miasta no i ja w szoku, ponieważ potwierdziło się to tak jak widziałem, długa droga,na jej końcu piramida. po bokach inne budynki. Ok fajnie.....

Ale czytam sobie w sobotę książkę Secharii Zitchina. ,, Zaginione królestwa ,, Również tam bylo o aztekach. Oni liczyli sobie pewne cykle nazywając te cykle Słońca. Było ich 5. a sami aztekowie uważali że są 5 cyklem.
A co było wcześniej ??? No właśnie któryś cykl chyba 1 był to cykl olbrzymów i przodków plemion azteckich. Dlatego nie użyłem słowa Aztekowie ponieważ w książce to przeczytałem że ich wtedy po prostu zwyczajnie nie było. WIęc kto to był? i kogo widziałem pomijając giganta ?? Sam nie mam pojęcia.

Pisze o tym dzisiaj ponieważ w piątek i sobotę potwierdziło się to co widziałem. Ale to też dla mnie lekcja. Lekcja tego że nie można brać na poważnie książkę czy film który się ogląda. Bo przeczytasz książkę czy obejrzysz film, wejdziesz w medytację, poprosisz o podróż a tu widzisz coś innego i nagle nie wiesz czy to wyobraźnia płata ci figle czy to co czytałeś było fałszywe. Oczywiście nie twierdzę że wszędzie jest kłamstwo :) Ale Sitchin już w pewnych aspektach się myli. SKupia się tylko na jednej rasie kosmicznej Annunaki która jak się również okazało to jaszczury. A może przybrali taką postać ?? Bo tak przynajmniej ja wnioskuję że Sumerowie tak naprawdę spotkali się z Nordykami. No i Sitchin tylko na nich się skupia pomijając inne cywilizacje i rasy. Tak że np on przypisuje im budowę piramid a piramidy mogli zbudować Plejadianie lub inne istoty, taki przykład. Opisuje wojny Bogów czy migrację i tak wyjaśnia powstawanie różnych cywilizacji. Horusa np porównał i wywnioskował że to tak naprawdę Enki. no dla mnie to bzdura ale każdy ma swój wybór i wolną wolę w myśleniu :)
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 108
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Podróże i medytacje

Postautor: Xardas » 14 lut 2018, 9:35

Będzie tym razem o tym heh... jak zostałem naprowadzony na trop ponieważ teraz zrozumiałem o co chodzi

Medytując nagle ukazało mi się coś w rodzaju wiertła obracające się. Potem zrozumiałem że to jest nić DNA. kiedy widziałem to tak z kilka razy z rzędu zacząłem się zastanawiać o co chodzi i co kto mi chce coś przekazać. Następnie w filmie starożytni kosmici jeden naukowiec powiedział że Hybrydy kosmitów prędzej czy poźniej się rozwiną i będą chciały znać swoje pochodzenie, gdzie to najlepiej zapisac. w ich samych

Tutaj już mi się zapaliła lampka i przypomniała mi się wizja która widywałem. A tu potem trafiłem na taki obrazek
Czy właśnie ktoś chce mi pokazać naprowadzić gdzie tkwi klucz do połączenia z wszechświatem innymi cywilizacjami oraz inną świadomością ??

Język telepatii to język obrazkowy. przynajmniej ja tak wywnioskowałem po tych obrazkach. A niedawno miałem wizję iluminatów. Piramida z okiem w środku.

Czy właśnie ktoś coś mi chce uświadomić ?? Według mnie tak i nie zaprzecze że ktoś pomaga w rozwijaniu siebie
Załączniki
18342002_283984175393925_7420568756745262820_n.jpg
18342002_283984175393925_7420568756745262820_n.jpg (126.58 KiB) Przejrzano 313 razy
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1364
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Re: Podróże i medytacje

Postautor: ZbyniuRoksana » 14 lut 2018, 18:49

Xardas pisze:Będzie to moja wcześniejsza pierwsza podróż którą odbyłem z jakis miesiac 2 miesiace temu bedac nieswiadomym, a w sobotę przeczytałem rozdział książki w której moja wizja się potwierdziła i dlatego postanowiłem o tym napisać.

Zrobiłem wtedy to inaczej. Słuchając Arona dzień wcześniej postanowiłem sobie pomedytować. Z racji tego iż intersuje się historią skupiłem się na Teotichuacan. Nie robiłem tak jak przed marsem 10 wdechów wydechów poźba. Po prostu próbowałem sobie zwizualizować piramidę i zwyczajnie się skupić na tym miejscu. Dzień wcześniej medytowałem z falą theta bądź 110 hz już nie pamiętam dlatego bo Aron wspominał o podziemnych komorach gdzie pomiary wykazały czestotliwosc 110hx i ludzie doswiadczyli jakby wyjscia z ciała.

Skupiłem się na tym miejscu. Wizja była bardzo krótka choć nieco wyraźniejsza niż mars. Naprzeciwko siebie widziałem piramidę schodkową, taką bardzo dużą, Słońca lub księżyca. Do tej piramidy prowadziła długa prosta droga, po jej bokach rówież były pomniejsza piramidy i inne świątynie. A wzdłuż tej drogi po po obu stronach byli..... no coż.... Indianie. DLaczego nie mówię Aztekowie, zaraz wyjaśnię. Byli indianie a wzdłuż tej drogi w moją stronę szedł GIGANT. I to niemalże doslowny . Taka krótka wizja.

Nie żeby mnie to zadziwiło bo Giganci/Nefilim są znani tym co się znają w temacie. Ale bardzo ździwił mnie jego wygląd ponieważ był ,, dobrze zbudowany,, niemalże jak sumo. A może po prostu tutaj wyobraźnie mnie przerosła ???

No cóż. Oglądając w piątem serię starożytncyh kosmitów było właśnie o teotichuacan. Pokazali plan tego miasta no i ja w szoku, ponieważ potwierdziło się to tak jak widziałem, długa droga,na jej końcu piramida. po bokach inne budynki. Ok fajnie.....

Ale czytam sobie w sobotę książkę Secharii Zitchina. ,, Zaginione królestwa ,, Również tam bylo o aztekach. Oni liczyli sobie pewne cykle nazywając te cykle Słońca. Było ich 5. a sami aztekowie uważali że są 5 cyklem.
A co było wcześniej ??? No właśnie któryś cykl chyba 1 był to cykl olbrzymów i przodków plemion azteckich. Dlatego nie użyłem słowa Aztekowie ponieważ w książce to przeczytałem że ich wtedy po prostu zwyczajnie nie było. WIęc kto to był? i kogo widziałem pomijając giganta ?? Sam nie mam pojęcia.

Pisze o tym dzisiaj ponieważ w piątek i sobotę potwierdziło się to co widziałem. Ale to też dla mnie lekcja. Lekcja tego że nie można brać na poważnie książkę czy film który się ogląda. Bo przeczytasz książkę czy obejrzysz film, wejdziesz w medytację, poprosisz o podróż a tu widzisz coś innego i nagle nie wiesz czy to wyobraźnia płata ci figle czy to co czytałeś było fałszywe. Oczywiście nie twierdzę że wszędzie jest kłamstwo :) Ale Sitchin już w pewnych aspektach się myli. SKupia się tylko na jednej rasie kosmicznej Annunaki która jak się również okazało to jaszczury. A może przybrali taką postać ?? Bo tak przynajmniej ja wnioskuję że Sumerowie tak naprawdę spotkali się z Nordykami. No i Sitchin tylko na nich się skupia pomijając inne cywilizacje i rasy. Tak że np on przypisuje im budowę piramid a piramidy mogli zbudować Plejadianie lub inne istoty, taki przykład. Opisuje wojny Bogów czy migrację i tak wyjaśnia powstawanie różnych cywilizacji. Horusa np porównał i wywnioskował że to tak naprawdę Enki. no dla mnie to bzdura ale każdy ma swój wybór i wolną wolę w myśleniu :)

Seria "Starożytni kosmici" porusza ciekawe tematy, jakby naświetla szerzej naszą rzeczywistość i historię, ale w sposób pobieżny, czerpiąc materiały z różnych nieoficjalnych źródeł, nie zawsze pokrywających się z takowymi źródłami, co zauważają osoby zostawiające komentarze pod nielicznymi filmikami na youtube. Książki też bazują na domysłach, spekulacjach i czasami na odkryciach, o których się po prostu nie mówi, gdyż podważyły by obecny system i religie. Z drugiej strony, nawet takie nieścisłe info powoduje zaciekawienie, a bywa, że niedowierzanie, które jednak zastanawia,iż coś jest na rzeczy. Ty masz otwartą naturalną zdolność dostrajania się do przestrzeni, która jest historią zapisaną w czasoprzestrzeni. Czyli masz dostęp do realnych zdarzeń. Kiedyś, dawno temu czytałem o pewnym badaczu starożytności, który opisywał, jak siedząc fizycznie na akropolu w słoneczny dzień wśród biegających turystów z aparatami fotograficznymi, swoim ciałem znalazł się w mgnieniu oka w tym samym miejscu, ale w okresie świetności tego miejsca wśród ludzi tamtego czasu, którzy go jednak nie widzieli. Tobie to wychodzi łatwiej, gdyż wystarczy tylko koncentracja i intencja (myśl) zobaczenia konkretnego miejsca. To już coś!

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1364
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Re: Podróże i medytacje

Postautor: ZbyniuRoksana » 14 lut 2018, 19:12

A tutaj o gigantach. Możesz i te rejony zlustrować (od 4 minuty).

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 108
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Podróże i medytacje

Postautor: Xardas » 15 lut 2018, 6:16

Ja nie wiem co gdzie i jak. Dopiero zaczynam i przyzwyczajam się, odkrywam. Nie chce tu uchodzić za nikogo wyjątkowego bo to czy tamto.

Nic nie można brać na poważnie, można to potraktować jako dobrą opowieść/źródło. Pisałem to już chyba kiedyś na przykładzie piramid. Teoria że piramidy to elektrownie. a to jak one działają to są szczegóły o które większość się sprzecza. Ja nawet słyszałem że to mogła być też broń. Skoro potrafiła tworzyć to kto wie.
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1364
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Re: Podróże i medytacje

Postautor: ZbyniuRoksana » 15 lut 2018, 19:53

Mój przykład służy do treningu, abyś przy nadarzającej się okazji mógł coraz bardziej wyostrzać swoją percepcję na czasoprzestrzeń, z której na razie niezgrabnie, miałeś możliwość uzyskania ciekawego info dotyczące np. przeszłości. Jeśli coś w naturalny sposób się otwiera, to nie tylko z ciekawości starasz się rozwijać to czucie, które tobie udostępniono, ale przede wszystkim nabywasz doświadczenie i wiedzę....

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 108
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Podróże i medytacje

Postautor: Xardas » 18 lut 2018, 18:24

Jestem na świeżo po kolejnej podróży która też stała się zagadką, nie wiem czy to przez energię i lekki ból glowy i rozkojarzenie.

Poprosiłem o możliwośc zobaczenia piramid w Gizie. Zobaczyłem przepiekne budowle z daleka, 3 główne piramidy. Pustynia oraz bezchmurne niego, piramidy były bardzo wygładzone idelanie dopasowane tak jak w ameryce nie wcisniesz żyletki, budowla była cos na granicy koloru białego/ludzkiej skóry. Coś jak wapno a szczyty piramidy były zakończone złotym szczytem.

Sfinks był taki sam, przepieknie wygłądzony, oczy usta i ta kopuła/kapelusz nie wiem jak to nazwac niebieska. Twarz była ludzka i bardzo przypominała typowy wygląd..... własnie. pytanie kogo, ponieważ są bardzo wyraźne inne posągi jak swiatynia w abu simbel lb ramzesa 2 i wyglądałą dokładnie tak samo,

Widziałem to kilka razy nawet nie będąc w stanie medytacji tylko kiedy sobie szedłem i pomyslałem o piramidach i oczami wyobrazni zobaczyłem.
To było tak że z reguły widziałem obecny stan i zaraz zamieniało się to w stan sprzed tysiecy lat

Widziałem tak kilka razy. A teraz dlaczego to wszystko jest zagadką

Były to tylko piramidy i sfinks. W egipcie byłem i wiem że tam są ruiny różnych innych budowli których nie widziałem i raczej giza to nie tylko były piramidy i sfinks. To mnie bardzo zastanowiło. Bo dookoła sfinksa są ruiny jakby on był w środku.
Wiec pytanie. o co chodzi... Czy pierwotnie nie było tam nic poza piramidami i sfinksem a potem ludzie dobudowali te budynki ???

Te twarze które są niemalże tak identyczne jak w innych światyniach stawia pytanie czy konstruktorzy wyglądali jak my ?? Czy sfinks to hybryda ??
Gwiezdne wrota ??

Może dlatego pokazano tylko te 4 rzeczy ze względu na ich tajemniczośc i wielki sekret ??
Cokolwiek by to nie było zrozumiałem że albo nie czas i miejsce, albo miejsce jest owiane taką tajemnicą że nie pokazano wszystkiego i nawet dla samych konstruktorów jest to tak święte miejsce
Wiec w takim razie ptanie czy warto czytac te ksiazki i filmy ?? Bo potem ktos wchodzi w podróż i nie ma pewnosci co sie dzieje

Wystarczylo zobaczec te 4 budowle w takim stanie jak kiedys a tyle pytań i zagadek i niejasnosci. Nie zaprzecze ze nie zostałem dopuszczony do wszystkiego ale tez nie mogę zaprzeczyc ze mogło tak byc i poza 4 głównymi ( bo są jeszcze piramidy tzw królowych ) że pierwotnie stały tam tylko piramidy i sfink. No cóż, czas pokaże
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 108
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Medytacje z Jezusem

Postautor: Xardas » 21 lut 2018, 7:16

Po raz kolejny zdarzyło się coś pięknego. Trwa to od jakiegoś czasu. W jednej medytacji ujrzałem Jezusa jak stoi naprzeciwko mnie, jedynie to czułem mega pozytywną energię. Druga medytacja była podobna. Przybliżyliśmy się do siebie i uściskaliśmy się. Następnie wraz z Nim zostałem zabrany do góry. Tak jak znane wszystkim dobrze wniebowstąpienie rozłożył ręcę i poleciał do góry a ja wraz z nim. Czułem że kontrolowałem obraz i było to dośc wyraźnie. Następnie usiadł jakby na ławce a ja do niego podszedłem. Wtedy wizja się skończyła.

Był ubrany i wyglądał tak jak wszyscy dobrze Go znamy. Włosy mniej więcej poza ramiona, broda a ubiór taki jak wtedy kiedy był w Jerozolimie

Cokolwiek to oznaczało. Dziękuję. Samo zobaczenie powoduje zmianę. Aron ma rację, to nie jest tak że Ikona że nikt z nim nie rozmawia. Więc jak to jest że księża ,, Zamykacie ludziom królestwo niebieskie, sami do niego nie wchodzicie nie pozwalacie wejść innym ,, To są Jego słowa

Nastepne medytacje były równie cudowne. Widziałem serce które mieni się przeróżnymi kolorami, zielenią, czerwienią. To spowodowało że natychmiast przypomniałem sobie filmy Arona kiedy krzyż i wisiorek zamienił w serce oraz kiedy pewne dziecko narysowało serce. Dlatego wiedziałem że to od Jezusa.
Ale były i ciekawsze wizje, jak podczas medytacjii czuje energie na twarzy tak wtedy poczułem serce jakbym miał maskę na sobie lub ktoś narysował na mojej twarzy serce. Mniej więcej od międzybrwi przez czoło policzek brodę i wracało drugą stroną

Nie twierdzę że wszyscy księża są tacy czy owacy oraz że nie da się rozmawiać z Jezusem. Ale jak to jest że inni tak zapatrzeni w kościół tacy religijni z Nim nie rozmawiali czy nawet nie widzieli a ja czy Aron czy być może wiele innych ludzi których nie znam i nie widziałem przeżyli takie cudowne chwile ?? Zaznaczę że ja do kościoła nie chodzę od kilku lat, za wyjątkiem jakiś świąt czy pasterki kiedy niestety muszę postać.

Myślę że każdy może takich wspaniałych rzeczy doświadczyć, wystarczy tylko naprawdę chęć zmiany oraz posprzątania swojej przestrzeni <zakochany>
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 108
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Czarna piramida w gdyni, Jahwe reptilian

Postautor: Xardas » 12 mar 2018, 7:02

Ponieważ zacząłem dyskusję na czacie ale widze że tego nie opisałem dlatego chciałbym nadrobić zaległości :d

Tym razem postanowiłem swoją uwagę skupić na rzekomej piramidzie która znajduje się w Gdynii. Ponieważ jest mało informacjii, no przyjamniej ja nic nie znalazłem tym bardziej postanowiłem skupić swoją uwagę wierząc że tak jak wcześniej potwierdzenie kiedyś się dostarczy.
Skupiłem uwagę na tamtym rejonie, zobaczyłem zdjęcie i mając to zdjęcie cały czas przed oczami zamknąłem oczy. Widziałem dalej to zdjęcie i nagle teren zrobił się taki jak z bardzo bardzo dawna temu. Była to czarna piramida, nie wiem co to za materiał ponieważ nie oglądąłem pani Zofii a w minerałach się słabo orientuję, coś jakby bazalt. Ale kiedy ta droga zniknęła i ten las okazało się że ta piramida jest dużo dużo większa nić ją widzimy bo jej część znajduje się w ziemi, a to co widzimy to minimum połowa wysokości ale ja myślę że więcej niż połowa znajduje się w ziemi. Nie było tam pozytywnej energii, odczułem mniej więcej to co na filmie czyli czarna piramida jak i ciemna ponura noc, mroczna i tajemnicza.

Ogrom tej piramidy nasunął myśli że jest bardzo rozbudowana, ale odczułem jeszcz coś....
To nie był zwyczajny pochówek, ktoś chciał żeby świadomość się nie wydostała, i ktoś chciał się go pozbyć ponieważ było to czyste zło. Twarz nieco przypominająca gada ale jakiegoś bardzo zmutowanego potwora, ktoś się chciał go pozbyć i nie sądzę żeby to były istoty dobre. Ponieważ jeżeli wierząc pani Zofii że to było 20 tys lat temu to kto jest w takim razie w starym testamencie ???? Jeżeli ktoś coś wie i zechciał by się podzielić proszę napisać :)

Oczywiście wiem że mogę się mylić ale bardziej mi tutaj pasuje wersja że gdziekolwiek rządził było to państwo polityczne tak jak teraz, rzady, opozycja. On był dość niewygodny, Niczym św pamięci Lepper i postanowiono się go pozbyć. W jakim celu ??? Zagarnięcie władzy dla siebie ?? zazdrość umiejęrności lub był takim złem że nawet negatyne istoty się go bały, to tylko moje przypuszczenia.
Co tylko pokazuje do czego doprowadzają negatywne wartości :)

Kiedy czytałem dogmaty duchowego satanizmi i co potwierdziła mi to pewna osoba za co dziękuję. Sumeryjski Enki nienawidzili się z Jahwe, Satanizm zionie do niego nienawiścią. Więc mam pierwsze podejrzenie że to mógł wszystko zorganizować Enki albo zrobił on to sam.

Tylko teraz podstawowa teoria, skoro w czasach starego testamentu on teoretycznie leży w piramidzie, to kim jest tamten Jahwe ?? Co to imię oznacza ?? Czy to jakiś tytuł niczym niemiecki fuhrer ?? Komuś marzyłą się władza ??? Kto tyle zła zrobił pod jego imieniem ?? Im więcej tego wszyskiego tym więcej pytań i zagadek :)
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,


Wróć do „Blog.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron