Co nieco ode mnie dla ludzi od serca

Twój pamiętnik online.
.
<yahoo> Wszystko tu jest w temacie! Nic nie jest off top!
.
Może to być narracja szukającego obudzenia, obudzonego lub osoby, która zaciekawiła się ruchem obudzonych. Dziś intucja mi podpowiedziała to i tamto... albo wszystko co jest ważne, co przerobiłeś/zintegrowałeś/odkryłeś, co chcesz zachować, utrwalić. Może być to blog czasu realnego czyli każdego dnia wpis lub wpisy typu "jak mi się zachce/mam coś ważnego, to piszę jak nie to nie". Jeżeli spotkało Cię wydarzenie o którym nie masz z kim porozmawiać, aby to wyrzucić z siebie.
.
<chatownik> Wyżyj się na klawiaturze, żeby ciśnienie zeszło!
.
Tematy tutaj to ciekawostka z tego jak Ci zleciał dzień, choć pewnie wydaje Ci się, że nikogo to nie obchodzi, ale co tam, samo napisanie tego działa relaksująco...
.
<serducho>
.
Zachęcam wszystkich do pisania swojego bloga z poziomu serca i komentowania blogów innych. Nowy temat w tym dziale to Twój nowy Blog.
Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 115
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Jak się rozprzestrzenia zło, niczym zaraza- Próba wiary

Postautor: Xardas » 28 lut 2018, 11:59

Ponieważ wszystko jest po coś....

Oglądałem wczoraj i dziś gameplaya z gry resistent evil 7 biohazard. Bardzo mnie to przeraziło ale jednocześnie tak jak w przypadku Arona coś jakby mówiło mi żebym to obejrzał do końca.

Pewna rodzinka znalazła małą dziewczynkę Eveline i przywłaszczyła ją do domu, Dziewczynkę znaleziono we wraku tankowca. Okazało się żę jest czymś opętana lub skażona. Kiedy Zoe jedna z córek Państwa Baker chciało zanieść czyste ubrania i umyć dziewczynkę ta rzekła
- Teraz należą do mnie
I zgasło światło.
Pierwszą ofiarą była matka. Kiedy Zoe ją znalazła matka natychmiast się na nią rzuciła plując wszystkimi robactwami, Do akcji wkroczył ojciec który kazał jej przynieść sznur z garażu. Zoe poszła, ale gdy wróciła ojciec okazało się że również jest skażony. I tak wszystko przerodziło się w prawdziwy koszmar.

Ale dlaczego ja o tym piszę.

Zaraz w mojej głowie zaczęły powstawać podobne obrazy/sceny tym że współczenie. Pokazano mi jak zło się szerzy. Było to przerażające doświadczenie.
Ojciec pan i władca i wszystko jego który terroryzuje rodzinkę, pierwszą ofiarą pada matka która również zmienia się w bezlitosną i wszyscy grają dzieciom na nerwach. Celowo podgłaszają TV w nocy, ojciec się upija szukając awantury. Dziecko jedno nie wytrzymuje i uwalnia wszystko to co w nim siedziało. cała złośc i nienawiść eksplodowała z ogromną siłą. Stał się bezlitosnym potworem. Sceny były różne. Przywiązuje rodziców i puszcza wszystko na cały regulator wraz ze wzmacniaczami. krzyczy złości się klnie

Zobaczyłem w tym siebie. Nie nie opisałem swojej rodziny bo nie na tym mi zależy żeby rozgłaszać co i jak. Zobaczyłem że mam 2 drogi. Albo uwolnić całą nienawiść, albo coś innego zrobić. Z tym że z doświadczenia wiem że złem nie ugasi się zła. a wpadając w takie dramatyzmy, Dopuszczając do siebie demona wiem że tego bym nie pamiętał, zaszkodził bym im i sobie. ALe czy każdy ma silną wolę żeby nie oprzeć się złemu ??

Niestety tak zwane życie pokazuje że nie każdy. Ludzie którzy byli naprawdę wartościowi stali się bezlitości bo tatuś bo ktoś tam tak ich wychował bo sie w takim środowisku wychował.

Miałem podobne doświadczenia, kilka lat temu juz tu opisywałem naprawdę szedłęm w zło. Byłem najgłośniejszy z ich wszystkich, doszło do tego że przy rodzicach kląłem. Fruwało wszystko co się dało. Stół do dzisiaj jest prysowany, brat niestety też jest jaki jest i nie raz sprawił że również krzyczałem bardzo głośno a potem dużo rzeczy nie pamiętałem a jak pamiętałem to byłem w totalnym szoku że to nie mogłem być ja i sam byłem w szoku swojego zachowania

Tak więc tak się kochani rozprzestrzenia zło. Tatuś pan i władca powoduje że mama również schodzi na złą drogę ponieważ nie wytrzymuje i nie jest w stanie dłużej się opierać złu. A co to powoduje ?? zawsze brak wiary w siebie, w źródło, w Boga. Na tym demony i zło nas łapią
Ale ktoś się zapyta dlaczego tak mam.
Aron wiele razy mówił o tym w swoich filmach. Kiedy dusza mówi ,, Zejdę teraz tam w to ciało które dostarczy mi takich emocjii i sprawdzę się kiedy skasują mi pamięć czy zachowam wiarę w źródło, czy jestem na tyle silny aby sięsprawdzić ,,
Może to być też nauczka za poprzednie czyny w poprzednim życiu. Niezależnie jaka jest przyczyna chodzi o wiarę w źródło.

Jeżeli o mnie chodzi również to tak odbieram. To próba wiary, czy w trudnych okolicznościach zachowasz wiarę, czy ulegniesz. Ale kiedy ja ulegałem działy się straszne rzeczy które potem żałowałem i nie mogłem się nadziwić że jak to jak tak przeklinałem. Czułem ogromną ranę na swoim sercu i zaraz zalewałem się łzami
Zrobisz sobie szkodę i innym. To znaczy jeżeli inni płoną w gniewie i ty też płoniesz to co się stanie dodając ognień do ognia? No jedynie spotęgujesz ogień :]
Kiedy demon się odczepi i widzisz ile szkody narobiłeś pojawia się rana, płacz, samobójstwo

Tak więc nie szerzcie zła, mówie to na podstawie własnego doświadczenia oraz filmu który wczoraj oglądałem
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1372
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Re: Co nieco ode mnie dla ludzi od serca

Postautor: ZbyniuRoksana » 01 mar 2018, 9:44

Na odczuwane zło najlepsze jest przebaczenie tej osobie, która nie do końca jest świadoma, że czyni zło - rozsiewając negatywną energię. Przebaczenie jest najlepszą metodą. Najczystrzą, bo jest to jedna z najbardziej esensjonalnych, energetycznych energii, którą możemy emanować i dzięki niej mocno wzrastać. Przy okazji prośba do Źródła o światło miłości i dobroci dla takiej emocjonalnie niepoukładanej osoby jak najbardziej wskazane.
Sam się łapię na tym, że przechodząc obok nietrzeźwego człowieka, bluzgającego na prawo i lewo, z automatu proszę Górę o promień światła dla tej istoty.
Przebaczenie - wielka rzecz!

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 115
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Zmiany na Ziemi z mojego punktu widzenia

Postautor: Xardas » 10 mar 2018, 18:16

Aron wiele razy mówi że są zmiany na ziemi. Bo zmiany na ziemi itp itp ..... Z początku sam nie wiedziałem o co chodzi , ale własnie teraz widze to po swoich przykładach
Teraz widzę jak to wszystko wychodzi z ludzi. Kto oglądam wiadomosci ma tam jakies polubione strony myslę ze tez widzi. Wybuch kamienicy w poznaniu co sie okazało że mężczyzna zabił rodzinę i wysadził kamienice w powietrze aby zataic ślady. U mnie ktoś jechał 150 km w terenie zabudowany. Na pytanie dlaczego pan tyle jechał odpowiedział, nie wiem nie bede odpowiadał na pytania, w krakowie tak po prostu ucieli rękę maczetą.

Po swoich najbliższych też widzę jak się gotują, jak coś się dzieje. Przychodzi istota zaświeca światło nie wchodząc a po chwili się pyta kto to światło zaswiecił i awantura gotowa bo to nie ja przeciez. No przepraszam, skoro coś robisz i nie wiesz co zrobiłeś to ja tu śmiało mogę podejrzewac podczepienie, i duzo ludzi tak ma. Oczywiscie nie mowie to odnosnie osób starszych gdzie mają 70 lat i wiecej bo mają rożne dolegliwosci które są efektem tego ,, wspaniałego ,, systemu
NIestety normalna rozmowa należy do rzadkości. Wszedzie o wszystko awantura, z takimi emocjami i takim wrzeniem że aż się przykro patrzy. Kiedy się widzi ten brak normalności, ale normalnością dla wiekszosci jest wspaniały system.
Widze dookoła siebie niezgodę, brak zrozumienia, brak chęci, i mało tego jeszcze przekonują o tym innych, ,, bo jeśli będziesz dobry i uczciwy to daleko nie zajdziesz, jezeli sie sprzeciwisz systemowi to zginiesz ,, To są słowa które usłyszałem, że dobrzy ludzie mają zawsze najgorzej. Do dzis się zastanawiałem dlaczego. Teraz rozumiem dlaczego. Wiedzą czym jest zło arogancja nienawiśc, więdzą co jest po drugiej stronie, co sie dzieje po tak zwanej smierci i wolą tam odejśc niż dac się zepsuc tak zwanemu systemowi.
Należę do kilku grup w tym do grupy zajmująca się tematką UFO. Kiedy dołączałem tam, było bardzo fajnie, wszyscy się wymieniali spostrzeżeniami. ALe od jakiegoś czasu obserwuję zjawisko tzw trollingu. To nie jest ta grupa co kiedys. Każdy post jest niemalże trolowany i to sie stało z dnia na dzień, tego nie było a teraz jest i się zastanawiam czy z grupy nie odejśc.
Spotykam coraz więcej ludzi którzy mieli doświadczenia 3-4 stopnia i są w szoku bo nie wiedzieli co się dzieje. Opisywali mi istoty, jedna osoba mi napisała że pewna istota pokazała jej gwiazdy. Tak więc to sie nie tyczy tylko Arona, tylko mnie czy innych którzy o tym piszą, mówią. Przypadkowi ludzie są świadkami niezwykłych wydarzeń, i oni również się przekonują że jest coś jeszcze, zaczynają mówic o istotach i o energii

Ale są też i pozytywne zmiany. Byłem świadkiem w swojej pracy na warsztacie jak pewien chłopak niewiele starszy , 25-6 lat rozmawiał z dyrektorem zakładu produkcyjnego na temat jakiegoś programu wyjazdu do włoch. Co tu dużo mówic, on powiedział wprost ten chłopak, za takie pieniądze, za takie wykorzystywanie pracowników, dziekuje ale nie. tak SPRZECIWIŁ SIĘ. Co mnie bardzo zaskoczyło. Dyrektor powiedział ze tak tu od zawsze było a on że on taki nie jest. Naprawdę az sie usmiechnąłem, ze w koncu ktos potrafi powiedziec NIE. Dyrektos sie zagotował i poszedł. Bo jak to pracownik smiał mi sie sprzeciwic. A no śmiał i Aron i inni którzy mówią o zmianach mają rację.

Wczoraj jechalismy na basen z bratem. Brat zawsze sie smiał z moic tzw ,, referatów ,, Ale wtedy mi powiedział że to tak na żarty i zaczął sie mnie wypytywac oraz rozmawiac o wartościach i sprawach duchowych co również bardzo mnie zaskoczyło tym że się zainteresował i powiedział mi że chce jeszcze posłuchac ponieważ bardzo go to zaciekawiło. No cóż zaryzykowałem dlaczego miałbym odmawiac wiedzy kiedy chetnie sam sie dziele. A on do mnie powiedział że oglądał film o chłopcu który żył kiedyś który pamięta poprzednie życie i zapytał się mnie czy to prawda, i mało tego, chce ze mną medytowac i próbowac. Jestem naprawdę zaskoczony.

Także na studiach mam przedmiot ,, PEDAGOGIKA,, Od początku roku był to raczej temach hisotryczny jak wychowywano itp itp. Ale ......
Niespodziewanie od jakeigoś czasu tematem każdego wykładu są wartości. To co mówi Aron, to co dla mnie jest najważniejsze i dla wielu zapewne. Miłośc, dobro, szlachetnosc, nie bede tu wchodził w szczegóły bo mysle ze kazdy wie o co chodzi. Że wartości to jest klucz do wszystkiego i powinna to byc rzecz pierwszorzędna. Możesz miec duzo pieniedzy ale co z tego jezeli nie masz zasad, nie masz awrtosci w sobie i bedziesz sam. Dlatego nie jest bogaty ten kto ma pieniądze a ludzie są na tyle biedni ze jedynie co maja to właśnie pieniadze. Również bardzo mnie to zaskoczyło że temat wartosci, że o tym się zaczęlo mówic stał się tematem nr 1. Ja siedziałem w miarę cicho ponieważ barzdo mnie interesowało to co inni mają w tej sprawie do powiedzenia i chciąłem poznac zdanie innych, nie po to by osadzac ponieważ każdy może miec swoje zdanie i to jest bardzo piekne. Grunt żeby się nawzajem uzupełniac. Tak więc myslę że to zmierza w dobrą stronę skoro o tym się już zaczyna mówic, najpierw wartości, pokaż to dobro, pokaż to światło. To też to co wielu ludzi mi mówi, swoimi czynami swoim przykładem dasz najlepszy dowód.

Pomysląłem że to moze byc temat na prace licencjacką, ale musiałbym to dobrze obmyslec bo o systemie, o wartościach można tomy ksiązek napisac. Wykładowczyni widzac ze sie nic nie odzywam powiedziała ze liczy ze i ja się wlącze do dyskusji, ja odparłem że po prostu lubię słuchac co inni mają do powiedziecnia szczególnie w tych sprawach . Usłyszałem że to była bardzo dyplomatyczna odpowiedz <laughingneqw>
Po wykładzie podszedłem i zapytałem sie o pracę na ten temat. Wykładowczyni szok, bo też zacząłem jej opowiadac i chyba dlatego zrobiła wielkie oczy bo myślała ze nie wiem o co chodzi i temu siedziałem cicho. No cóż, okazało się inaczej.... Oczywiscie zło działało i ciagle ktoś do niej dzwonil i przeszkadzał nam w rozmowie.
A czy faktycznie podejmę się tematu wartosci.... sam nie wiem bo mam tez inny temat na uwadze, to bardzo rozległy temat i mozna tomy książek napisac ale bardzo ciekawy i wart poswiecenia. System niestety wymaga literatury, a nie wiem czy są ksiązki na ten temat i czy są one prawdziwe. W sumie dalczego miały by nie byc... moze te ksiązki beda kolejnym potwierdzeniem


Tak więc przekonałem się że zmiany nastepują, gdzie indziej złe, gdzie indziej dobre. Wszystko teraz z ludzi wychodzi. Jesteśmy świadkami niewyobrażalnie absurdalnych zachowań ludzi jak i pozytywnych zmian. Nie tylko ja nie tylko Aron i inii doswiadczają, doswiadcza to coraz więcej ludzi. Jak pisałem coraz wiecej ludzi opowiada o spotkaniach, zainteresowania profesorow wzrastają i sam otrzymałem propozycję rozmowy. Wszystko ma cos na celu, pokazanie czym jest dbro czym jest zło. Jest sprzątanie pod postacia epidemii grypy.
I to faktycznie bedzie sie wszystko nasilało. Obserujemy w wiadomosciach co sie dzieje. Czy opłaca sie byc takim ??? Według mnie nie. ALe kazdy ma wybór i wolną wolę. Nie wiedziec co się robi, czuc taką nienawisc. Tym zła nie pokonasz, tylko go nakarmisz. a kiedy sie ockniesz i zobbaczysz co zrobiłes, depresja, samobójstwo i okazuje sie ze tylko siebie krzywdzisz
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 115
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Undisputed- Champion 2,3,4

Postautor: Xardas » 23 mar 2018, 10:26

Dzisiejszy wpis będzie o pewnej serii zatytułowanej Champion 2-3-4 . Dlaczego 2? ponieważ tam gra Scott Adkins jeden z mistrzów sztuk walki.
Ogólnie mam o oczym pisać, wpisów jest dużo ale nie chce wszystko na raz.

Film jest dośc brutalny. Klimaty wiezienne. Ale dlaczego o tym pisze. ponieważ coś zauważyłem w tym filmie

Scott Adkins znany też jako Yuri Boyka z tych właśnie filmów wystawia sobie laurkę że jest najlepszym wojownikiem na świecie, najgorźniejszy i najbardizej szanowany, wszyscy czują przed nim respekt. Boyka to bandyta pełen nienawiści i arogancjii o bardzo silnym EGO. Z początku wygrywa walki, ale przychodzi pod koniec nauka lekcjii i pokory ? jak ??
Pewnego boksera wrobili w narkotyki i sprowadzili do więzienia. Boyka z poczatku zagrał nieuczciwie ogłupiając go narkotykami zyskując przewagę. Bokser niesłusznie cierpi, sprowadzono go po to aby się zmierzył z Yurim.
2 walka tym razem uczciwsza. Bokser daje Boyce do zrozumienia że zachowuje się , nie będe powtarzał tych słów, nieuczciwie jak tchórz. Następuje walka tym razem równa i uczciwa. Bokser zakłada dzwignię na kolano, wyłamuje kość. Tak oto przychodzi nauczka pokory

w 3 częśći następuje jakby odrodzenie. Boyka leczy kontuzję nie mogąc znieść żę juz nie walczy i chcąc wróić na ring i pokazac ze to on jest najlepszy. Zostaje przeniesiony do innego więzienia. Pomimo kontuzjii walczy. Ale nie jest juz taki twardy i rozmowny, jednak dalej zły. Poznaje amerykanina który chce się z nim zaprzyjaźnić ale Boyka go odrzuca, bije, wyzywa. Jednak amerykanin przemawia mu do rozsądku. Okazuje się że wojownicy którzy przegrali są rozstrzeliwani. Boyka pod wpływem amerykanina się zmienia, pomaga mu uciec. Wygrywa kolejne walki. Niestety przez tą pomoc został równiez skazany na rozstrzelanie, ale z pomocą przychodzi amerykanin .


4. Boyka na wolności zaczyna nowe życie, jest zawodowym zawodnikiem. Pracuje dla koscioła, przynosi dary. Ale podczas 2 walki nieświadomie zabija swojego rywala będąc dalej pogrożony w złości i chęci pokazania że jest najlepszy. Kiedy się o tym dowiaduje, zamiera, Dowiaduje się także że jego żonę porwano ponieważ jej mąż własnie ten zawodnik miał dług u własciciela kllubu. Boyka wyjeżdza, Żona zawodnika na te złe wieści jest wściekła, ale BOyka decyduje się walczyć o jej dług i walczy dla własciciela klubu. Wygrywa walki ale właściciel nie odpuszcza, podstępem wabi Boykę w pułapkę ale on i tak wychodzi z tego po czym dobija właściciela dając dziewczynie wolność a on z powrotem trafia za kratki, jednak dziewczyna go odwiedza dziękując mu za przywrócenie jej godności i przebacza, ponieważ boyka cały czas dowiód że to co zrobił było straszne




Co ja widzę w tych filmach ??? Przychodzi nauka lekcji i pokory, zawsze znajdzie się ktoś lepszy silniejszy. Zacytuję tutaj zdanie z książki ,, Żelazne ciało ninja,, autorstwa Ashida Kim

,, Nigdy nie patrz na swojego przeciwnika z góry, nie czuj się lepszym, nie patrz na swojego przeciwnika z dołu, nie czuj się gorszym, wszyscy mamy równe szanse w grze życia i śmierci ,,


Dążenie do celu pod wpływem nienawiści doprowadza do tego że tak jak Boyka zabił swojego przeciwnika. Będąc w złości robimy rzeczy których nie chcemy robić, można to wszystko robić z zupełnie innego poziomu. Można dążyć do celu nie czyimś kosztem.

A teraz sytuacja którą sam wiele razy przerabiałem i którą obserwuje. Są ludzie bo sam na takich trafiam którzy widzą co się dzieje i że ten system nie doprowadza do niczego dobrego, są ludzie wrażliwi empatyczni uczuciowo. Ale nie zawsze mają dobrze w swoim otoczeniu. Jak tacy ludzie są pokazywani ?? Jako chorzy psychidznie ponieważ nie sa w systemie i trzeba ich zniszczyć. Tak rodzą się potwory, oczywiście heh są ludzie którzy nawet wolą zginąć, ponieważ wiedzą że śmierć nie istnieje, nie chcą być źli i nienawidzić jak większośc tutaj ludzi.
A potem ja czytam komentarze ,, Ludzie to nie mają empatii, panuje znieczulica ,, Są ludzie wrażliwi tylko robicie z nich potwory, a potem jeszcze śmiecie mieć pretensje że to ich wina, że to sszkoła koledzy go zmienili i wogóle nie widząc w tym swojej winy.
No to powiem teraz szczerze że ja się wcale nie dziwie kiedy w wiadomościach słyszę że dziecko morduje rodziców. Ludzie którzy to oglądają, w tym ja kilka lat temu zareagowałem ,, oo jakie to złe dizecko, jak tak można, kara smierci lub dozywocie,,
ALe czy ktokolwiek się zastanowił dlaczego to dziecko morduje rodziców ??? Tym bardziej kiedy słyszycie że to był spokojny chłopak, bardzo ucieszony, uśmiechał się dużo, był pomocny życzliwy. Więc co się takiego stało że doszło do takiej tragedii???
Oczywiście nikt nic nie wie, jak to możliwe, coś się z tym dzieckiem stało. A ja zapytam, Czy ktokolwiek zadał sobie pytanie jakie życie miał ten chłopak ??? , I się nagle okazuje i tego nie mówią w TV. Że rodzina alkoholicy, awantury na porządku dziennym. ojciec pan i władca, brak miłości, brak szlachetności i brak wsparcia....
Ten właśnie brak powoduje że dochodzi do tak tragicznych rzeczy. Ale winowajcę robi się z dziecka, nikt nie powie że rodzice tacy i owacy bo ludzie tak zostali wychowani że rodzice rzecz święta. Chlopak grzeczny i spokojny, życzliwy i pomocny i morduje.
Dlaczego ??? Ponieważ on chciał dobra i miłości, chciał się rozwijać i siać dobro, a rodzice mu na to nie pozwalali, blokowali jego rozwój.
Oczywiście chłopaka nic nie usprawiedliwia, ale potrzebna tu pomoc psychologa, nie więzienie


Mam nadzieję że ten przykład pokazuje że wartości w które ludzie nie wierzą pomijają i nie chcą wierzyć i robią wariatów z tych ludzi którzy w nie wierzą SĄ NAJWAŻNIEJSZE.

Wartości, edukacja serca i wy chowanie moralne. To pierwsze wychowanie jakie powinien odbyć każdy człowiek.

WARTOŚCI SĄ NAJWAŻNIEJSZE W KAŻDYM ASPEKCIE ŻYCIA, GDZIEKOLWIEK BYŚ NIE ROBIŁ, GDZIEKOLWIEK BYŚ NIE PRACOWAŁ, JEŻELI JEST W TOBIE DOBRO MIŁOŚĆ SZLACHETNOŚĆ, ZAŁATWISZ WSZYSTKO, JEŻELI JESTEŚ ZŁY I AROGANCKI, NO TO NIE PŁACZ ŻE TWOJE ŻYCIE POKAZUJE TOTALNĄ RUINĘ.

I PROSZĘ WAS, NIE BLOKUJCIE LUDZI SWOJĄ NEGATYWNĄ ENERGIĄ I NIE RÓBCIE Z NICH POTWORÓW, NAJWYŻSZA PORA ŻEBY KAŻDY SIĘ ZASTANOWIŁ NAD SOBĄ, NIE MUSICIE TYCH LUDZI ROZUMIEĆ, ALE DAJCIE IM EGZYSTOWAĆ ZGODNIE Z ICH NATURĄ, POKAŻCIE IM ŚWIATŁO, MIŁOŚC, SZLACHETNOŚĆ A W SWOICH DZIECIACH ZOBACZYCIE ŻE ONI BĘDĄ TWORZYĆ TO SAMO U UNIKNIECIE TRAGEDII

A teraz coś do ludzi którzy więdzą o co chodzi lecz są blokowani, to tyczy się też mnie.

NIE BĄDŹCIE JAK YURI BOYKA I TEN CHŁOPIEC KTÓRY PODAŁEM TUTAJ ZA PRZYKŁAD, JESTEM PEWNY I SAM ZACZNĘ SZUKAĆ ŻE JEST INNE ROZWIĄZANIE, ZARAZICIE SIĘ ZŁEM A POTEM ZROBICIE POD WPŁYWEM MROKU CZEGOŚ CZEGO TAK NAPRAWDĘ NIE CHCECIE. BOYKA ZABIŁ NIEŚWIADOMIE, CHŁOPIEC TEŻ, CHCECIE TAK ?? BO JA NIE :)


RODZICE, POKAŻCIE DZIECIOM MIŁOŚĆ ŚWIATŁOŚĆ I SZLACHETNOŚĆ, BO WSZYSTKO ALE TO WSZYSTKO I WIEM TO PO SOBIE I PO SWOIM BRACIE ŻE DZIECI BIORĄ Z WAS PRZYKŁAD, JEŻELI TATUŚ PAN I WŁADCA I MI SIĘ NALEŻY JA SOBIE PIJE PALE I BIJE ŻONĘ, AWANTURY, BRAK ZROZUMIENIA TO CO WY SIĘ DZIWICIE ŻE DZIECKO JEST W TOTALNEJ ROZSYPCE ?? JEST NAPRAWDĘ DOBRZE JAK WIDZI ŻE TO CO ROBICIE DO NICZEGO NIE DOPROWADZA I ONO NIE CHCE BYĆ TAKIE SAMO JAK WY WIĘC PROSZE NIE BLOKUJCIE GO, NIE MIEJSCIE POTEM PRETENSJII DO DZIECKA I CAŁEGO ŚWIATA JAK KOGOŚ ZAMORDUJE ABY WYŁADOWAĆ ZŁOŚĆ, NIE MIEJSCIE PRETENSJII DO NIEGO ŻE SIĘ POPSUŁO, BO GDZIE SIĘ TEGO NAUCZYŁO JAK NIE OD WAS ?? KTO MU TO POKAZAŁ JAK NIE WY.
i tak każdy z nas co posieje to zbierze, im szybciej to zrozumiecie tym bedziecie mieć lepsze życie, pokażcie dzieciom światło a będizecie mieć złote dziecko
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 115
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Poprzednie wcielenia, wykorzystanie wiedzy z poprzednich żyć

Postautor: Xardas » 09 kwie 2018, 8:09

Sytuacja która miała miejsce w święta

NIestety znowu sytuacja się powtórzyła, rodzicom znowu troszeczkę ,, odbiło ,, Ale tym razem się powstrzymywałem, a raczej ktoś mnie pilnował. Obserwuję takie zmiany zachowania, wrecz absurdalne niekiedy że ze swojego punktu nie mam wątpliwości że stoją za tym negatywne byty. Ale o co chodzi.

W poprzednim wcieleniu pokazano mi że byłem japońskim ninją, trzymałem jakiś nóż lub nawet tanto ( jedna z wielu broni ninja ) i widziałem jak naciera na mnie 3 przeciwników
Czym jej ninjutsu, w książce ashida kim pisze żę ninjutsu to sztuka ucieczki. Chyba każdy wie jak działają politycy a ten kto widzi absurdalność systemu wie że ludzie działają takim właśnie podstępem. I o ile słowa to tylko słowa, ale jeżeli dochodzi już do czynów, nie wiem specjalnie nikt nie kupi jedzenia, tatuś któy palił na balkonie nagle pali w mieszkaniu.
Nie wiem co ludzie mają z tym papierosem, ale włąsnie człowiek który wychodził aby nie szkodząc innym na pole i nagle zaczyna kopcić w domu i zwróćcie mu uwagę to ręka noga mózg na scianie. Kiedyś potrafiliśmy usiąść do gry planszowej i grać i się śmiać, ostatnia gra w karty skończyła się awanturą o to czy gra się talią 52 kart czy 32. Totalne bzdury i błachostki, ale u mnie niestety tak jest .

I właśnie naszła mnie taka myśl, ninja to sztuka ucieczki, kamuflażu, podstępu, więc co zrobić aby nie karmić siebie i ich negatywną energią ?? Najlepiej wyjść, ponieważ jak Kim wspomina żę kiedy przeciwnik chce ci zrobić ała a ty mu uciekniesz jest zdezorientowany, więc ja po prostu wyszedłem na długi spacer

Tutaj nie wiem czy dobrze zrobiłem zostawiłem list i wszystko to co mi leżało się rozpisałem, zostawiłem w pokoju i poszedłem. Po 2 godzinach miałem około 20 nieodebranych połączeń i co chwile ktoś do mnie dzwonił ale ja nie zamierzałem odbierać, dlaczego ?? Skoro potraficie tylko krzyczeć a nie widzicie co robicie to ja sobie pospaceruje a wy przemyślcie co nieco

Zrobiłem się głodyn więc po paru godzinach postanowiłem wrócić do domu. Jakież zdziwienie i zmartwienie, gdzie ja to chodzę, czemu nie odbieram, co miała znaczyć ta kartka. To nie był list pożegnalny jak to robią samobóje tylko napisałem że dziękuje ze pokazali mi jakim cżłowiekiem nie być, że odbierają motywację do czegokolwiek itp itp
Podczas wędrówki po lesie zrozumiałem jaki Bóg stworzył piękny świat, że to co widzę i to co znam to tylko kropla w morzu, więc jaki sens ma skupienie się na tym kiedy tyle do poznania jest ?? Zadziałało to troche na mnie jak taki motywator

W święta zjechali się gościa, pomijając fakt żze znowu się dowiedziałem że nalezę do jakiejś sekty tym razem było coś innego.
Skoro polityka i religie są takie dobre piękne i cudowne, ?? to dlaczego rodziny są przez to skłócone ?? U siebie widzę żę zawsze na takie tematy wszyscy się gotują, ale przecież wszystko jest piękne i cudowne. To ja się pytam dlaczego system polityczny i religijny tworzy tyle podziałów ?? rodziny się dzielą rozsypują??

Babcia jest baaardzo religijna, jak to Aron określiłby kościółkowa. Podczas rozmowy jednak wpadła? Zapytana ,, gdzie tak zostało napisane ,, odpowiedziała że nie wie. Natomiast wtedy podałem swój ulubiony argument na to że religia przeczy sama sobie

5. Nie zabijaj

Ew mateusza ,, Nie sądźcie że przyszedłem przynieść pokój, nie przyszedłem przynieść pokoju ale miecz, przyszedłem poróżnić ojca z synem matkę z córką, i będą nieprzyjaciółmi człowieka domownicy jego ,,

Ja się pytam tego chce Bóg ??

Potem sam zrozumiałem o co tu chodzi, własęni tak jak teraz ludzie się budzą, i jest np taka rodzinka jak u mnie kiedy ja widze to trochę inaczej, a rodzina dalej tkwi w systemie. Dochodzi do podziałów i sporów między ludzmi systemowymi a tymi co troszkę inaczej widzą


Słowa to tylko słowa, to energia, ale jak napisałem wyżej kiedy dochodzi do czynów i to takich smiesznych i absurdalnych. No po co ojciec chodzi z papierochem po domu usprawiedliwiając się że on tylko przechodzi. tak przechodzi 20 razy w te i we wte a jak sie mu zwróci uwagę, no to droga wolna możesz się wyprowadzić.
No właśnie po to że brakuje mu negatywnej energii, a co do przysłowiowej wyprowadzki powiem tak


Jakiś czas temu rozmawiałem z mamą i powtórzyłem swoje słowa że skoro tak chcą i taką jesteśmy udręką, są domy dziecka, rodziny zastępcze, proszę bardzo nas oddać, nie wiem może na siebie znalazłbym jakieś dofinansowanie bo za ani 2 tysiące jeszcze jak cżłowek studiuje nie jest w stanie się utrzymać sam.
Mama na to że jak tak mam marudzić że jak ,, źlamdam ,,
To mówie ale wiesz żę za te pieniądze się nie utrzymam, czyli wiecie że automatycznie wysyłacie mnie pod most czyli na smierć

No i że to tylko żarty że jak zwykle przesadzam i wszystko biorę na poważnie

To trochę przypomina znane zjawisko trollowania. Troll szuka dokładnie tego samego, zadymy

I właśnie o co tutaj chodzi, każde wcielenie, każda łódka byłą po coś, aby się nauczyć doświadczyć. Więc myslę że nie można powiedzieć że było mineło koniec kropka. Ja widzę po sobie że to wszystko było po coś, aby móc to teraz wykorzystać, uczyć się czegoś nowego, doświadczać ale czy ktoś mi broni wykorzystać to czego się nauczyłem ??
Nie mówię tu oczywiście Bron Panie Boże o zabijaniu, bo ninja ludizom kojarzy się z podstepem zabijaniem.
Wykorzystać to, ale w innym celu, użyć takiego postepu nie żeby zabić, w życiu, ale np żeby sami zrozumieli że co sięją to zbiorą, albo że inaczej się nie da jak tylko spokojem i dobrocią. Ta ,, ucieczka ,, jak i wtedy co graliśmy w karty też odszedłem , ktoś by powiedział tchórz, ale wtedy złość ich jeszcze bardziej wzrosła.

Co ja powinienem zrobić ?? Wykorzystać te umiejętności, teraz widzę że nie na darmo mam te ksiązki i dlaczego tak mocno się tym interesuje, osoba obudzona bardziej świadoma powie ,, że zostało ci to przypomniane ,, i również tak uważam,
Jeszcze raz, nie żeby zabić, ale np przyjdzie taki czas i takie zdarzenie że tą złością sami się udławią a być może mój wkład będzie niewielki

Tak więc poprzednie wcielenia nie mogą zostać zapomniane, tylko było po to aby można tą wiedzę nabytą wykorzystać w obecnym świecie :)
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 115
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Targanie między dobrem a złem. Japonia , samurajowie,

Postautor: Xardas » 23 kwie 2018, 7:45

TARGANIE MIĘDZY DOBREM A ZŁEM

Ostatnie wydarzenia mi uświadomiły i w sumie nie tylko mi bo możliwe że tak ma każdy, jakby człowiek był targany. między dobrem a złem.
Zapewne ktoś kto ostatnio czytał czy to czat, zauważył chwiejnośc emocjonalną, są dni kiedy człowiek jest uśmiechnięty, ale ktoś jakby próbuje ten ,,humor ,, zepsuć. Ja zauważyłem że myśli mają moc. Co myślisz i jak myślisz sprawia żę to przygciągniesz. Być może już tu podawałem ale napiszę jeszcze raz że udowodniono na zawodnikach sztuk walki i sam to stosuję że trening ,, mentalny,, czyli zamykasz oczy i ćwiczysz formuły, sprawia że ciało reaguje tak jakby to się naprawdę robiło, układ nerwowy też tak reaguje.
A teraz ( Oczywiście proszę tego nie robić ) Przypomnijcie sobie czy kiedyś a napewno tak pomyśleliście coś złego, o kimś źle, pomysleliście, oby go coś złego spotkało. Spotykacie tą osobe, i co czujecie ??
Ja taki śmieszny przykład podam iż no nie ukrywam jest pewna bardzo ładna koleżanka na studiach, są momenty kiedy nachodzą mnie myśli, albo sam myślę jak tu nawiązać kontakt i widzę sobie jak rozmawiamy śmiejemy się a w późniejszym etapie przytulamy ??
Kilka dni poźniej

Dziwnym trafem jesteśmy sam na sam, następują jakieś próby rozmów, widzę jej jakby nieśmiałość jakby oczekiwała na mnie, mnie ogarnia nieśmiałość bo dziewczyna ładna naprawdę ( nie mam pojęcia jak umysłowo ponieważ nie przeprowadziliśmy dłuższej rozmowy ) ALe widzę że tak zerka

O co chodzi ?? Ktoś tą myśl zczytuje, jak hologram, i nagle, szok, jakiś czas potem takie na przykład wydarzenie następuje

A teraz mój przykład, ponieważ ta moją chwiejność spowodowała że dostrzegłem targanie między dobrem a złem.
Ponieważ czuje lekkie zmęczenie, na końcowych zajęciach już myślałem o tym jak wracam i słucham sobie mojego ulubionego zespołu.
Zajęcia się skończyły, auto zostawiłem na chwilkę otwarte ponieważ było bardzo gorąco, juz włączyłem radio kiedy nie wiem nagle czemu wyjąłem kasetę i to radio schowalem. Następnie dzwoni do mnie kolega i pyta czy mogłbym po niego przyjechać bo skończył też zajęcia, mówię że jasnę za 10 minut tam będę.


Co ja tu zauważyłem ?? Muzyka i dźwięk wbrew pozorom męczą, kiedy wyłącza się muzykę u siebie zauważyłem żę gdzieś w głowie ta muzyka jeszcze gra. ZNowu dostrzegłem tutaj zczytanie myśli, ale tym razem ktoś powiedział ,, Muzyka w tym wypadku ci nie służy, zmęczysz się bardziej,, i zesłano wydarzenie jakim był powrót z kolegą który za takim stylem nie przepada. A sam uważam że to byłoby niegrzeczne włączać muzykę której nie lubi i nic nie rozmawiać.

Rodzice często robią afery o byle nic, byleby tylko było. I często jest tak że kiedy jestem szczesliwy bo cos mi sie udało, wystarczy bzdura np ze strony rodziców, albo na uczelni coś nie tak.
Co ja tu widzę ?? Własnie takie targanie, kiedy emanujesz dobrą pozytywną energią, interweniuje zło aby tą energię ztłumić.

System widzę jako zamkniętą kulę, ktoś poza kulą nas obserwuje i wyciąga pomocną dłoń, ale większośc ludzi nie chce własnej dłoni wyciągnąć, mówiąc ze tak sie nie da życ to nie istnieje i tak dalej, z wiarą jest jak z myślami. Więc co sie stanie, zostaną zesłane wydarzenia tak aby ludzie zobaczyli w czym żyją. Ale ile z nich wyciągnie pomocną dłoń ?? Część powie że nie że ja niegodny, tak sie nie da żyć, musisz nienawidzieć rywalizować. ALe część powie, ja nie chce tak żyć, i wyciąga dłoń do światła. I wtedy następuje ten stopniowy rozwój. Ja widzę po sobie na przykładzie i na przestrzeni lat. Kiedyś nie miałem pojęcia, co to ta energia o której tak wszyscy mówią. A teraz widzę że to wszystko wygląda jak nauka w szkole, stopniowo, po kolei, wznoszenie się jest jak ciągnięcie przez światło do góry. Wisisz nad przepaścią i światełko wyciąga rękę i ciągnie cię do siebie. ALe uwaga, nie oznacza to że zło będzie stało i patrzyło. Z jednej strony ciągnie światełko. z drugiej strony ciągnie mrok, szklana kula/ system i ludzie znajdujący się w nim. To jest takie właśnie targanie jakie widzę, im bardziej się oddalasz od tej kuli, tym ona mocniej interweniuje, szczególnie na początku. ale kiedy z niej wyjdziesz i się oddalisz na dobre, jest właśnie ta błogość, a wtedy usłyszysz, dziekuje ci że mogliśmy cię wyciągnąc z tej kuli.
Ja to tak widzę i ostatnie wydarzenia sprawiły że własnie takie targanie u siebie widzę, takie targanie to ta chwiejność emocjonalna.

Na poczatku za bardzo chciałem udawać Arona, ale szybko przekonałem się że co człowiek to inna droga i każdy jest uzupełnieniem każdego. On robi bardzo piękną i szlachetną rzecz, ale ktoś zrobi coś innego, np jako przyszły instruktor będzie pomagał ludziom nie tylko na poziomie fizycznym ale i duchowo mentalnym. Aron jak i wszystko myślę że należy to traktować jako drogowskaz


JAPONIA, SAMURAJOWIE, NINJA

Będzie to na przykładzie średniowiecznej japonii oraz mojego wcielenia ponieważ jakby bardziej szczegółowo już zostało pokazane.
Średniowieczna japonia jeżeli ktos może czytał wie że tak jak chiny targała wojna domowa, każdy z shogunów chciał rządzić, znowu mamy tutaj przykład z marsa jeżeli ktoś czytał, każdy chce rządzić, żądza i dominacja, władza, z tym że tutaj nie było bomb nukelarnych. Każdy z shogunów chce rządzić, ludzie się nawzajem zabijają. Samurajowie ,, honorowi,, bo przecież samuraj kojarzy się ze światłem, kodeks bishido, honor szacunek, walczą w imieniu jakiś władców terroryzująć mieszkańców. Wiec moje pytanie, czy samurajowie są ,, dobrzy ,, ??

Jak pisałem nie było bomb nukelarnych, Tylko wojna domowa spowodowała że pewni ludzie mieli tego dość, mieli dość bratobójczych walk o władzę, prawie wszystkich spotkała jakaś tragedia, wymordowano im rodziny z rąk ,, samurajów ,, Postanowili się wyszkolić. Tak właśnie powstali wojownicy NINJA.
Na marsie spuszczono bomby nuklearne, a tutaj powstała organizacja jak to określano wojowników cienia.
Ninja kojarzy się z rabusiami morderstwami i tak dalej.
Ninjów nie isteresowało to za bardzo kto wygra, wynajmowano ich jako szpiegów przez shogunów, działali przeciwko shogunom. a nie miejskiej czy wiejskiej ludniości, nie było mowy o zleceniu na zwykłych obywateli, a jeśli owy wojownik takie zlecenie dostał, ,, upozorował ,, wykonanie zadania.
Dlatego często przybrali rolę podwójnych agentów pracując jednocześnie u 2 shogównów zawsze walczących przeciwko sobie, dzięki temu ninja nie musiał prawie wogóle interweniować, wystarczyło żę tak sprowadzi wydarzenia że wojujący ze sobą shogunowie sami się pozabijają

Jak w każdej grupie byli sabotażyści. I owszem nieliczny odłam ninja był taki że zajmowali się kradzieżami i terrorem nawet miejskiej ludnośći, miało to na celu przekonanie że ninja są źli, zabijają. Natomiast u samurajów było to codziennością Kodeks bushido obowiązywał tylko wśrod nich, jeżeli shogun powie zatakujcie wnioskę to to robili, więc gdzie ten kodeks ?? Tylko wśród nich. Więc co się stało że samurajowie są kojarzeni z tymi dobrymi a ninja przez jakiś sabotażystów są uważani za zabójców?? To prawda żę ninja sieli postrach, dla kogoś kto tylko pragnie wojny.


I tutaj opowiem pewną historię na podstaawie własnego poprzedniego wcielenia .

Jako mały chłopiec widziałem śmierć rodziny, było nas 5. Wszyscy zgineli w wyniku takich ataków jakich było wiele, broniłem się i jakoś udało mi się uciec w las. Czułem nienawiść do tych czasów, że jak to bracia się nawzajem zabijają i jakąś władzę, ludzie cierpią, trafiłem do jednego z takich klanów, wyszkolono mnie. i tutaj już zaczyna się bardzo szczegółowo .

Podchodzę do jakby głónego mentora, to tak jak para młoda podchodzi do ołtarza, ludzie stoją po bokach, w tym wypadku wojonicy/ bracia ubrani na czarno również stali, podszedłem i składałem przysięgę, że prędzej umrę niż wyjawnię sekrety naszego klanu, żę pod groźbą śmierci nie wyjawnię niczego, żę w razie złapania odejdę na drguą stronę,
Ninja wiedzieli o reinkarnacji, żę śmierć jest tylko początkiem. I tutaj mnie zastanawia jedno i bardzo bym prosił aby ktoś napisał może być tutaj może być na prywatną wiadomośc czy taka przysięga może mieć wpływ na obecne wcielenie ?

A teraz opowiem jedną z akcji

Jechałem na koniu ponieważ wiedziałem że tam czeka mnie grupa 3 samurajów którzy właśnie wracają z porwania i rabunku, wracali z pobliskiej wioski z łupami i zakładniczką. Widząc jednego w oddali strzeliłem do niego z łuku, następnie stanąłem i zrobiłem fikołka na 2 samurajami którzy biegli w moją stronę, wylądowałem robiąc ponownie fikołka, Wyciągnałem miecz z jednoczesnym atakiem, był to jeden z elementów szkoleniowych, miecz był krótki. To było albo NINJA-TO. Czyli krótki miecz, albo coś co byśmy okrelili dzisiaj jako sztylet nóż bojowy. nie pamiętam japońskiej nazwy.
Trzymałem ostrzem do dołu czyli nie tak jak standardowy miecz. następowały to bloki to ataki bardzo dynamiczne. Pod koniec jeden zginął od sztyletu, a drugi od shurikena, czli takiej gwiazdki.
Tutaj się to urwało


Potwierdziło mi się i zrozumiałem dlaczego tak mocno czuje się związany z dalekowschodnią azją, dlatego życia samotnika najbardziej mi odpowiada i dlaczego jak dochodzi do spotkania nie wiem rozmowy z dziewczyną czuje się jakbym miał wejśc do ognia.


Z samurajami było jak z putinem, na początku rabowali, walczyli, mordowali, ale w filmie ostatni samuraj jest pokazane całkiiem coś innego, kiedy przychodzi walczyć o te wartości które są na wyginięciu, tam mamy pokazanego samuraja który odnosi się z szacunkiem do przeciwnika, tam jest inna sytuacja ponieważ tam jest wiek 18. samurajowie walczą o dobro i tam są szanowani. Gdzieś po drodzę jednak odrobili lekcję pokory i to działanie można w inny sposób bardziej szlachetny wykazać

Różnica polegała na tym że tu nie było bomby nuklearnej, tylko zaoowocowało to powstaniem wojowników cienia. Szpiedzy istnieli od zawsze, ale ta sytuacja spowodowała żę ta sztuka rozwinęła się do perfekcjii. Samurajowie na poczatku nie byli dobrzy i tak honorowi jak to są dzisiaj określani, dopiero poźniej jakby ,, przejrzeli na oczy ,,
Taką bombą nuklearną w tym wypadku była siatka wojowników cienia którzy za nic nie chcieli się podporządkować obecnemu systemowi. Tylko że oni są kojarzeni jako ci źli niedobrzy.
Ale dzięku temu też zrozumiałem co było co robiłem, i jak to mogę wykorzystać w inny sposób
To tak jak trochę z masonami i iluminatami. dzisiaj są jako ci źli, a to przecież oni mieli ideę oświecenia, edukacji serca którą uważam że to powinna być pierwsza i najważniejsza nauka jaką człowiek powinien przejśc, ponieważ widząc to co dobre a co złe, widząc szerzej można uczyć się dalej

Piszę to co uważam że coś każdy może z tego jakoś wywnioskować, myślę że również każdy coś może wyciągnąć
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 115
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Sytuacja w kościele. Przekaz od duszy, rozmowa z Jezusem

Postautor: Xardas » 29 kwie 2018, 15:01

Wróciłem właśnie z kościoła

Byłą to msza dla dzieci i ksiądz w pewnym momencie pyta się dzieci za co przeprosimy pana Boga. No i były takie 2 przeprosiny

- Za to że nie słuchałem mamy

-Za to że nie chodziliśmy do kościoła

Chciałbym się do tego odnieśc. W mojej głowie natychmiast odezwał się głos

-Zauważyłeś że teraz jest czas zmian, schodza dzieci o rozwiniętej świadomości, które ucza rodziców wartości jak i innych ludzi, ludzie sami są pogubieni w wartości które uważają za święte nie widząc że te wartości i dogmaty nazwane religiami przeczą samemu sobie.Czyli dziecko przeprasza rodzica za swoją rozwiniętą świadomośc ? Śmieszne nie uważasz ?
Rodzice sami częto są pogubieni, widzisz do czego doprowadzają dogmaty przeczące samemu sobie. ale oni są święcie przekonani że mają rację i wmawia się dzieciom że tak ma byc. A dziecko widzi co się dzieje, i jeszcze za to przeprasza swojego rodzica


- Bóg stworzył nas z miłości, czy dobro wymaga aby wynosic Boga czy Jezusa na piedestał i go wychwalac że jest najwspanialszy ?? Jezus chciał pokazac jak można dobrze i godnie życ, jaką należy byc istotą, tam gdzie dobro nie ma wyżej niżej i nie ma podziałów. Bóg kocha wszystkie swoje dzieci i nie wymaga oddawania niewolniczej czci gdyż najleszą świątynie macie w sobie samym. Najlepszą świątynią jesteście wy sami. Jeżeli jest bałagan w pokoju czy w tym wypadku w waszym ciele. duchowi trudno się poruszac, zupełnie jak wam kiedy macie bałagan w swoim mieszkaniu



Następnie ksiądz na kazaniu zawiązał dziecku oczy i miało ono przejśc przez przeszkody, ale ksiądz mówił jej jak ma iśc . Ksiądz zapytał się dziewczynki
-Wierzysz ?
-Werzę - odparła

Tutaj nie usłyszałem głosu ponieważ ten teatrzyk był formą przekazu i poniżej napisze swoją wersję

,, Ludziom zasłonięto własnie oczy przepaskami, oczy duchowe, podsunięto jakąś biblię jakieś dogmaty i schematy i powiedziano że masz wierzyc bo tak jest zapisane, dobrze że ksiądz nie kazał skoczyc dziewczynce z dachu w kościele, gdyby ksiądz powiedział
-Idz na dach i skocz a nic ci się nie stanie- wierzysz ?

Większośc ludzi pewnie odpowie tak wierze.\
I identyczny przykład mamby w bibli kiedy Bóg karze złożyc w ofierze syna Izaaka po czym nagle go powstrzymuje. Kluczowa jest tutaj 1 kwestia. Jak Bóg karze składac w ofierze syna ???? To co to za Bóg ??
I przykład z dziewczynką jest identyczny. Jeden ksiądz powie idz skoczyc a ja cie złapie i nic ci się nie stanie, po czym przyjdzie 2 ksiądz i powie. Nie skacz bo zrobisz sobie krzywdę.
Podsunięto coś. ułożono w dgmaty i kazano w to bezgranicznie wierzyc i mało tego nie zadawc pytań. Jaki interes ma w tym Bóg aby zasłonic ludziom oczy.


Następnie odbył się mini koncert w wykonaniu dzieci. Co śpiewano ? ,, Jezus królem Jezus najwspanialszy najlepszy , Jezus Bogiem,,
Stałą się rzecz dośc niezwykła

Energetycznie ujrzałem że naprzeciwko mnie stoi pewna osoba z założonymi rękami i się przygląda. Ubrana identycznie tak jak Jezus ze znanych filmów po czym przemówił

,, Dlaczego wystawiacie mnie na piedestał, dlaczego traktujecie Mnie jak Boga, kim ja się od was różnię, jestem takim samym człowiekiem jak wy, chciałem wam pokazac co zrobic aby mies swiatło w sercu i zyc w jednosci z naszym ojcem, przyszedłem aby was uświadomic, ale wy wyniesliscie mnie wysoko traktując jak kogoś innego, chciałem wam pokazac że każdy taki może byc i każdy może takie rzeczy czynic, wystawiliscie mi tytuł nazywając mistrzem, Bogiem. nie wiedząc że sami posiadacie takie mozliwosci mając w sobie Boską cząstkę. Zupełnie jak mity zostały przez was zle zrozumiane, tak i to co wam powiedziałem nie do konca zrozumieliscie. Ja nie prosiłem abyście mnie chwalili wysławiali i traktowali jak boga, ale abyście byli dobrymi ludzi w połączeniu ze źródłem,,



To była bardzo niezwykła msza jakich ostatnio wiele doświadzczam, czuje że nie jestem sam, czuje się obserwatorem. Zauważyłem że jak zadam pytanie. pojawia się natychmiast przekaz. Kilka razy świadomie prosiłem o tłumaczenie od istoty, ale kilka razy pytałem sam po prostu. nie mowiłem proszę o rozmowe z istotą/ Jezusem lub inną istotą pozaziemską
Ostatnio przedstawiła mi się istota jako Zeus, wcześniej przybyła istota Szara, Nubirianin.


Zadałem sobie ostatnio pytanie na które nie potrafie odpowiedziec kim ja tam naprawde jestem. Ludzie piszą o swoich potencjałach, bardzo pięknych, Jeden ma kontakt z jakąs konkretną cywilizacją, inny widzi energię, trzeci uzdrawia.
Pomijajac fakt że ludzie wypominają mi wzrost ponieważ jestem wysoki i na dodatek trenuje wiec nie wiem moze to i widac zauważyłem jakby łatwośc w nawiązywaniu kontaktów. Wystarczy żę się nastroję, zapytam i słyszę odpowiedz. Czy to mozna nazwac potencjałem ? łatwośc komunikowania się ? Jeżeli ktoś to przeczyta proszę o odpowiedzenie na to pytanie :)
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1372
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Re: Targanie między dobrem a złem. Japonia , samurajowie,

Postautor: ZbyniuRoksana » 30 kwie 2018, 21:12

Xardas pisze:TARGANIE MIĘDZY DOBREM A ZŁEM


Co ja tu zauważyłem ?? Muzyka i dźwięk wbrew pozorom męczą, kiedy wyłącza się muzykę u siebie zauważyłem żę gdzieś w głowie ta muzyka jeszcze gra. ZNowu dostrzegłem tutaj zczytanie myśli, ale tym razem ktoś powiedział ,, Muzyka w tym wypadku ci nie służy, zmęczysz się bardziej,, i zesłano wydarzenie jakim był powrót z kolegą który za takim stylem nie przepada. A sam uważam że to byłoby niegrzeczne włączać muzykę której nie lubi i nic nie rozmawiać.


Będzie to na przykładzie średniowiecznej japonii oraz mojego wcielenia ponieważ jakby bardziej szczegółowo już zostało pokazane.
Średniowieczna japonia jeżeli ktos może czytał wie że tak jak chiny targała wojna domowa, każdy z shogunów chciał rządzić, znowu mamy tutaj przykład z marsa jeżeli ktoś czytał, każdy chce rządzić, żądza i dominacja, władza, z tym że tutaj nie było bomb nukelarnych. Każdy z shogunów chce rządzić, ludzie się nawzajem zabijają. Samurajowie ,, honorowi,, bo przecież samuraj kojarzy się ze światłem, kodeks bishido, honor szacunek, walczą w imieniu jakiś władców terroryzująć mieszkańców. Wiec moje pytanie, czy samurajowie są ,, dobrzy ,, ??


Podchodzę do jakby głónego mentora, to tak jak para młoda podchodzi do ołtarza, ludzie stoją po bokach, w tym wypadku wojonicy/ bracia ubrani na czarno również stali, podszedłem i składałem przysięgę, że prędzej umrę niż wyjawnię sekrety naszego klanu, żę pod groźbą śmierci nie wyjawnię niczego, żę w razie złapania odejdę na drguą stronę,
Ninja wiedzieli o reinkarnacji, żę śmierć jest tylko początkiem. I tutaj mnie zastanawia jedno i bardzo bym prosił aby ktoś napisał może być tutaj może być na prywatną wiadomośc czy taka przysięga może mieć wpływ na obecne wcielenie?


...Ciekawostka, muzyka harmoniczna jako jedyna dociera do sfer wyższych. Czyli szeroko pojęta muzyka poważna. Rock, hip hop, metal, transz itp. dające po uszach i umyśle, powodują jego roztrojenie. To nie znaczy, że trzeba być fanem muzyki poważnej, ale umiar zawsze wskazany. Ambient, R&B, soul itp. jak najbardziej, choć z czasem również słuchanie muzyki się zawęża, gdy czujesz muzyczną ciszę i emocje wszechświata...

...W każdej grupie społecznej są zarówno pozytywni jej przedstawiciele jak i jednostki negatywne. Rzadko np. zdarza się lekarz z powołania, częściej na usługach systemu, który daje takiemu odpowiednie gratyfikacje finansowe. Ile istot, tyle różnych podstaw od negatywnych do tych ciekawszych, rzadziej występujących - pozytywnych. Nie wolno wszystkich wrzucać do jednego worka. Zresztą, życie to ciągła nauka, doświadczanie i każdy to czyni na swój indywidualny sposób. Czynienie zła powinno się ganić, dobro zawsze nagradzać...

...Jeżeli czemuś nadajesz znaczenia, automatycznie nabiera mocy. Tak samo jest z chrzcinami, pierwszą komunią czy bierzmowaniem, które są egzorcyzmem w imię kościoła. Gdy o nich myślisz, gdy masz przekonanie, że mają na ciebie wpływ, tym samym możesz swoją energią myśli uruchomić działanie danego egzorcyzmu, zaklęcia czy przysięgi. Zauważając sam fakt takiego zdarzenia i nic ponadto, nie powinno mieć większego znaczenia dla twojego obecnego istnienia. Zresztą, wraz z własnym wewnętrznym rozwojem, takie rozterki staną się z czasem ciekawym dodatkiem, i sam będziesz na odległość wyczuwał, co tobie przeszkadza, a co wspomaga w twoim doczesnym istnieniu...

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1372
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Re: Sytuacja w kościele. Przekaz od duszy, rozmowa z Jezusem

Postautor: ZbyniuRoksana » 30 kwie 2018, 21:40

Xardas pisze:Wróciłem właśnie z kościoła

Zadałem sobie ostatnio pytanie na które nie potrafie odpowiedziec kim ja tam naprawde jestem. Ludzie piszą o swoich potencjałach, bardzo pięknych, Jeden ma kontakt z jakąs konkretną cywilizacją, inny widzi energię, trzeci uzdrawia.
Pomijajac fakt że ludzie wypominają mi wzrost ponieważ jestem wysoki i na dodatek trenuje wiec nie wiem moze to i widac zauważyłem jakby łatwośc w nawiązywaniu kontaktów. Wystarczy żę się nastroję, zapytam i słyszę odpowiedz. Czy to mozna nazwac potencjałem ? łatwośc komunikowania się ? Jeżeli ktoś to przeczyta proszę o odpowiedzenie na to pytanie :)


Każde działanie wymykające się logice naszej trójwymiarowej przestrzeni, w której w społecznej świadomości istniejemy i poruszamy się według wskazań systemu i nauk różnych dogmatów, można nazwać potencjałem. Poszerzanie własnych możliwości zawsze idzie z rozwojem naszej świadomości i postępowaniu ku dobru i miłości. Dane możliwości są dopuszczane, gdy nasza świadomość i umysł jest wstanie pozytywnie korzystać z tych dobrodziejstw, uaktywniających się w ciele, a właściwie w duchu. Masz w sobie otwartą przestrzeń, do której mogą się podłanczać istoty, które wspomagają twój rozwój, twoje postrzeganie rzeczywistości itd. Wcześniej wspominałem, że masz pełną ochronę...szamani, ludzie mocy, którzy po przez różne praktyki czy techniki, często z użyciem dodatkowych środków tzw. halucogennych, uzyskują dostęp do różnych przestrzeni, muszą się ciągle chronić, dlatego noszą różnego rodzaju amulety i ciągle muszą się mieć na baczności. Miałeś możliwość wyboru (kolory) i wybrałeś światłość, zatem tą drogą możesz (rozsądnie) kroczyć bez obawy. Szukając samodzielnie sensacji w różnych sferach, tych ciemniejszych, zatracasz się, tym samym twoja ochrona zostaje naruszona. Wyjątkiem jest pokazanie (dopuszczenie) do takich nieciekawych przestrzeni przez istoty wyższe, jednakże pod ich bezpośrednią ochroną. Czego pragniesz, to otrzymujesz. Szukasz sensacji, doznań, to twoje życie nie tylko "tam" takie się stanie. Szukając rozwoju ku Górze, żadne licho nie będzie miało możliwości swobodnego oddziaływania na ciebie.

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1372
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Re: Sytuacja w kościele. Przekaz od duszy, rozmowa z Jezusem

Postautor: ZbyniuRoksana » 01 maja 2018, 9:40

Xardas pisze:Wróciłem właśnie z kościoła

-Zauważyłeś że teraz jest czas zmian, schodza dzieci o rozwiniętej świadomości, które ucza rodziców wartości jak i innych ludzi, ludzie sami są pogubieni w wartości które uważają za święte nie widząc że te wartości i dogmaty nazwane religiami przeczą samemu sobie.Czyli dziecko przeprasza rodzica za swoją rozwiniętą świadomośc ? Śmieszne nie uważasz ?
Rodzice sami częto są pogubieni, widzisz do czego doprowadzają dogmaty przeczące samemu sobie. ale oni są święcie przekonani że mają rację i wmawia się dzieciom że tak ma byc. A dziecko widzi co się dzieje, i jeszcze za to przeprasza swojego rodzica

- Bóg stworzył nas z miłości, czy dobro wymaga aby wynosic Boga czy Jezusa na piedestał i go wychwalac że jest najwspanialszy ?? Jezus chciał pokazac jak można dobrze i godnie życ, jaką należy byc istotą, tam gdzie dobro nie ma wyżej niżej i nie ma podziałów. Bóg kocha wszystkie swoje dzieci i nie wymaga oddawania niewolniczej czci gdyż najleszą świątynie macie w sobie samym. Najlepszą świątynią jesteście wy sami. Jeżeli jest bałagan w pokoju czy w tym wypadku w waszym ciele. duchowi trudno się poruszac, zupełnie jak wam kiedy macie bałagan w swoim mieszkaniu

,, Dlaczego wystawiacie mnie na piedestał, dlaczego traktujecie Mnie jak Boga, kim ja się od was różnię, jestem takim samym człowiekiem jak wy, chciałem wam pokazac co zrobic aby mies swiatło w sercu i zyc w jednosci z naszym ojcem, przyszedłem aby was uświadomic, ale wy wyniesliscie mnie wysoko traktując jak kogoś innego, chciałem wam pokazac że każdy taki może byc i każdy może takie rzeczy czynic, wystawiliscie mi tytuł nazywając mistrzem, Bogiem. nie wiedząc że sami posiadacie takie mozliwosci mając w sobie Boską cząstkę. Zupełnie jak mity zostały przez was zle zrozumiane, tak i to co wam powiedziałem nie do konca zrozumieliscie. Ja nie prosiłem abyście mnie chwalili wysławiali i traktowali jak boga, ale abyście byli dobrymi ludzi w połączeniu ze źródłem,,


<lubie_to> <lubie_to> <lubie_to>


Wróć do „Blog.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość