Co nieco ode mnie dla ludzi od serca

Twój pamiętnik online.
.
<yahoo> Wszystko tu jest w temacie! Nic nie jest off top!
.
Może to być narracja szukającego obudzenia, obudzonego lub osoby, która zaciekawiła się ruchem obudzonych. Dziś intucja mi podpowiedziała to i tamto... albo wszystko co jest ważne, co przerobiłeś/zintegrowałeś/odkryłeś, co chcesz zachować, utrwalić. Może być to blog czasu realnego czyli każdego dnia wpis lub wpisy typu "jak mi się zachce/mam coś ważnego, to piszę jak nie to nie". Jeżeli spotkało Cię wydarzenie o którym nie masz z kim porozmawiać, aby to wyrzucić z siebie.
.
<chatownik> Wyżyj się na klawiaturze, żeby ciśnienie zeszło!
.
Tematy tutaj to ciekawostka z tego jak Ci zleciał dzień, choć pewnie wydaje Ci się, że nikogo to nie obchodzi, ale co tam, samo napisanie tego działa relaksująco...
.
<serducho>
.
Zachęcam wszystkich do pisania swojego bloga z poziomu serca i komentowania blogów innych. Nowy temat w tym dziale to Twój nowy Blog.
Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 130
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Co nieco ode mnie dla ludzi od serca

Postautor: Xardas » 08 lut 2018, 9:07

ODDECH- Czym że jest ta prosta czynność i jakie ma właściwości.

Jest to czynność automatyczna na którą z reguły nie zwracamy uwagi, oddychamy, pobieramy powietrze, tlen. Nasz organizm się dotlenia przez co jest wydajniejszy, lepiej myślimy, funkcjonujemy. Z reguły nikt na to nie zwraca uwagi. To czynność tak automatyczna jak bicie serca.

Jedni oddychają szybciej, inni wolniej, każdy ma swoje tępo oddechu. Tlen jest bardzo ważny dla organizmu. Niestety za oknem obserwujemy to co obserwujemy. Czyli dobrze znany nam SMOG który jest gorszy od dymu tytoniowego nie mówiąc już o samym dymie tytoniowym. Niestety ten dym wydobywający się z papierosa jest dużo gorszy i osoba która to wdycha stojąc przy palaczy jest bardziej narażona na różnego rodzaju choroby.
Ja nie palę ani nie piję alkoholu, wiem jakie to złe.

Podam przykład który miałem około rok temu. Mianowicie mój kochany tato nie wiem po prostu nagle zaczął sobie chodzić z papieroskiem po mieszkaniu. Oczywiście wtedy nie byłem jeszcze świadomy i byłem człowiekiem nerwowym. Zwracałem uwagę, prosiłem, nic nie pomagało a wręcz przeciwnie. Każda proźba kończyła się awanturą. Ja oczywiście też wpadałem w coraz to większą złość. Rozmawiałem z mamą. z dziadkami. Ale kiedy dziadkowie to usłyszeli to uznali że muszę iść do psychologa a nastepnie do psychiatryka bo jestem jakiś nienormalny. JAK JA ŚMIEM OJCU ZWRACAĆ UWAGĘ :D :D JAK JA WOGÓLE ŚMIEM PROSIĆ ŻEBY NAS NIE TRUŁ.
Moja złość temu niczemu nie pomagała, wtedy byłem taki nerwowy że naprawdę jak krzynknąłem to cały blok słyszał i kilka ulic dalej. Nie wspominając o rzeczach które latały po mieszkaniu :D

Im bardziej się złościłem tym było gorzej bo przecież oni mieli wtedy powód żeby jeszcze coś mi dorzucić jaki to ja nie jestem. To jedna z takich sytuacji kiedy ogień próbowało się ugasić ogniem. Dziś to widzę tak
Osoba która krzyczy, złości się tworzy negatywną energię zarażając innych. kto ma silne biopole/ aurę taką osobę to raczej nie ruszy. Jeżeli odpowiadasz tym samym również tworzysz złą energię koło siebie a to przyciąga negatywne byty. Więc skoro osoba tworzy zło i ty tworzysz zło to ty tak naprawdę go nie tłumisz tylko go karmisz tak jak rodzic karmi małe dziecko
Choć się budzę, jestem na początku, jednak zdarzy się że gdzieś się tam zezłoszczę, ale teraz dużo się śmieję i jestem spokojny, czuje coraz większą harmonię. Choć moje otoczenie twierdzi że wcale się nie śmieje bo tego nie widzą. Cóż, co do widzenia odsyłam was do mojego ulubionego fragmentu który bardzo mi zaimponował a który również jest w dziale FORUM GŁÓWNE - NAJMOCNIEJSZE SŁOWA JEZUSA
Dlaczego jestem spokojny ?? A no między innymi dlatego że od kilku dni uczę się kontrolować oddech. Kiedy się złościmy, nasz oddech przyśpiesza, co powoduje że myśli oraz impulsy w mózgu również przyśpieszają błądząc jak człowiek uciekający przed niedźwiedziem. Nie myśliwy wtedy racjonalnie i pod wpływem emocjii robimy różne przykre rzeczy których potem żałujemy kiedy złośc mija.
Regulacja oddechu jest ważna. I wcale nie potrzeba brać jakiś tabletek na uspokojenie, ( Jeszcze chwila i za chwile będzie jedzenie w tabletkach/proszku o ile już nie ma :D )
Jeżeli już coś bierzesz. Zaparz sobie herbatkę z naturalnie wyhodowaną miętą. Albo jeszcze lepiej.
Połóż się, połóż ręcę wzdłuż tułowia i oddychaj powoli i głęboko wypychając brzuch, od dolnych mięśni, po górne, następnie przeponę oraz płuca. powoli i głęboko, ważny jest luz, musi byc pełne rozluźnienie. Następnie również rozluźniony zrób wydech, na całkowitym luzie.
Tak z 10 razy taką rundkę codziennie i mowię wam, efekty zaskakujące.
Kiedy sam się tak położyłem, przed moją pierwszą podróża, właśnie przeczytałem tutaj że ktoś zapytał się góry o pieniądze, zrobił 10 wdechów i potem poprosił o ochoronę. Więc postanowiłem sam spróbować czegoś nowego, jednak ja wtedy poprosiłem o podróż. To właśnie piękne że można się tutaj dzielić swoimi doświadczeniami, nawet niekoniecznie duchowymi, ale swoje spostrzeżenia odnośnie świata, ludzi, życia :)
Oddychając po jakiś 5 oddechach poczułem jak moje ciało wypełnia wibracja/ energia, czułem lekkie mrowienie i pełny luz. Zamykając oczy nic nie widzimy, zobaczyłem jak piękna zielona energia wypełnia ciemność którą widzę. Poczułem pełen spokój i harmonię. Czułem jak energia jest wyregulowana w ciele, pełna harmonia. To pozwala się uspokoić, pomyśleć w czasie problemu, kiedy dookoła jest chaos, ty jesteś oazą spokoju. Nie ruszają cię kłótnie, wyzwiska bo emanujesz spokojem. A ludzi to bardzo drażni

Tak samo w sporcie. W sekcji gdzie trenuje nasz sensei również wspomina jak oddech jest ważny, dotlenienie po walkach, po intensywnej rozgrzewce, wdech wydech, spokojnie i powoli .
W medytacji również jest to bardzo pomocne, warto się położyć, usiąść jak kto woli i poświęcić parę minut przed wejściem w medytację na chociaż 10 oddechów i wydechów.

ODDECH- czynność niby niekontrolowana, wykonywana automatycznie. A jednak regulowana ile pożytku i ile korzyści przynosi i to w każdym aspekcie życia. Jeżeli chcesz proszę, weź sobie tabletki, zapal sobie, napij się drinka skoro cię to tak uspokaja, relaksuje. Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile szkody robisz sobie oraz swoim najbliższym. Nie zamieniajcie swoje ciało w jakieś zaprogramowane roboty, nie potrzeba żadnych tabletek. żadnych używek aby się uspokoić czy rozplątać język.
PS. 10 oddechów to oczywiście przykład tylko, zalecam jako minimalna ilość, oczywiście kto potrzebuje więcej. Proszę bardzo, zrób 20 jeśli tylko czujesz taką potrzebę :) ;)) <yes> <buzki>
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1412
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Re: Co nieco ode mnie dla ludzi od serca

Postautor: ZbyniuRoksana » 11 lut 2018, 20:26

Nieświadome oddychanie - to skracanie sobie życia.
Świadome (przeponowe) oddychanie nie tylko bardziej dotlenia nasz organizm, ale również zwalnianie owego oddechu wydłuża nasze życie. Przy medytacji możemy uczyć się przeponowego oddychania, jakie w okresie przyjścia na ten świat jest naszym naturalnym odruchowym oddechem. Z czasem zatracamy ten rodzaj oddechu na ten mniej korzystny, spłycony, do oddychania jedynie płucami. Przez to oddychamy szybko i nerwowo, pozbywając się części energii, która wraz z wdechem czerpiemy z otoczenia. Zatem można wykorzystać stan wyciszenia, medytacji do pełnego oddychania i równoczesnego jego spowalniania, gdyż głęboki przeponowy wdech wystarcza nam na dłużej. Skupienie się na głębokim oddychaniu również pozwala nam szybciej odciąć się od zewnętrznych hałasów, które zwłaszcza dla osób na początku swojej przygody z medytacja, bywają irytujące....

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 130
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Co nieco ode mnie dla ludzi od serca

Postautor: Xardas » 12 lut 2018, 6:08

Jak to powiedział któryś mistrz Shaolin ,, Życie jest w oddechu ,, :)
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 130
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Co nieco ode mnie dla ludzi od serca

Postautor: Xardas » 13 lut 2018, 7:18

MODLITWA

Są to nasze proźby. Intencje, podziękowania dla Boga. Wymawiana na głos lub w myślach zostaje zczytana przez Górę. Jest to także energia którą wysyłamy. Czy działa ?? Wszystko zależy od nas samych czy powiemy to byle jak czy z potrzeby serca.
Gdzieś usłyszałem że pewne proźby modlitwy mymówione 100 razy stają się prawdą. Cóż, wszystko zależy od tej właśnie siły/energii którą wysyłamy. Jest pewien film który zamieszcze poniżej który wyjaśnia to wszystko czym jest energia/modlitwa. Jak Plemiona swoimi ryuałami dostrajają się na częstotliwość do komunikacji z Istotami Pozaziemskimi.

W pewnym kościele chyba Medjugorie co też jest na tym filmie pokazane, pewien naukowiec zrobił pomiary urzadzeniem, co się okazało, zbiorowa modlitwa wytwarza ogromnej ilości energii co wykazano na wykresie. W końcu służne jest powiedzenie że w grupie siła. Każda taka osoba wysyła jakąś część energii, taka pojedyncza, więc niech tak z 500-1000 ludzi się zbierze. Ponieważ energia jest wszystkim i sam niedawno zrozumiałem dlaczego to najważniejsza rzecz we wszechświecie zostaje zczytana. Ale to jak zostaje zczytana zależy od tego jak bardzo jest silna.

Opowiem to na swoim przykładzie. Było jakoś 1,5 tygodnia przed wigiliją w pracy u mnie w zakładzie. Niestety pijaństwo i gorzej niż w zoo jak to co roku. Z moim tatą też były jazdy, 2 lata temu dzwoniłem na policję bo się wydawało że wszystko i wszystkich rozniesie. Co też tylko pokazuje jak alkohol działa na ludzi. Rok temu też przyszedł pijany. Dlatego miewałem tak skrajne chwiejności zachowania. Bo rodzina swoje a ja tu czytam jak to należy być dobrym. Więc w grudniu 2017 roku postanowiłem że totak nie będzie. Co się stało
Ponieważ sam jestem w fazie takiego budzenia się i doświadczania i coraz częsciej rozmawiam z duszą, z Ojcem. Jakoś 2 tyg 1,5 przed wigilijką dzień w dzień się modliłem o to żeby nie przyszedł pijany. Nie brałem przykładów tylko no co wyszło od serca to powiedziałem.

No i co się stało, nadszedł ten dzień, ja już oczywiście cały zestresowany jak to będzie, Inni też, tzn mamę to już nie obchodziło, babcia niby się martwi ale to wogóle inny temat ponieważ teraz widzę że kręci na 2 fronty. Prosiłem żeby nie przyszedł pijany a najlepiej żeby wogóle nie szedł.
Wigilijka była w piątek. We wtorek znowu miał problemy z nogą bo go bolała, oczywiście nikomu źle nie życzę, pomyslałem tylko żeby stała się Wola Boska, ponieważ któż wie najlepiej jak nie On sam. Niestety ta noga przeszła i poszedł na wigilijkę,
Wrócił...ale.... no właśnie ale... Troszkę popił bo to było widać ale i tak było bardzo dobrze bo sie zachowywał normalnie, ja aż musiałem wyjść kiedy poszedł spać bo nie mogłem powstrzymać uśmiechu na mojej twarzy.

Na następny dzień się wszystkiego dowiedziałem kiedy byliśmy u dziadków na świętach. Rozmawiał z wujkiem który wrócił z Irlandii jaki to on jest rozczarowany bo te wigilijki bywały lepsze a w tym roku coś nie wypaliło. No okropne bo nie przyszedł pijany do domu :D :D
A potem dopiero wszystko powiedział oczywiście też podsłuchałem. Spóźnił się prezes ponad 2 godziny przez co ludzie co niektórzy zjedli i poszli, jedzenie też coś nie pykło i nie wszyscy znowu byli na tej wigilijce. no i nie było z kim pić

Ktoś powie, to że nie poszli i prezes się spóźnił, jedzenie nie w formie i inne różne przypadki że to właśnie jakieś zbiegi okoliczności. No cóż, ponieważ wiem już że przypadków nie ma więc ja powiem nie to nie przypadek, to Wola Boska :)

I takie porównanie, tą energię którą wysyłałem dzień w dzień również mogłem zachęcić ludzi do modlitwy i tę samą ilośc posłać w ciągu 1 dnia, albo nawet i więcej posłać. Im jest ona silniejsza i wyraźniejsza ponieważ słowa to moc i to prawda, jak to sprawdzić, powiedz coś od swiatła i od serca a przeklnij narzejak i powiedz coś od mroku i powiedz co czujesz.

Ważne jest to też aby modlitwy były nasze osobiste od serca ponieważ wtedy mają największą moc. Każdy powinien sam sobie taką modlitwę stworzyć albo po prostu porozmawiac sobie z Tatusiem. I osobiście wolę taką formę niż to co narzucają religie.
Prosty i słynny przykład chociażby z papieżem Franciszkiem który zmienia modlitwę Ojcze Nasz a konkretnie ten fragment ,, I nie wódź nas na pokuszenie ,, No chyba wiadomo o co chodzi i nie trzeba się rozpisywać.

Prosta szczera modlitwa od serca. Oczywiście to też nie jest tak że się pomodlę i czekam. Jeżeli Tatuś uzna że jest to dobre i służy tobie i innym to tak postanowi. Usłyszałem, chyba od Arona nawet już nie pamiętam. że Bóg jest skromny i dobro nigdy się nie manifestuje nie żąda posągów bogactw itp itp. I to prawda. Więc teraz wyobraźcie sobie jakąś osobę o złotym sercu lecz bardzo taką skrytą nieśmiałą no nie wiem jak nazwiecie, prosicie ją o coś, zapewne ta osoba się zgodzi wiedząc że zrobi coś dobrego i ucieszy się że może pomóc, ale żeby ta pomoc była jak najlepsza trzeba tą proźbę sprecyzować i powiedzieć jasno. Jeżeli taką osobę poprosisz nie wiem o pieniadze o to żeby drugiej coś się stało, zapewne ci wytłumaczy że tego nie zrobi

Wiem może nie jest to na miejscu porównanie ale chciałem zobrazować mniej więcej jak ja to widzę. Oczywiście jeżeli coś źle mówię, o czymś nie powiedziałem ważnym lub ktoś również pragnie się czymś podzielić, piszcie śmiało. Staram się pisać o takich rzeczach że każdy kto to czyta coś byc może będzie w stanie mógł z tego wyciągnąć.


Poniżej film z serii starożytni kosmici tajemnicze rytuały. Czym są, czym jest modlitwa/ energia bo tutaj też bardzo fajnie pokazali. Nie mam pojęcia czy ten film tutaj może jest czy go ktoś wrzucał wiec jeżeli się powtarzam to oczywiście przepraszam :)

https://www.cda.pl/video/250357b8
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 130
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Co nieco ode mnie dla ludzi od serca

Postautor: Xardas » 13 lut 2018, 10:26

SZTUKI WALKI

Postanowiłem o tym napisać ponieważ zauważyłem że dużo ludzi nie ma za bardzo pojęcia czym są sztuki walki. Oczywiścię mówię o azjatyckich formach walki jak karate kung fu tam gdzie są elementy szacunku miłosci i honoru.

Sam trenuje karate już 5 lat. Jako iż od dziecka jestem wielkim miłośnikiem sztuk walk na początku ja to postrzegałem jako woooow i zachwycałem się płynnością dynamiką i kombinacjami. Gdzieś oczywiście też mówili honor szacunek ale wiecei jak to jest, to tak jakby tłumaczyć jazdę samochodem samemu nie jeżdząc.

Sensei zawsze mówi i podkreśla. Szacunek miłość i honor. Również dla przeciwnika. Jak każde ćwiczenia przynoszą ulgę oraz oderwanie od codzienności. Dla mnie moja sekcja to drugi dom i bardzo jest mi przykro że tych wartości uczę się gdzie indziej a nie od swoich rodziców. Jak pisałem w dziale przywitaj się od tego wszystko się zaczęło. Sensei mówiąc o miłości i szacunku ja tej miłości wogóle nie widziałem. On mówił co innego rzeczywistość pokazywałą co innego. To też efekt pierwszych krótkich medytacjii ponieważ karate kung fu i inne formy to też pewne elementy duchowości

Jak to ćwiczenia mają wpłym zdrowotny. Sztuki walki są o tyle ciekawe że trenujesz całe ciało i ducha. To jak kto i gdzie to już zależy od sensei który to prowadzi. Jeżeli ćwiczysz, masz więcej energii, jesteś bardizej weselszy, można się powyżywać na tarczach niż na ludziach co z pewnością jest to dobre dla ćwiczącego jak i przeciwnika.
Ja jako dziecko byłem bardzo chorowity. 3 razy w roku leżałem chory w łóżku i zawsze coś mi dolegało. I to nie kilka dni lecz 2 tygodnie. Gorączka i takie tam. Odkąd się zapisałem. pomijając sprawy alergiczne jakieś kaszlenie nie jestem chory już od kilku lat. Nic mi nie ma. W listopadzie miałem tylko gorączkę 2 dni ponieważ każdy z nas widzi co się za oknem dzieje i jakie mamy nieprawdopodobne anomalie pogodowe <hahaha>

WIęc przede wszystkim idą za tym korzyści zdrowotne. Uspokajające. Jest to też jakaś forma dyscypliny więc bardzo dobre dla tych którzy narzekają na wszystko, są niezbyt grzeczni <hahaha>
Właściwości psychiczne. Ja zwykle bywałem bardzo nerwowy, no cóż, takie otoczenie i rodzina. Teraz aż sam się dziwie i choc nieraz czuje że coś we mnie drga kiedy dookoła jest zamieszanie u mnie jest spokój, to pozwala spokojnie pomyśleć. Karate uspokaja, dlaczego ?? no cóż, jeżeli wiesz że coś komuś możesz zrobić :D Oczywiście nie na tym to wszystko polega.
Gdyby trener się dowiedział że szpanujesz bo chodzisz i potrafisz walczyć zaraz zostaniesz wydalony z klubu. Ja uważam że każdy z nas ma prawo do obrony własnej i nic w tym złego jeżeli obronisz się przed napastnikiem. Tak samo innych, bronić przede wszystkim słabszych, tam gdzie jest niesprawiedliwość.

Takie ćwiczenia mają pobudzić, miłość, szlachetność, uczciwość, dyscyplinę, skromność. To sztuka cierpliwości ponieważ w prawdziwych sekcjach wszyskie techniki wykonuje się po 500 razy do 1000 nieraz i wyżej. Więc to też forma cierpliwości.
Jak matematyka w szkole. Nie uczą od razu skomplikowanych równan. Najpierw podstawy, dodawanie odejmowanie, potem ćwiczenia i reszta i tak do przodu. W Sztukach walki też wiąże się wszystko jedno z drugim. Źle wykonasz technikę to to się przełoży i dalej i sam daleko potem nie zajdziesz.

Takie aspekty jak samoobrona to już według mnie dodatkowa forma. Najważniejsze dla mnie są wartości. I nie chodzi powtarzam jeszcze raz żeby się bić czy coś. To wszystko przekłada się na indywidualną drogę lub tak zwane życie. Tam cię nauczą jeżeli trener jest dobry jak sobie radzić. I nie złością agresją. Lecz spokojem i uśmiechem. Bo to najbardizej drażni agresora. Czyli widzicie znowu wchodzimy w energię o czym pisałem wyżej, walka słowna walka energetyczna. A kiedy agresor nie wytrzymuje wtedy atakuje, no a wy wtedy się bronicie.

Tak więc jak dużo ludzi myśli, poprzez ćwiczenia wyrabiamy siebie, a nie uczymy się bić innych. Przykład na mnie choćby nawet. Zaczęło się u mnie od karate a Góra przyprowadziła mnie aż tutaj za co serdecznie dziękuję :)
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 130
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Co nieco ode mnie dla ludzi od serca

Postautor: Xardas » 15 lut 2018, 6:29

Będzie to o sytuacji która wydarzyłą się w mojej sekcjii a myślę że może dać do myślenia.


Sensei oznajmił że opuszczamy obecną organizację, narzekał na styl zawodów na ograniczenia na początku. Ale na którymś treningu wszystko opowiedział że to zaczęło się od obozu z zeszłego roku na wakacjach na którym sam uczestniczyłem

Będąc na obozie coś mi tu nie pasowało. Dziewczyny/chłopaki młode 16-18 19 lat no i prawie że najwyższe stopnie, 1-2 kyu no i jedna dziewczyna 18 lat zdająca na czarny pas. Coś mi tu już nie pasowało.
Nasz sensei uchodzi za jednego z najlepszych pod względem treningów, i to prawda... Wziąl wszystkie 3-4 kyu do siebie i zaczeliśmy trening. W pewnym momencie zapytał o pewną kombinację która połowy nie znała, mało tego nawet na oczy nie widziała. Sensei w szoku a zapytawszy ich skąd są i gdzie ternują wymienili wszystkie DO-JO gdzie trenował prezes ( branch chief ) polskiej organizacjii. Zaznaczam też iż te kombinacje były na 7-8 kyu. Stopnie liczą się od końca jakby czyli 10 9 8 7 ....... no i 3-4 kyu nie zna elementu na 8. u nas to nie dopuszczalne.

O co chodzi, chodzi o rozdawnictwo stopni, bo mają z tego pieniądze, i potem sie wydaje ze chodzi ktoś z 1 kyu a tak naprawde nie umie nic.

Ja już wtedy miałem złe przeczucia że to grozi upadkiem i ktoś im się postawi.


Niecałe 3 tygodnie temu sensei oznajmia że opuszczamy organizację tak jak zrobiło to 70 % obecnej organizacjii. Opowiedział co i jak.

Na stopnie mistrzowskie DAN składa się życiorys. i on czyta że dziewczyna w wieku 13 lat zaczeła treningi no i 18 lat i ona ma czarny pas. Że to rozdawnictwo stopni że to nieporozumienie że to kpina itp itp. Założyciel tej organizacjii pochodzenia japonskiego no ma juz swoje lata i przekazuje to wszystko powoli swemu synowi w Nowym Jorku. Syn niestety uważałem go za człowieka szacunku i honoru okazało się że z karate zrobił sobie biznes. A ponieważ polska organizacja też postanowiła zrobić biznes instruktorom się to nie spodobało. powiedzieli.. nie my chcemy tutaj kultywować tradycję karate a nie robić z tego biznes, jako jedyna organizacja jestesmy ograniczani we wszystkim. No i 70 % organizacji odeszło.

Wniosek myślę nasuwa się sam. Wartości zawsze biorą górę nad pieniędzmi, wartości wdłg mnie to podstawa, reszta jak pieniadze czy cos innego przyjdzie sama z czasem.
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 130
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Co nieco ode mnie dla ludzi od serca

Postautor: Xardas » 16 lut 2018, 7:16

Czym jest MÓZG

Szedłem wczoraj na busa. Podobnie jak przy pierwszym przekazie od Jezusa również usłyszałem głos który zaczął przemawiać. Postanowiłem o tym napisać ponieważ myślę że może to być w jakimś stopniu pomocne.

Jak wiadomo mózg nasz rozum kochany jest swego rodzajem komputerem biologicznym, centrum dowodzenia organizmu który nadzoruje jego pracę. Znajduje się też tam szyszynka. W medytacjach opisałem jak to najpierw pokazała mi się nić DNA potem fragment filmu a następnie pewien obrazek. kręgi w zbożu które są odzwierciedleniem cząsteczki melatoniny produkowanej w szyszynce.

Jak to zostało przedstawione. Mózg, komputer biologiczny który odbiera wszystko ze swojego otoczenia, to co widzi to co słyszy, ponieważ wszystko to co widzimy jest energią/wibracją zatrzymaną w czasie. Komputer ma jakaś pojemność, czym mózg ma ?? no cóż jeżeli ma to jest bardzo duża :D ale dokładnie ile co i jak to nie wiem. I do komputera wprowadzamy jakieś dane które mają swój ,, rozmiar ,, . Możemy te dane przechowywać skasować kto co woli.
Podobnie jest z mózgiem. Z tym że jeżeli chcemy to zapamiętujemy, jeśli nie to nie, i tu jest to co ludzie mówią ,, panowanie nad rozumem nad myślami,, Jak zostają wprowadzone dane ??
Tu oczami wyobraźni zobaczyłem mózg . Wszystko to co widzimy a juz napewno co słyszymy to fale. Tu zauważyłem jak taka fala sinusoidalna leci w kierunku mózgu, on jakby to przyjmuje i dookoła niego tworzy się taka wibracja/aureola która drga z tą samą częstotliwością. I potem mamy jak np ktoś słucha ulubionej muzyki posłuchał 5 razy i muzyka mu gra w głowie. To coś jak magnesowanie, kiedy przykładasz coś metalowego do pola magnetycznego to ten element staje się magnesem i przyciąga inne przedmioty, i tutaj znowu jest analogia do tego że myśli to moc/energia, jakie tobie uczucie towarzysz o czym pomyślisz to zacznie wracać. Mózg drgający z jakąś częstotliwością nachodzą na niego inne częstotliwości które się nakładają na siebie, i tak mamy wprowadzone dane z otoczenia
Ponieważ znajduje się szyszynka jest też połączony z sercem/duszą.Kiedy nic go nie zakłuca.
No właśnie, niestety dzisiejsze czasy robią wszystko żeby to zrobić i ogłupiać ludzi. Alkohol i papierosy powodują że częsć komórek mózgowych TRWALE I NIEODWRACALNIE OBUMIERA czyli odejmujemy sobie część pojemności. O muzyce już napisałem wyżej,
Telewizor- Oglądając filmy my to widzimy tak jak na codzień, muzyka/słowa i sam obraz powoduje uczucie jakbyśmy to wszystko czuli i tam byli. Przeżywamy to co bohater/bohaterowie. Komputery/gry komputerowe które też stają się takie jak filmy i też ,, wczuwamy się,, w jakąś tam rolę.
Ekrany jak wiadomo produkują szkodliwe promieniowanie które wpływa na nasz mózg, na oczy. Potem przekłada się to na tryb dnia.
Ludzie mówią że są rozkojarzeni i nic do nich nie dociera, sam tak czasami mam kiedy jestem tak zmęczony tak rozkojarzony np długim siedzeniem przed komputerem w pracy że totalnie nic do mnie nie dociera z otoczenia a tym bardziej jeżeli coś czytam.
Co to powoduje ?? Jesteśmy łatwym celem manipulacjii innych ludzi. Mózg odmawia posłuszeństwa nie mamy czasu się zastanowić, jesteśmy rozdrażnieni i zmęczeni.

Co wtedy zrobić ?? Można ,, zwolnić,, jak pisałem wyżej o powolnym i głębokim oddychaniu. Sen jest bardzo wskazany. Kiedy mózg drga z dużą mocą nie mówiąc o tym że jest napromieniowany pewne częstotliwości zaczynają do niego nie docierać nie mogąc się przebić. ,,Zwalniamy ,, poprzez sen, oddychanie, nie wiem może są jakieś inne jeszcze metody :D

Wtedy z silnego pola dookoła mózgu robi się słabsze pole. Nie drga z taką siłą. Nie jest naświetlony i może swobodnie pobierać informacje z otoczenia. Kto się tam w jakiś sposób rozwija zmienia swoje życie słucha też głosu duszy/wszechświata. Jeżeli mózg zakłóca głos nie jest wyraźny co też zauważyłem po sobie że nie raz coś słychać ,, fragmentami ,,

Oczywiście każdy wybiera co chce. Można wybrać zabawki zwane technologią, ale wtedy widać czym to kosztuje. A można być ,, prostym człowiekiem,, Wypoczętym nieogłupionym mądrym.Oczywiście nie twierdzę że technologia jest jakaś zła, stony komunikatory itp. Tutaj kłania się umiejętne korzystanie. Choć sami widzicie kto słucha Arona który nie przeczytał książki a tylko sobie potwierdza w filmach to co widzi. Zresztą dawno temu nie było telefonów, a ludzie jakoś się dogadywali
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 130
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Co nieco ode mnie dla ludzi od serca

Postautor: Xardas » 18 lut 2018, 14:57

Ten wpis będzie trochę długi ponieważ są to kolejne moje spostrzeżenia. Bardzo prawdopodobne że co nieco się powtórzę i możliwe że Aron też o tym mówił. Co nieco przykładów na sobie podam. Ale zacznę od kilku pytań które skieruję do Was, oczywiście nie do wszystkich ponieważ Góra skierowała mnie do tej cudownej istoty jakim jest Aron a następnie tutaj i do pozostałych

Dlaczego w ludziach jest tyle złosci nienawisci?? Dlaczego każdy patrzy z poziomu ,, ja , moje,,. Dlaczego ten co mysli inaczej i mowi inaczej mówi o Bogu o dobru i milosci jest uważany za chorego psycicznie??
Przecież rodzina powinna się milowac, szanowac, wspierac nawzajem. A dzisiaj mamy ,, pan i włądca ,, przed tv. ,, bo moje jest mojsze a jak ci nie pasuje to sie wyprowadz bo mi sie wszystko nalezy,,
Dziecko mowi do rodziców ,, wy sie nie naszujecie, nie ma w was grama miłosci, ja nie chce byc tacy jak wy i nie zmuszajcie mnie zebym robil to samo, jestescie nieszczesliwi, co wam pozycja i tytuły dały jak wy totalnie staciliscie człowieczeństwo.


aaa bo ty taki owaki i zmiana tematu, trzeba z tobą iśc do lekarze bo z tobą coś jest nie tak i znowu zmiana tematu wypowiedz pełna złosci arogancji.

Czyli człowiek który mówi i szczesciu i milosci, mówi ,, badz dobrym człowiekiem nie pij nie przeklinaj szanuj blizniego swego ,, jest uwazany za nienormalnego któy powinien się leczyc ?? Czyli normą dla ludzi jest zło ?? jest picie palenie przeklinanie ze dziecko to niewolnik rodziców ??
Bo on musi pracowac bo on musi byc prawnikiem sędzią lekarzem ??
Kiedy dziecko mówi nie nagle sie okazuje że depresja, dziecko ucieka z domu, popełnia samobójstwo. Ale oczywiscie to nie nasza wina to wina dziecka, to dziecko jest złe nie my. Tak samo kiedy słowa nie docierają i zaczyna się uprzykrzanie życia bo on nie jest taki jak chcielismy.

I tutaj przytoczę cytat z Ewangelii Mateusza ,, Nie przyszedłem przyniesc pokoju lecz miecz, przyszedłem podzielic ojca z synem matkę z córką synową z teściową, i będą nieprzyjaciółmi cżlowieka domownicy jego,,
Kiedy ja to usłyszałem rok temu oczywiscie nie rozumiałem, jak to Bóg zły karze. Teraz widzę po sobie kiedy ja się zmieniam, kiedy zrozumiałem że złosc agresja do niczego dobrego nie doprowadzają.Bo siejąc złosc agresję, i kiedy myślisz ze z tym walczysz tak naprawdę nie walczysz tylko karmisz coś co nawołuje do walki.
Chodzi tu o to że kiedy tak jak pewnie w przypadku wielu z was rodzice w systemie a dziecko szuka miłosci i znalazło drogę, rodzina się sypie bo dziecko wygaduje bzdury, jest opętane bo smie mówic ze system i to co robi jest zły. Ale to nie my jesteśmy zli to dziecko jest złe

Ludzie myślą że złośc dodaje sił. bzdura. ja widzę to tak że złośc to oznaka słąbosci, jezeli krzyczysz, wyzywasz, złoscisz się jestes słaby. I nagle brakuje argumentów co jeszcze mocniej powoduje gniew, zmiana tematu. a czlowiek spokojny zrównoważony tylko sie smieje i jednoczescie sie smuci bo ten człowiek jest tak naprawde biedny. a potem pretensje do wszystkich bo ja mam tak a nie inaczej, m nie to boli ja to stracilem. ale oczywiscie to nie moja wina.Bo wszyscy sie złoszczą wszyscy przeklinają wszyscy krzycza na zony i dzieci. no to zadam pytanie

Skoro to wszystko jest takie idealne to dlaczego jest tyle ogólem nieszczescia ???

Może najwyższa pore się zastanowic jaki ja jestem ?? co we mnie jest. dobro czy zło? Zmiany w pierwszej kolejnosci musza nastąpic od nas samych, zmieniajac siebie zmienimy wszystko. To światło rozswietla mrok i swiatło było na poczatku, a nie mrok gasi swiatło. Wtedy nie bedzie pretensjii do dzieci ze moje dziecko sie buntuje. Jak ma sie nie buntowac skoro bierze od ciebie przykład, ale nie to nie moja wina to wina dziecko.

Moim rodzicom sie to nie podoba, ile razy ja słyszałem ze cos sie ze mna dzieje, ze jestem jakis dziwny inny, i trzeba isc ze mną do lekarza, że jestem miekki, i obrazalski.

Wiem że tutaj mnie nikt nie zna, naprawdę sporo przeklinałem, narzekałem. złosciłem się i rzeczy nie raz po domu fruwały. 3 razy się upiłem w życiu, na 2 wycieczkach w tecnikum i studiównce. Normalnie alkoolu nie pije i nie pale bo wiem że to złe i nie smakuje mi to, wtedy piłem jak sie to mówiło ,, okazjonalnie ,,

Teraz czuje coraz większy spokój, dookoła burza a tu cisza, i dzieku temu sie widzi jak inni w swej złosci gubią się i zmieniają temat rozmowy, jak bardzo są zagubieni i biedni. Nie przeklinam, nie pije nie pale nie słodze herbaty staram sie nie jest miesa i go ograniczyc, ale jedno moim rodzicom musze przyznac racje. powinienem wiecej sie usmiechnac, no coż, nikt ideałem nie jest i nawet to co pisze nie oznacza ze wszystko wiem bo wiem ze to niekonczaca sie nauka.

Wiec rodzice tą zmianę uważają za złą <laughingneqw> I trzeba mnie leczyc bo sie coś dzieje. ciekawe czy to choroba <laughingneqw>

Ale bardzo się cieszę, kiedy oglądam Arona, kiedy mogę się tutaj rozpisac, kiedy czytam innych oraz komentarze pod Jego filmami cieszę się że nie jestem sam i są ludzie którzy mają podobne poglądy. To bardzo podnosi mnie na duchu i dodaje siły do zmiany, bo dzieki tej zmianie wszystko z ludzi wychodzi. Nie dopuscmy do tego żebysmy skonczyli jak na Marsie. Im więcej ludzi przejrzy na oczy, im stanie sie to szybciej tym ludziom bedzie się lepiej żyło i nawet ci uparci którzy mówią że to złe wkoncu dostaną i oni lekcję pokory kiedy zobaczą że swiat się zmienia.
Dajcie swoim przykładem dobro i miłosci, a dzieci nie beda sie buntowac, nie złoscia arogancją, bo ta moja walka z tym doprowadziła mnie do tego że 3 razy chciałem popełnic samobójstwo. Lecz miłoscią, spokój miłosci i dobro to najlepsza broń na zło, i z całym sercem mówię to na swojej podstawie.


Chciałbym w tym miejscu serdecznie podziekowac wszystkim ludziom, Aronowi który przeczytał moje maile. Tą rozmowę z Jezusem i podróż na Marsa mam tutaj zapisaną wiec jezeli ktoś czytał i oglądał to pewnie sie domyśla że to o mnie chodzi ;))
Dziekuje wszystkim i również pozdrawiam że mogłem cos zrobic i byc przykładem, to przepiekne i cudowne uczucie i zrobie wszystko zeby sie rozwijac do przodu poniewaz dzieki takim ludziom człowiek zmienia się na lepszego.

Obejrzałem kilka razy ten film ponieważ ten film to jedno wielkie źródlo energii i sam oglądając nie mogłem się nadziwic ze to naprawdę ja. Dziekuje za te wszystkie miłe i pozytywne komentarze oraz ze tutaj jestem z wami. Bo to dzięki Wam jest ta siła do zmiany

Chciałem tu też przytoczyc dowód na to ze mysli mają moc. Ponieważ komentarze komentarzami a wyswietlenia rosną, poczułem ogromną dawkę pozytywnej pieknej pełnej miłosci energii. Jak żyje na tym świecie przenigdy czegoś takiego nie czułem, moje serce nigdy w takim stanie nie było, ten ogrom energii spowodował że aż popłyneły mi łzy w oczach, i ta świadomosc że mogłem coś dobrego zrobic.
Dlatego dziekuje wszystkim tym co również w myślach czy jakikolwiek inny sposób wysłali tą pozytywną energię. Bo komentarzy w stosunku do wyswietlen była garstka i nawe ci co nie napisali a wystarczy ze pomysleli.... To skupisko myśli spowodowało że znalazłem się w takim stanie którego przenigdy nie doswiadczyłem, a to najlepszy dowód na to że to co myślimy ma ogromne znaczenie i mysl mają moc
Poniżej zamieszczę link do filmiku
https://www.youtube.com/watch?v=Ea50POt45Pw
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 130
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Co nieco ode mnie dla ludzi od serca

Postautor: Xardas » 20 lut 2018, 12:42

,, Boże, dziękuje ci za to jakim mnie stworzyłeś, dałeś mi wszystko co potrzeba, jestem jedyną orginalną istotą, takim mnie stworzyłeś za co ci dziękuję Tatusiu. Proszę, weź mój kielich, opróżnij jego zawartość, wylej wszystko co zbędne, napełnij go proszę miłością, szlachetnością, wszystkimi wartościami jakie płyną od Ciebie, naucz mnie proszę z nich korzystać. Proszę weź mnie za rękę i poprowadź, abym nie zboczył z drogi, tylko w Tobie wiara siła, miłość, wiem że przy Tobie nic mi się nie stanie ponieważ mnie ochraniasz. Przeparaszam siebie za to kim byłem i jaki byłem, przepraszam swoją duszę że jej nie słuchałem, Pragnę podążać tylko z Tobą i przy Tobie,,


Wypowiadając to za pierwszym razem przeżyłem to piękne spotkanie z Istotą Szarą o czym pisałem. To moja wersja, Aron miał podobną jeżeli chodzi o kielich. Wypowiadając ją czuje że ma w sobie moc, czuje jak moja dusza się uśmiecha, czuje jak coś ze mnie schodzi.
Wypowiadając to dotarło do mnie kim jestem. że jestem jedyny orginalny jak każdy. I nie ma potrzeby się zmieniać. Często oglądałem filmy aby podnieśc swoje ego i ,, naładować się ,, niewiadomo czym. Kiedy dotarło do mnie że po co, zamiast docenic sie tym kim jestem i jaki jestem że Bóg dał wszystko czego potrzeba to na siłe próbowałem się zmieniać. I nie należy zwracać uwagi że ktoś powie ty taki czy owaki, ty wrażliwy, bo to co niektórych śmieszy. Taki jestem i bardzo się z tego cieszę że taki zostałem stworzony i Tatuś mnie tym obdarzył za co dziękuję.

Każdy jest orginalną jednostką, naprawdę wystarczy być sobą a inni ..... cóż. nie ma sie co innymi przejmować. Bo inaczej inni beda szczesliwi tylko nie ty :) <zakochany>
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 130
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Co nieco ode mnie dla ludzi od serca

Postautor: Xardas » 25 lut 2018, 17:38

Na polsacie leciał film kogel mogel. Niby w tym nic dziwnego, dla większości, ale ten film wywołał we mnie obrzydzenie i podzięlę się swoimi spostrzeżeniami na temat filmów. nie każdy musi się z tym zgadzac to chyba oczywiste :)

Wieś, typowa polska rodzina. Czyli tatus pan i władca, z mamami to już jest różnie, ale zauważyłem że to przeważnie polskie filmy mają to coś że wywołują we mnie obrzydzenie.
Weźmy obojętnie jaki polski film. Np NIC ŚMIESZNGO
Typowy polski film składa się z domowych awantur, nieraz i przemocy niekoniecznie w rodzinie, hazard, picie ( alkohol ) palenie , używki, przeklinanie, sex.

Są ludzie tak w te filmy zapatrzeni i ja to dobrze widzę np w swojej rodzinie że świata nie widzą, bo to są stare dobre czasy PRL. Czyli mam rozumiec że normą są te przykłady które wymieniłem powyżej ?? Ludzie to oglądają tak naprawdę nieświadomie się programując lub świadomie, bo potem przychodzi sytuacja, obojętnie jaka i zaraz mózg odtwarza to wydarzenie w tym filmie gdzie podano rozwiązanie. A ponieważ taki film jest pełen przykładów które podałem wyżej zostają one naśladowane. Pomijam fakt że TV tak samo uzależnia i widzę to w swojej rodzinie którzy są tak zapatrzeni w to pudło i świata poza nim nie widzą.
Alkohol, scena w filmach gdzie przychodzą goście w odwiedziny, co mają ?? wódkę ... A co to już nie da się bez wódki rozmawiac ?? Ja tego nie zrozumiem nigdy że jakimś warunkiem jest wódka jakby się nie dało uczciwie posiedziec i porozmawiac.I to właśnie wczoraj obserwowałem u siebie przy gościach, nic mądrego dopowiedzenia, co drugie słowo przekleństwa i tylko hasła dawaj dawaj co tak słabo polewaj. No ludzie, przychodzimy się spotykac czy sie napic ?? przycodzimy do kogoś do rodziny do znajomego czy do wódki ?? Która nastepnie uzależnia również i to wszystko się zapętla tworząc reakcję łańcuchową. Nie mówiac o dzieciakach które na to patrzą. no jaki rodzice dają przyklad tym dzieciom ?? Tak że to normalnie że przeklinamy pijemy to normalne że tatus pan i władca ??
A potem szok. moje dziecko przeklina, moje dziecko bije terroryzuje, gdzie sie tego nauczył ?? to szkoła winna i otoczenie, nie my jestesmy niewinni. Tak najlepiej to zwalic na cos innego wogóle bojąc się wziąśc odpowiedzialnosc za dziecko. Syn czy Córka to także odpowiedzialnosc dla rodzica i to jak sie dziecko zachowuje w szkole mozna wiele wyczytac z niego jak jest u niego w domu, bo to z domy dziecko wynosi to czego się nauczyło. No ale czego się nauczyło ?? Pic palic przeklinac bic

Zobaczmy teraz jak ogląda to w filmach, Bo w filach też tak robią to ja też. Idelanym przykładm tutaj będzie film NIC SMIESZNEGO. który mnie totalnei przeraża. film od LAT 12?? A co pokazuje ?? Nagośc sex niezaspokojonego gościa, przekleństwa. No teraz proszę sobie wyobrazix że 12-13 latek/latka patrzy na taki film. Dziecko które jest najbardziej podatne na programowanie się. Oglądnie raz drugi trzeci. co zrobi?? idzie do szkoły i robi to samo. I ten sam przykład, nauczyciele dzwonia po rodzica rodzic nie on tak sie nie zachowuje w domu to wina szkoły i otoczenia.

Są tak zwane śmieszne filmiki, mam fb i sam nieraz obserwuję jak to promuje się przekleństwa jakby tego nie dało się powiedziec bez łaciny, oglądają tak zwane FAILE i potem robią to samo w świecie rzeczywistym.

Przeraża mnie ten świat coraz bardziej. Ludzie którzy mówią o Bogu o dobru i miłości, mówią bądź dobrym czlowiekiem pełnym szlachetności są uważani za chorych psychicznie i robi się wszystko żeby uprzykrzac im życie. Ale zadaj pytanie czy w takim razie twoją normalnoscią jest przeklinanie picie palenie bicie ?? Zaraz się wszystkiego wypierają, nie mając argumentów trzeba zwyzywac epitetami i zmienic temat żeby czasem nie drążył tego tematu.

Od tak działa właśnie zło. Tak jak z nazwą masoni i iluminaci co zostalo przekręcone pojęcie dobra i zła również zostało tak samo przekręcone.

Ale należy jedno pamiętac, ja tutaj widzę słabośc, ktoś mysli że krzyki dodają siły, nie. złości to objaw słabości, kiedy za bardzo chcesz postawic na swoim a nie ma sz argumentów wtedy człowiek się gotuje, bo ja chce bo musi wyjsc na moje, nie wezme za to odpowiedzialnosci, zrzuce na niego. Wtedy cały kipi z nienawiści byleby tylko go to nie spotkało. Złosc to nie objaw siły. Ty tylko pokazujesz jaki jesteś słabym człowiekiem, to znaczy ze nie rozumiesz czym jest tak zwane życie nie rozumiesz co sie dzieje i nie rozumiesz jak świat funkcjonuje.Siejesz niepotrzebne zło a tak naprawdę wyrządzasz sobie krzywdę i udowodnię to na poniższym przykładzie jak to zostało pokazane:

Wyobraź sobie człowieka zasilanego baterią wzdłuż kręgosłupa. Tam jak meridianami przepływa energia CHI tak i z tej baterii płynie prąd po ciałym ciele takimi kanałami. I puki nic sie nie dzieje, nie ma zwarcia wszystko jest ok. A teraz kiedy się złościsz co się dzieje ?
Prąd to moc, energia, przewód może się spalic tak samo jak odbiornik. Złoszczac się podkręcamy sobie moc tej baterii co powoduje że tego prądu jest więcej. Ponieważ każdy przewód ma określony prąd i napięcie zwyczajnie się spala co spowoduje spalenie odbiornika. A w tym wypadku naszego ciała


I tak to działa. Tak więc czy złościc się oplaca ? Według mnie nie, ale każdy ma wybór i wolną wolę i co posiejemy to zbierzemy
Opisywałem to wyżej. tak zwany SYSTEM można określic jako ogromne koło, jedna czynnośc powoduje drugą. Odstawienie używek sprawi że ludzie znormalnieją beda miec nieco czystsze umysły. mniej patologii co przełoży się to na dzieci i następne pokolenia. A to z kolei przełoży się na psychikę, wyniki w nauce, dziecko bedzie zmotywowane i przełozy ię to na jego życie i swoim życiem da przykład innym i swoim dzieciom
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,


Wróć do „Blog.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości