...

Twój pamiętnik online.
.
<yahoo> Wszystko tu jest w temacie! Nic nie jest off top!
.
Może to być narracja szukającego obudzenia, obudzonego lub osoby, która zaciekawiła się ruchem obudzonych. Dziś intucja mi podpowiedziała to i tamto... albo wszystko co jest ważne, co przerobiłeś/zintegrowałeś/odkryłeś, co chcesz zachować, utrwalić. Może być to blog czasu realnego czyli każdego dnia wpis lub wpisy typu "jak mi się zachce/mam coś ważnego, to piszę jak nie to nie". Jeżeli spotkało Cię wydarzenie o którym nie masz z kim porozmawiać, aby to wyrzucić z siebie.
.
<chatownik> Wyżyj się na klawiaturze, żeby ciśnienie zeszło!
.
Tematy tutaj to ciekawostka z tego jak Ci zleciał dzień, choć pewnie wydaje Ci się, że nikogo to nie obchodzi, ale co tam, samo napisanie tego działa relaksująco...
.
<serducho>
.
Zachęcam wszystkich do pisania swojego bloga z poziomu serca i komentowania blogów innych. Nowy temat w tym dziale to Twój nowy Blog.
Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1033
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: ...

Postautor: edyta » 24 lip 2017, 9:57

Postanowiłam zostawić sobie otwarta furtkę...na to hymn medytować pomimo zakazów na to hymn robić to co lubię i kocham jak również na to ze być może spotkam kogoś...z kim nie będę żyła na nakazach i zakazach.

W medyta ci zobaczyłam statki a z nich wydobywal się biały dym pierwsz wrażenie byli takie ze one płona i pojawił się lek w postaci ciepła w brzuchu ale okazało się ze to nie jest z dym płomieni a taki biały po prostu i usłyszałam słowa" nie wojna" na wysokości czoła pojawia się intensywne fioletowe światło i jakby we mnie wchodzi przez czoło.niebardzo umiem to zinterpretować ale może się rozwinie z czasem.
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1033
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: ...

Postautor: edyta » 24 lip 2017, 12:34

Marzenka tak niefortunnie rypła ze połamala nogę i zerwała więzadła .dzis ma operacje a ja z nowu jestem na agencji po której trudno jest nie czuć się jak maszyna.ech...może dam rade może nie nie mam już ciśnienia ze musze dać.a w ogóle to chyba rozejrze się za czymś innym ...
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1033
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: ...

Postautor: edyta » 28 lip 2017, 5:55

Śniła mi się mama...ze na działce zbudowała piękny drewniany dom.ja z kimś byłam w tym domu a mama była ojcem w domku który jest na działce w rzeczywistości.bardzo mnie to zaskoczyło gdy się obudziłam i pomyślałam że ojciec niedługo umrze i rodzice się "dogadaja"bo przecież on ją tak bił itp ze ona bardzo się go bała i unikala jak ognia...mam nadzieje ze się mylę a sen byl dlatego ze ojciec po prostu spędza całe dnie na działce a ja wiem ze mama tam jest.a może działka to po prostu miejsce na cmentarzu a drewniany dom to trumna i to ja umrę? Kiedyś na pewno ale może ten sen nic nie oznacza poza tym ze chciałabym założyć własną rodzinę a nie żyć tym co u innych.w każdym razie sen był taki realny ze może po prostu kiedyś zbuduje tam dom a pomysł dala mama :)
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1033
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: ...

Postautor: edyta » 28 lip 2017, 16:24

Gdy byłam mała stanęłam na balkonie na 14ym pietrze na krześle a barierke miałam na wysokości kolan i tak się wychylałam.moja siostra Dorota podeszła po cichu do mnie i mnie złapała od tyłu ściągając z krzesła.zapomniałam o tym prawie ale ktoś mi o tym w medytacji przypomniał.pokazane mi było ze w jakimś alternatywnym świecie wyskoczyłam z tego balkonu siostra nie zdążyła mnie jakby złapać i byłam w świecie po śmierci a bardzo czuły pełen miłości głos powiedział "nie rób tak wiecej"to stąd wzieły się natrectwa by skoczyć przez całe moje życie jako dziecko chodziłam we śnie i budziłam się np na parapecie przy otwartym oknie chciałam skoczyć by latać tam w tamtym świecie bo go pamiętałam a mama musiała mnie pilnować. ale powiedzial ze mam czas..dobrze się stało .papa smerf otworzył bramę i tam się to działo .chciałam to napisać z większą składnia bo pisałam ale po trochu i od czapy a teraz po kolei co było.to tak jakbym pogodziła się ze śmiercią ale i z jakąś cEscia mojej duszy która głośno krzyczała ze chce byc tam a nie tu.TERAZ juz chce być tu...póki jest dany czas na to jest to ,gdy przyjdzie czas na co innego będzie co innego.
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1033
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: ...

Postautor: edyta » 24 sie 2017, 8:43

No wiec żyje ....bo życie żyje .dostałam prace w kasynie .mam już trochę dość tego ze starzy ludzie których obsługuje ciągle narzekają i każdego coś boli zabardzo współczujące i tracilam energię i zdrowie wiec...liczę na to ze teraz będę patrzeć na ludzi którzy się bawią i nie traktują pieniędzy nazbyt serio.obym dala rade ...wiedza to nie problem ale praca jest na nogach a ja po złamaniu kręgosłupa mogę nie dać rady stać j chodzic cały dzień .no ale nic.jesteśm dobrej myśli bardzo się ciesze a jakby co zawsze mogę wrócić do tej pracy no bo coś jednak robić należy .wszystko się układa i CORAZ bardziej widzę jak modlitwy przeczucia po prostu się spełniają i jak niewiele wysiłku potrzeba gdy w życiu przewodniczy wiara w źródło i dialog z nim choć i monolog "pomaga "

Otrzasnelam się z poczucia bycia ofiarą i tego ze nic się nie udaje to było jak nastawienie kręgu na właściwe miejsce albo jak sxholowanie wozu na właściwy tor i teraz już wiem ponownie ze wszystko jest tak jak ma być a brak walki oszczędza energię .
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1033
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: ...

Postautor: edyta » 06 wrz 2017, 7:03

Potrzebuje cudu...by pomóc jakoś ojcu.brak mu chęci do życia .jest już trochę stary obolały i ciągle pije.po ostatnim razie gdy pobiegłam do niego z płaczem i błagałam by nie pił jakiś czas było lepiej i w sumie sporo się zmieniło ale ostatecznie wódka została.Andrzej praktycznie codziennie jeździ na działkę z ojcem bo buduje tam domek wiec ogólnie tata nie jest tak samotny jak wcześniej a ja staram się być z nim w weekendy i jakby złagodział i się rozpogodzil ale nadal pije.mówi ze to dlatego że nie może spać albo że dlatego ze go coś boli albo że dlatego ze po prostu jest chory i musi pić i ciągle to wygląda jak w kołowrotku.jakiś czas nie pije potem pije mało i jest na chodzie a potem tak pije ze potem na kacu nie może się ruszać wracają mu objawy jak w czasie udaru a ja biegam do niego i podaje mu zupy i elektrolity i różne takie by doszedł jakoś do chociaż połowy swoich sił.rodzina nie pomaga...siostry nigdy go nie lubimy za to co kiedyś robił i nie chcą go znać a brat przestał się do niego odzywać bo jest na niego zły ze pije.załatwiłam mu leczenie ale w ostatniej chwili zrezygnował...i ostatnio musiałam wezwać do niego karetkę bo dzwonił w środku nocy ze chyba ma udar znowu.potem rozbił sobie nos na balkonie próbując wyskoczyć ...czuje się coraz bardziej osamotniona i bezradna modlę się o zmiany i widzę że jest lepiej niż było ale nie wiem jak jeszcze mogę mu pomóc i czego on właściwie oczekuje bo przecież nie mogę mu dogadzac podczas gdy on sam zabija się codziennie.wiec jeśli możecie i chcecie to proszę was o modlitwę za niego bo ja już tracę nadzieje...
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1374
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Re: ...

Postautor: ZbyniuRoksana » 07 wrz 2017, 14:23

Oj...bardzo trudny temat. Czasem ciężko się pogodzić z tym, co robią nasi bliscy ze swoim życiem. Próbujemy ich wyciągać czasem na silę z tarapatów, w które na własne życzenie wpadają. Często pełne goryczy, nasze bezowocne wysiłki nie wnoszą większej poprawy....Cóż, pozostaje tylko wspierać słowem, wyrozumiałością i cierpliwością. Wkurzaniem się czy irytowaniem za dużo nie wskórasz. Jedynie okazywaniem ciepła i serdeczności (choć wiem, że w takiej sytuacji to trudne) można w jakimś stopniu przemówić do rozsądku osobie, która potrzebuje cały czas naszego wsparcia bez względu na czyny i zachowania, jakie żywi do bliskich. To również nauka dla nas. Tobie udaje się wyciągać pozytywne wnioski, bo w najtrudniejszych momentach życia taty nie odwróciłaś się od niego. Bo łatwiej uciec od problemu, zostawić go innym i nie umieć wybaczyć wszelkich niesympatycznych zdarzeniom z przeszłości. Brak wyrozumiałości i przebaczenia czyni z nas zatwardziałymi jednostkami nie godnymi miana tej cząstki w nas, która jest darem od Stwórcy. Masz moje wsparcie :)

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1033
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: ...

Postautor: edyta » 07 wrz 2017, 16:54

Dziękuję ZbyniuRoksana
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1033
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: ...

Postautor: edyta » 06 paź 2017, 13:07

"Wraca nie do przeszłości jest ograniczeniem samego siebie"gdy to przeczytałam poczułam w sobie glos by temu nie zawierać...bo czy na pewno...? Oczywiście bujanie myślami bez przerwy w tym co było zabiera czas i energię na to co jest i wiadomo ze trzymanie się kurczowo tego co było może ograniczać ale czy takie "zwykłe "wraca nie do przeszłości aby na pewno jedynie ogranicza ?czy bez tego co było mielibyśmy jakiekolwiek odniesienie do tego co jest ?do znaczenia słowa konsekwencja i chyba co najważniejsze zmiana...mówi sie ze aby coś upuscic należy to najpierw złapać i może właśnie takim złapaniem czegoś w sobie jest myślenie o tym co było ?taki jakby swoisty rachunek sumienia bez którego nie wiedzieli byśmy co chcielibyśmy od dziś robić inaczej niż poprzednio.mój przykład..może nieco skrajny ale gdy umarła mama często wspominałam kiedy i jak z.mojego powodu nie miała powodów do uśmiechu.dzięki temu wracaniu do przeszłości zrozumiałam na jak wiele zdarzeń i zachowań miałam wpływ a na jak wiele go nie miałam choć mogłam mieć.co takiego jest w nas jes li to nie sumienie ze gdy zrobimy coś "zlego" to.potrafi to za nami chodzić dopóki czegoś nie pojmiemy nie wyciągnie my nauki i nie postanowimy poprawy ,zmiany.czy bez odniesienia do tego co było wielu z nas nie mogło by powiedzieć sobie czegoś w stylu jestem jaka jestem i się nie zmienie bo po co i dlaczego ?nie ma co przecenić tego co było ani żyć jedynie tym co było ale myślę że nie należy też nie doceniać przeszłości bo to często właśnie w odniesieniu do niej poznajemy takie wartości jak szacunek wybaczenie rodzaje miłości i jej przejawy a także wiele wiele powodów do ZMIAN.
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...

Awatar użytkownika
edyta
Złoty Użytkownik
Posty: 1033
Rejestracja: 24 lis 2016, 22:00

Re: ...

Postautor: edyta » 10 paź 2017, 6:41

Moje wewnętrzne anteny znów odbierają wszystko jak leci.kiedyś juz tego doświadczyłam i blokowałam to lekami ale odkąd medytuje leki swoje a to swoje.gdy kładę się do łóżka chwile potem słyszę różne głosy.nie jest to konkretna rozmowa.to jakby kręcić korkiem po stacjach radiowych gdzie co chwila odbiera się różne fale.tylko silna intencją i skupienie mogą sprawić że wychodzi z tego jakiś konkre.emocjonalnie tez ostatnio czuje jakby Fale nie swoich emocji.A może moich w jakieś małej mierze a to co odbieram mocno je nasila.nie mam na razie pomysłu jak nad tym bardziej zapanować bo gdy zwyczajnie idę spać to mam ochotę odpuścić sobie skupienie i intecje.jeśli macie jakieś pomysły to zachęcam do pisania. Spróbuję jeszcze wszyc w opaskę miedziany drucik i zakładac.może trochę się to przyblokuje bo szczerze mówiąc to w takiej postaci odbieranie świata jest męczące i trudne bo zatracam "ja" a w tedy łatwo o obłęd.
Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały czas czuwasz nade mną.Boże dziękuję za cud życia, w którym biorę udział .


Ufaj Bogu..
-proś o cud...


Wróć do „Blog.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość