Przebudzenie a proza życia...

Twój pamiętnik online.
.
<yahoo> Wszystko tu jest w temacie! Nic nie jest off top!
.
Może to być narracja szukającego obudzenia, obudzonego lub osoby, która zaciekawiła się ruchem obudzonych. Dziś intucja mi podpowiedziała to i tamto... albo wszystko co jest ważne, co przerobiłeś/zintegrowałeś/odkryłeś, co chcesz zachować, utrwalić. Może być to blog czasu realnego czyli każdego dnia wpis lub wpisy typu "jak mi się zachce/mam coś ważnego, to piszę jak nie to nie". Jeżeli spotkało Cię wydarzenie o którym nie masz z kim porozmawiać, aby to wyrzucić z siebie.
.
<chatownik> Wyżyj się na klawiaturze, żeby ciśnienie zeszło!
.
Tematy tutaj to ciekawostka z tego jak Ci zleciał dzień, choć pewnie wydaje Ci się, że nikogo to nie obchodzi, ale co tam, samo napisanie tego działa relaksująco...
.
<serducho>
.
Zachęcam wszystkich do pisania swojego bloga z poziomu serca i komentowania blogów innych. Nowy temat w tym dziale to Twój nowy Blog.
Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1372
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Przebudzenie a proza życia...Roksana

Postautor: ZbyniuRoksana » 26 lis 2017, 15:34

Przebudzenie.... fragment z filmu „Nasz dom”

Życie się nie kończy, a śmierć to mroczna iluzja.
Zamknięcie oczu nie przesądza o naszym losie.
Trzeba samemu kierować własnym dramatem lub komedią, dopóki nie przejdzie się wszystkich dróg duchowego rozwoju.
Dopiero wtedy odnajdzie się wody boskiego oceanu.
Jedno życie, to jeden czyn, jedno ciało, to jeden dzień. A śmierć? Śmierć jest oddechem odnowy.
Ale nie będę cierpieć z powodu wieczności.
Zawsze można zacząć od nowa.
Święty głos, przemawiający w sanktuarium mojej duszy, pełen jest przebaczenia....
Załączniki
Kadr z filmu - Nasz dom.jpg
Kadr z filmu - Nasz dom.jpg (53.57 KiB) Przejrzano 688 razy

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1372
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

10 PODSTAW BYTU – Pamiętaj, aby dzień święty święcić... Roksana

Postautor: ZbyniuRoksana » 30 sty 2018, 17:22

W tym momencie muszę zgodzić się w pewnej mierze z kościołem. Niedziela to dla dużej większości z nas dzień relaksu, odpoczynku od codziennych zmartwień. Gdyby instytucja kościelna nie wybrała dla nas czasu, w którym możemy na spokojnie wypocząć, pewnie wykorzystalibyśmy ten moment na wykonanie zaległych prac. Słowo „niedziela” od zawsze widniało w naszej głowie jako odświętny strój, sprzątnięty dom, wizyta w kościele. Skoro trwali wyznawcy ogólnej religii powierzają ten dzień Bogu, kościołowi, rodzinie, bliskim, to zróbmy to samo, jednak według naszego spostrzegania ogółu. Podczas przemijania ostatniego dnia tygodnia podarujmy sobie i swojej duszy przyjemność, jaką jest medytacja, spotkajmy się z rodziną, aby umilić im kilka chwil. Niby to niewiele, ale poczują się zauważeni przez kogoś bliskiego ich sercu. Pójdźmy na spacer - do parku, nad jezioro, do lasu - i naładujmy się jakże nieposkromioną i unikalną energią natury zamiast wpaść w bezcelowy maraton między półkami w galeryjnych sklepach. Ale dajmy swojemu ciału również dzień na żądanie (popłoch), też mu się należy. Aby dopełnić koniec tygodnia, uczyńmy ten dzień dniem dobrego uczynku, aby z otwartym sercem rozpocząć następny tydzień.
Jeżeli chodzi o kościelne święta powszechne, typu Dzień Najświętszej Maryi Panny, porozmawiajmy z „bohaterem” danego święta i poprośmy o obudzenie umysłów ludzi, pokój na świecie oraz wzrost świadomości osób rządzących światową gospodarką. Dzisiejszym celem mojego wpisu jest przede wszystkim pokazanie wam, jak można łączyć tradycję z niezależnością, system z rozwojem. Wystarczy odrzucić przekonania i dostrzec odmienne możliwości.
Nowe przykazanie mogłoby brzmieć: Niech każdy dzień wolny od zmartwień będzie świętem dla rozwoju twojego umysłu, serca i ciała.
Załączniki
relaks1.jpg
relaks1.jpg (31.05 KiB) Przejrzano 581 razy

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1372
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Szyszynka - duchowość (Roksana)

Postautor: ZbyniuRoksana » 06 lut 2018, 10:18

Szyszynka
...mityczny organ, trzecie oko.


Część I
Tradycje mistyczne wschodu utożsamiają szyszynkę z najwyższym pierwiastkiem duchowym, co ostatnio potwierdzają również naukowcy.
Rozwinięta szyszynka umownie rzec biorąc, odpowiada za naszą łączność z światem duchowym. Gdy ta łączność jest z pozycji naszej pełnej świadomości, wtedy dopiero zaczyna być ciekawie. Ale dostrojenie się do duchowego wymiaru prócz naszej świadomości potrzebna jest zdrowa szyszynka, która w dzisiejszych czasach jest zatruwana (zwapnienie) na wszelkie możliwe sposoby, choć sami często nie mamy o tym pojęcia, stąd nasze problemy w odczuwaniu bardziej subtelnych przestrzeni.


Biologia
Pierwotnie odkrycie organu zwane szyszynką, przypisuje się greckiemu lekarzowi Herofilosowi z Chalcedonu (IV w.p.n.e), który stwierdził, że ten organ odpowiada za nasze życie duchowe i fizyczne.
Prawdziwy przełom nastąpił jednak dopiero w 1958 roku, kiedy to dr. Aaron Lernier odkrył melatoninę, czyli hormon produkowany i wydzielany przez szyszynkę.
Gruczoł ten jest umiejscowiony w centralnej części naszego umysłu, pozostając w ścisłym kontakcie z kresomózgowiem, który jest zaangażowany w większość procesów fizycznych i umysłowych. Jest również powiązany z siatkówką oka.
Jest wielkości ziarenka ryżu (długość ok. 10 mm, waga około 170mg) i wyglądem przypomina szyszkę. Dzięki temu gruczołowi mamy dostęp do całego wszechświata z poziomu duchowości, co również potwierdzają ostatnio naukowcy w swoich doświadczeniach.

Działanie
Podstawowym produktem szyszynki jest melatonina zwana hormonem snu, gdyż kontroluje pracę naszego biologicznego zegara – reguluje aktywność naszego rytmu dobowego, czyli snu i czuwania.
Melatonina pobudza produkcję hormonu wzrostu, dlatego też dzieci najszybciej rosną podczas snu. Odpowiada również za unormowany rozwój narządów płciowych.
Szyszynka wpływa na prawidłową pracę przysadki mózgowej, tarczycy, nadnerczy i wielu innych ważnych funkcji w naszym organizmie.
Szyszynka wraz z melatoniną ma wpływ na produkcję wazopresyny regulującej gospodarkę wodna organizmu; czyli tzw. strażnika tarczycy; kortyzolu, czyli hormonu stresu i niezbędnej w czasie akcji porodowej oksytocyny.
Jednak najciekawsze dla nas wrażenia związane są z silnie halucynogennym związkiem DMT.

DMT
Związek produkowany w szyszynce w minimalnych ilościach i jego wydzielanie jest nieodczuwalne przez nasz organizm. Gdy jednak szyszynka zachoruje, może dojść do specyficznych reakcji jak zaburzenia równowagi, halucynacje, stany euforyczne, skoki ciśnienia i wyrzuty hormonów.
U osób świadomie wchodzących w odmienne stany świadomości (medytacja, wyjście z ciała itp.), poziom DMT automatycznie wzrasta, powodując naturalne połączenie z bardziej subtelnymi wymiarami. W badaniach naukowych podawanie sztucznie spreparowanego DMT wprowadzało pacjentów właśnie w odmienne, lecz niekontrolowane stany świadomości.
Odkryty związek DMT w 1995 roku przez dr. Ricka Strassmana, pozwala duszy wniknąć do ciała oraz je opuścić, jak również osiągać głębokie stany medytacyjne. Ciekawym faktem jest, że największa intensywność naturalnego wydzielania DMT występuje przy narodzinach jak i przy zejściu z tego świata - czyli śmierci.

Mityczny organ
DMT jest uproszczeniem naukowym, ale też niezaprzeczalnym faktem. Ale aby osiągnąć prawdziwy odmienny stan świadomości, trzeba treningu, wzrostu własnej świadomości i dostrojeniu się do najwyższych energetycznie afirmacji z poziomu dobra, miłości i przebaczenia.
Osiągnięcie stanu „spokoju ducha”, czyli panowanie zarówno nad ciałem jak i umysłem (myśli) w powiązaniu i współgraniu z własną duszą, wpływa na bardziej intensywne wydzielanie DMT, co łączy się z mocniejszym kontaktem z innymi rzeczywistościami.
Szyszynka jest więc kluczem do naszego oświecenia i poszerzania własnej percepcji. Uważana jest za najpotężniejsze źródło najwyższej energii dostępnej dla ludzi.
Jest podstawowym organem naszego ciała w inicjowaniu nadprzyrodzonych mocy i talentów psychicznych. Jest źródłem „szóstego zmysłu”, duchowej wiedzy i inspiracji. Otwiera naszą świadomość, wewnętrzne poznanie, zdolności telepatyczne i kreatywność, pozwalające stać się istotą o bogatszym wnętrzu.

Niszczenie szyszynki
Żyjemy w takiej rzeczywistości, w której nie ma miejsca na indywidualny, nieskrępowany rozwój poza obowiązującym systemem prawno-religijnym. Rozwój zwłaszcza w stronę duchowości, powoduje wzrost niezależności i odporność na zachęty zarówno samego systemu jak i każde inne, wynikające z pośrednich wartości.
Szyszynka, zwłaszcza pobudzana do aktywności wznosi ciągle naszą świadomość na poziomy niedostępne dla osób, utkwionych w systemie. Dlatego system próbuje „jej” aktywność zagłuszyć jeszcze przed stadium rozwoju tego gruczołu w nowo narodzonym ludzkim organizmie.
W ludzkim embrionie szyszynka rozwija się dopiero w 49 dniu od momentu poczęcia. Zniszczenie szyszynki w czesnym okresie dojrzewania, zwłaszcza u małych dzieci powoduje przedwczesne pokwitanie.
Szyszynka jest bardzo czuła na wszelkiego rodzaju szkodliwe substancje, powodujące tzw. zwapnienie organu, które prowadzi do upośledzenia jego działania, co jednocześnie przekłada się na trudności w rozwoju duchowym, jak i bardziej prozaicznym, przyziemnym – zły nastrój, stany depresyjne, brak możliwości swobodnego, głębokiego snu, ciągłe zmęczenie.
Nigdzie nie wspomina się o profilaktyce tego organu, gdyż jest on w ciele ludzkim potencjalnym zagrożeniem dla sprawnego funkcjonowania współczesnego systemu i religijnych dogmatów.
Największe szkody powstają w wyniku używania fluoru, tak powszechnie stosowanego w pastach do zębów jak i wodzie pitnej, płynącej z naszych kranów.
Rtęć i aluminium używane min. w szczepionkach i podawanych od najmłodszych lat życia dziecka, również uszkadzają swobodny rozwój tego gruczołu.
Pestycydy w przemyśle rolnym, służące do oprysków płodów rolnych. Najlepszym przykładem jest Rand-ap firmy Mosanto, jako najbardziej toksyczny i trujący produkt używany w rolnictwie, nie tylko niszczący nasz organizm, ale wprowadzający również zmiany genetyczne w naszym ciele (Rand-ap i produkty GMO firmy Mosanto).
Większość konserwantów stosowanych w przemysłowo produkowanej żywności, którą bezwiednie kupujemy i zjadamy ze smakiem. Starajmy się unikać najbardziej przetworzonych produktów spożywczych i doszukiwać się tych, które są w jak najmniejszym stopniu zmodyfikowane w procesie produkcji. Nie można tego powiedzieć o wszelkiego typu zupkach, sosach, śmietankach itp. sproszkowanych produktach.
Niestety, w ty zestawieniu brylują również papierosy, alkohole i inne używki. Do tego dochodzą produkty wysoce rafinowane (oczyszczane) jak cukier, mąki oraz bisfenol A znajdujący się w plastikowych opakowaniach, na paragonach fiskalnych, a zwłaszcza na opakowaniach w sieciówkach z tanim śmieciowym jedzeniem.

Jak można odblokować, wzmocnić i pobudzić do działania naszą szyszynkę? Cdn...
Załączniki
Szyszynka.jpg
Szyszynka.jpg (256.32 KiB) Przejrzano 551 razy
Ostatnio zmieniony 06 lut 2018, 17:48 przez ZbyniuRoksana, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
Xardas
Aktywny Forumowicz
Posty: 117
Rejestracja: 28 gru 2017, 10:01
Lokalizacja: Andrychów

Re: Przebudzenie a proza życia...

Postautor: Xardas » 06 lut 2018, 12:04

Co do szyszynki mam tutaj bardzo ciekawą grafikę oraz również to opisałem w swojej medytacjii kiedy przez jakiś czas widziałem nić DNA

Moja wizja DNA. Komentarz z filmu że prawda i klucz jest w nas samych plus ten obrazek.
Załączniki
18342002_283984175393925_7420568756745262820_n.jpg
18342002_283984175393925_7420568756745262820_n.jpg (126.58 KiB) Przejrzano 538 razy
,,Chociażbym szedł przez najczarniejszą czerń, zła się nie ulęknę , ponieważ wiem że Ty jesteś ze mną,,

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1372
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Szyszynka - duchowość cz. II (Roksana)

Postautor: ZbyniuRoksana » 22 lut 2018, 19:44

Szyszynka
...mityczny organ, trzecie oko.


Część II

Świadomość
Rozwój duchowy wzmaga się w nas wraz ze zmianą przyzwyczajeń, utwierdzonych w nas od dzieciństwa. Zwłaszcza w spożywaniu produktów pochodzenia mięsnego, które same w sobie posiadają świadomość danego zwierzęcia.
Może to się wydać absurdem, ale wystarczy spojrzeć na osoby, które zrządzeniem losu utraciły palec, kończynę górną lub dolną. Ich brak nie oznacza, że przy zmianie pogody i np. w wyniku stresów różnego rodzaju, odczuwają dyskomfort związany z tą nieistniejącą kończyną, bo ją czują. Czują ból nieistniejącej części ciała, mrowienie, czasem swędzenie. To jest właśnie ta świadomość.
Nasze ciało jest jedną całością, zatem nieświadome wprowadzanie obcej świadomości do naszego organizmu, nie tylko zaniża, zaburza nasze wibracje (energię), ale również oddala naszą szyszynkę od większego odczuwania.
Mało kto wie, że również strach i brak własnej woli, powoduje blokowanie się tego organu. Nie na darmo ciągle do znudzenia powtarzam, iż równowaga emocjonalna i fizyczna w połączeniu z duchową, ma moc uaktywniającą ten mały gruczoł.
Chcemy odczuwać, fruwać, doświadczać, ale przedtem trzeba pozamiatać wszelkie brudy w naszym życiu i powrócić na ścieżkę rozwoju poprzez dobro, miłość i ogromną moc przebaczenia sobie i innym, którzy w naszym życiu wprowadzili dysharmonię.
Warto zadbać o zewnętrzną przestrzeń, wykorzystując do tego celu naszą Matkę Naturę. Spacery w słońcu, którego zimą tak mało są lekarstwem dla naszego organizmu i naszego akumulatora zwanego ciałem. Zamiast w wolnych chwilach uprawiać sport w postaci wypadów do galerii handlowych, w których króluje klimatyzacja i sztuczne oświetlenie, skorzystajmy z uroków natury.
W Niemczech przeprowadzono doświadczenie przy użyciu sztucznego oświetlenia, z którego wynikły zaskakujące konkluzje dot. szkodliwości takowego oświetlenia na naszą szyszynkę, która jest światłoczuła:
- oświetlenie halogenowe do 40% negatywnego wpływu
- oświetlenie energooszczędne do 60% negatywnego wpływu
- oświetlenie LED do 88% szkodliwości
- tradycyjne żarówki to zaledwie 30 % szkodliwości?!
Emanowanie pozytywnymi emocjami i trwanie w nich, automatycznie odsuwa nas od oceniania, zadufania, rozdmuchanego ego itp. niezbyt nośne klimaty z życia wzięte, real nie pobudzając naszą szyszynkę do wzmocnionego współdziałania naszej fizycznej istoty z duchową.

Poprawianie funkcjonowania szyszynki
W kilku krokach można uściślić poczynania, które powinny zaowocować nie tyle lepszym funkcjonowaniem samego gruczołu, ale również za jego pomocą z czasem móc doświadczać coraz większych przestrzeni poza naszym trójwymiarowym wymiarem.
1. Eliminacja trujących substancji oraz oczyszczanie organizmu z toksyn.
2. Nawadnianie organizmu i utrzymywanie odpowiedniej diety opartej na naturalnych produktach organicznych, które nie są przetworzone przez przemysł rolno-spożywczy ( mięso, krowie mleko, produkty rafinowane np. biały cukier).
3. Dieta bogata w naturalny magnez, jod, witaminy z grupy B, bar, witamina K (nie posiłkujemy się suplementami diety na bazie sztucznych, chemicznych związków chociażby w tabletkach, które nasz organizm wykrywa jako toksynę, a jedynie na bazie naturalnych produktów pochodzących z natury).
4. Surowe kakao spożywane w dużej ilości oczyszcza szyszynkę oraz stymuluje jej działanie z uwagi na wysoka zawartość antyoksydantów.
5. Praktyki duchowe, a przede wszystkim medytacja.
6. Ćwiczenia oddechowe, zwłaszcza wywodzące się z praktyk starożytnych Chin (ogólnie rzecz biorąc, staramy się codziennie chociażby przez kilka, kilkanaście minut oddychać wolno z przeponą, by taki oddech stał się naszym naturalnym oddechem, który dodatkowo natlenia nasz organizm i wzmacnia w nas energię).
7. Bezwzględnie powinno się wyeliminować z własnego życia fluor, który jest najmocniej ze wszystkich wewnętrznych organów, przyswajany właśnie przez szyszynkę, co bezpośrednio prowadzi do zwapnienia (zgrubienia) tego gruczołu, a za tym utrudnionego kontaktu z subtelnymi przestrzeniami (duchowymi) lub braku dostępu do tychże sfer, poprzez jego uśpienia w następstwie zgrubienia.


Detoks szyszynki
Fluor
W latach 90-tych naukowiec Jennifer Luke przeprowadziła pierwsze badania dotyczące efektu wywieranego na szyszynkę przez fluorek sodu. Badania wykazały, że zlokalizowana pośrodku mózgu szyszynka jest celem dla fluoru. Szyszynka absorbuje o wiele więcej fluoru niż jakikolwiek inny narząd w ciele, w tym kości.
Szyszynka stanowi magnes dla fluorku sodu, który powoduje jej zwapnienie, a w efekcie spadek jej efektywności w balansowaniu całościowego procesu hormonalnego zachodzącego w ciele.
Od tamtej pory różni badacze udowodnili, że fluorek sodu trafia do najważniejszego gruczołu w mózgu. Jest to jedyna substancja, która atakuje główny gruczoł w naszym mózgu - szyszynkę. Fluorek sodu jest wszechobecny, występuje w produktach spożywczych, napojach, wodzie pitnej i użytkowej. Fluorek sodu jest stosowany w 90% zapasów wody w Stanach Zjednoczonych. Zwykle filtry do wody, kupowane w sklepach, nie usuwają fluoru, jedynie filtry z odwróconą osmozą lub filtry do destylacji wody. Najtańszym sposobem jest więc zaopatrzenie się w destylator wody.
Fluorek sodu jest dodawany do wody, produktów spożywczych, napoi gazowanych, kosmetyków, dosłownie wszystkiego! Całkowite wykluczenie go z diety jest niemal niemożliwe.

Konopie pomagają! Jak zapewne wiecie związek chemiczny aktywny w konopiach zwany THC atakuje wszystkie zmutowane komórki w ciele wzmacniając jednocześnie te zdrowe. W ten sposób zwalcza raka oraz inne choroby. W ten sam sposób oczyszcza szyszynkę. Im bardziej zwiększa się spożycie THC tym lepiej ono działa. Zalecane jest używanie oleju konopnego w kuchni lub spożywanie go w surowej postaci. Jeżeli nie chcesz lub nie możesz używać konopi możesz stosować inne ziołowe lekarstwa. Jednym z nich jest kolendra.  Najlepiej jest spożywać ją w dużych ilościach na surowo, ale jeżeli wolisz możesz używać jej do gotowania lub parzyć z niej herbatę (w tym wypadku polecane jest dosładzanie miodem lub szybkie wypicie naparu po wystudzeniu ponieważ w tej postaci jest bardzo niesmaczna).

Rtęć
To kolejny wyjątkowo szkodliwy dla szyszynki związek. Nie pozwól aby dostał się do Twojego organizmu. Amalgamatowe plomby dentystyczne zwierają rtęć i są wysoce toksyczne dla szyszynki. Pozbądź się ich. Wszystkie szczepionki zawierają rtęć. Thimersal (środek konserwujący stosowany w szczepionkach) to metylek rtęci, który kiedy raz dostanie się do mózgu jest bardzo trudny do usunięcia. Unikaj jedzenia ryb oraz owoców morza takich jak krewetki. Mięso tuńczyka i delfina zawiera duże ilości rtęci – im większa ryba tym więcej rtęci znajduje się w jej tkankach. Żarówki energooszczędne zawierają rtęć w postaci gazu, który ulatnia się po jej rozbiciu. Należy uważać na tego typu żarówki, zwłaszcza w pomieszczeniu.
[color=#008000]Rtęć może zostać usunięta z organizmu za pomocą chlorelli (glon z gromady zielenic – składnik suplementów), trawy pszenicznej oraz spiruliny (algi). Ponadto, spożywana codziennie kolendra może usunąć rtęć z mózgu.[/color

Inne toksyny
Jeżeli coś jest toksyczne nie wprowadzaj tego do swojego organizmu. Toksyn znajdują się w  płynach do płukania ust, dezodorantach i odświeżaczach powietrza. Trujące substancje to sztuczne słodziki (aspartan), cukier rafinowany, phylenanine oraz wszystkie substancje z nr E od 1.     

Rozwój duchowy to nie tylko bujanie w obłokach. To dbanie o zrównoważony rozwój ciała fizycznego jak i duchowego. Kwintesencją optymalnego rozwoju jest zatem naturalne połączenie (zespolenie) ciała fizycznego z ciałem subtelnym (eterycznym, duchowym) i duszy w nas w jedną nierozerwalną całość.

Materiały źródłowe:
https://www.odkrywamyzakryte.com/szyszynka/
http://swiadomosc-ziemi.org/index.php/s ... apis-duszy
Załączniki
Zwapnienie szyszynki.jpg
Zwapnienie szyszynki.jpg (40.49 KiB) Przejrzano 457 razy
Ostatnio zmieniony 28 mar 2018, 21:07 przez ZbyniuRoksana, łącznie zmieniany 7 razy.

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1372
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Kryształowe Dzieci (Roksana)

Postautor: ZbyniuRoksana » 06 mar 2018, 13:36

Kryształowe dzieci to nasza przyszłość

Dzieci Kryształowe w znacznym stopniu różnią się od dzieci Indygo. Wynika to nie tylko z koloru aury (opalizująca, świecąca), ale również cech charakteru, postrzegania rzeczywistości i trudności w przebywaniu w naszej fizycznej przestrzeni.
Źródło wie, co zrobić, by wibracja ziemi i idące za nią zmiany miały również przełożenie na naszym bezpośrednim planie doczesnego życia. Indygo odpowiada za wywracanie do góry nogami wartości i systemowych rozwiązań, niewspółgrających z przyszłością naszej planety. Dzieci Kryształowe mają scalać na nowo wyłącznie te wartości i rozwiązania, które zawierają w sobie wyłącznie pozytywne wibracje, od przebaczenia, dobroci, wrażliwości i miłości, do wzajemności, bezinteresownej pomocy i wielu podobnych cech tak niepopularnych w dzisiejszym odhumanizowanym świecie.
Indygo w pewnym sensie są wywrotowe i trudno takie dzieci wychowywać. Właściwie takie dzieci nie wychowuje się, a prowadzi przez życie, bo podświadomie wiedzą i czują, jak chcą się rozwijać. Są anty do zastygłych ram i praw (nauka, religia, praca), gdyż podskórnie wiedzą, że to rodzi stagnację, a nie rozwój.
W pewnym sensie Dzieci Indygo mają za zadanie burzenia skostniałych praw i dogmatów, rozsypywanie ich, by Kryształowe Dzieci ze swoją niezłomną wolą w okazywaniu wartości płynących z serca, od Źródła, mogły od nowa, od podstaw budować coś piękniejszego i wspanialszego, bardziej elastycznego na bazie współgrania wszystkich istot zamieszkujących ziemię, w wzajemnym poszanowaniu z poziomu dobroci i szczerej miłości do wszelkiego stworzenia.
Dzieci Kryształowe są odwrotnością w zachowaniu i działaniu, jakim kierują się Indygo. Posiadają pewną wyjątkową zewnętrzną cechę – ogromne oczy od urodzenia z przenikliwym spojrzeniem, które trudno określić, gdy się im możemy przyjrzeć. Rodzice tych dzieci mogą mieć sporo niespodziewanych doświadczeń, odczuć wymykających się tzw. standardom, w których żyjemy. Są często nieprzygotowani na nowe niezwykle doświadczenia (choć nie musi to być regułą), jednocześnie zwiastujące, że ich dziecko od samego początku jest i pozostanie na swój sposób niezwykle wyjątkowe. Nie każdy rodzić jest wstanie sobie poradzić z taką zjawiskowością, która burzy pewien schemat ukształtowanego doczesnego życia.

Kilka przykładów z książki Dorren Virtue „Kryształowe Dzieci”
- moja trzyletnia córka Abbie wyróżniała się już od momentu swych narodzin. Zaraz po porodzie położono mi ja na piersi. Zostałam ogarnięta przez o wielkie silniejsze uczucia niż przy porodzie pierwszego dziecka. Kiedy popłakiwałam, Abbie złożyła rączki, splotła palce i po prostu wpatrywała się w moje oczy. W ogóle nie płakała! Pielęgniarki były mocno zaniepokojone. Byłam zaskoczona i niemal przerażona tym doświadczeniem. Czułam się, jakbym patrzyła w oczy starożytnej istoty. Abbie nie mrugała, tylko wpatrywała się we mnie. Zdecydowanie odczułam, że ona się ze mną komunikuje.
- pewna kobieta powiedziała, że podczas ciąży otrzymała szereg przekazów od swego nienarodzonego dziecka. "Dziecko wiele razy mówiło nam, że jest dziewczynką. My jednak z uporem nie dawaliśmy temu wiary. Podawała nam także dokładną datę swoich narodzin. W tym dniu rzeczywiście się urodziła".
- Kaitlyn urodziła się trzy i pół tygodnia wcześniej. Przez pierwsze trzy tygodnie spała prawie cały czas. Kiedy mijał jej szósty dzień życia (a powinna być jeszcze wtedy w moim łonie), po raz pierwszy stałam się świadoma jej szczególnej obecności i mocy. Tego dnia wbrew własnemu rozsądkowi posłuchałam rad innych ludzi, by częściej ją budzić. Kiedy lekko ją trącałam Kaitlyn spojrzała na mnie, oznajmiając swą moc, pewność i godność. W ten sposób przekazała mi, bym jej nie przeszkadzała i pozwoliła spać. Naprawdę poczułam, że tamtej nocy znalazłam się w obecności bóstwa".


Kryształowe dzieci otacza szczególna aura, jakby były dorosłymi w maleńkich ciałach. Moc, jaką posiadają od swoich narodzin, nie pochodzi od brutalnej i stanowczej siły, lecz od niezłomnej determinacji i krystalicznie czystych intencji.
Mają niezwykle osobowości o bardzo wrażliwej i uczuciowej strukturze, tak nieprzystającej do naszej, szarej rzeczywistości. Są zrównoważone, cieple, kochające, z ogromną dozą wyrozumiałości w sobie. Niestety, powyższe cechy nie są zbyt popularne w dzisiejszych realiach życia, dlatego tym dzieciom trudno zadomowić się chociażby w szkolnym rygorze, wśród rówieśników, często nie mających w sobie rozwiniętych, subtelnych cech. Przez to cierpią, nie rozumiejąc systemowych prawideł rządzących w szkolnej grupie rówieśników itp. Aby dostosować się do płytkości postrzegania i komunikacji (mają naturalne telepatyczne zdolności) późno zaczynają mówić, dopiero w 3-4 roku życia, w zależności od zastanego środowiska, otoczenia, choć nie jest to regułą. Posiadają naturalny kontakt z naturą i zwierzętami. Są twórcze. Ich naturalne zdolności telepatyczne pozwalają na naturalną łączność z przewodnikami i opiekunami ze sfery duchowej. Posiadają w sobie niezachwiany system tylko sobie znanych wartości opartych wyłącznie na pozytywnych intencjach. Dlatego też często jako jednostki, bywają odsuwane na margines życia, jako nieprzystosowane do systemowych norm i wartości.
Mimo tych trudności, zwłaszcza w wieku młodzieńczym, są przyszłością naszej planety, która zmierza do tzw. złotego wieku. Wraz z Indygo, Kryształowe Dzieci powoli tworzą nową jakość, opartą na działaniu i wrażliwości z pozycji serca. Wspólnie odmienią rzeczywistość naszej fizycznej przestrzeni. Już to czynią...
Załączniki
Kryształowe dziecko.jpg
Kryształowe dziecko.jpg (55.98 KiB) Przejrzano 403 razy
Ostatnio zmieniony 19 mar 2018, 20:00 przez ZbyniuRoksana, łącznie zmieniany 2 razy.

IwonkaZielonka
Sympatyk Forum
Posty: 48
Rejestracja: 19 paź 2016, 0:46
Lokalizacja: Wrocław

Re: Przebudzenie a proza życia...

Postautor: IwonkaZielonka » 07 mar 2018, 22:37

Ja to się mam. W jednym domu indygo i kryształ. Bunt i harmoniczna miłość. Ścieranie się wartości.Najpierw przeżywałam mega bunty na system, a teraz niedostosowanie i smutek, a zarazem piękno absolutnej wrażliwości , mądrości i miłości. Moje dziecko mnie uczy kosmicznych wartości, gania, upomina. A ja nie mogę nic powiedzieć, bo ma racje, hehe. Buntownik na szczęście już trochę się okiełznał. Pozostaje mi ufać Bogu, Wszechświatowi i zachować spokój.
<serducho> <serducho> Miłość, jedność, równość-podstawa dobrego bytowania <serducho> :)

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1372
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Księga duchów (Roksana)

Postautor: ZbyniuRoksana » 20 mar 2018, 17:48

Duchy – kim są?
Słowo „duch” oznacza tutaj indywidualne istoty bezcielesne, a nie powszechny pierwiastek inteligentny.


Callan Kardec a właściwie Hippolyte Leon Denizard Rival. Entuzjasta nauk ścisłych i humanistycznych. Poliglota świetnie mówiący po angielsku, niemiecku, hiszpańsku i niderlandzku. Wykładał fizykę, chemię, anatomię, astronomię. Naukowy umysł, będący absolutnym niedowiarkiem w zjawiska paranormalne, stworzył pierwsze pełnowartościowe pseudonaukowe kompendium wiedzy na temat świata duchowego. Pierwsze wydanie pochodzi z 18 kwietnia 1857!!!

Część I
Na początek wnioski z przeprowadzonych i usystematyzowanych badań (chronologicznie).
W drugiej części będą najciekawsze - bezpośrednie rozmowy z wyższymi istotami.

...Przebywa w nas istota niezależna od materii, która żyje nadal i po śmierci ciała...

...Bóg jest wieczny, niezmienny, niematerialny, jedyny, wszechmocny, ponad wszystko sprawiedliwy i dobrotliwy. On stworzył wszechświat, obejmujący wszystkie istoty ożywione, materialne i niematerialne...

...Istoty materialne należą, do świata widzialnego-materialnego, zaś istoty niematerialne do świata niewidzialnego czyli duchowego, tworzą świat duchów...

...Świat duchowy jest normalny, pierwotny, wieczny, który był przed światem materialnym i będzie po nim...

...Świat materialny jest podrzędny, mógłby przestać istnieć – nie musiałby istnieć, nie powodując tym samym zmiany istoty świata duchowego...

...Duchy przyoblekają się docześnie w materię – szatę przemijającą, a po jej odłożeniu, po tzw. śmierci ustaje niewola, a nastaje swoboda ducha...

...Dusza jest to duch wcielony, a ciało jego jest tylko szatą...

...Człowiek składa się z trzech części:
- z ciała materialnego, jako istność materialna podobna do wszystkich innych istot żywych, ożywionych tą samą siłą życiową-witalną
- następnie z duszy, czyli istoty niematerialnej czyli ducha wcielonego do materii
- z perispitu, który łączy duszę z ciałem pośredni czynnik między duchem a materią...

...Istota człowieka jest podwójna:
- swym ciałem materialnym należy do świata istot ożywionych, skąd czerpie swoje składniki przyrodnicze
- swą duszą zaś uczestniczy w przyrodzie duchów...

...Łącznik, czyli perispirit, który łączy ciało z duchem, jest jakby szatą na wpół materialną. Śmierć jest zrzuceniem najgrubszej szaty materialnej: duch zatrzymuje tylko szatę drugą, która tworzy dla niego ciało eteryczne, niewidzialne dla nas w stanie normalnym, może ono jednakże stać się w pewnych okolicznościach widzialne i zmaterializowane, jak się to dzieje przy jego przejawianiu się...

...Rozróżniamy różne kategorie duchów i różniące się stopniem rozwoju, inteligencji, doskonałości, wiedzy i moralności. Duchy niejako pierwszej klasy są istotami wyższymi, odznaczającymi się swoją doskonałością, uczonością, swoim przybliżeniem się do boskości, swoja czystością uczuć i swoja miłością dobra i bliźnich. Są one aniołami w prawdziwym tego słowa znaczeniu, lub inaczej – duchami czystymi...

….Wszystkie duchy doskonalą się, przechodząc wciąż rozliczne stopnie hierarchii duchowej. Doskonalenie to dokonuje się przez kolejne wcielenia – zrodzenie się, które jest dla jednych pokutą za dawne winy, dla innych szczególnym posłannictwem. Żywot materialny jest zawsze szkołą, doświadczeniem, powtarzającym się tak długo, aż duch dostąpi doskonałości absolutnej, bezwzględnej...

...Duch upadły w materii, musi się wcielać wielokrotnie, wynika z tego, że wszyscy żyliśmy już wiele razy na ziemi i że przeżyjemy jeszcze wiele żywotów, mniej lub więcej doskonałych, już to tu na ziemi, już to na innych światach...

...Przymioty człowieka są przymiotami ducha w ciało nasze wcielonego; tedy dobry człowiek jest wcieleniem ducha dobrego, zły człowiek natomiast wcieleniem ducha dotąd nieoczyszczonego...

...Dusza posiada swoją indywidualność – osobowość przed wcieleniem i zachowa ją także po odłączeniu się od ciała...

...Przy wstąpieniu do świata ducha, dusza spotyka wiele osób, które na ziemi znała, a wszystkie poprzednie żywoty i wszystko dobro i zło popełnione przychodzi jej na pamięć i przejawia się jej jak obrazy w zwierciadle...

...Duch wcielony podlega wpływom materii. Człowiek, przemagający ten wpływ, zbliża się do dobrych duchów, z którymi złączy się w swoim czasie. Kto daje się opanować swoim złym namiętnościom, kto szuka zadowolenia tylko w zaspokajaniu niskich chuci, ten zaniża się do duchów nie oczyszczonych, ulegając popędom zwierzęcym...

...Duchy wcielone przebywają na rozlicznych światach w kosmosie. Duchy niewcielone – wędrujące, nie przebywają w pewnych określonych krainach:
- bytują one wszędzie we wszechświecie i w pobliżu nas
- widzą nas i stykają się z nami bez ustanku
- jak liczne roje narodów uwijają się koło nas i uczestniczą w naszym życiu i pracy...

...Duchy bez ustanku wpływają na życie i losy ludzkości, i na świat fizyczny, na nasze myśli i materię, tworząc poniekąd przyczynę całego mnóstwa zjawisk dotąd niewyjaśnionych lub fałszywie tłumaczonych...

...Moralność wyższych duchów na najwyższej zasadzie ewangelii Chrystusowej:
- czynić innym to, co chcemy, aby i oni nam czynili
- czynić dobro, a unikać zła.
Człowiek znajduje w tych zasadach powszechne prawo, które przejawia się w najniepozorniejszych drobnostkach...

...Nauczają nas, iż nie ma grzechu, który by nie mógł być dopuszczony lub odpokutowany. Człowiek znajdzie do tego w różnych żywotach odpowiednie środki, ułatwiające mu według jego życzenia i sposobu postęp naprzód na drodze do doskonałości, co jest jego istotnym celem...

...Co nazywamy rozumem, jest często pychą, a kto uważa się za nieomylnego, uważa się za równego Bogu...

...Wyższe duchy przychodzą tylko do poważnych środowisk pracy, mianowicie tam, gdzie panuje spokój, jednomyślność i zgodne dążenie do dobra...

...Dla wyższych duchów myśl jest wszystkim – forma niczym...

...Duchy są niematerialne, ich mowa jest prędka jak myśl, gdyż jest to właśnie tylko myśl, która się bezpośrednio przejawia, przy porozumiewaniu się z nami jest dla nich wielce nieprzyjemną i uciążliwą posługiwać się niedoskonałymi i przewlekłymi formami ludzkiej mowy, zwłaszcza wobec ubóstwa wyrazów dla poszczególnych myśli...
Załączniki
ksiega-duchow-allan-kordec.jpg
ksiega-duchow-allan-kordec.jpg (48.89 KiB) Przejrzano 323 razy

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1372
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Księga duchów II (Roksana)

Postautor: ZbyniuRoksana » 26 mar 2018, 19:42

Duchy – kim są?
Słowo „duch” oznacza tutaj indywidualne istoty bezcielesne, a nie powszechny pierwiastek inteligentny.



Część II
Bezpośrednie rozmowy z wyższymi istotami.


- Co to jest Bóg?
„Bóg jest inteligencją najwyższą, pierwszą przyczyną wszechrzeczy”.


- Co należy rozumieć przez nieskończoność?
„To, co nie ma początku, ani końca. Niepojęte wszystko, co jest niepojęte, jest nieskończone”.

- Czy człowiek może pojąć wewnętrzną istotę boskości?
„Brak mu do tego odpowiedniego zmysłu”.

- Czy będziemy kiedyś mogli zrozumieć tajemnicę Boskości?
„Dopiero po uwolnieniu ducha waszego spod ciężaru materii i po przybliżeniu się do Boga przez wasze udoskonalenie, ujrzycie Go i zrozumiecie”.

- Czy człowiek może poznać początek wszechrzeczy?
„Nie, bowiem w waszym grubo materialnym świecie nie jest to możliwe”.

- Czy człowiek przeniknie kiedyś te tajemnice?
„Zasłona tajemnicy odchyla się dla człowieka w miarę tego, jak on się oczyszcza, wyzwala z materii i doskonali – gdyż obecnie brak mu do tego odpowiednich zmysłów”.

- Czy poza obrębem dociekań naukowych może człowiek otrzymać wiadomości wyższego rzędu o sprawach niedostępnych dla poznania drogą zmysłów?
„Tak, gdy Bóg uzna za stosowne, może objawić to, czego nauka nie potrafi zbadać. Z tego to źródła czerpie człowiek w pewnych granicach wiadomości o swej przeszłości i o swoim przeznaczeniu na przyszłość”.

- Co to jest duch?
„Inteligentna podstawa świata. W waszym języku w ogóle trudno określić istotę ducha. Dla was jest niczym, ponieważ nie jest czymś uchwytnym”.


- Czy duch to jest to samo, co inteligencja?
„Inteligencja jest zasadniczym przymiotem ducha, ale jedno zlewa się z drugim wspólnym początku tak, że dla was są tym samym”.

- Czy możemy pojąć ducha bez materii, a materię bez ducha?
„Tak, jest myślą”.

- Czy istnieje jakaś próżnia w przestworzach wszechświata?
„Nigdzie! To, co zdaje się wam próżnią, jest wypełnione materią nieuchwytna dla waszych zmysłów i przyrządów”.

- Czy możemy zbadać okres zjawienia się człowieka i innych tworów żyjących na ziemi?
„Nie, wszystkie wasze obliczenia są mylne”.

- Czy ród ludzki miał początek w jednym człowieku?
„Nie, ten którego nazywacie Adamem, nie był ani pierwszym, ani jedynym, który żył na ziemi”.

- Czy możemy zbadać, kiedy żył Adam?
„Około 4000 lat przed Chrystusem. Człowiek, którego pamięć zachowała się pod imieniem Adama, był jednym z tych, którzy przeżyli jeden z wielkich kataklizmów, jakie w różnych epokach zmieniały powierzchnie kuli ziemskiej. Adam był ojcem jednego z plemion, zamieszkujących naszą ziemię”.

- Czy wszystkie światy unoszące się we wszechświecie są zaludnione?
„Tak i człowiek na tej ziemi jest daleki od tego, by być pierwszym pod względem inteligencji, dobroci i doskonałości wśród istot, zamieszkujących wszechświat. Jaka to pycha i zarozumiałość sądzić, że nieskończenie rozległy wszechświat z niezliczonymi, ogromnymi globami jest stworzony tylko dla człowieka. Bóg zaludnił światy istotami żyjącymi, które wszystkie przyczyniają się do osiągnięcia celu naznaczonego przez Opatrzność. Wierzyć, że istoty zamieszkujące tylko wasz glob ziemski w ogromie całego wszechświata, byłoby powątpiewać o mądrości Boga, który nic zbytecznego nie stworzył. Bóg zakreślił innym światom ważniejsze zadania, niż oświetlać waszą noc i pieścić wasz wzrok. Nic zresztą, ani położenie ziemi, ani objętość, ani skład fizyczny, nie świadczy o tym, że tylko ona miała być zaludniona z wykluczeniem tylu milionów światów podobnych”.

- Czy budowa fizyczna różnych światów jest taka sama?
„Nie, one nie są w zupełności do siebie podobne”.

- Czy światy najbardziej oddalone od słońca, są pozbawione światła i ciepła, ponieważ słońce zjawia się im tylko jako gwiazda niepokaźnej wielkości?
„Czy sądzicie, że nie ma innych źródeł światła i ciepła niż słońce? I czy za nic macie elektryczność, która na pewnych światach odgrywa nieznaną wam rolę, o wiele ważniejszą niż na ziemi? Warunki konieczne dla życia istot zamieszkujących różne światy powinny być zbliżone do warunków środowiska, w którym mają żyć. Światy te mogą posiadać same w sobie dosyć światła i ciepła potrzebnego dla ich tworów.

- Co jest przyczyną śmierci istot organicznych?
„Wyczerpanie ich organów”.

- Czy można porównać śmierć do wstrzymania ruchu w zepsutej maszynie?
„Tak jest, jeśli maszyna źle zestrojona – pęknie sprężyna poruszająca. Jeśli ciało choruje – zanika życie”.

- Co się stanie z materią i siłą życiową istot organicznych po ich śmierci?
„Materia się rozkłada i wchodzi w skład nowych tworów przez wdech, wchłanianie itp. Siła życiowa wraca do swego źródła.

- Czy prawdą jest, że zdolności instynktu zmniejszają się w tej samej mierze, jak przybywa intelektualnych?
„Nie, instynkt istnieje ciągle, ale człowiek go zaniedbuje. Instynkt może prowadzić także do dobrego, ba, on was zgoła zawsze prowadzi, częstokrotnie pewniej niż rozum”.

- Dlaczego rozum nie jest zawsze przewodnikiem nieomylnym?
„Byłby nieomylny, gdyby nie był skażony złym wychowaniem, pychą i egoizmem. Instynkt nie rozważa, rozum zostawia człowiekowi wolny wybór i wolną wolę.

...Instynkt jest inteligencja nierozwiniętą, która odróżnia się od inteligencji tym, że czyny instynktu są zawsze odruchowe, podczas gdy czyny inteligencji są wynikiem rozważania i kombinowania...

- W jaki sposób określicie nam istotę duchów?
„Duchy są inteligentnymi istotami stworzenia. Zamieszkują wszechświat poza światem materialnym.

- Ponieważ istnieją we wszechświecie dwa powszechne pierwiastki – inteligentny i materialny, czy więc duchy są stworzone z pierwiastka inteligentnego?
„To jest oczywiste. Duchy są indywidualizacją pierwiastka inteligentnego, podobnie, jak ciała są indywidualizacją pierwiastka materialnego.

- Czy duchy są stwarzane nieustannie, lub czy stało się to tylko na początku wszech czasów?
„Nieustannie, to znaczy, ze Bóg tworzy nieustannie”.

...Duchy są bezcielesne, gdyż istota ich różni się od wszystkiego, co my znamy pod mianem materii. Naród niewidomy nie miałby słów na określenie pojęcia światła i jego działania. Ślepy od urodzenia twierdzi, że wszystkie wrażenia i pojęcia otrzymuje słuchem, smakiem, powonieniem i czuciem. On nie pojmie rzeczy, dla których nie posiada zmysłu. Tak samo i my jesteśmy prawdziwymi ślepcami dla pojęcia istot nadludzkich. Możemy je określić tylko przez porównania zawsze niedoskonałe, lub przez wysiłek naszej wyobraźni.

Fragmenty dot. ww. tematu z książki "Księga duchów" Callana Kardeca.
Załączniki
Dusza ciało.jpg
Dusza ciało.jpg (18.37 KiB) Przejrzano 268 razy
Ostatnio zmieniony 23 kwie 2018, 14:04 przez ZbyniuRoksana, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
ZbyniuRoksana
Złoty Użytkownik
Posty: 1372
Rejestracja: 17 kwie 2016, 9:13
Lokalizacja: Gdynia

Księga duchów III (Roksana)

Postautor: ZbyniuRoksana » 08 kwie 2018, 19:14

Duchy – kim są?
Słowo „duch” oznacza tutaj indywidualne istoty bezcielesne, a nie powszechny pierwiastek inteligentny.



Część III
Bezpośrednie rozmowy z wyższymi istotami.


- Czy duchy tworzą świat osobny, różny od tego, w którym żyjemy?
„Tak jest, istnieje świat duchów, czyli inteligencji bezcielesnych”.

- Czy duchy przebywają w pewnej określonej i ograniczonej krainie przestworzy?
„Duchy są wszędzie, przestwór nieskończony jest nim napełniony. Są bez ustanku koło was, pilnują was i wpływają na was bez waszej wiedzy, bo duchy są jedną z sił przyrody i narzędzi, którymi Bóg się posługuje do wykonywania swoich zamierzeń opacznościowych. Wszystkie mogą być wszędzie, albowiem mniej doskonałym dostęp do pewnych krain jest niedozwolony”.


- Czy duchy mają pewne określone, ograniczone kształty?
„Dla waszych oczu nie, ale dla naszych tak. Jest to, jeżeli chcecie, płomień, światłość, lub jakaś iskra elektryczna.”.

- Czy ten płomień lub ta iskra ma jakieś kolory?
„Dla was mieni się według stopnia oczyszczenia ducha od ciemnego aż do blasku rubinu. Zwyczajnie wyobrażają duchy wyższe z płomieniem lub gwiazdą na czole. Jest to symbol, który przypomina istotną naturę duchów. Umieszczają go nad głową, ponieważ tam jest siedlisko inteligencji”.

- Czy materia stanowi przeszkodę dla duchów?
„Nie, one wszystkie przenikają. Powietrze, ziemia, woda i ogień są dla nich jednakowo dostępne jak eter”.

- Czy duch we właściwym znaczeniu jest niematerialny, czy jest otoczony jakąś substancją?
„Duch jest otoczony substancją dla was powiewną, ale dla nas jeszcze dość zagęszczoną. Jest ona jednak na tyle powiewna, by się mogła unosić w powietrzu i przenosić, gdzie zechce. Podobnie jak zarodek owocowy jest otoczony błonką zarodkową, tak samo duch otoczony jest pewnego rodzaju powłoką, czyli szatą”.

- Czy ta pół materialna powłoka ducha przybiera pewną określoną postać i czy staje się widzialna?
„Tak jest, przybiera postać dowolną i tak wam się zjawia, niekiedy we snach, niekiedy w stanie czuwania, przyjmując kształty widzialne, a nawet namacalne”.

- Co to jest dusza ludzka?
„Duch wcielony”


- Czym była dusza przed wcieleniem?
„Duchem, bezcielesną istnością inteligentną zamieszkującą świat niewidzialny”.

- Czy jest w człowieku coś jeszcze oprócz duszy i ciała?
„Jest jeszcze łącznik, który łączy duszę z ciałem”.

- Jaką naturę ma ten łącznik?
„Pół materialną, to jest pośrednią między duchem i ciałem. On to umożliwia duchowi oddziaływanie na materię i na odwrót.

...Człowiek składa się zasadniczo z trzech części:
- z ciała istoty materialnej, analogicznej do ciał zwierząt i ożywionej tą samą siłą życiową
- z duszy, czyli ducha wcielonego, dla którego ciało jest mieszkaniem
- z pośredniego łącznika, czyli perispritu – czynnika pół materialnego, który łączy duszę z ciałem.

- Co się dzieje z duszą w chwili śmierci?
„Staje się na powrót duchem, to jest, wraca do świata ducha, który czasowo opuściła”.

- Czy dusza nie zabiera stąd niczego?
„Nic innego, niż pamięć i życzenie przejścia do lepszego świata. To opamiętanie się jest pełne słodyczy lub goryczy, według tego, jaki żywot spędziła, a czym jest czystsza, tym lepiej pojmuje nicość rzeczy, które zostawiła na ziemi”.

- W jaki sposób należy pojmować żywot wieczny?
„Życie ducha jest wieczne, żywot ciała przejściowy i przemijający”.

- Czy odłączenie się duszy od ciała jest bolesne?
„Nie zawsze, my przez ciało często cierpimy bardziej niż za życia, niż w chwili śmierci. Cierpienia, które pojawiają się niekiedy przy śmierci, są rozkoszą dla niejednego ducha, wyzwalającego się z materii, gdy widzi, że przychodzi koniec jego wygnania”.

- W jaki sposób odłącza się dusza od ciała?
„ Gdy rozwiążą się lub zerwą więzy, które ją trzymały, uwolni się”.

- Czy odłączenie jest natychmiastowym i gwałtownym przejściem? Czy jest między życiem a śmiercią naznaczona jakaś granica?
„ Nie, dusza wyzwala się powoli i nie odlatuje jak ptak, którego wypuszczono na wolność.

...Duch za życia złączony jest z ciałem pół materialnym perispritem. Śmierć niszczy jedynie ciało, ale nie ową pół materialną powłokę, która odłącza się po skończeniu życia organicznego. Odłączenie się perispritu w chwili śmierci nie jest nagłe i zupełne, lecz dokonuje się powoli z bardzo różną szybkością. U niektórych ludzi dzieje się to dość szybko i można rzec, że chwila śmierci, choćby trwała kilka godzin, jest zarazem i wyzwoleniem tegoż. Lecz u innych, zwłaszcza u tych, których żywot był całkiem materialny i zmysłowy, odłączenie dokonuje się nie tak szybko i trwa częstokrotnie całe dnie, tygodnie i miesiące, chociażby ciało nie miało najmniejszych zdolności do życia. I w rzeczywistości, czym bardziej złączył się duch z materią, tym trudniej mu wyzwolić się z niej, podczas gdy praca umysłowa i etyczna, wzniosłość myśli i dążeń już za życia na ziemi przygotowują owo wyzwolenie, a gdy śmierć nadejdzie – nastąpi odłączenie prawie natychmiast.

- Czy duch po odejściu w zaświaty spotyka od razu tych, których znał na ziemi, a umarli przed nim?
„Często przychodzą, by przywitać go przy powrocie do świata ducha i pomagają mu przy wyzwoleniu się z materii. Znajdzie tam też wiele innych, których stracił z oczu podczas bytowania na ziemi”.

- Czy dusza przechodzi więcej żywotów cielesnych?
„Tak jest, wszyscy mamy już więcej żywotów za sobą”

- Jaki jest cel reinkarnacji?
„ Odpokutowanie i postępowa poprawa.

- Czy poczet żywotów cielesnych jest ograniczony, czy też duch będzie się wcielał w nieskończoność?
„Gdy się oczyści ze wszystkich brudów, wówczas nie potrzebuje już dalszych żywotów cielesnych”

- Czy wszystkie nasze wcielenia dokonują się tu na ziemi?
„Nie, lecz na różnych światach. Wcielenie na naszej ziemi jest jednym z najbardziej materialnych i najbardziej oddalonych od doskonałości”.

- Czy duchy mogą wcielać się na niższym świecie, niż ten, na którym ostatnio żyły?
„Tak jest, jeśli mają wykonać jakieś posłannictwo w celu przyspieszenia tam postępu. W takim przypadku przyjmują radośnie wszelkie utrapienia żywota tamtejszego, ciesząc się, że mogą tam podać środki i wskazać drogi do dalszego postępu”

Fragmenty dot. ww. tematu z książki "Księga duchów" Callana Kardeca.
Załączniki
Swiat duchów....jpg
Swiat duchów....jpg (136.72 KiB) Przejrzano 174 razy
Ostatnio zmieniony 23 kwie 2018, 14:05 przez ZbyniuRoksana, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Blog.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron